Mam już 29 lat i mam uszkodzenia mózgu spowodowane niedotleniem mózgu oraz mam autyzm atypowy i zaburzenia funkcji poznawczych co znacznie obniżają mój intelekt . Niepełnosprawność zniszczyła mi życie .Nie potrafię załatwić swoich spraw urzędowych ani nie umiem wypisać papierów ani załatwić żadnych spraw .Nie mam żadnej pomocy nikogo .
Mając 29 lat wyglądam jak wyniszczony psychicznie człowiek.Nie palę ani nie pije ani nie ćpam.
Czy dużo jest autystów w Polsce co mają niepełnosprawnosc intelektualna są wykluczeni ze społeczeństwa?
1 2025-10-31 01:07:32 Ostatnio edytowany przez niski1996 (2025-10-31 01:10:53)
Nie potrafię załatwić swoich spraw urzędowych ani nie umiem wypisać papierów ani załatwić żadnych spraw
To mi się ze sobą nie spina, bo równocześnie potrafisz całkiem sprawnie posługiwać się językiem polskim, obsługujesz komputer, posługujesz się internetem, potrafisz nawet całe forum zalać swoimi wątkami ![]()
3 2025-10-31 05:17:38 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-10-31 05:38:56)
niski1996 napisał/a:Nie potrafię załatwić swoich spraw urzędowych ani nie umiem wypisać papierów ani załatwić żadnych spraw
To mi się ze sobą nie spina, bo równocześnie potrafisz całkiem sprawnie posługiwać się językiem polskim, obsługujesz komputer, posługujesz się internetem, potrafisz nawet całe forum zalać swoimi wątkami
Priscillo, wiesz na pewno, że autor jest tutaj kilka lat i choćbyś nie wiem co robiła, on tu będzie, bo to jest dla niego dobre miejsce.
Zrozumie go tylko ten, kto podobnie myśli, na pewno wiesz kto.
Dziewczyny z forum się starały, żeby mu pomóc, podawały adresy, telefony instytucji - odpowiedź jest tylko jedna, że nikt go nie rozumie i wszyscy są źli. Im więcej reakcji tym więcej wpisów.
Prawda jest taka, że, żeby komuś pomóc, trzeba sprawdzić jego sytuację. Był u nas przypadek człowieka, który spał w toaletach. Oskarżono przy tym niewinnych ludzi o brak reakcji, a dopiero potem się okazało, że to był jego wybór. Zapewniono mu mieszkanie i rentę, zrobiono zbiórkę i prawie nic z tego nie wyszło.
Priscilla napisał/a:niski1996 napisał/a:Nie potrafię załatwić swoich spraw urzędowych ani nie umiem wypisać papierów ani załatwić żadnych spraw
To mi się ze sobą nie spina, bo równocześnie potrafisz całkiem sprawnie posługiwać się językiem polskim, obsługujesz komputer, posługujesz się internetem, potrafisz nawet całe forum zalać swoimi wątkami
Priscillo, wiesz na pewno, że autor jest tutaj kilka lat i choćbyś nie wiem co robiła, on tu będzie, bo to jest dla niego dobre miejsce.
Zrozumie go tylko ten, kto podobnie myśli, na pewno wiesz kto.
Dziewczyny z forum się starały, żeby mu pomóc, podawały adresy, telefony instytucji - odpowiedź jest tylko jedna, że nikt go nie rozumie i wszyscy są źli. Im więcej reakcji tym więcej wpisów.
Prawda jest taka, że, żeby komuś pomóc, trzeba sprawdzić jego sytuację. Był u nas przypadek człowieka, który spał w toaletach. Oskarżono przy tym niewinnych ludzi o brak reakcji, a dopiero potem się okazało, że to był jego wybór. Zapewniono mu mieszkanie i rentę, zrobiono zbiórkę i prawie nic z tego nie wyszło.
Ale z renty oraz mieszkania nie utrzymie się wcale .
Szukałem po różnych instytucjach .W zamian za pomoc chcą pieniądze .A mieszkania są bardzo drogie do utrzymania .
