niska samoocena - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: niska samoocena

Witam:-)
Mam niską samoocene często zdaża mi się myśleć o sobie jako o kims złym lub nieprzystosowanym do życia, to przez porażki jakie ostatnio odniosłam a było ich trochę. Na moją niską samoocene wpływa u mnie też fakt że tkwie w nalogu tytoniowym i dodatkowo jestem otyła. Niby znajomi mówią że jestem ładna i dobrze wyglądam problem jednak tkwi w mojej psychice i we mnie samej nie potrafie zmienić się na lepsze ani też wprowadzić zasadniczych zmian w swoim prostym mało skomplikowanym życiu a bardzo tego chce, czasem myśle że skoro niepotrafie odnieść sukcesu teraz to ze nigdy go nie odniose. Nie ma w moim życiu czegoś co wypełniałoby moj wolny czas a jest go dużo momentammi aż za dużo. To prowadzi do pogłebiania tych złych nałogów i spadku aktywności, która jest we mnie. Codziennie gdy zapalam papierosa jest we mnie takie naiwne przekonanie że rzucenie nałogu jest banalnie proste i że kto jak kto ale ja naprwno się z tego wyrwe. Kiedyś to mi sie przeciesz udało. Bardzo bym chciała znaleść jakiś sposób aby moj dalszy los się odmienił, niestety ze wszystkim musze sobie radzić sama i jest mi z tym ciężko. Pomimo tego iż moja samoocena drastycznie spadła snuje swoje dość odległe plany na przyszłość, to pozwala mi się trzymać kiedy wszystko mi się zle układa. Pozdrawiam
ps.: czy jest cos co by mi jeszcze pomogło?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: niska samoocena
anya062 napisał/a:

Mam niską samoocene często zdaża mi się myśleć o sobie jako o kims złym lub nieprzystosowanym do życia, to przez porażki jakie ostatnio odniosłam a było ich trochę. Na moją niską samoocene wpływa u mnie też fakt że tkwie w nalogu tytoniowym i dodatkowo jestem otyła. Niby znajomi mówią że jestem ładna i dobrze wyglądam problem jednak tkwi w mojej psychice i we mnie samej nie potrafie zmienić się na lepsze ani też wprowadzić zasadniczych zmian w swoim prostym mało skomplikowanym życiu a bardzo tego chce, czasem myśle że skoro niepotrafie odnieść sukcesu teraz to ze nigdy go nie odniose.

Musisz przestawić swoje nastawienie. Załamywanie się i poddawanie nie jest najlepszym rozwiązaniem- wręcz przeciwnie jest jednym z najgorszych możliwych. Myślę, że jeśli stawisz czoła jednej satysfakcja pokonania jednej słabości da CI siłę do rozwiązania reszty.
"Z nie dam rady, jestem za słaba zrób dam radę jak nie teraz to później."

Co do nałogu tytoniowego... To jak każdy inny nałóg trzeba zwalczyć małymi kroczkami ;D
Na początek ograniczaj ilość palonych papierosów. Zmniejszaj raz na tydzień lub co kilka dni w zależności od siły nałogu. Pomocne mogą być bardziej namacalne plusy rzucenia nałogu. Zobacz jak wyglądają płuca starych nałogowych palaczy- jak wygląda ta smoła. Podlicz ile zaoszczędzisz na fajkach przez pewien czas i co za to byś sobie kupiła. A przede wszystkim przestaw psychikę. Palenie kojarzy Ci się z czymś przyjemny- podświadomie. Musisz to zmienić, tak aby kojarzylo Ci się najlepiej z czymś odrażającym.

Co do wagi. Dużo mężczyzn lubi kluseczki...ale może spróbuj sport np bieganie? ;]

anya062 napisał/a:

Nie ma w moim życiu czegoś co wypełniałoby moj wolny czas a jest go dużo momentammi aż za dużo. To prowadzi do pogłebiania tych złych nałogów i spadku aktywności, która jest we mnie. Codziennie gdy zapalam papierosa jest we mnie takie naiwne przekonanie że rzucenie nałogu jest banalnie proste i że kto jak kto ale ja naprwno się z tego wyrwe. Kiedyś to mi sie przeciesz udało.

Jeśli nie pracujesz znajdź sobie pracę, jeśli ją masz to hobby. Od szydełkowania po coś innego równie twórczego. Takiego żeby było coś namacalne. Może naucz się photoshopa?

anya062 napisał/a:

Bardzo bym chciała znaleść jakiś sposób aby moj dalszy los się odmienił, niestety ze wszystkim musze sobie radzić sama i jest mi z tym ciężko. Pomimo tego iż moja samoocena drastycznie spadła snuje swoje dość odległe plany na przyszłość, to pozwala mi się trzymać kiedy wszystko mi się zle układa. Pozdrawiam
ps.: czy jest cos co by mi jeszcze pomogło?

Plany na przyszłość to bardzo dobry pomysł. Marzenia się spełniają. Prędzej czy później

When our souls fly high above
Or bodies play their favourite games
We climb, we climb toward the light
Crawling on each other's skin...

