Co zrobić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Co zrobić?

Mam chłopaka, spotykamy się od ponad roku, od 7 miesięcy mieszkamy razem. Mam taki problem. Mój chłopak zarabia chyba poniżej najmniejszej krajowej, nie wiem dokładnie nigdy mi nie powiedział. Ja jestem lekarzem zarabiam kilka razy wiecej od niego. Mieszkamy w moim mieszkaniu nie doklada się do czynszu ani rachunków. Nie płaci za jedzenie, wyjazdy absolutnie nic. Urtzymuje go. Poza tym chowa przede mna swój telefon. Bierze go wszedzie ze sobą nawet do kibla. Raz udało mi się zajrzeć do jego telefonu wykorzystując moment nieuwagi ale nic tam ciekawego nie bylo żadnych wiadomości od innych lasek itp. Poza tymi mankamentami jest bardzo dobry dla mnie, dobrze nam się rozmawia itp. Mimo wszystko chcialabym zalożyć z nim rodzine i miec dzieci. Problem w tym ze kiedyś jak zaczełam rozmawiac o ślubie to szybko zmienil temat i nie chcial nawet o tym słyszeć. Ta rozmowa miala miejsce na początku naszego mieszkania razem. Jak myslicie czy to już jest dobry czas zeby wrócić do tej rozmowy czy jeszcze za wczesnie? A moze w ogóle dać sobie z nim spokój i poszukać kogoś innego? Dodam ze ja mam 35 lat a on 31. Nie wiem czy nie jestem juz za stara na szukanie nowej milosci i czy to nie jest ostatnia szansa dla mnie...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Herne (2025-08-01 10:36:03)

Odp: Co zrobić?
0nadja0 napisał/a:

Mam chłopaka, spotykamy się od ponad roku, od 7 miesięcy mieszkamy razem. Mam taki problem. Mój chłopak zarabia chyba poniżej najmniejszej krajowej, nie wiem dokładnie nigdy mi nie powiedział. Ja jestem lekarzem zarabiam kilka razy wiecej od niego. Mieszkamy w moim mieszkaniu nie doklada się do czynszu ani rachunków. Nie płaci za jedzenie, wyjazdy absolutnie nic. Urtzymuje go. Poza tym chowa przede mna swój telefon. Bierze go wszedzie ze sobą nawet do kibla. Raz udało mi się zajrzeć do jego telefonu wykorzystując moment nieuwagi ale nic tam ciekawego nie bylo żadnych wiadomości od innych lasek itp. Poza tymi mankamentami jest bardzo dobry dla mnie, dobrze nam się rozmawia itp. Mimo wszystko chcialabym zalożyć z nim rodzine i miec dzieci. Problem w tym ze kiedyś jak zaczełam rozmawiac o ślubie to szybko zmienil temat i nie chcial nawet o tym słyszeć. Ta rozmowa miala miejsce na początku naszego mieszkania razem. Jak myslicie czy to już jest dobry czas zeby wrócić do tej rozmowy czy jeszcze za wczesnie? A moze w ogóle dać sobie z nim spokój i poszukać kogoś innego? Dodam ze ja mam 35 lat a on 31. Nie wiem czy nie jestem juz za stara na szukanie nowej milosci i czy to nie jest ostatnia szansa dla mnie...


Jeżeli to nie kolejny trolowy temat, to na miejscu tego gościa uciekałbym jak najszybciej.
Rok razem, 7 miesięcy od zamieszkania, rozmowa o ślubie zainicjowana przez Ciebie na początku tegoż zamieszkania, a więc po jakichś ~4 miesiącach spotykania się.

Dodając:

0nadja0 napisał/a:

Nie wiem czy nie jestem juz za stara na szukanie nowej milosci i czy to nie jest ostatnia szansa dla mnie...

Cóż. Desperacja - level "hard".

Dochodzą próby kontroli telefonu oraz duża dysproporcja zarobków, która przeszkadza jak widać głównie Tobie. Swoją drogą - nie było to poruszane w rozmowach w ciągu tego roku spotykania się?

3

Odp: Co zrobić?

I w czym problem?
Masz kasę, to z głodu nie umrzesz.

4

Odp: Co zrobić?

Nie ma problemu finansowego, gdy to facet zarabia więcej. Gdy zarabia kobieta to jest i to duży.
Co do sytuacji wątkowej. Latka uciekły i na bezrybiu nawet rak ryba. Zdaje się typowy problem kobiet, które poświęciły się karierze. A teraz 35 lat, ło matko trza rodzinę zakładać szybko.

