Po ostatniej nie udanej relacji, zresztą opisywanej tu na forum, zacząłem czytać o technikach uwodzenia itd. Oglądając film na ten temat, natknąłem się na określenie "miły gość=przydatny frajer, z którego nie będzie kandydata na chłopaka".
Trochę mi to zburzyło moje wyobrażenie na ten temat. Dla mnie, jeżeli laska, dziewczyna, kobieta nie ważne w jakim wieku prosi o pomoc, lub widzę że takowy ma, to o ile nie spieszę się po odbiór wygranej z totolotka to staram się pomóc.
.
Jako kobieta proszę Cię nie idź drogą " technik uwodze nia..Potem świat się roi od macho brodaczy, którzy chodzą na cross fit a jak trzeba pomóc żeby koło wymienić to odwracają wzrok w druga stronę. To jest właśnie męskie, ze potrafisz jak fscet stanąć na wysokości zadania, pomóc nie oczekując nic w zamian.
Są różne kobiety i uwierz mi , że prędzej czy później jakas doceni Twój charakter i kulturę oaobista. Najważniejsze to być sobą.