3

Odp: niska samoocena

Witaj. Wiem, że rzucenie nałogu jest baardzo trudne, bo sama palę..
Jeśli chcesz rzucić najważniejsza jest motywacja i Twoje nastawienie. Może idź do lekarza? Słyszałam, że są takie tabletki ( nie jakieś tam nicorette czy coś) ale takie, które obrzydzą Ci papierosy, są na receptę te tabletki chyba.
A co do Twojego wolnego czasu.. hmm mozna zająć się w różny sposób czymś ciekawym..
Pisałaś o nadwadze, to może siłownia albo basen? Zamiast siedzieć w miejscu i rozmyslać, ruch jest najlepszym lekarstwem na smutki.
Może fryzjer, zakupy, zawsze jakaś poprawa humoru i samooceny:)
Bardzo dobrą formą spędzania czasu wolnego jest opieka nad innymi ludźmi, nic tak nie poprawia naszego samopoczucia jak fakt, że jesteśmy komuś potrzebni, że możemy w jakiś sposób komuś pomóc. Co byś powiedziała na wolontariat? smile Poszukaj go w swojej okolicy.
Pozdrawiam i głowa do góry! Życie jest za krótkie na rozmyślanie!!:)

4 Ostatnio edytowany przez Tisha (2011-07-23 02:10:02)

Odp: niska samoocena

Nie bede Ci tu za przeproszeniem pieprzyć o zmianie nastawienia, bo też mam niską samoocenę i też słyszałam takie rady i szczerze to gówno one dają kiedy w sklepie nie ma rozmiaru na Ciebie, albo we wszystkich ciuchach wyglądasz jak baleron. Dodam, że zawsze miałam powodzenie u facetów, ale to również nie poprawiło mojej samooceny, bo co z tego, że facetowi się podobam kiedy sama sobie nie, więc przejdę do konkretów.

1. Polecam diete Dukana - sama na niej jestem, kilogramy spadają jak głupie, a jeść mogę ile chcę smile Zapoznaj się z wątkiem tej diety na naszym forum i ściągnij sobie książkę Dr. Dukana "Nie potrafię schudnąć". Dziewczyny zrzucają po 20-30kg w ciągu kilku miesięcy, więc naprawdę warto. Dodam, że ja z każdym zrzuconym kilogramem czuję się coraz lepiej big_smile

2. Zapisz się na jakieś zajęcia: angielski, taniec, kurs szydełkowania - cokolwiek co Cię interesuje i może Ci się przydać w życiu warto bo nauczysz się czegoś i jednocześnie poznasz ludzi, którzy też to lubią. Nie wszystkie zajęcia są płatne, wystarczy poszukać w necie co ciekawego dzieje się w Twoim mieście. Ja np. chodziłam sobie na darmowe eventy, koncerty, przedstawienia etc. Poznałam fajnych ludzi i miło spędzałam czas, teraz zapisuję się na język obcy, żeby umieć coś więcej.

3. Zwierzak: jeśli czujesz się samotna i przybita to nic tak nie przywołuje do życia jak opieka nad czymś co jest bardziej kruche od Ciebie, fajnie czuć się potrzebny i doznawać "miłości" od swojego pupila smile

4. Fajki - chcesz rzucić palenie to poszukaj sobie w necie, gdzie są punkty pomocy dla osób z tym nałogiem. Kilku moich znajomych było na takich śmiesznych zabiegach 40minutowych i do dziś nie palą. Nie wiem czy to akupunktura czy co (musiałabyś poczytać o tym bo ja w to mocno nie wnikałam), ale znajomi wspominali coś o jakiś kręgach czy coś.

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

5 Ostatnio edytowany przez panna_m (2011-10-08 00:15:27)

Odp: niska samoocena

Witam,
nie chciałam zakładać kolejnego wątku o niskiej samoocenie- jest ich tu trochę, więc mam nadzieję, że nikt się nie pogniewa, że "podpinam" się pod ten smile
Po dość długich przemyśleniach przyznałam się sama przed sobą, że większość moich "psychologicznych" i emocjonalnych rozterek wynika z niskiej samooceny. Mimo wszystko nie przyszło mi to łatwo.. Z tego wynika wiele moich myśli, niekoniecznie działań, bo jestem świadoma tego wszystkiego i dlatego się kontroluję. W czym dokładnie tkwi problem? Muszę bez względu na sytuację wypaść co najmniej dobrze, a najlepiej- lepiej niż inni; świetnie wyglądać, mądrze "gadać", być dowcipną i jeszcze przy tym najbardziej wyluzowaną. Nie widać tego po mnie na zewnątrz, bo nie chodzę i nie szczebiotam na lewo i prawo, ale czuję, że wszystko co robię idzie w kierunku tego "ideału". Jeśli coś odstaje od tego schematu- zaraz się dołuję i czuję jak jakaś kupa za przeproszeniem.. To jest straszne! I nie chodzi o to, żebym coś zmieniła na "zewnątrz", tylko w swojej głowie.. Bo z drugiej strony moi znajomi uważają mnie za pewną siebie i wygadaną, ale nie uważam, żebym "grała" kiedy taka jestem, bo taka się czuję. Ale żeby być pewną siebie muszę czuć, że przede wszystkim dobrze wyglądam- wtedy zaczynam być bardziej rozmowna itp..
Mam nadzieję, że nie weźmiecie mnie za jakąś kosmitkę za to, co napisałam tongue
Proszę o podpowiedzi- co o tym myślicie i co mogę zrobić w takiej sytuacji- bardzo mnie to męczy! Pozdrawiam smile

be not afraid
and fight like a man .

