Zakładamy że mamy siłę fizyczną i psychiczną ma oba challenge.
Wolicie walkę na pięści z facetem VS potyczkę psychologiczną z babką?
Why? Czy jak to będzie seria 100 pojedynków to wasz wybór się zmieni?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Choose your fighter.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Zakładamy że mamy siłę fizyczną i psychiczną ma oba challenge.
Wolicie walkę na pięści z facetem VS potyczkę psychologiczną z babką?
Why? Czy jak to będzie seria 100 pojedynków to wasz wybór się zmieni?
Jedno i drugie dramat.
Jedno i drugie dramat.
Życie. Dawaj co bierzesz?
Jak nadal nie to upraszczamy:
w trakcie walki z kobietą będziesz mógł pić dowolnie dużo alko, a z facetem nosić rękawice a nie na gołe pięści
Zakładamy że mamy siłę fizyczną i psychiczną ma oba challenge.
Wolicie walkę na pięści z facetem VS potyczkę psychologiczną z babką?
Why? Czy jak to będzie seria 100 pojedynków to wasz wybór się zmieni?
Zależy od babki
Jeżeli jakiś twór przesiąknięty współczesnymi ideologiami z cyklu „dej mi, bo mnie się należy” to nie, nie ma sensu, szkoda energii.
Jeżeli kobieta znająca swoją wartość, umiejąca w odpowiedni sposób bronić swoich przekonań, ale równocześnie elastyczna i otwarta na dialog, szanująca interlokutora, zdająca sobie sprawę z odmienności punktów widzenia ze względu na płeć, to jak najbardziej tak. I nawet po 100 seriach rozmowa może to być inspirująca. I to po takim okresie nawet bardziej niż na początku.
Zasadnicze pytanie - co Smutna rozumiesz przez potyczkę psychologiczną?
Ja juz wole sie z chlopakami bic ,niz sie psychicznie wykanczac ![]()
Solaris napisał/a:Jedno i drugie dramat.
Życie. Dawaj co bierzesz?
Jak nadal nie to upraszczamy:
w trakcie walki z kobietą będziesz mógł pić dowolnie dużo alko, a z facetem nosić rękawice a nie na gołe pięści
Jak facet normalny to nie będzie mnie bił, więc co to za walka, raczej pieszczoty ![]()
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Zakładamy że mamy siłę fizyczną i psychiczną ma oba challenge.
Wolicie walkę na pięści z facetem VS potyczkę psychologiczną z babką?
Why? Czy jak to będzie seria 100 pojedynków to wasz wybór się zmieni?
Zależy od babki
Jeżeli jakiś twór przesiąknięty współczesnymi ideologiami z cyklu „dej mi, bo mnie się należy” to nie, nie ma sensu, szkoda energii.
Jeżeli kobieta znająca swoją wartość, umiejąca w odpowiedni sposób bronić swoich przekonań, ale równocześnie elastyczna i otwarta na dialog, szanująca interlokutora, zdająca sobie sprawę z odmienności punktów widzenia ze względu na płeć, to jak najbardziej tak. I nawet po 100 seriach rozmowa może to być inspirująca. I to po takim okresie nawet bardziej niż na początku.Zasadnicze pytanie - co Smutna rozumiesz przez potyczkę psychologiczną?
Ona chce cię zniszczyć. Traktuje ci gorzej niż exa co nie płaci alimentów. To jest psychologiczna wojna z kobietą!!!
Facet z kolei walczy jakby spędził młodość na ustawkach i trochę brał koksik. To.mialam na myśli w oryginalnym poście.
Nie tchórz. Choose your fighter!
Ja juz wole sie z chlopakami bic ,niz sie psychicznie wykanczac
Ok czyli 1-0. Pierwsza odważna. Gratuluję!
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Solaris napisał/a:Jedno i drugie dramat.
Życie. Dawaj co bierzesz?
Jak nadal nie to upraszczamy:
w trakcie walki z kobietą będziesz mógł pić dowolnie dużo alko, a z facetem nosić rękawice a nie na gołe pięściJak facet normalny to nie będzie mnie bił, więc co to za walka, raczej pieszczoty
Co? A kto mówi że normalny? To jest świt na prochach i szuka spiny.
