Moje pytanie o wklejaniu obrazków kieruję do Iryski, która jak widzę jest mistrzynią, ale ja proszę o instrukcję łopatologiczną, bo książkowo zupełnie nie kumam.
67 2010-11-25 21:17:21 Ostatnio edytowany przez Iryska (2010-11-25 21:19:19)
![]()
Witam Meggy,
ja też mieszkam w Środmieściu, niedaleko Nowowiejskiej.
Jak przenosić obrazki na forum?
Znależć w necie obrazek, zapisać go na pulpicie lub w "moje obrazki".
Wejść na tinypic.com, kliknąć "przeglądaj" i wybrać zapisany obrazek.
Pokaże się ramka z czarnym napisem trzeba go powtórzyć pod spodem i kliknąć na dole.
Jeśli jest dobrze to pokaże się po prawej stronie miniaturka obrazka, a obok niego linki, klikasz na drugi od góry, on się ma zaczernić wtedy wybierasz "kopiuj" i już masz go zapisanym.
Na forum, w okienku gdzie piszesz tekst robisz kopiuj-wklej i pokazuje się ten link.
Po zatwierdzeniu będzie ten obrazek.
Jeśli Ci się nie uda skontaktuj się ze mną mailowo, możemy sie umówić, osobiście Ci pokażę.
Jak daleko masz do biblioteki przy ul. Wyszyńskiego (na rogu z ul.Prusa)? Możemy tam się spotkać.
Mają komputery i tam też mogę Ci wszystko pokazać.
A teraz zapraszam młode duchem i ciekawe swiata wrocławianki na zajęcia kolażowe w w.w. bibliotece, które sama poprowadzę, wystarczy wziąć ze sobą nozyczki:

Witaj wieczorową porą Irysko
Bardzo Ci dziękuję za klarowny opis i za czas, który mi poświeciłaś.
Na Nowowiejskiej jest mój dom rodzinny, tam mieszkają moi rodzice i starsza siostra z rodziną. Ja z mężem kupiliśmy mieszkanie też w Środmieściu, ale bliżej Nadodrza w plombie. Irysko do biblioteki przy Wyszyńskiego mam dość daleko i pracuję, mam wolne tylko niedziele. Ale tak sobie pomyślałam, że moja siostra strasznie się nudzi, bo już jest na emeryturze i może kiedyś umówiłabym ją z Tobą. Zawsze była bardzo aktywna, a od roku wpadła w jakiś marazm i trudno ją nawet na wycieczkę wyciagnąć z domu.
Nie przeczytałam jeszcze całego Twojego bloga, ale po pierwszych wpisach widzę, że masz różne pasje i Cię nosi, może moja siostra też złapałaby jakiegoś bakcyla i ruszyła tyłek z domu.

Meggy
jestes bardzo zdolna, że tak szybko zlapalaś wstawianie obrazków. Gratuluję! Nie ma to jak młody mózg ![]()
Na @ wyslałam propozycję dla Twojej siostry już na jutro, a takze na środę, pozdrawiam I.