6 Ostatnio edytowany przez betty06 (2011-11-04 11:09:55)

Odp: niska samoocena

Nigdy nie poddawaj się w dążeniu do sukcesu,porażki to tylko przeszkody,które musimy pokonać w drodze do niego.Rób to co kochasz,wyznacz sobie jakieś małe cele i z konsekwencją je realizuj,staraj się myśleć pozytywnie,ponieważ negatywne myślenie przyciąga do nas  rzeczy,których nie chcemy ,w myśl przysłowia ,,nieszczęścia chodzą parami'' i przede wszystkim pokochaj siebie,a spojrzysz na to z zupełnie innej perspektywy,na pewno jest to nie łatwe ale możliwe do wykonania,głowa do góry.

Beata Kałuska
http://www.facebook.com/Sekretydbaniaosiebiezdrowieifinanse

7 Ostatnio edytowany przez insatiable (2011-11-04 13:22:07)

Odp: niska samoocena
anya062 napisał/a:

Witam:-)
Mam niską samoocene często zdaża mi się myśleć o sobie jako o kims złym lub nieprzystosowanym do życia, to przez porażki jakie ostatnio odniosłam a było ich trochę. Na moją niską samoocene wpływa u mnie też fakt że tkwie w nalogu tytoniowym i dodatkowo jestem otyła. Niby znajomi mówią że jestem ładna i dobrze wyglądam problem jednak tkwi w mojej psychice i we mnie samej nie potrafie zmienić się na lepsze ani też wprowadzić zasadniczych zmian w swoim prostym mało skomplikowanym życiu a bardzo tego chce, czasem myśle że skoro niepotrafie odnieść sukcesu teraz to ze nigdy go nie odniose. Nie ma w moim życiu czegoś co wypełniałoby moj wolny czas a jest go dużo momentammi aż za dużo. To prowadzi do pogłebiania tych złych nałogów i spadku aktywności, która jest we mnie. Codziennie gdy zapalam papierosa jest we mnie takie naiwne przekonanie że rzucenie nałogu jest banalnie proste i że kto jak kto ale ja naprwno się z tego wyrwe. Kiedyś to mi sie przeciesz udało. Bardzo bym chciała znaleść jakiś sposób aby moj dalszy los się odmienił, niestety ze wszystkim musze sobie radzić sama i jest mi z tym ciężko. Pomimo tego iż moja samoocena drastycznie spadła snuje swoje dość odległe plany na przyszłość, to pozwala mi się trzymać kiedy wszystko mi się zle układa. Pozdrawiam
ps.: czy jest cos co by mi jeszcze pomogło?

Ja też jestem otyła, mogę dodać, że w ciągu ostatnich 5 miesięcy udało mi się zrzucić około 15 kg ponieważ zmieniłam dietę. Nie na jakąś, że się głodzę albo jem tylko wybrane pokarmy. Po prostu użyłam diety: Nie jedz dużo. Jem normalnie jak dawniej tyle, że znacznie mniej. Pozwalam sobie na cukierka lecz nie na całą czekoladę. Ruszam się - to daje bardzo dużo.
Również palę i chciałabym rzucić, rzuciłam raz na trzy miesiące, ale znowu palę. Jakoś z tym żyję póki co.
Może zacznij zajmować się tym co lubisz? Mi dużo radości sprawia wyjście z domu np. do lasu i robienie zdjęć...
Rzucenie nałogu nie jest proste.
Pewnie, że jest coś co Ci pomoże, uwierz w siebie kobieto! To wystarczyło mi. Wierzę chociaż nie wierzyłam. Pomyślałam, że życie jest fajne, myślę jak optymistka, moi znajomi też mówią, że jestem ładna i daję radę.
Napisz co u Ciebie, trzymam kciuki! Pozdrawiam.

A ja nie polecam żadnej takiej diety jak piszą panie wyżej, za przeproszeniem można trafić do szpitala itp.
Był czas kiedy przez odchudzanie wpadłam w depresję i było naprawdę źle. Schudłam wtedy 25 kg, potem znowu przytyłam.
W tej chwili jest tak jak mówię, jem to samo tylko mniej i więcej ruchu!

Przyszłam, żeby jeszcze coś dodać, wiem coś o odchudzaniu bo jestem otyła praktycznie od 12 roku życia.
Próbowałam różnych rzeczy, uwierz mi. I nie radzę chudnąć za wszelką cenę kosztem zdrowia.
Ale wybór należy do Ciebie, do Was.

"Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się."

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021