Wracam tylko ze względu tęsknoty za rodzina, ale po za tym jednym plusem to widzę same minusy i chyba się raczej nie zdecyduje wrócić tylko umrę na obczyźnie i tak pójdę do Nieba.
W sumie Anglia to moja druga ojczyzna jestem tu już od prawie 13 lat, moja corka sie tu urodziła i wychowała posługuje się głównie angielskim, chociaż polski też zna.
Nie mogę narzekać na Anglię w ciągu tych wszystkich lat przytrafiła mnie sie jedna próba włamania. A tak mimo,że w wiadomościach dzieją się różne tragedię mnie osobiście nigdy jakiś taki dramat nie dotknął a też wczesniej mieszkalam w duzym miescie ,zanim dostalam dom w spokojnej okolicy. Boję sie tylko o corke o jej bezpieczeństwo.
Co prawda jeszcze coś się stało złego,ale to już nie na forum temat. Natomiast jeśli chodzi o resztę to jest ok
Tu mam dom z urzedu za darmo, nie place nic. W sensie ,ze nie musze splacac kredytu albo płacić co miesiąc na wynajem. Urzadzam go w srodku i tyle. Mam tez swoj ogród... w Polsce o takim czyms moge pomarzyc, ze ktos mi da dom z ogrodem za darmo
Zasilki tutaj w porównaniu do social w Polsce to jest rarytas. Ludzie za nie zyja lepiej niz nie jeden,ktory pracuje
Własną dzialnosc tez duzo prostrze jest wszystko dla przedsiebiorcow...
W Polsce nie podoba mnie sie tez wredna mentalnosc wielu ludzi ,a przede wszystkim jeżeli chodzi o wychowanie dzieci, o nowe związki,o to,ze komus sie powodzi itd no po prostu zazdrość i zawisc. Ocenianie jak kto sie ubiera itd. W Anglii tego nie ma każdy zyje swoim życiem
Chyba jednak nie wroce do Polski po co, ja juz nasiaknelam zachodnimi wartosciami gdybym sie teraz miala cofac w Polska mentalnosc to bym tego juz nie wytrzymala psychicznie. Jeszcze na to wszystko corke mam sprowadzac
Tyle rodzice mi beda jojczec zwlaszcza matka, ze na stałośc mnie nie bedzie miec przy sobie, no do starosci im jeszcze daleko a zawsze mogę do nich przyjechać i im pomoc, ale potem wracam do Anglii