Witajcie miłe Wrocławianki
Zimno, śnieżno, to zapraszam Was na Jarmark Bożonarodzeniowy na wrocławskim Rynku.
Kiedyś zazdrościłam Niemcom tych jarmarków, a teraz my też mamy swój. Wczoraj rozgrzerwaliśmy się grzanym winkiem.
Jutro na Rynku ma być wielki koncert, który transmitowany będzie na żywo w Polsacie, ale my odpowiednio się ubierzemy i pójdziemy na Rynek. Z mojego domu idę pieszo 10 minut do Ratusza. Auto zostawimy, bo problem z parkowaniem i wogóle śnieg wszędzie.
Witam Cię miła Irysko
Sorry, że dopiero teraz odpisuję. Moja siostra zaszyła się w domu jak niedźwiedź i tam przeczeka zimę mroźną. Dopiero po roztopach będzie ją można gdzieś wypchnąć do ludzi.
Irysko mam do Ciebie pytanie.
Taki ciekawy wątek założyła "dru", był odzew. Wiele wrocławianek [ i nie tylko] zainteresował temat i o dziwo, umarł.
Czy nie uważasz, że warto byłoby go reaktywować? Wrocław, to takie piękne miasto, tyle się w nim dzieje, a niektóre dziewczynki znają tylko galerie handlowe.
To napewno jest modny sposób na spędzenie wolnego czasu, ale trzeba im pokazać inne formy wypoczynku i kultury w naszym mieście. Co o tym sądzisz? Czy możesz się w to zaangażować? Teraz są długie zimowe wieczory. Ja znalazłam bardzo dużo ciekawych zdjęć w internecie i mogę je tu powklejać dodając komentarz. Myślę, że np dla "berberitz" lub "Nostry", które nie mieszkają w Polsce oraz osoby, którzy nie mają możliwości objazdu po kraju, będzie to uczta dla oczu i przybliży nasze miasto. Może niektórych zachęci do odwiedzin?
Tyle mamy negatywnych informacji w necie, narzekania, opluwania. Nie potrafimy się cieszyć, dostrzegać zmian na plus...szkoda życia.
Ja postaram się wygospodarować czas, żeby codziennie tu być aktywną, Ciebie też zachęcam, a może jeszcze inne Krajanki się dołączą.
Pozdrawiam

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu.
Bardzo atrakcyjne budki ustawione wzdłuż po obu stronach ulicy Świdnickiej [od przejścia] i skręcające do Ratusza. Szkoda jedynie, że tak mało jest towarów typowo światecznych, tak mówią malkontenci. Ale proszę pamiętać, że święta, to też czas prezentów. I tu można wybrać jakieś drobiazgi [ i nie tylko], którymi obdarujemy swoich najbliższych. Jest Bajkowy Lasek, który stanowi atrakcje dla naszych milusińskich. Można się posilić czymś na gorąco, ale największe "powodzenie" ma grzane wino.
Widziałam w Niemczech takie jarmarki, ale nasz jest fajniejszy, atrakcyjniejszy. Troszkę ceny tu niewspółmierne do naszych dochodów no ale drożyzna jest w całym naszym kraju.

Tutaj są nasze wrocławskie renifery z jarmarku. W głębi widać tylne ścianki budek handlowych. Reniferki są też ulubioną atrakcją milusińskich.

Tutaj jest domek krasnali, które są symbolem Wrocławia, więc nie mogło ich zabraknąć na jarmarku.
Już kończy mi się przerwa, muszę wracać do pracy. Jak mi czas pozwoli, to wieczorem, gdy mąż i córka będą już w pościeli, ja tu wpadnę na moment. Może Iryska, lub ktoś inny dorzuci jakieś wieści, wklei obrazek, lub doda komentarz?
meggy, jaki koncert??:) Chętnie się wybiorę
)
![]()
Bylam w czwartek w naszym rynku i BARDZO mi się nie spodobaly zwaly śniegu wszędzie leżące. Koszmarnie się tam chodzi. Taka zaniedbana wiztówka miasta.
Przecież handlowcy z kramów placą niemałą kasę za pozwolenie sprzedawania więc należy się im odrobina komfortu. Kupującym też. Ja przemoczylam buty i skarpety.
Nie lubię, od dawna, wladz naszego miasta.
Zamiast stawiać kolejne fontanny powinni tryskać bardziej pożytecznymi pomyslami.
A z jednego z domków bajkowych pan nie oglądając się na nikogo szuflą zwalał śnieg.
Co sobie mysli zaśnieżony hrabia o naszych służbach porządkowych?