5

Odp: Co zrobić?

Jeśli to nie jest troll a raczej jest to po pierwsze po rok razem szybko razem zamieszkali, szok. Wy macie całkiem inny etap życia.

6

Odp: Co zrobić?

Nie jestem trollem. Po prostu chciałam poznać waszą opinię. Rodzina i przyjaciólki mówią mi , że powinnam go rzucić i poszukać sobie kogoś lepszego. Ale coś do niego czuje nie wiem czy to już jest miłość. To mój pierwszy poważny związek w życiu. Rzeczywiscie mlode lata minęły mi na rozwijaniu kariery. Zamieszkaliśmy razem po 6 miesiącach znajomości więc to chyba nie tak szybko.

7

Odp: Co zrobić?
0nadja0 napisał/a:

Nie jestem trollem. Po prostu chciałam poznać waszą opinię. Rodzina i przyjaciólki mówią mi , że powinnam go rzucić i poszukać sobie kogoś lepszego. Ale coś do niego czuje nie wiem czy to już jest miłość. To mój pierwszy poważny związek w życiu. Rzeczywiscie mlode lata minęły mi na rozwijaniu kariery. Zamieszkaliśmy razem po 6 miesiącach znajomości więc to chyba nie tak szybko.

Chyba za szybko, biorąc pod uwagę dorosłych ludzi, studentów absolwentów którzy z uwagi na koszt się na to decydują rozumiem, on porostu chce Cię wykorzystać. Osobę 35 letnią ja wiąż uważam za młodą nie wiem jak Ty tongue

8 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-08-01 12:30:12)

Odp: Co zrobić?
0nadja0 napisał/a:

Nie jestem trollem. Po prostu chciałam poznać waszą opinię. Rodzina i przyjaciólki mówią mi , że powinnam go rzucić i poszukać sobie kogoś lepszego. Ale coś do niego czuje nie wiem czy to już jest miłość. To mój pierwszy poważny związek w życiu. Rzeczywiscie mlode lata minęły mi na rozwijaniu kariery. Zamieszkaliśmy razem po 6 miesiącach znajomości więc to chyba nie tak szybko.

Nie można powiedzieć, że ten związek jest poważny, nie wygląda, żeby to pisała lekarka, więc można mieć wątpliwości czy to wszystko jest prawdą.
Pomijając fakt niskich zarobków, jego zachowanie dyskwalifikuje go jako partnera, a ty rozważasz ślub!?
Tym bardziej dziwi to, że się dogadujecie, chyba najlepiej w łóżku big_smile

9

Odp: Co zrobić?

Wszystko co napisalam jest prawdą. Ogólnie bardzo dobrze radzę sobie w życiu i w zarabianiu pieniędzy ale w związkach mam zero doświadczenia, dlatego może to co piszę brzmi nieprawdopodobnie. To mój pierwszy związek i nie wiem po prostu jak to powinno wyglądać. Widzę, że w niezłą kabałę się się wplątałam. Czyli myślicie, że on mnie po prostu perfidnie wykorzystuje i powinnam go zostawić? Też uważam, że 35 lat to nie jest jeszcze tak dużo, teraz ludzie później wchodzą w stałe związki i zakładają rodziny.

10

Odp: Co zrobić?

Serio będąc lekarzem raczej nie masz problemów z poznaniem normalnych ludzi a nie oszusta który chce Cię wykorzystać na każdym kroku.

11

Odp: Co zrobić?

No właśnie w pracy wszyscy lekarze są kobietami bo jestem lekarzem rodzinnym- to sfeminizowany zawód. Pacjenci teź albo starzy albo żonaci z dziećmi przychodzą. Nie mam za bardzo możliwości kogos spotkać. Swojego partnera poznałam przez Tindera po jakichs 3 tygodniach na tym portalu, tak, że długo się nie naszukałam. Moja przyjaciólka-też lekarka, poznała swojego męża (bardzo porządnego faceta) tez na Tinderze tylko po jakichs 6 latach szukania. Troche czuje się zniechęcona tym , że będę musiała wszystko od nowa zaczynać ale chyba nie ma sensu tego związku dalej ciągnąć. Wszyscy wokół mi to mówią. Tym bardziej , że ten mój obecny facet ma ego wywalone w kosmos i uważa się za świetną partię a tak naprawdę coraz bardziej widzę, że niewiele sobą reprezentuje.