5 2025-10-31 12:04:32 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-10-31 12:05:07)
Tamiraa napisał/a:Priscilla napisał/a:To mi się ze sobą nie spina, bo równocześnie potrafisz całkiem sprawnie posługiwać się językiem polskim, obsługujesz komputer, posługujesz się internetem, potrafisz nawet całe forum zalać swoimi wątkami
Priscillo, wiesz na pewno, że autor jest tutaj kilka lat i choćbyś nie wiem co robiła, on tu będzie, bo to jest dla niego dobre miejsce.
Zrozumie go tylko ten, kto podobnie myśli, na pewno wiesz kto.
Dziewczyny z forum się starały, żeby mu pomóc, podawały adresy, telefony instytucji - odpowiedź jest tylko jedna, że nikt go nie rozumie i wszyscy są źli. Im więcej reakcji tym więcej wpisów.
Prawda jest taka, że, żeby komuś pomóc, trzeba sprawdzić jego sytuację. Był u nas przypadek człowieka, który spał w toaletach. Oskarżono przy tym niewinnych ludzi o brak reakcji, a dopiero potem się okazało, że to był jego wybór. Zapewniono mu mieszkanie i rentę, zrobiono zbiórkę i prawie nic z tego nie wyszło.Ale z renty oraz mieszkania nie utrzymie się wcale .
.
Ten człowiek miał stały dochód i pieniądze na utrzymanie mieszkania dzięki ludziom dobrej woli.
Ja nie mam żadnego stałego dochodu ani nie mam żadnej pomocy .Przecież państwo woli pomagać komuś innemu niż takiej osobie jak ja.
7 2025-10-31 14:22:20 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-10-31 14:22:44)
Ja nie mam żadnego stałego dochodu ani nie mam żadnej pomocy .Przecież państwo woli pomagać komuś innemu niż takiej osobie jak ja.
Potrzebujących i chorych jest bardzo dużo. Kiedyś proponowałam, żebyś nagłośnił w mediach swoją sytuację, ale ty mnie wyśmiałeś i stwierdziłeś, że kpię. Ktokolwiek kto pisze do Ciebie naraża się na coś takiego niestety.
Nie potrafię załatwić swoich spraw urzędowych ani nie umiem wypisać papierów ani załatwić żadnych spraw .Nie mam żadnej pomocy nikogo .
Mając 29 lat wyglądam jak wyniszczony psychicznie człowiek.Nie palę ani nie pije ani nie ćpam.
Czy dużo jest autystów w Polsce co mają niepełnosprawnosc intelektualna są wykluczeni ze społeczeństwa?
Ja też nie potrafię czegoś wypełnić, to zdarzało mi się spytać pani przy okienku jak to wypełnić. Spróbuj.
U mnie w mieście jest taka kawiarnia prowadzona właśnie przez autystów - raz tam poszliśmy z mężem, zamówiliśmy kawę i nagle widzę na blacie obok pojemnika na resztę rozmazany smark żółto-ciemny. Wiesz, jak trudno było mi potem wypić tę kawę?
Mam nadzieję, ze nie jesteś w aż tak złej formie, by nie dostrzec gila leżącego obok ciebie. Może spróbuj w jakimś ośrodku pracy chronionej, czy w każdym razie czymś dostosowanym pod twoją chorobę?
Nigdy nie będę mieć kolegów ani znajomych ,ani nigdy nie zbuduje przyjaźni ,nigdy nie będę normalny.Fukcjonuje jak imbecyl .Będę już nim do końca życia .Nikt z taka osoba jak ja nie będzie chciał się zadawać .Ludzie są okrutni mogliby mnie zrzucić ze skarpy .
Priscillo, wiesz na pewno, że autor jest tutaj kilka lat i choćbyś nie wiem co robiła, on tu będzie, bo to jest dla niego dobre miejsce.
Zrozumie go tylko ten, kto podobnie myśli, na pewno wiesz kto.