Witajcie
Do Karlayn i innych zainteresowanych dzisiejszym koncertem.
Doda, Ania Wyszkoni, Ewa Farna, Volver, Kombii, Afromental, Pectus, Stachurski, Mrozu i Robert M. wystąpią w sobotę na wrocławskim Rynku. Zagrają na koncercie "Muzodajnia Gwiazd", współorganizowanym przez telewizję Polsat (będzie go ona także transmitować na żywo).
Zabawa, na którą wstęp jest wolny, rozpocznie się o godz. 20 i potrwa do 22. Scena, tradycyjnie, stanie w północno-zachodnim narożniku Rynku, przy kamieniczkach Jaś i Małgosia. Do strefy dla publiczności można się dostać czterema wejściami. Dwa będą otwarte od strony pl. Solnego, a dwa - naprzeciwko poczty. Na imprezę nie można wnosić alkoholu.
Irysko z tym odśnieżaniem masz całkowitą rację.
Ja wczoraj pieszo przemierzałam też moje osiedle [śródmieście], robiąc małe zakupy. Nogi sobie wykręcałam na tych chodnikach. Są miejsca, gdzie jest posprzątane, posypane, a troszkę dalej, gdzie już zaczyna się następna kamienica, horror.
Na ten temat można długo dyskutować.
Dziś na Rynku jest koncert, mam nadzieję, że będzie odśnieżony.

W Muzeum Architektury przy ul. Benedyktyńskiej otwarto targi pt. Wrocławskie Promocje Dobrych Książek. Można nabyć taniej ulubione pozycje, które będą prezentem mikołajkowym i pod choinkę. Tergi potrwają do niedzieli, 5 grudnia.
Dziś mamy z mężem wolny dzień i chętnie się tam wybierzemy.
W poniedziałek 6 grudnia wrocławskie MPK przygotowało, tak jak w ubiegłym roku, słodycze dla swoich pasażerów. Kierowcy autobusów i motorniczowie w tramwajach będą rozdawać cukierki.
Studenci wrocławskiej ASP również zorganizowali kiermasz swoich prac, które po niskiej cenie mogą być prezentem mikołajkowo-choinkowym. Kiermasz czynny do 20 grudnia w godzinach 12-18 w budynku przy Placu Polskim. Też się dziś tam wybierzemy. Pogoda jest bardzo fajna, słoneczko przyświeca, mróz niewielki.
![]()
Witaj Meggy ![]()
Jeśli sobie cos przypomnisz to możesz swój wpis edytować i dopisać, tak jest zalecane w "Regulaminie" tego forum.
Dzzisiaj rynek odśnieżony, byłam na promocji książki dziennikarki radiowej Marri Woś,
opisalam to na kocim blogu, wystarczy KLIK w dolny podkreślony link. ![]()
Serdecznie zapraszam.
Oto jak było dzisiaj w centrum Wroclawia:


Witaj Irysko i inne Wrocławianki
Wczoraj też odwiedziliśmy Rynek, kilka wystaw i kiermaszy, ale koncert oglądaliśmy już w telewizji.
Dziś jest wiele imprez mikołajkowych, to planujemy po obiedzie gdzieś się wybrać.
Chodzimy pieszo, bo do Rynku mamy blisko, ale te nieposprzątane, z brudnym, zalegającym śniegiem chodniki mnie denerwują. Nawet butów porządnych nie mogę założyć..Gdzie te służby porządkowe i gospodarze posesjii?
Życzę miłego popołudnia i odwiedzin św. Mikołaja z workiem prezentów.

![]()
Jeśli komuś się wydaje, że Wrocław jest dobrze zarządzanym miastem
to niech się przejdzie naszymi chodnikami.
Od kilku dni codziennie mam przemoczone, mimo pastowania, buty.
A tak wygląda chodnik jakim dzisiaj szłam od przystanku tramwajowego, śliczny - prawda?:


Witam z zaśnieżonego Wrocławia.
Wczoraj tak ładnie posprzątano chodniki, a dziś znowu napadało.
Wkleję parę zdjęć z Jarmarku Bożonarodzeniowego, może ktoś w weekend wybierze się tam na zakupy prezentów pod choinkę.