12

Odp: Co zrobić?

Jesteś pewna, że jesteś lekarzem? Wg mojej wiedzy kodeks etyki trochę nie pozwala na spotykanie się z pacjentem wink
Nie wiem w jakiej miejscowości mieszkasz ale wydaje mi się, że trochę przesadzasz.
Niestety panowie maja tendencje do wysokiego ego wink

13 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-08-01 14:51:31)

Odp: Co zrobić?

Nie - 6 miesięcy od poznania się to nie jest "za szybko" na zamieszkanie (może gdybyś miała 16 lat).
Nie - 6 miesięcy od poznania się to nie jest "za szybko" na pytanie o przyszłość (gdy kobieta ma 35 lat).
Tak - tracisz z nim czas.

Walić pieniądze, ale skoro Ty chcesz mieć dzieci, a on ucieka od tematu to musisz to skończyć jak najszybciej. Masz prawo mieć rodzinę. A niestety nie zostało Ci zbyt dużo (biologicznie) czasu.

14

Odp: Co zrobić?

Dzięki madoja za konkretną wypowiedź smile mądre słowa smile

Odp: Co zrobić?

Jesteś na ryle dorosła zeby mieszkać i rozmawiać o czym chcesz.- tak jak pisze madoja.
Masz za to małe doświadczenie towarzyskie. Poznawaj facetów najlepiej wielu. Sama zobaczysz jak są różni. A z mojego doświadczenia jest tak żeby znaleźć perełkę trzeba odsiać milion plew, dlatego przygotuj sobie dużo bardzo duzo cierpliwości. Teraz bardzo dużo kobiet zachodzi w ciążę po 40 roku życia.
Zapytaj samą siebie czego Ci potrzeba najbardziej związku uczucia dziecka bliskości?

16

Odp: Co zrobić?

Dzięki wszystkim za odpowiedzi smile rozmówię się z moim chłopakiem jeszcze w ten weekend, nie ma co dłużej tracić czasu i tak już długo zwlekałam. Jak mawia jedna z moich przyjaciółek-chłop jak autobus, nie ten to następny tongue

17

Odp: Co zrobić?

Zalozmy ze to nie fake. Przede wszystkim powiedz sobie sama szczerze dlaczego z nim jesteś. Dzieci? Rodzina? Czy on sie liczy? Decyzje raczej juz podjęłaś tylko potwierdzenia potrzebujesz.

Ten uklad nie jest dobry ani dla Ciebie ani dla niego. Ty sie dajesz wykorzystywac a on potrzebuje kopa w d..pe żeby sie w zyciu pozbierać. Ty mu tego kopa dać nie potrafisz.

18

Odp: Co zrobić?
madoja napisał/a:

Nie - 6 miesięcy od poznania się to nie jest "za szybko" na zamieszkanie (może gdybyś miała 16 lat).
Nie - 6 miesięcy od poznania się to nie jest "za szybko" na pytanie o przyszłość (gdy kobieta ma 35 lat).
Tak - tracisz z nim czas.

Walić pieniądze, ale skoro Ty chcesz mieć dzieci, a on ucieka od tematu to musisz to skończyć jak najszybciej. Masz prawo mieć rodzinę. A niestety nie zostało Ci zbyt dużo (biologicznie) czasu.

Czas może być największą przeszkodą.
Zawód też nie pomoże.

19 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-08-02 02:12:00)

Odp: Co zrobić?
0nadja0 napisał/a:

Mam chłopaka, spotykamy się od ponad roku, od 7 miesięcy mieszkamy razem. Mam taki problem. Mój chłopak zarabia chyba poniżej najmniejszej krajowej, nie wiem dokładnie nigdy mi nie powiedział. Ja jestem lekarzem zarabiam kilka razy wiecej od niego. Mieszkamy w moim mieszkaniu nie doklada się do czynszu ani rachunków. Nie płaci za jedzenie, wyjazdy absolutnie nic. Urtzymuje go. Poza tym chowa przede mna swój telefon. Bierze go wszedzie ze sobą nawet do kibla. Raz udało mi się zajrzeć do jego telefonu wykorzystując moment nieuwagi ale nic tam ciekawego nie bylo żadnych wiadomości od innych lasek itp. Poza tymi mankamentami jest bardzo dobry dla mnie, dobrze nam się rozmawia itp. Mimo wszystko chcialabym zalożyć z nim rodzine i miec dzieci. Problem w tym ze kiedyś jak zaczełam rozmawiac o ślubie to szybko zmienil temat i nie chcial nawet o tym słyszeć. Ta rozmowa miala miejsce na początku naszego mieszkania razem. Jak myslicie czy to już jest dobry czas zeby wrócić do tej rozmowy czy jeszcze za wczesnie? A moze w ogóle dać sobie z nim spokój i poszukać kogoś innego? Dodam ze ja mam 35 lat a on 31. Nie wiem czy nie jestem juz za stara na szukanie nowej milosci i czy to nie jest ostatnia szansa dla mnie...