Dziewczyny z forum się starały, żeby mu pomóc, podawały adresy, telefony instytucji - odpowiedź jest tylko jedna, że nikt go nie rozumie i wszyscy są źli. Im więcej reakcji tym więcej wpisów.
Prawda jest taka, że, żeby komuś pomóc, trzeba sprawdzić jego sytuację. Był u nas przypadek człowieka, który spał w toaletach. Oskarżono przy tym niewinnych ludzi o brak reakcji, a dopiero potem się okazało, że to był jego wybór. Zapewniono mu mieszkanie i rentę, zrobiono zbiórkę i prawie nic z tego nie wyszło.
Oczywiście, że główny cel pobytu niskiego1996 na tym forum nie ma wiele współnego z realnym poszukiwaniem rozwiązań swoich problemów, bo on zwyczajnie nie jest zainteresowany ich rozwiązywaniem. Zabetonował się w swoim myśleniu i nie ma mowy, żeby się zza niego wychylił choćby na centymetr. Z jakiegoś powodu jest to po prostu dla niego wygodne, w końcu realne dokonanie zmiany wymagałoby podjęcia określonego wysiłku, którego podejmować nie chce. Zauważyłam przy tym, że w ogóle na każdą próbę pomocy, która wymagałaby choćby niewielkiego zaangażowania reaguje sprzeciwem, a kiedy ktoś zwraca na to uwagę, to twierdzi, że jesteśmy wredni ![]()
W efekcie jego obecność na forum ma raczej charakter biernego wyrażania frustracji, zaś moje posty jak ten, do którego nawiązałaś, pojawiają się bardzo celowo - jako demaskowanie tej przyjętej postawy.
Ja oczywiście wierzę, że ma problemy i jest mu trudno, ale najbardziej "namacalnym", a równocześnie kuriozalnym argumentem przemawiającym za tym, że mam rację, jest już sam nick, bo uparł się, że jego największym nieszczęściem jest niski wzrost, pomimo że on wcale NIE jest niski i jest to fakt niezaprzeczalny.
11 2025-11-02 07:22:12 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-11-02 08:15:32)
W efekcie jego obecność na forum ma raczej charakter biernego wyrażania frustracji, zaś moje posty jak ten, do którego nawiązałaś, pojawiają się bardzo celowo - jako demaskowanie tej przyjętej postawy.
Ja oczywiście wierzę, że ma problemy i jest mu trudno, ale najbardziej "namacalnym", a równocześnie kuriozalnym argumentem przemawiającym za tym, że mam rację, jest już sam nick, bo uparł się, że jego największym nieszczęściem jest niski wzrost, pomimo że on wcale NIE jest niski i jest to fakt niezaprzeczalny.
Podobnie uważa, że wszyscy ludzie są źli i nadal zakłada dramatyczne posty jakby mówił: popatrzcie, krzyczę, wołam o ratunek, a wy wszyscy jesteście tak wredni, że nic was nie obchodzę. Dopełnia tego pytanie: "czy chcesz, żebym poczuł się winny?"
Nikt tego nie chce, bo inaczej tylu obcych ludzi nie wyciągałoby pomocnej dłoni w jego kierunku.
Byłem w centrum wsparcia środowiskowego ale oni oferują tymczasowo asystenta oraz tymczasową pomoc.
Oferowali mieszkanie treningowe raz w tygodniu ,spotkania parę razy w tygodniu w stowarzyszeniu z ludźmi co mają różne problemy .Tam były tylko osoby sporo starsze o 20 lat i nie było tam ludzi z zaburzeniami rozwoju .Patrzyli się tylko czy mógłbym krzywdy nie zrobić patrzyli tylko na swoje bezpieczeństwo ,a pomóc mi nic .Nie pasowałem tam wcale ani nie odnajdywałem się tak ani trochę .Nie pasowałem do grupy ludzi .Pisałem po różnych fundacjach w zamian za pomoc chcą pieniędzy oraz odległość .Nie mam żadnych predyspozycji zawodowych to też nie pomogą .Kiedyś w szkole bardzo słabo się uczyłem .
