Witam
Mój tż opowiedział mi ze jak był singlem to korzystał z prostytutki, z początku jakoś się nie przejęłam pomyslałam ze to nawet fair - usługa za usługę niż żeby okłamywał jakies dziewczyny... Ale myśląc głębiej zaczął mnie smucić fakt ze tż może w taki przedmiotowy sposób traktować kobiety.
Czy facet jak jest singlem to naprawdę nie może kontrolować swoich zapędów? Czy są jak zwierzęta którzy musza się jakoś wyładować? (Pytam bo tak on się z tego tłumaczył) No i się zastanawiam skoro tak jest to jak na przykład dziewczyna by miała problem zdrowotny przy którym seks by odpadał na rok to w takim razie to jest usprawiedliwienie do korzystania?
Druga sprawa o której myślałam to powiedzonko' jaki ojciec taki syn' , tż przedtem zwierzał mi się ze nie może patrzeć na związek swoich rodziców bo ojciec cały czas zdradza matkę , ma kochankę i urządza sobie często wyjazdy z kolega np. do tajlandi ..
Oprócz tego tż nie daje mi żadnych powodów do zmartwien, zależy mi na nim i myśle o przyszłości z nim, tylko nie wiem czy te problemy i których pisze to są moje kompleksy i ograczniczenia czy są jakimś rzeczywistym powodem.