Hej.Trzy lata temu rozstałam się z chłopakiem, myślalam że to szybko minie, a tu do tej pory mam wrażenie że wciąż za nim tęsknię, wspominam.Bylam na jakichś tam randkach, jeden facet spodobał mi się, ale zrezygnował po kilku spotkaniach, dodatkowo jestem introwertykiem, co chyba to wszystko wzmaga i blokuje.Czy mieliście kiedyś podobnie? Jak myślicie czy ta druga osoba myśli podobnie? W jaki sposób uporaliscie się z tym?
Trzy lata to za długo.
Pogooglaj (najlepiej po angielsku, teksty są bardziej zwięzłe i do rzeczy) jak "odchorować" rozstanie.
Widziałem kobietę która potrafiła się mścić przez 5 lat po rozstaniu. Nie wiem czy był smutek i żal, ale na pewno nie było obojętności. Pomógł, chyba, któryś tam z kolei nowy partner. A więc, klata do przodu i do dzieła ! Podobnież nieraz seks i idące za tym uczucie potrafi się tak mocno wryć w mózg, że może tam zostać na długie lata więc chyba czasem nie da się nic zrobić, ale z całą pewnością da się to przytłumić.
Hej.Trzy lata temu rozstałam się z chłopakiem, myślalam że to szybko minie, a tu do tej pory mam wrażenie że wciąż za nim tęsknię, wspominam.Bylam na jakichś tam randkach, jeden facet spodobał mi się, ale zrezygnował po kilku spotkaniach, dodatkowo jestem introwertykiem, co chyba to wszystko wzmaga i blokuje.Czy mieliście kiedyś podobnie? Jak myślicie czy ta druga osoba myśli podobnie? W jaki sposób uporaliscie się z tym?
Jak długo byliście razem? Co było powodem rozstania?
Pytam, bo trzy lata opłakiwania straty wskazuje na jakiś większy problem.
Izka88 napisał/a:Hej.Trzy lata temu rozstałam się z chłopakiem, myślalam że to szybko minie, a tu do tej pory mam wrażenie że wciąż za nim tęsknię, wspominam.Bylam na jakichś tam randkach, jeden facet spodobał mi się, ale zrezygnował po kilku spotkaniach, dodatkowo jestem introwertykiem, co chyba to wszystko wzmaga i blokuje.Czy mieliście kiedyś podobnie? Jak myślicie czy ta druga osoba myśli podobnie? W jaki sposób uporaliscie się z tym?
Jak długo byliście razem? Co było powodem rozstania?
Pytam, bo trzy lata opłakiwania straty wskazuje na jakiś większy problem.
Byliśmy około 2 lata, dosłownie z dnia na dzień powiedział mi że tego nie czuje, że to nie to, tydzień wcześniej bylismy jeszcze na wspólnym wyjeździe w górach...nic nie wskazywało że tak to się potoczy.Wiec to on zerwał z tylko znanych sobie powodów, pewnie gdybym go prosiła o dokładniejsze wyjaśnienia i tak sklamalby
6 Wczoraj 23:41:35 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (Wczoraj 23:46:31)
Też myślałam, że za długo, ale Google podpowiada, że taki proces odkochiwania się może trwać do czterech lat. Czy to cię blokuje? W pewnym sensie tak. Jak się odkochać? Przede wszystkim trzeba tego chcieć, a rad dla nieszczęśliwie zakochanych jest mnóstwo.
Mogę odpowiedzieć, że ta druga osoba, która zrywa, nigdy nie myśli podobnie, ponieważ inaczej by nie zerwała, więc nie można wiązać z tym nadziei, że nagle jej się odmieni, a nawet jeśli - to tylko na krótko.