W poniedziałek przyjechała do nas koleżanka, która mieszka na stałe w Danii i bardzo chwaliła atmosferę naszego miasta.

Ona zachwycała się korzystnymi zmianami, a ja narzekałam na nieuprzątnięte chodniki.

Koleżanka mi zarzuciła malkontectwo. Stwierdziła, że my nie potrafimy się cieszyć, że wszędzie widzimy jakiś podstęp. Przecież nigdzie nie jest idealnie i każdy powinien się dostosować do warunków pogodowych, a nie odwrotnie.

Przekonywała mnie, że gdy jest śnieg i mróz, powinnam oprócz ciepłego futerka, czapki, rękawiczek i szala zadbać o właściwy dobór obuwia. Gdy jest ślisko, założyć buty antypoślizgowe, gdy śnieg się topi, to odpowiednie będą gomowane, żeby nie przemoczyć skarpet. A eleganckie kozaki, na obcasie zakładać wtedy, gdy śnieg zniknie z chodników. I wtedy, gdy strój i obuwie dostosuję do warunków, zapomnę o problemie, a będę się cieszyć i dostrzegać to co ona.

Przyznaję, że było mi trochę głupio...dobrze, że ona jest Polką i zna naszą mentalność. Choć po wielu latach pobytu w innym kraju, zmieniła swoje myślenie, dlatego tak zareagowała. Dla mnie, ta jej wizyta była bardzo cenna, wiele mnie nauczyła.

Od dziś postanowiłam wozić w aucie drugie obuwie, śniegowce. Koniec z narzekaniem..

Uśmiechajmy się do siebie, cieszmy się z nadchodzących świąt. Szkoda życia na smutki.

W kilku miejscach naszego miasta stoją piękne choinki.. Tutaj na zdjęciu stoi w Rynku.

Nasz Rynek jest piękny, tętni życiem przez 24/h i o każdej porze roku.
Gdy inne miasta pustoszeją o zmroku, Wrocław nie śpi.

Taka choinka stoi przed galerią handlową Magnolia


Tak ozdobiony jest teren wokół GH Magnolia

Życzę miłego weekendu. Korzystajmy z uroków zimy. Odwiedzajmy galerie, jarmarki w celu zakupów prezentów. Za parę dni święta. My jedziemy na wczasy świąteczno-noworoczne do Czech i wszystko na to wskazuje, że będzie cudnie, pojeździmy na nartach, bo śnieg jest zapewniony. Już nie możemy się doczekać.
![]()
Meggy, dzieki za fajne zdjęcia.
Założę się, że w Danii nie ma na ulicy takiej brei jak u nas.
Jak się jeżdzi autem to nie jest to tak dolegliwe ale ja na piechotę
i komunikacją miejską zasuwam dzięki czemu mam codziennie mokre buty.
I zużywam tony pasy do butów.
Jak mi podwyższą emeryturę to będę mogła mieć po 5 par butów
a każdą porę roku.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
A oto Park Szczytnicki (z netu):

)




Płonęły cztery świece na adwentowym świeczniku? Było tak cicho, że dało się słyszeć jak świece zaczęły rozmawiać?
- Pierwsza świeca westchnęła i rzekła: ?Nazywam się Pokój? Choć moje światło świeci, ludzie nie zachowują pokoju.
Jej płomień malał wciąż, aż w końcu zgasł zupełnie....
- Zamigotało światło drugiej świecy i powiedziała ona: ?Nazywam się Wiara,Nikomu nie jestem potrzebna, ludzie nie chcą znć Boga, Po co mam więc świecić?
I druga świeca zgasła...
- Cichutko i smutno westchnęła trzecia świeca: ?Nazywam się Miłość? Nie mam już siły świecić. Ludzie o mnie zapomnieli. Każdy widzi tylko siebie. Nie ma w ludziach miłości do innych. I z ostatnim westchnieniem zgasła?
Wtedy do pokoju weszło dziecko. Spojrzało na adwentowe świece i powiedziało:
Musicie świecić, nie możecie zgasnąć! I rozpłakało się.
Wtedy odezwała się czwarta świeca: ?Nazywam się NADZIEJA?Nie lękaj się! Kiedy ja świecę, możemy zapalić inne świece.
Zapałką zapaliło więc dziecko od jej płomienia pozostałe świece.
Niech płomień NADZIEI nigdy nie zgaśnie w Twoim życiu... ...a każdy z nas niech światło:
Pokoju,
Wiary,
Miłości
Nadziei,
nieustająco podtrzymuje.

