Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.

Hej wszystkim!

Z ciekawości chciałam zapytać się o wasze doświadczenie z kurierem/listonoszem.
Wczoraj miałam zaplanowany dzień odpoczynku w domu, po tygodniu pracy. Mój facet chciał zrobić mi niespodziankę, ze względu na rocznicę (gdyż on jest obecnie za granicą) i zamówił tydzień temu kuriera, który miał mi przywieźć prezent od niego. Jak wieczorem do niego zadzwoniłam, zapytał się mnie czy gdzieś wychodziłam. Powiedziałam, że cały dzień byłam w domu. Na to on, że był u mnie kurier i nikogo nie zastał. Oczywiście to nie było możliwe, ponoć dzwonił parę razy, a nawet miał kontaktować się ze mną telefonicznie - nie było ani dźwięku domofonu, ani dzwonka telefonu. Krótko mówiąc, koleś postanowił nie przyjeżdżać i oszukać klienta. Oczywiście w takiej sytuacji mój zrobił krótko mówiąc mały raban, że nie dość że specjalnie zapłacił by paczka dotarła w Niedzielę, to jeszcze kurier zrzucał winę na mnie. Dzisiaj ma przyjechać ponoć inny i dostarczyć już (nie)niespodziankę ^^
Nie zaprzeczę, że już miałam podobną sytuację tylko w tygodniu, gdy kurier miał dzwonić 1h wcześniej, kiedy u mnie będzie z nowym dekoderem tv, gdzie Polsat zastrzegł, że taki telefon ma być. Dwa razy kurier nie dzwonił, tylko wysyłał sms, że był ale nikogo nie zastał. W końcu jakiś inny kurier (inny numer), zadzwonił wcześniej by dać znać między którą godziną będzie. Całe szczęście, bo jak się za trzecim razem nie odbierze, to paczka wraca do nadawcy.
Z listonoszami to już w ogóle myślę, że to jest już u nich normalne. Bo nie raz widzę awizo w skrzynce z datą, gdzie 100% siedziałam w domu, a nigdy nie usłyszałam pukania do drzwi.

Dajcie znać, czy znacie podobne przypadki? Tak z ciekawości chciałam zapytać, bo w sumie chyba tylko Paczkomaty nigdy mnie nie zawiodły smile

Zobacz podobne tematy :
Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.

Niestety tez mnie sie zdarzalo, wtedy idzie negatywna opinia w recenzji, zeby kazdy widzial od czego sie trzymać z daleka i pozegnanie z dana firma lub sklepem online. Prosto,szybko i bez cackania sie z nimi big_smile

3

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.
Melanie93 napisał/a:

Hej wszystkim!

Z ciekawości chciałam zapytać się o wasze doświadczenie z kurierem/listonoszem.
Wczoraj miałam zaplanowany dzień odpoczynku w domu, po tygodniu pracy. Mój facet chciał zrobić mi niespodziankę, ze względu na rocznicę (gdyż on jest obecnie za granicą) i zamówił tydzień temu kuriera, który miał mi przywieźć prezent od niego. Jak wieczorem do niego zadzwoniłam, zapytał się mnie czy gdzieś wychodziłam. Powiedziałam, że cały dzień byłam w domu. Na to on, że był u mnie kurier i nikogo nie zastał. Oczywiście to nie było możliwe, ponoć dzwonił parę razy, a nawet miał kontaktować się ze mną telefonicznie - nie było ani dźwięku domofonu, ani dzwonka telefonu. Krótko mówiąc, koleś postanowił nie przyjeżdżać i oszukać klienta. Oczywiście w takiej sytuacji mój zrobił krótko mówiąc mały raban, że nie dość że specjalnie zapłacił by paczka dotarła w Niedzielę, to jeszcze kurier zrzucał winę na mnie. Dzisiaj ma przyjechać ponoć inny i dostarczyć już (nie)niespodziankę ^^
Nie zaprzeczę, że już miałam podobną sytuację tylko w tygodniu, gdy kurier miał dzwonić 1h wcześniej, kiedy u mnie będzie z nowym dekoderem tv, gdzie Polsat zastrzegł, że taki telefon ma być. Dwa razy kurier nie dzwonił, tylko wysyłał sms, że był ale nikogo nie zastał. W końcu jakiś inny kurier (inny numer), zadzwonił wcześniej by dać znać między którą godziną będzie. Całe szczęście, bo jak się za trzecim razem nie odbierze, to paczka wraca do nadawcy.
Z listonoszami to już w ogóle myślę, że to jest już u nich normalne. Bo nie raz widzę awizo w skrzynce z datą, gdzie 100% siedziałam w domu, a nigdy nie usłyszałam pukania do drzwi.