Byłem w centrum wsparcia środowiskowego ale oni oferują tymczasowo asystenta oraz tymczasową pomoc.
Oferowali mieszkanie treningowe raz w tygodniu ,spotkania parę razy w tygodniu w stowarzyszeniu z ludźmi co mają różne problemy .Tam były tylko osoby sporo starsze o 20 lat i nie było tam ludzi z zaburzeniami rozwoju .Patrzyli się tylko czy mógłbym krzywdy nie zrobić patrzyli tylko na swoje bezpieczeństwo ,a pomóc mi nic .Nie pasowałem tam wcale ani nie odnajdywałem się tak ani trochę .Nie pasowałem do grupy ludzi .Pisałem po różnych fundacjach w zamian za pomoc chcą pieniędzy oraz odległość .Nie mam żadnych predyspozycji zawodowych to też nie pomogą .Kiedyś w szkole bardzo słabo się uczyłem .
Jesteś pewien, że patrzyli tylko na to, czy nie wyrządzisz im krzywdy? Może nadinterpretujesz? 20 lat to nie jest aż taka różnica wieku nie do przejścia, to jeszcze nie dziadki biorąc pod uwagę, ze jesteś pewnie młody.
Zaraz wejdzie na szczepionki oby nie. Obecnie jest 1000 razy prościej i milej załatwić sprawę w urzędzie niż jakieś 13 lat temu. Jest nowe pokolenie urzędników. No i zmiany technologiczne. Wiele spraw da się załatwić przez Internet.
Byłem w centrum wsparcia środowiskowego ale oni oferują tymczasowo asystenta oraz tymczasową pomoc.
Oferowali mieszkanie treningowe raz w tygodniu ,spotkania parę razy w tygodniu w stowarzyszeniu z ludźmi co mają różne problemy .Tam były tylko osoby sporo starsze o 20 lat i nie było tam ludzi z zaburzeniami rozwoju .Patrzyli się tylko czy mógłbym krzywdy nie zrobić patrzyli tylko na swoje bezpieczeństwo ,a pomóc mi nic .Nie pasowałem tam wcale ani nie odnajdywałem się tak ani trochę .Nie pasowałem do grupy ludzi .
Czego konkretnie od nich oczekiwałeś, jakiego rodzaju pomocy?
Pisałem po różnych fundacjach w zamian za pomoc chcą pieniędzy oraz odległość .
Co to za fundacje, które w zamian za pomoc żądają zapłaty? To z zasady przeczy idei działalności takich podmiotów.
Socjallibertarianin ma rację, dziś mamy szereg możliwości, dzięki którym nie musimy wychodzić z domu, żeby załatwić większość spraw i to nie tylko urzędowych. To powinna być dla Ciebie duża pomoc, zwłaszcza, że masz dostęp do internetu i potrafisz z niego korzystać, a jeśli coś nadal sprawia problem, to przecież zawsze jest ktoś, kto Ci pomoże z daną czynnością, choćby pracownik BOK albo działu informacji w danej instytucji czy urzędzie.
Podobnie uważa, że wszyscy ludzie są źli i nadal zakłada dramatyczne posty jakby mówił: popatrzcie, krzyczę, wołam o ratunek, a wy wszyscy jesteście tak wredni, że nic was nie obchodzę. Dopełnia tego pytanie: "czy chcesz, żebym poczuł się winny?"
Nikt tego nie chce, bo inaczej tylu obcych ludzi nie wyciągałoby pomocnej dłoni w jego kierunku.
To prawda, szantaż emocjonalny jest narzędziem, z którego Autor korzysta wyjątkowo często. Wszyscy są źli, wszyscy są wredni, znikąd nie ma pomocy ani nawet dobrego słowa. Trochę już chodzę po świecie i wiem na pewno, że ZAWSZE znajdzie się ktoś, kto poda pomocną dłoń, ale... trzeba mu na to pozwolić, a najczęściej także wykazać się choć odrobiną własnego zaangażowania. Inaczej to na pewno nie będzie działać.