Witam
Już niewiele dni zostało do świąt. Niesamowite tłumy można było zobaczyć w ten weekend w wielu galeriach wrocławskich. Większość klientów, to przyjezdni. Szaleństwo zakupów!! Problemy na parkingach. Mieszkańcom proponuję wizyty w sklepach w ciągu tygodnia. Dla nas pracujących, też są wygodne, bez pośpiechu i rodzinne wędrówki po sklepach, ale wczoraj nas te tłumy zniechęciły.

Podobają mi się dekoracje sklepów i galerii wewnątrz i na zewnątrz, ale te amerykańskie kolendy, które już "ryczą" od 6 grudnia w każdym markecie, galerii i większym sklepie, mnie wkurzają.

Wczoraj we Wrocławiu mieliśmy odwilż, chodniki i jezdnie były czarne, ale dziś rano zrobiło się ponownie biało.

Mam taką nadzieję, że śniegu nam nie zabraknie na święta i w sylwestra. Zresztą w górach napewno będzie biało. Ja zawsze powtarzam, że śnieg powinien omijać miasta, bo powoduje tylko bałagan.

We Wrocławiu, jak widać na zdjęciach, biały puch można oglądać w bardzo licznych parkach, na skwerach, na wałach nad Odrą. A jezdnie i chodniki miejskie są utrapieniem dla przechodniów i kierowców.

Wieczorem, o każdej porze roku, wyruszamy sobie na spacer na Ostrów Tumski, do którego mamy bardzo blisko.

Bardzo lubimy te wędrówki po Ostrowie, bo jest to miejsce magiczne i pomimo że licznie odwiedzane przez turystów, można tu się wyciszyć.

W tym rejonie można spotkać turystów nawet bardzo późną nocą z kamerami, aparatami.
Wrocław w nocy wygląda bardzo imponująco przez te piękne oświetlenia, podświetlenia

Irysko, piękna ta Twoja powieść adwentowa. Zawsze się zastanawiałam, dlaczego w stroiku powinny być 4 świece.
Miłego wieczoru. Dzisiaj wcześniej zwolniono nas z pracy, bo nastąpiła jakaś awaria ogrzewania, dlatego siedzę teraz w domowym ciepełku i czekam na resztę rodzinki.
Miłego wieczoru.
Witam w śnieżny i mroźny dzień.
Jechałam dziś do pracy komunikacją miejską i nie będę się wypowiadać, bo poprostu brak słów i szkoda nerwów. Ale to i tak mniej stresujące, niż gdybym miała jechać autem.
http://muzyka.wp.pl/gid,600599,title,Il … caid=1b6c3
Dziś w pracy dyskutujemy na temat sylwestra w Rynku, kosztach tej imprezy, "gwiazdach" etc.
Dyskusja jest bardzo burzliwa, padają nawet niecenzuralne epitety, które są rzadkością w naszym gronie. No, ale taka "rozrzutność" naszych lokalnych władz i pazerność tych "gwiazd" niestety wyzwala emocje.
W linku jest podana kwota jaką wynegocjowała Kozidrak za 9 minut, a jeszcze będzie Rodowicz, Górniak, Steczkowska i wiele innych, które też nie wystąpią charytatywnie...A za to zapłaci miasto, a miasto to poprostu my.
Witaj:) Ja dziś zostałam w domku żeby się trochę miasto uspokoiło i zamierzam wyjść ok 12:) Co do "gwiazd" to mieszkam tu 8 rok i ani razu nie skorzystałam z tej wątpliwej możliwości spędzenia czasu. Zamiast wywalać w błoto tyle pieniędzy zrobili by ze dwa dni otwarte w muzeach czy zainwestowali w drogi rowerowe w terenach mniej zaludnionych w obrębie miasta:)
Pozdrawiam w ten śnieżny dzień