Solaris napisał/a:SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Życie. Dawaj co bierzesz?
Jak nadal nie to upraszczamy:
w trakcie walki z kobietą będziesz mógł pić dowolnie dużo alko, a z facetem nosić rękawice a nie na gołe pięściJak facet normalny to nie będzie mnie bił, więc co to za walka, raczej pieszczoty
Co? A kto mówi że normalny? To jest świt na prochach i szuka spiny.
Nienormalny? To kogo Ty mi tu podsuwasz? Ja z takimi się nie bawię! Od razu strzelam z procy!
Męska agresja jest dużo gorsza od choćby najsprytniejszej i najbezczelniejszej żeńskiej, bez dwóch zdań.
Kobiety, na ogół, się nie uczą walki wręcz, muszą sobie radzić w inny sposób.
Ok. Czyli 1-1. Tylko Julia i Tamiraa wybrały przeciwnika? Słabo. Dawajcie swoje typy.
Ok. Czyli 1-1. Tylko Julia i Tamiraa wybrały przeciwnika? Słabo. Dawajcie swoje typy.
Za trudny wybór chyba dla niektórych ![]()
Ona chce cię zniszczyć. Traktuje ci gorzej niż exa co nie płaci alimentów. To jest psychologiczna wojna z kobietą!!!
Facet z kolei walczy jakby spędził młodość na ustawkach i trochę brał koksik. To.mialam na myśli w oryginalnym poście.
Niby taka przeciwko rozmawianiu o traumach a bez pytania opisujesz jak bylo u Ciebie w domu.
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Ona chce cię zniszczyć. Traktuje ci gorzej niż exa co nie płaci alimentów. To jest psychologiczna wojna z kobietą!!!
Facet z kolei walczy jakby spędził młodość na ustawkach i trochę brał koksik. To.mialam na myśli w oryginalnym poście.Niby taka przeciwko rozmawianiu o traumach a bez pytania opisujesz jak bylo u Ciebie w domu.
Przeciez ona nie napisala "ze tak bylo u niej w domu "
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Zakładamy że mamy siłę fizyczną i psychiczną ma oba challenge.
Wolicie walkę na pięści z facetem VS potyczkę psychologiczną z babką?
Why? Czy jak to będzie seria 100 pojedynków to wasz wybór się zmieni?
Zależy od babki
Jeżeli jakiś twór przesiąknięty współczesnymi ideologiami z cyklu „dej mi, bo mnie się należy” to nie, nie ma sensu, szkoda energii.
Ej, ale takie mają zawsze wianuszek zainteresowanych, dlaczego?
Zakładamy że mamy siłę fizyczną i psychiczną ma oba challenge.
Wolicie walkę na pięści z facetem VS potyczkę psychologiczną z babką?
Why? Czy jak to będzie seria 100 pojedynków to wasz wybór się zmieni?
Czy to zależy od płci? Walka na pięści facet kontra facet ale ta sama waga i sprawność fizyczna, inaczej to nie ma sensu.
Potyczka psychologiczna - kłótnia, czy spór na dany temat, czy tez próba przekonania kogoś do własnego zdania?
Albo chodzi Ci po prostu o wydatek energii, czy bardziej męczy cos psychicznie czy fizycznie?
Palec Boga napisał/a:SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Zakładamy że mamy siłę fizyczną i psychiczną ma oba challenge.
Wolicie walkę na pięści z facetem VS potyczkę psychologiczną z babką?
Why? Czy jak to będzie seria 100 pojedynków to wasz wybór się zmieni?
Zależy od babki
Jeżeli jakiś twór przesiąknięty współczesnymi ideologiami z cyklu „dej mi, bo mnie się należy” to nie, nie ma sensu, szkoda energii.Ej, ale takie mają zawsze wianuszek zainteresowanych, dlaczego?
Zapewne tak, ale pytanie - jaki jest przekrój tych zainteresowanych, jak bardzo oni sami są dojrzali oraz czym dokładnie są zainteresowani Ci zainteresowani
. Ponieważ żaden normalny facet, myślący perspektywicznie nie będzie się pchał w związek z kimś takim. Przepis na regularne dramy i huśtawkę emocjonalną gwarantowany.
