Ela210 napisał/a:Ale mam do Was dziewczyny pytanie, skoro stanowicie taki zgodny głos w tej sprawie- czy gdyby sytuacja wyjazdu dotyczyła dobrze zarabiajacej specjalistki od IT, która zwiazała się z zarabiajacym krocie biznesmenem, to powinna zrezygnować z wyjazdu światecznego, bo tak uwaza jego 22 letnia córka?
Czy po prostu uważacie że mężczyźnie nie wypada, a kobiecie tak?
Dobrze zarabiającą specjalistkę od IT powinno również być stać na ekskluzywne wakacje - lub na świadomość, że chwilowo jej nie stać, więc nie jedzie - nie sądzisz? Jakie znaczenie ma tu płeć? Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to to, że taka specjalistka po rozwodzie, który wykończyłby ją finansowo, ogarnęłaby się raz dwa, nie żądając pomocy. Ale to i tak stereotyp, bo przecież kobiety też bywają różne 
Tu nie chodzi o to, że Autor ma zrezygnować z wyjazdu. Jeśli się dogadał z partnerką na taką formę "pożyczki", to przecież jest ok. Tu chodzi o to, że on jest ciężko zdziwiony, że dla niego pożyczka, a dla córki darowizna - i jak długo to jeszcze będzie trwało, bo przecież on by chciał kasę partnerki na wyłączność... a powtórzę, 22-letnia córka to już nie jest małe dziecko i widzi więcej, niż nam się tu może wydawać, zwłaszcza, że może partnera matki obserwować w codziennych sytuacjach. Np. na zakupach "technicznych".
Swoją drogą, nadal zachodzę w głowę, co też to może oznaczać, te zakupy techniczne
Ale pewnie się już tego nie dowiemy.
I jeszcze jedno - masz rację, że o małżeństwie Autora wiele nie wiemy. ale możemy sobie poskładać - żona nie pracowała, jeździła z synem do sanatorium. Dla mnie oznacza to, że syn wymagał specjalnej opieki, bo nawet dzieci w wieku przedszkolnym mogą jeździć do sanatorium same, są dla nich specjalne przedszkolne grupy - a wiem to na pewno, bo moja kuzynka właśnie jako taki wychowawca grupy przedszkolnej w sanatorium pracuje. Jedynie dzieci, które np. nie chodzą, jadą do sanatorium z rodzicem/opiekunem. Z innych informacji Autora wynika jednoznacznie, że "prawnik mu doradził zwiększyć koszty" - a z jakiego powodu? Żeby sąd orzekł niższe alimenty - bez znaczenia, czy na żonę, czy na samo dziecko... resztę niestety można sobie "dośpiewać" i ta reszta nie wygląda korzystnie dla Autora.