Na pl Solnym pojawił się kolejny krasnal.
Karol_ciu też Cię witam i podzielam Twoją opinię. Na tych koncertach w Rynku, w większości uczestniczą przyjezdni, a nie mieszkańcy.
Tyle potrzeb mamy, niedawno był np. problem dzieci z chorobą nowotworową, które nie mają szpitala, bo stary, to ruina. Budynki odrapane, brudne, pozapadane chodniki. W marketach trwa zbiórka dla biednych, niedożywionych. Pewnie wiosną będzie znowu problem z powodzią. Ludziom, którym woda zabrała dorobek całego życia, wypłacono parę złotych i mieszkają w kontenerach, a Kozidrak, Rodowicz, Górniak i cała reszta "gwiazd" za parę minut występu, kasuje 200 000.
I jak tu się nie wkurzać!
Pozdrawiam
![]()
Witajcie!
Też jestem przeciwna takim imprezom, a szczególnie wywalaniu
kasy na bzdety.
Są ważniejsze konieczne wydatki - zaniedbane ulice, kamienice,
starzy, ubodzy, niepelnosprawni - a ci nasi prezydenci (poprzedni też)
to tylko tryskają fontannami i igrzyskami.
Na polepszenie humoru zapraszam do przeczytania, na stronie
Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej (w Rynku) mojego tekstu o
książce "Koty i ich slawni ludzie":
http://www.wbp.wroc.pl/index.php?option … Itemid=741
Jest tam parę moich tekstów w ramach zakladki "Bibliotekarka poleca"
- o książkach
i dwa inne.
Serdecznie zapraszam i pozdrawiam ![]()

![]()
A oto zdjęcie z moich okolic:

Witam
Mroźny, śnieżny, ale słoneczny dzień. Taką zimę lubię, ale dodam...nie w mieście. Dziś podano prognozę na weekend. Ma być odwilż...oj tego też nie lubię.
Podziwiam zimowych "kolarzy", jak oni to robią?
Irysko pokazałaś kościół św. Michała, to moja była parafia. Tu byłam chrzczona i wszystkie sakramenty, łącznie z małżeńskim. otrzymałam w tym kościele.
Gdy kupiliśmy mieszkanie, to należymy do pl. Staszica, ale chodzimy do "okrąglaka" przy Jedności Narodowej, Katedry, lub do Michała, gdy jesteśmy u rodziców. Ten na Staszica, jakoś nam "nie leży".

Odśnieżanie Rynku

Jarmark Bożonarodzeniowy niedługo się skończy..to ostatni weekend na zakupy.





W środę po południu, lub w czwartek rano planujemy już wyjazd na wczasy świąteczno-noworoczne, więc w tą sobotę myjemy i stroimy okna. Praca będzie zespołowa, to pewnie szybko się uporamy i mieszkanie będzie lśnić. Żeby tylko pogoda dopisała.
Pomimo tego, że potrawy wigiline i świąteczne są przepyszne i w wystarczających ilościach w tym hotelu, gdzie będziemy mieszkać, to zabierzemy usmażonego karpia, którego ja bardzo lubię, córka i mąż niekoniecznie. To dla nich usmażę inną rybę. Więc w niedzielę "łowimy" ryby.