To tak jak z badboyami - generalnie nie można się oprzeć wrażeniu, że mają powodzenie. Pytanie wśród kogo?
złoto napisał/a:Palec Boga napisał/a:Zależy od babki
Jeżeli jakiś twór przesiąknięty współczesnymi ideologiami z cyklu „dej mi, bo mnie się należy” to nie, nie ma sensu, szkoda energii.Ej, ale takie mają zawsze wianuszek zainteresowanych, dlaczego?
Zapewne tak, ale pytanie - jaki jest przekrój tych zainteresowanych, jak bardzo oni sami są dojrzali oraz czym dokładnie są zainteresowani Ci zainteresowani
. Ponieważ żaden normalny facet, myślący perspektywicznie nie będzie się pchał w związek z kimś takim. Przepis na regularne dramy i huśtawkę emocjonalną gwarantowany.
Nie zgadzam się. Zobacz wątek obok założony przez Czesia o jego niedługo ex żonie i jej synu Bartusiu. Ona jest takim typem, ale jakim w takim razie typem jest użytkownik NK Czesio?
Palec Boga napisał/a:złoto napisał/a:Ej, ale takie mają zawsze wianuszek zainteresowanych, dlaczego?
Zapewne tak, ale pytanie - jaki jest przekrój tych zainteresowanych, jak bardzo oni sami są dojrzali oraz czym dokładnie są zainteresowani Ci zainteresowani
. Ponieważ żaden normalny facet, myślący perspektywicznie nie będzie się pchał w związek z kimś takim. Przepis na regularne dramy i huśtawkę emocjonalną gwarantowany.
Nie zgadzam się. Zobacz wątek obok założony przez Czesia o jego niedługo ex żonie i jej synu Bartusiu. Ona jest takim typem, ale jakim w takim razie typem jest użytkownik NK Czesio?
Czesio to jest wyjatkowy, ciekawy przypadek
złoto napisał/a:Palec Boga napisał/a:Zapewne tak, ale pytanie - jaki jest przekrój tych zainteresowanych, jak bardzo oni sami są dojrzali oraz czym dokładnie są zainteresowani Ci zainteresowani
. Ponieważ żaden normalny facet, myślący perspektywicznie nie będzie się pchał w związek z kimś takim. Przepis na regularne dramy i huśtawkę emocjonalną gwarantowany.
Nie zgadzam się. Zobacz wątek obok założony przez Czesia o jego niedługo ex żonie i jej synu Bartusiu. Ona jest takim typem, ale jakim w takim razie typem jest użytkownik NK Czesio?
Czesio to jest wyjatkowy, ciekawy przypadek
A może to ktoś wynajęty przez właścicieli forum, by rozruszał to miejsce? Temat wzbudza dużo kontrowersji.
Julia life in UK napisał/a:złoto napisał/a:Nie zgadzam się. Zobacz wątek obok założony przez Czesia o jego niedługo ex żonie i jej synu Bartusiu. Ona jest takim typem, ale jakim w takim razie typem jest użytkownik NK Czesio?
Czesio to jest wyjatkowy, ciekawy przypadek
A może to ktoś wynajęty przez właścicieli forum, by rozruszał to miejsce? Temat wzbudza dużo kontrowersji.
Niewiem może ![]()
Męska agresja jest dużo gorsza od choćby najsprytniejszej i najbezczelniejszej żeńskiej, bez dwóch zdań.
Gorsza? To zalezy dla kogo ![]()
Tamiraa napisał/a:Męska agresja jest dużo gorsza od choćby najsprytniejszej i najbezczelniejszej żeńskiej, bez dwóch zdań.
Gorsza? To zalezy dla kogo
Chyba nic tak nie wykancza co psychiczny stres dlatego ja wybralam te pierwsza opcje z dwojga złego oczywiście
Palec Boga napisał/a:złoto napisał/a:Ej, ale takie mają zawsze wianuszek zainteresowanych, dlaczego?
Zapewne tak, ale pytanie - jaki jest przekrój tych zainteresowanych, jak bardzo oni sami są dojrzali oraz czym dokładnie są zainteresowani Ci zainteresowani
. Ponieważ żaden normalny facet, myślący perspektywicznie nie będzie się pchał w związek z kimś takim. Przepis na regularne dramy i huśtawkę emocjonalną gwarantowany.