Dajcie znać, czy znacie podobne przypadki? Tak z ciekawości chciałam zapytać, bo w sumie chyba tylko Paczkomaty nigdy mnie nie zawiodły smile

Jak dotąd nigdy takich przebojów nie miałem z żadną z dostępnych na rynku firm, ale to chyba kwestia, że łatwo do mnie dostarczać paczki (dom nie blok, bardzo dobry dojazd). Teraz jak jest wybór, to korzystam tylko z jednej, bo już z kurierem jesteśmy na Ty hehehe. A paczkomaty polecam.
Znajomy raz mi się kiedyś żalił, że miał jak Ty, dwa razy ten sam kurier z tą samą paczką i z tego co mówił, po skardze jego (i na bank nie tylko jego) gość już w tym rewirze nie jeździ, a może w ogóle już w tej firmie nie pracuje

4

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.

Paczkomaty są do tego celu zdecydowanie najlepsze.

Jak się takie incydenty powtarzają, to trzeba wtedy rzeczywiście zrobić dym, żeby przestali sobie z ludzi jaja robić. Sam tego nie miałem, do tej pory wszystko było ok, ale akurat w rodzinie się taka sytuacja zdarzyła. Kurier twierdził, że dzwonił, ale nikt nie otwierał(co było nieprawdą), więc zostawił paczkę na poczcie, kilkaset m od mieszkania ciotki. Sęk w tym, że owa ciotka jest osobą sędziwą, częściowo zniedołężniałą, dobiegającą 90tki(sic!).
Kuzynka zrobiła taką zadymę, że chyba facet się wyniósł, bo potem już z niczym problemu nie było.

5

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.

Mnie się tak zdarzyło z listonoszem z Poczty Polskiej.
Zamówiłam książkę, jedyna opcja wysyłki to była właśnie ta poczta.
Było to zimą, śnieg padał w nocy, została cieniutka warstwa.
Specjalnie rano otworzyłam furtkę z klucza aby mógł przyjść o każdej porze.
Byłam cały czas w domu.
Po południu gdy już wiadomo było, że nie przyjdzie poszłam zamknąć furtkę.
Przed furtką były jego ślady, wrzucił avizo do skrzynki pocztowej wiszącej na ogrodzeniu aby odebrać paczkę.
Ubrałam się, pojechałam na pocztę tuż przed zamknięciem.
Wpadliśmy na siebie na terenie parkingu pocztowego.
Zapytałam czemu nie dostarczył mi paczki będąc pod domem.
Zaczął kłamać, że był, ale mnie w domu nie było.
Powiedziałam, że możemy pojechać i pokażę mu, że od furtki do drzwi domu są tylko moje ślady.
Zaczął się plątać, że jednak nie wchodził za furtkę bo furtka była zamknięta, ze powinnam sobie założyć domofon przy furtce.
Dałam spokój.
Nigdy więcej nie dostał ode mnie końcówki gdy przynosił coś za pobraniem.
Zawsze miałam co do ostatniego grosza odliczone pieniądze.

6

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.

to kurierzy chodza tez w niedziele?

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.
Gosiawie napisał/a:

to kurierzy chodza tez w niedziele?

W Anglii tak

8

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.
Julia life in UK napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

to kurierzy chodza tez w niedziele?

W Anglii tak

niezle

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.
Gosiawie napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

to kurierzy chodza tez w niedziele?

W Anglii tak

niezle

Wiem  big_smile

10 Ostatnio edytowany przez AdamJeden (2026-02-03 17:26:45)

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.
Melanie93 napisał/a:

Hej wszystkim!