Życzę miłego dnia i wklejam świąteczny akcencik do naszego wątku. Myślę, że go nikt nie ukradnie....bo taki los spotkał w powyższym poście łańcuch ze światełkami, który znalazłam w necie.
Pozdrawiam
![]()
Maggy,
tak, to jest ten kościół ![]()
Widzę, że często bywasz w Rynku, z powodu praca?
Łańcuch tu wklejony pewnie byl z tych znikajacych, podobno są takie
gify w necie. Zapytaj jakiegoś fachowca.
A to okolice najbliższe Górki Śłowiańskiej, pewnie tam zjeżdżałaś z górki na pazurki?

Witam
W czasie przerwy na kawkę lubię tu wpaść i coś napisać. Witm Cię Irysko, szkoda, że tak mało jest nas z Wrocławia.
Górkę słowiańską, kojarzę tylko z parkowaniem auta podczas powodzi.
Moim parkiem do zabawy był zawsze park Tołpy, lub skwer koło kościoła Michała. Spacery z rodzicami, a później z mężem i córką, prowadziły nad Odrę, lub do parku Szczytnickiego, jeżeli nie wyjeżdżaliśmy gdzieś za miasto.
Teraz, jak już pisałam wyżej, jest to rejon Ostrowia Tumskiego.
Chodziłam do podstawówki przy Nowowiejskiej i przeważnie powroty odbywały się przez park. Oj działo się nieraz...pamiętam kolegę, pod którym załamał się lód na stawie. To było nasze lodowisko, tam tato uczył mnie pierwszych kroków na łyżwach. Z górki też zjeżdżało się na sankach, prosto na zamarzniety staw. Pamiętam, jak wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy na teczkach. Pamiętam tabliczki "nie deptać trawników", a nam tam wpadła piłka i nikt nie miał odwagi złamać tego zakazu. Tak nas wychowywano.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Stanisław Tołpa, twórca marki kosmetyków i leków torfowych, był profesorem wrocławskiej Akademii Rolniczej. Jego imieniem nazwano niewielki park przy ulicy Nowowiejskiej- urocze miejsce położone przy ciekawym budynku Wydziału Architektury Politechniki. Park nie jest duży ale dość urozmaicony- znajduje się tam oczko wodne z wysepką, w lecie uruchomiona jest fontanna za to w zimie woda zamarza i można wybrać się na łyżwy. Jest też plac zabaw dla dzieciaków i sporo ławek dla dorosłych, są też kamienne stoliki do gry w szachy. Minus to hałas- najchętniej oblegane ławki, z widokiem na oczko wodne, znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie ulicy.
Jeśli dotrzemy do parku warto przejść na drugą stronę ulicy gdzie znajduje się imponujący neogotycki kościół św. Michała Archanioła. Zachodzące słońce oświetlające jego wieże to niezapomniany widok.

To na tą górkę chodziłam w zimie z rodzicami, a później zjeżdżała na saneczkach moja córka

Zimą w parku dokarmia się kaczki.
My teraz sypiemy karmę kaczkom i łabędziom z kładki przy hotelu Plaza.

Tu widok z parku na Wydział Architektury

A tutaj w głębi widać moją podstawówkę.

Tu nasze parkowe lodowisko, lecz należy być ostrożnym, bo tworzą się przeręble. So takiej wpadł nasz kolega, o którym wspomniałam wyżej. Dodam, że pomimo powrotu do domu w mokrym ubraniu i butach i przy nastostopniowym mrozie nie miał nawet kataru.
<a href="http://tinypic.com?ref=2u63dso" target="_blank"><img src="http://i56.tinypic.com/2u63dso.jpg" border="0" alt="Image and video hosting by TinyPic"></a>
Dziś przeczytałam w prasie lokalnej, że w mieście będzie kilka podgrzewanych ławek.
Nie sądzę jednak, żeby takowe ustawiono w parku Tołpy.