W telegraficznym skrócie mówiąc :
Jestem aspołeczną kobietą. Mało z tym odrzucam wszystkich ludzi którzy mi z jakiegoś powodu nie pasują (a zazwyczaj chodzi o kwestie moralną...) np. piją zbyt dużo, są wyuzdani, bezczelni, apodyktyczni, przebojowi, towarzyscy, bardziej zabawni ode mnie (a o to nie problem !!!) . Czyli jednymi słowy - stronię od ludzi, przy których czuję sie gorsza, a że zaczełam sie czuc gorsza przy wszystkich ludziach poza moim chłopem i jedną przyjaciółką- oznacza to ze nie wychodzę z domu. Bo po co mam robić nawet coś na siłe ? Ilez razy ja już się zmuszałam. Szłam, liczyłam ze "jakoś" będzie... i co ? W momencie gdy pojawiłam sie czy to na spotkaniu z osoba z która dawno sie nie widziałam, czy to w większym gronie, po pół godziny miałam ochote zniknąc i isc do domu. Więc stronie od ludzi. Bo wielu mnie skrzywdziło i nikomu nie umiem juz zaufac... a nawet nie umiem juz spróbować... meczę się, a osoby w moim wieku powinny byc towarzyskie, imprezować do białego rana... a ja wolę siedzieć w domu albo wyjsc na spacer z przyjaciolką. i Tyle... litości.... ja się nie nadaje nawet na studia... już trzy lata się na nie wybieram i ciul. nadal stoje w miejscu...
Hmmmm, chyba możemy sobie podać ręce...
może masz takiego rodzica?
ja myślę, ze to może kompleksy, wiesz?
na pewno jest coś o czym my na forum nie wiemy, a to mogło być przyczyną takiego zachowania.
ja tez odrzucam pewnych ludzi, głównie pustych egoistów i materialistów, mam to akurat po tacie.
Możliwe, że kompleksy... możliwe ze mój facet wpłynął tak na mnie...
nie chce tym razem leczyc przyczyny... chce wyleczyć się ze skutków ![]()
Nie wszyscy młodzi ludzie imprezują do białego rana.
I nie prawdą jest też to, że wszyscy studenci są wiecznymi imprezowiczami, więc głowa do góry. Możesz też tam znaleźć ludzi takich jak Ty.
) Czyli nie są przebojowymi imprezowiczami z poczuciem humoru sięgającym Słońca.
Ale żeby wyleczyć się ze skutków, trzeba znaleźć przyczynę takiego zachowania.
(...)
nie chce tym razem leczyc przyczyny... chce wyleczyć się ze skutków
??????????????
To znaczy, że chorując na zapalenie płuc bierzesz tylko leki obniżające temperaturę?
Dziwny sposób leczenia. Mało skuteczny.
jak mówie- tym razem. wyleczenie mnie z mysli ktore powstały na przełomie trzech lat byloby zbyt karkołomne...