Nie zgadzam się. Zobacz wątek obok założony przez Czesia o jego niedługo ex żonie i jej synu Bartusiu. Ona jest takim typem, ale jakim w takim razie typem jest użytkownik NK Czesio?
Typem potwierdzającym powyższą tezę.
Nie chcę gościa tutaj za bardzo (
) grilować, ale sam przyznał się, że u niego "musi cos się dziać w związku" żeby było ok. I wybiera cały czas partnerki, które serwują mu już nie huśtawki, ale rollercoastery. Cały czas. Od nowa i od nowa, co związek to to samo. I popatrz: niespodzianka! - każdy z tychże związków kończy się tak samo. Gdyby wybierał inne partnerki, może historia potoczyła by się inaczej i nie byłoby tak barwnych historii przez niego opisywanych.
Ale gość to lubi
. Sam pisał ![]()
złoto napisał/a:Palec Boga napisał/a:Zapewne tak, ale pytanie - jaki jest przekrój tych zainteresowanych, jak bardzo oni sami są dojrzali oraz czym dokładnie są zainteresowani Ci zainteresowani
. Ponieważ żaden normalny facet, myślący perspektywicznie nie będzie się pchał w związek z kimś takim. Przepis na regularne dramy i huśtawkę emocjonalną gwarantowany.
Nie zgadzam się. Zobacz wątek obok założony przez Czesia o jego niedługo ex żonie i jej synu Bartusiu. Ona jest takim typem, ale jakim w takim razie typem jest użytkownik NK Czesio?
Typem potwierdzającym powyższą tezę.
Nie chcę gościa tutaj za bardzo () grilować, ale sam przyznał się, że u niego "musi cos się dziać w związku" żeby było ok. I wybiera cały czas partnerki, które serwują mu już nie huśtawki, ale rollercoastery. Cały czas. Od nowa i od nowa, co związek to to samo. I popatrz: niespodzianka! - każdy z tychże związków kończy się tak samo. Gdyby wybierał inne partnerki, może historia potoczyła by się inaczej i nie byłoby tak barwnych historii przez niego opisywanych.
Ale gość to lubi. Sam pisał
Moze on lubi miec takie związki ciekawe ![]()
Tamiraa napisał/a:Męska agresja jest dużo gorsza od choćby najsprytniejszej i najbezczelniejszej żeńskiej, bez dwóch zdań.
Gorsza? To zalezy dla kogo
Miałam na myśli to, że wojny rozpoczynali mężczyźni w przeważającej większości, jeśli już mam dzielić ze względu na płeć. Ja natomiast na forum z nikim nie zamierzam walczyć ani wręcz, ani w inny sposób ![]()
Bert44 napisał/a:Tamiraa napisał/a:Męska agresja jest dużo gorsza od choćby najsprytniejszej i najbezczelniejszej żeńskiej, bez dwóch zdań.
Gorsza? To zalezy dla kogo
Miałam na myśli to, że wojny rozpoczynali mężczyźni w przeważającej większości, jeśli już mam dzielić ze względu na płeć. Ja natomiast na forum z nikim nie zamierzam walczyć ani wręcz, ani w inny sposób
To dobrze. Ja też nie. A z wojnami to prawda. Nie znam kobiety,która zaczęła by wojnę,chyba że jakieś tam były wyjątkiem w historii
Bert44 napisał/a:Tamiraa napisał/a:Męska agresja jest dużo gorsza od choćby najsprytniejszej i najbezczelniejszej żeńskiej, bez dwóch zdań.
Gorsza? To zalezy dla kogo
Chyba nic tak nie wykancza co psychiczny stres dlatego ja wybralam te pierwsza opcje z dwojga złego oczywiście
Sa osoby, które uwielbiają takie zabawy żeby poczuć adrenalinę, i nie mam na myśli tylko kobiet.
Bert44 napisał/a:Tamiraa napisał/a:Męska agresja jest dużo gorsza od choćby najsprytniejszej i najbezczelniejszej żeńskiej, bez dwóch zdań.
