Hej wszystkim!
Z ciekawości chciałam zapytać się o wasze doświadczenie z kurierem/listonoszem.
Wczoraj miałam zaplanowany dzień odpoczynku w domu, po tygodniu pracy. Mój facet chciał zrobić mi niespodziankę, ze względu na rocznicę (gdyż on jest obecnie za granicą) i zamówił tydzień temu kuriera, który miał mi przywieźć prezent od niego. Jak wieczorem do niego zadzwoniłam, zapytał się mnie czy gdzieś wychodziłam. Powiedziałam, że cały dzień byłam w domu. Na to on, że był u mnie kurier i nikogo nie zastał. Oczywiście to nie było możliwe, ponoć dzwonił parę razy, a nawet miał kontaktować się ze mną telefonicznie - nie było ani dźwięku domofonu, ani dzwonka telefonu. Krótko mówiąc, koleś postanowił nie przyjeżdżać i oszukać klienta. Oczywiście w takiej sytuacji mój zrobił krótko mówiąc mały raban, że nie dość że specjalnie zapłacił by paczka dotarła w Niedzielę, to jeszcze kurier zrzucał winę na mnie. Dzisiaj ma przyjechać ponoć inny i dostarczyć już (nie)niespodziankę ^^
Nie zaprzeczę, że już miałam podobną sytuację tylko w tygodniu, gdy kurier miał dzwonić 1h wcześniej, kiedy u mnie będzie z nowym dekoderem tv, gdzie Polsat zastrzegł, że taki telefon ma być. Dwa razy kurier nie dzwonił, tylko wysyłał sms, że był ale nikogo nie zastał. W końcu jakiś inny kurier (inny numer), zadzwonił wcześniej by dać znać między którą godziną będzie. Całe szczęście, bo jak się za trzecim razem nie odbierze, to paczka wraca do nadawcy.
Z listonoszami to już w ogóle myślę, że to jest już u nich normalne. Bo nie raz widzę awizo w skrzynce z datą, gdzie 100% siedziałam w domu, a nigdy nie usłyszałam pukania do drzwi.
Dajcie znać, czy znacie podobne przypadki? Tak z ciekawości chciałam zapytać, bo w sumie chyba tylko Paczkomaty nigdy mnie nie zawiodły ![]()