przyjaciółka, chłopak, kochanek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przyjaciółka, chłopak, kochanek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez uran00 (2016-09-03 20:32:32)

Temat: przyjaciółka, chłopak, kochanek

Cześć,

Nigdy nie chciałem prosić o pomoc na tego typu forach, lecz mój problem przerósł mnie samego i potrzebuję waszej pomocy. Rozmawiałem z przyjacielem wyżalałem mu się, ale to za mało. Czytając to nie miejcie mnie za głupka czy idiotę bo jestem w pełni świadomy swojego popełnionego czynu za który jest mi wstyd. No więc do rzeczy!
Żyję trochę już na tym świecie było parę zauroczeń, ale nigdy nie trafiła mnie strzała amora. Idąc do nowej szkoły poznałem koleżankę, która z dnia na dzień była mi coraz bliższa, ale nigdy nie traktowałem jej jako kandydatki na dziewczynę, a na dodatek ma chłopaka więc poniekąd nici.
Rok szkolny zleciał niczym z bicza strzelił, a z koleżanki stała się przyjaciółką. Rozumieliśmy się bez słów i było mi z tym dobrze. Nadszedł kolejny rok
wpadła mi w oko jedna dziewczyna z innej klasy. Poprosiłem moją przyjaciółkę o to czy by mi pomogła zagadać do niej w końcu przyjaciel przyjacielowi pomaga. Pomogła mi się do niej zbliżyć ale po pewnym czasie zrozumiałem, że zauroczenie było mniejsze i mijało tak szybko z każdym dniem, lecz moja przyjaciółka widziała to trochę inaczej. Była zazdrosna, lecz ukrywała to mocno w sobie. Parę dni później na luzackiej przyjacielskiej przechadzce wygadała się, że jest zazdrosna o mnie i chętnie by jej wydrapała oczy. Zdziwiłem się, ma chłopaka jest zazdrosna? Pewnie bajeruje mnie, lecz się myliłem. Pewnego razu wyciągała mnie na randkę, oczywiście człowiek nie brał na serio i kobietę zlał myśląc, że robi sobie żarty, oczywiście w zabawny sposób odmówiłem. Zbliżały się wydarzenie i zmuszony byłem iść sam na sam z nią na zakupy. Usiedliśmy zmęczeni, po 1h chodzeniu. Dziwnym trafem poczułem jej głowę na swoim ramieniu. Pomyślałem zmęczona chce odpocząć, ale byłem w błędzie. To był jeden z jednych punktów jej planu do uwodzenia mnie. Następnie odprowadzałem ją do domu. Zaproponowała, abyśmy usiedli na ławce. Nie miałem nic przeciwko, bo w sumie też byłem zmęczony. Chwila odpoczynku zawsze się przyda. Naglę poczułem znowu głowę na ramieniu, patrzę i myślę co ona robi (podobała mi się, ale chciałem być tylko przyjacielem nic więcej szanowałem ja a ona to wykorzystała). Przytuliła się do mnie i zaczęła się tulić przytulać. Powiecie głupcze było trzeba ją kopnąć w tyłek i zostawić ja. Niestety coś we mnie pękło, no i poszło przytulaliśmy się. I tak romans się zaczął. Przytulanki, randki, wspólne zakupy, sama proponowała wyjście, czasami ja też. Romans się pogłębiał (zakochałem się w niej), zaryzykowałem i powiedziałem, że ją kocham. Bałem się tego słowa, ale chciałem to powiedzieć, moje obawy rozwiała odpowiedź "ja Ciebie też". Byłem wniebowzięty, spędziłem ładne chwile i niczego nie żałuję. W końcu nadszedł moment, który każdy z was wie. Dowiedział się jej chłopak, oczywiście się mnie wyparła powiedziała, że to nie ona zarywała tylko ja. Byłem zły, było mi smutno, że tak mnie potraktowała. Powiecie olej laskę. Najchętniej bym to zrobił, ale jest jeden powód nie mogę, codziennie się spotykamy w szkole w klasie. Po mimo, że mnie tak wykorzystała wybaczyłem jej i byłem zły na sb. Chciałem być dalej jej przyjacielem i nic więcej. Jej chłopak zagroził, że ma zerwać ze mną kontakt oczywiście powiedziała mu, że tego nie zrobi. Kolega powiedział mi, że mam ją olać. Zrobiłem tak, ale co się doczekałem powtórki z rozrywki. Dałem jej ultimatum masz 2 tygodnie albo zrywasz z nim i przychodzisz do mnie, albo nigdy już do mnie nie zarywaj. Oczywiście moją dziewczyna nie została wybrała go (są już od 4 lat). Spodziewałem się tego, lecz wybrała go ale w planach nie miała przestać zarywać. Nastały po tych 2tyg wakacje. Próbowała, mnie olewać. Nie pisała do mnie, albo była zimna wobec mnie. Nie miałem żadnych planów, alby ja podrywać po raz kolejny. Chciałem zachować stosunki przyjacielskie. Wiedziałem co zrobiłem. Przez te 2 miesiące nie widzieliśmy się ani razu. Wysyłała mi zdjęcia miejsc, w których spotykaliśmy się. Specjalnie, żebym do niej przyszedł. Oczywiście nie zrobiłem tego, lecz zostało mi to wypomniane w dniu rozpoczęcia szkoły. Że nie spotkałem się z nią ani razu, a ona tęskniła za mną bla bla. Zapytałem się jej prosto w twarz, "o co ci chodzi, kochasz mnie chcesz, czy zostaniemy przyjaciółmi." Myślicie jaką dostałem odpowiedź? "Nie wiem co do Ciebie czuję nie widzieliśmy się 2 miesiące dużo się zmieniło w nas samych." Zapytałem specjalnie "mam jakieś szanse u Ciebie" odp. "Nie wiem" i wzrusza ramionami. Teraz możecie być w szoku itd, ale naprostuję, bo to co napisałem to jest w bardzo bardzo ogólnym skrócie. Wiem, że ona mnie kocha, ja ja też, ale gotów jestem ja odpuścić, ma chłopaka i to niech nim się zajmie jak na dziewczynę przystało. Tylko najgorsze jest to, że jestem gotów ją odpuścić, ale nie mogę, bo uczuciami jestem cały czas przy niej. I w sumie już nie wiem co mam robić, bo już wszystko się powaliło: przyjaciel/kochanek/chłopak/olać ale nie da się? Mam wewnętrzną rozterkę, która strasznie boli, bo bawi się moimi uczuciami strasznie. Nawet przy mnie pisze z chłopakiem.
Jestem w pełen świadom swojego błędu wiem, że popełniłem wiele błędów i pewnie wiele jeszcze popełnię w swoim, życiu. Napisałem jej, że lubię ją za wszystkie błędy nie gniewam się na nią niech żyje w spokoju i w szczęściu, ale uczucie smutku, wykorzystania, złamanego serca jest tak duży, że już nie daję rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: przyjaciółka, chłopak, kochanek
uran00 napisał/a:

Żyję trochę już na tym świecie było parę zauroczeń, ale nigdy nie trafiła mnie strzała amora. Idąc do nowej szkoły poznałem koleżankę, która z dnia na dzień była mi coraz bliższa, ale nigdy nie traktowałem jej jako kandydatki na dziewczynę, a na dodatek ma chłopaka więc poniekąd nici.
Rok szkolny zleciał niczym z bicza strzelił, a z koleżanki stała się przyjaciółką. Rozumieliśmy się bez słów i było mi z tym dobrze. Nadszedł kolejny rok
wpadła mi w oko jedna dziewczyna z innej klasy. ( ... )
Jestem w pełen świadom swojego błędu wiem, że popełniłem wiele błędów i pewnie wiele jeszcze popełnię w swoim, życiu. Napisałem jej, że lubię ją za wszystkie błędy nie gniewam się na nią niech żyje w spokoju i w szczęściu, ale uczucie smutku, wykorzystania, złamanego serca jest tak duży, że już nie daję rady.

Jeśli już żyjesz trochę na tym świecie, powinieneś wiedzieć że, zaczął się rok szkolny i trzeba się zająć nauką. Nauka jest też dobrym " lekarstwem " na zajęcie myśli, czymś pożytecznym. wink
Przed Tobą jeszcze wiele, wzlotów i upadków, może zawodów miłosnych. Takie jest życie.

3 Ostatnio edytowany przez uran00 (2016-09-03 21:05:30)

Odp: przyjaciółka, chłopak, kochanek

A co myślicie co mam robić bo siedzę z nią w ławce, a pisać do niej na fejsie czy jak do mnie ona napisze to odpisywać? Czy zachowywać się tak jak by nigdy nic nie zaszło? A jeśli znowu zacznie do mnie się przystawiać?

4

Odp: przyjaciółka, chłopak, kochanek
uran00 napisał/a:

A co myślicie co mam robić bo siedzę z nią w ławce, a pisać do niej na fejsie czy jak do mnie ona napisze to odpisywać? Czy zachowywać się tak jak by nigdy nic nie zaszło? A jeśli znowu zacznie do mnie się przystawiać?

Już Ci pisałam, zajmij się nauką. big_smile

5 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-09-03 21:46:57)

Odp: przyjaciółka, chłopak, kochanek

Autorze nie będę Cie odsyłać do nauki bo pewnie sam o tym wiesz a jak nie to wystarczajaco Ci o tym przypominają zapewne w domu wink
Jesli chodzi o opisany przez Ciebie problem. Mysle ze powinieneś jednak uciąć kontakt z koleżanka  bo to nie jest ani kandydatka na Twoja dziewczynę ani niestety na przyjaciółkę. Przyjaciel nie wykorzystuje uczuć bliskiej osoby, nie kłamie i nie wypiera sie niewygodnych faktów aby ratować swój tyłek. Twoja "przyjaciółka" najpierw Cie uwodziła a potem zrzuciła winę na Ciebie by sie ratować w oczach swego chłopaka. Tak nie postępuje przyjaciel. Nie tylko w tej ale w żadnej innej sytuacji nie możesz na taka osobę liczyć bo dla wlasnych korzyści pogrąży Cie bez mrugnięcia okiem. 
Jako ewentualna Twoja dziewczyna tez jest niewypałem. Popatrz jak traktuje swojego obecnego chłopaka. Myślisz ze wobec Ciebie byłaby inna? Nie byłaby. To ewidentne młoda niedojrzała osóbka ktorej imponuje to ze cieszy sie zainteresowaniem rożnych chłopców i stara sie to zainteresowanie podtrzymać. Jesli nawet zerwie z chłopakiem dla Ciebie to po okresie pierwszych zachwytów pojawi sie pewnie inny "przyjaciel" by znowu adrenalinka była.
Moim zdaniem powinieneś postarać sie zmienić towarzystwo w ławce a jej grzecznie wytłumaczysz ze nie widzisz sensu podtrzymywania bliższej znajomosci wykraczającej poza zwykle koleżeństwo szkolne. Bez awantur i scen. Na spokojnie i grzecznie sie zdystansuj a potem bądź w tym konsekwentny. Wiem ze Ci cieżko bo Ci zalezy i dlatego uczepiłes sie wizji chociaż przyjaźni ale prawdziwa przyjaźń tak nie wyglada zaufaj mi.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przyjaciółka, chłopak, kochanek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024