Gorsza? To zalezy dla kogo
Miałam na myśli to, że wojny rozpoczynali mężczyźni w przeważającej większości, jeśli już mam dzielić ze względu na płeć. Ja natomiast na forum z nikim nie zamierzam walczyć ani wręcz, ani w inny sposób
Wojny zaczynali i oni w nich walczyli. A kto miał je zaczynać jak w zasadzie tylko mężczyźni rządzili? A nawet jak nie zaczynali to i tak walczyli i ginęli.
A wiesz w jakich związkach jest najwięcej przemocy statystycznie? Lesbijskich. Więcej niz w hetero i homo męskich. Zauważę ze w związkach lesbijskich nie ma facetow
Wystarczy popatrzeć na historię wojen. Kiedyś w wojnach ginęli także władcy. To władca prowadził swoich żołnierzy do bitwy. Dopiero w późniejszym czasie to się zmieniło. Władca zajmował miejsce głęboko na tyłach, gdzie był bezpieczny i stamtąd wydawał wszystkie rozkazy.
Tamiraa napisał/a:Bert44 napisał/a:Gorsza? To zalezy dla kogo
Miałam na myśli to, że wojny rozpoczynali mężczyźni w przeważającej większości, jeśli już mam dzielić ze względu na płeć. Ja natomiast na forum z nikim nie zamierzam walczyć ani wręcz, ani w inny sposób
Wojny zaczynali i oni w nich walczyli. A kto miał je zaczynać jak w zasadzie tylko mężczyźni rządzili? A nawet jak nie zaczynali to i tak walczyli i ginęli.
A wiesz w jakich związkach jest najwięcej przemocy statystycznie? Lesbijskich. Więcej niz w hetero i homo męskich. Zauważę ze w związkach lesbijskich nie ma facetow
No jak mieli takie glupie pomysły,żeby zacząć wojnę to sobie w niej ginęli. Nikt im nie kazal rozbijać sobie łbów nawzajem-ich wybór. Chcieli wojny to ja mieli proste. Tyle,że kiedyś się tlukli między sobą, a teraz to i dzieci cierpią przez ich fanaberie.... a czemu w lesbijskich dużo przemocy? To kobiety się tam biją?
Wojny zaczynali i oni w nich walczyli. A kto miał je zaczynać jak w zasadzie tylko mężczyźni rządzili? A nawet jak nie zaczynali to i tak walczyli i ginęli.
A wiesz w jakich związkach jest najwięcej przemocy statystycznie? Lesbijskich. Więcej niz w hetero i homo męskich. Zauważę ze w związkach lesbijskich nie ma facetow
Nie wiedziałam, przecież znam tylko jeden taki związek i z bardzo, bardzo daleka.
Wystarczy popatrzeć na historię wojen. Kiedyś w wojnach ginęli także władcy. To władca prowadził swoich żołnierzy do bitwy. Dopiero w późniejszym czasie to się zmieniło. Władca zajmował miejsce głęboko na tyłach, gdzie był bezpieczny i stamtąd wydawał wszystkie rozkazy.
Ile ich musiało zginąć, żeby kolejni poszli po rozum do głowy?;)
Nie po to się zostaje władcą, żeby być mięsem armatnim.
Ile ich musiało zginąć, żeby kolejni poszli po rozum do głowy?;)
Nie po to się zostaje władcą, żeby być mięsem armatnim.
Biorąc bezpośredni udział w bitwie władca wzmacniał własny autorytet, prestiż i wizerunek. Dawał także przykład własnej armii wzmacniając jej morale. Z czasem to zaczęło się zmieniać.
Solaris napisał/a:Ile ich musiało zginąć, żeby kolejni poszli po rozum do głowy?;)
Nie po to się zostaje władcą, żeby być mięsem armatnim.Biorąc bezpośredni udział w bitwie władca wzmacniał własny autorytet, prestiż i wizerunek. Dawał także przykład własnej armii wzmacniając jej morale. Z czasem to zaczęło się zmieniać.
Ty chyba serio tego chata albo AI kopiujesz ![]()
Dlaczego? Julka, przecież to zwykła szkolna wiedza. Nie wiem, czy chodziłaś do czy obok szkoły? Poza tym nie używam ani chata ani AI.