Z ciekawości chciałam zapytać się o wasze doświadczenie z kurierem/listonoszem.
Wczoraj miałam zaplanowany dzień odpoczynku w domu, po tygodniu pracy. Mój facet chciał zrobić mi niespodziankę, ze względu na rocznicę (gdyż on jest obecnie za granicą) i zamówił tydzień temu kuriera, który miał mi przywieźć prezent od niego. Jak wieczorem do niego zadzwoniłam, zapytał się mnie czy gdzieś wychodziłam. Powiedziałam, że cały dzień byłam w domu. Na to on, że był u mnie kurier i nikogo nie zastał. Oczywiście to nie było możliwe, ponoć dzwonił parę razy, a nawet miał kontaktować się ze mną telefonicznie - nie było ani dźwięku domofonu, ani dzwonka telefonu. Krótko mówiąc, koleś postanowił nie przyjeżdżać i oszukać klienta. Oczywiście w takiej sytuacji mój zrobił krótko mówiąc mały raban, że nie dość że specjalnie zapłacił by paczka dotarła w Niedzielę, to jeszcze kurier zrzucał winę na mnie. Dzisiaj ma przyjechać ponoć inny i dostarczyć już (nie)niespodziankę ^^
Nie zaprzeczę, że już miałam podobną sytuację tylko w tygodniu, gdy kurier miał dzwonić 1h wcześniej, kiedy u mnie będzie z nowym dekoderem tv, gdzie Polsat zastrzegł, że taki telefon ma być. Dwa razy kurier nie dzwonił, tylko wysyłał sms, że był ale nikogo nie zastał. W końcu jakiś inny kurier (inny numer), zadzwonił wcześniej by dać znać między którą godziną będzie. Całe szczęście, bo jak się za trzecim razem nie odbierze, to paczka wraca do nadawcy.
Z listonoszami to już w ogóle myślę, że to jest już u nich normalne. Bo nie raz widzę awizo w skrzynce z datą, gdzie 100% siedziałam w domu, a nigdy nie usłyszałam pukania do drzwi.

Dajcie znać, czy znacie podobne przypadki? Tak z ciekawości chciałam zapytać, bo w sumie chyba tylko Paczkomaty nigdy mnie nie zawiodły smile

W najczarniejszym scenariuszu mąż (facet) pomylił cię z kochanką. Najczęściej sprawy wydają się przez pozornie błahe drobiazgi. Niech mąż (facet) ci prześle mail z potwierdzeniem zamówienia pod pozorem reklamacji, dyskretnie sprawdzisz warunki dostawy i rozwiejesz z pewnością nieuzasadnione podejrzenie. Ale jak powie, że już usunął ...

11

Odp: Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.
AdamJeden napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

Hej wszystkim!

Z ciekawości chciałam zapytać się o wasze doświadczenie z kurierem/listonoszem.
Wczoraj miałam zaplanowany dzień odpoczynku w domu, po tygodniu pracy. Mój facet chciał zrobić mi niespodziankę, ze względu na rocznicę (gdyż on jest obecnie za granicą) i zamówił tydzień temu kuriera, który miał mi przywieźć prezent od niego. Jak wieczorem do niego zadzwoniłam, zapytał się mnie czy gdzieś wychodziłam. Powiedziałam, że cały dzień byłam w domu. Na to on, że był u mnie kurier i nikogo nie zastał. Oczywiście to nie było możliwe, ponoć dzwonił parę razy, a nawet miał kontaktować się ze mną telefonicznie - nie było ani dźwięku domofonu, ani dzwonka telefonu. Krótko mówiąc, koleś postanowił nie przyjeżdżać i oszukać klienta. Oczywiście w takiej sytuacji mój zrobił krótko mówiąc mały raban, że nie dość że specjalnie zapłacił by paczka dotarła w Niedzielę, to jeszcze kurier zrzucał winę na mnie. Dzisiaj ma przyjechać ponoć inny i dostarczyć już (nie)niespodziankę ^^
Nie zaprzeczę, że już miałam podobną sytuację tylko w tygodniu, gdy kurier miał dzwonić 1h wcześniej, kiedy u mnie będzie z nowym dekoderem tv, gdzie Polsat zastrzegł, że taki telefon ma być. Dwa razy kurier nie dzwonił, tylko wysyłał sms, że był ale nikogo nie zastał. W końcu jakiś inny kurier (inny numer), zadzwonił wcześniej by dać znać między którą godziną będzie. Całe szczęście, bo jak się za trzecim razem nie odbierze, to paczka wraca do nadawcy.
Z listonoszami to już w ogóle myślę, że to jest już u nich normalne. Bo nie raz widzę awizo w skrzynce z datą, gdzie 100% siedziałam w domu, a nigdy nie usłyszałam pukania do drzwi.

Dajcie znać, czy znacie podobne przypadki? Tak z ciekawości chciałam zapytać, bo w sumie chyba tylko Paczkomaty nigdy mnie nie zawiodły smile

W najczarniejszym scenariuszu mąż (facet) pomylił cię z kochanką. Najczęściej sprawy wydają się przez pozornie błahe drobiazgi. Niech mąż (facet) ci prześle mail z potwierdzeniem zamówienia pod pozorem reklamacji, dyskretnie sprawdzisz warunki dostawy i rozwiejesz z pewnością nieuzasadnione podejrzenie. Ale jak powie, że już usunął ...

Nie mógł pomylić, bo był liścik^^ Spokojnie, takich akcji u nas nie ma smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Kurier kłamał, że nie zastał mnie w domu.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024