Dlaczego? Julka, przecież to zwykła szkolna wiedza. Nie wiem, czy chodziłaś do czy obok szkoły? Poza tym nie używam ani chata ani AI.
Tak piszesz jakbyś używał ![]()
Solaris napisał/a:Ile ich musiało zginąć, żeby kolejni poszli po rozum do głowy?;)
Nie po to się zostaje władcą, żeby być mięsem armatnim.Biorąc bezpośredni udział w bitwie władca wzmacniał własny autorytet, prestiż i wizerunek. Dawał także przykład własnej armii wzmacniając jej morale. Z czasem to zaczęło się zmieniać.
No. Troche sie pozmieniało.
Pamiętacie te mundury u Napoleona itp? Maskujące niebieskie czy czerwone barwy i jeszcze te niemal świecące piórka:)
Kiedyś z kumplami wybraliśmy się do lasu w paintballa pograć. Jeden koleś przyszedł w czerwonym t-shircie. Wszyscy sie modlili zeby nie trafil do ich druzyny
W czasach napoleońskich wszyscy wyglądali kolorowo, nawet bardzo kolorowo ![]()
Alessandro napisał/a:Solaris napisał/a:Ile ich musiało zginąć, żeby kolejni poszli po rozum do głowy?;)
Nie po to się zostaje władcą, żeby być mięsem armatnim.Biorąc bezpośredni udział w bitwie władca wzmacniał własny autorytet, prestiż i wizerunek. Dawał także przykład własnej armii wzmacniając jej morale. Z czasem to zaczęło się zmieniać.
Ty chyba serio tego chata albo AI kopiujesz
Ten, kto rządził musiał dawać przykład swoją odwagą, żeby go podziwiano. Gdyby car Aleksander II uciekł przed buntownikami, ocaliłby życie w zamachu bombowym, ale straciłby szacunek, poddanych jako żołnierz i władca.
Alessandro napisał/a:Solaris napisał/a:Ile ich musiało zginąć, żeby kolejni poszli po rozum do głowy?;)
Nie po to się zostaje władcą, żeby być mięsem armatnim.Biorąc bezpośredni udział w bitwie władca wzmacniał własny autorytet, prestiż i wizerunek. Dawał także przykład własnej armii wzmacniając jej morale. Z czasem to zaczęło się zmieniać.
No. Troche sie pozmieniało.
Pamiętacie te mundury u Napoleona itp? Maskujące niebieskie czy czerwone barwy i jeszcze te niemal świecące piórka:)Kiedyś z kumplami wybraliśmy się do lasu w paintballa pograć. Jeden koleś przyszedł w czerwonym t-shircie. Wszyscy sie modlili zeby nie trafil do ich druzyny
Leżę ![]()
Miszcz kamuflażu.
Oj tam, nikt nie jest doskonały
![]()
Oj tam, nikt nie jest doskonały
![]()
Mógł jeszcze głośniczek bluetooth z muzyczka w kieszeni nosić ![]()
Cóż- dlugo nie pożył
Domyślam się
Pewnie wszyscy przeciwnicy "polowali" głównie na niego ![]()
Domyślam się
Pewnie wszyscy przeciwnicy "polowali" głównie na niego
Może nie był fanem tej rozrywki i chciał szybko zginąć, żeby zmartwychwstać i w spokoju piwo sobie popijać ![]()
Typem potwierdzającym powyższą tezę.
Nie chcę gościa tutaj za bardzo () grilować, ale sam przyznał się, że u niego "musi cos się dziać w związku" żeby było ok. I wybiera cały czas partnerki, które serwują mu już nie huśtawki, ale rollercoastery. Cały czas. Od nowa i od nowa, co związek to to samo. I popatrz: niespodzianka! - każdy z tychże związków kończy się tak samo. Gdyby wybierał inne partnerki, może historia potoczyła by się inaczej i nie byłoby tak barwnych historii przez niego opisywanych.
Ale gość to lubi. Sam pisał
To widać, z tego co pisze. Tylko dziwi, że za każdym razem jest zdziwiony. I jak ochłonie, to szuka nowej znajomości, najpierw jest pięknie, potem się teatralnie psuje. Na koniec wszystko upada z wielkim hukiem o czym Czesio barwnie i kwieciście opowiada.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Choose your fighter.
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024