Jak na osobę wykształconą, podobno lekarza, używasz bardzo niechlujnego, żeby nie napisać prostackiego języka. Ogólnie cała ta forma, styl, sposób w jaki to wszystko opisujesz i jeszcze kilka szczegółów, na które jestem wyczulona, powodują, że ja tej historii zdecydowanie nie kupuję.

Zresztą nawet Twój sposób myślenia jak na kogoś, kto podobno ma trzy i pół dekady na karku, bliższy jest wyrośniętym nastolatkom niż poważnej, dorosłej kobiecie.

20 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-08-02 05:36:25)

Odp: Co zrobić?
0nadja0 napisał/a:

Mam chłopaka, spotykamy się od ponad roku, od 7 miesięcy mieszkamy razem. Mam taki problem. Mój chłopak zarabia chyba poniżej najmniejszej krajowej, nie wiem dokładnie nigdy mi nie powiedział. Ja jestem lekarzem zarabiam kilka razy wiecej od niego. Mieszkamy w moim mieszkaniu nie doklada się do czynszu ani rachunków. Nie płaci za jedzenie, wyjazdy absolutnie nic. Urtzymuje go. Poza tym chowa przede mna swój telefon. Bierze go wszedzie ze sobą nawet do kibla. Raz udało mi się zajrzeć do jego telefonu wykorzystując moment nieuwagi ale nic tam ciekawego nie bylo żadnych wiadomości od innych lasek itp. Poza tymi mankamentami jest bardzo dobry dla mnie, dobrze nam się rozmawia itp. Mimo wszystko chcialabym zalożyć z nim rodzine i miec dzieci. Problem w tym ze kiedyś jak zaczełam rozmawiac o ślubie to szybko zmienil temat i nie chcial nawet o tym słyszeć. Ta rozmowa miala miejsce na początku naszego mieszkania razem. Jak myslicie czy to już jest dobry czas zeby wrócić do tej rozmowy czy jeszcze za wczesnie? A moze w ogóle dać sobie z nim spokój i poszukać kogoś innego? Dodam ze ja mam 35 lat a on 31. Nie wiem czy nie jestem juz za stara na szukanie nowej milosci i czy to nie jest ostatnia szansa dla mnie...

No, dobrze, nie jesteś chyba lekarzem, może kimś innym, kto więcej zarabia (słownictwo) i zwracasz uwagę na partnera młodszego od siebie o parę lat, który zarabia poniżej krajowej (Wiesz o tym, choć nie wiesz, ile zarabia naprawdę). Utrzymujesz go czyli jest twoim utrzymankiem. Zwracasz też uwagę, że chowa przed tobą swój telefon. Chciałabyś założyć z nim rodzinę, bo ci się dobrze z nim rozmawia i jest bardzo dobry dla ciebie. Natomiast on nie chce poważnego związku.

Odpowiedz sobie sama czy chciałabyś z kimś stworzyć rodzinę, kto tego nie chce i unika rozmów na te tematy. Wprawdzie tłumaczysz, że to było na początku związku czyli po siedmiu miesiącach, ale teraz też nie ma tego tematu.

21

Odp: Co zrobić?

Jest błędne przekonanie, że jeżeli ktoś jest np. wykształcony medycznie, no to wiadomo ma szerokie słownictwo i niewiadomo jaką wiedzę ogólną. Tak często nie jest.
Co ciekawe są przypadki np. historyków piszących książki, a popełniających masę błędów ortograficznych.

22

Odp: Co zrobić?
Legat napisał/a:

Jest błędne przekonanie, że jeżeli ktoś jest np. wykształcony medycznie, no to wiadomo ma szerokie słownictwo i niewiadomo jaką wiedzę ogólną. Tak często nie jest.

Tak bywa, że inteligencja nie idzie w parze z wykształceniem.
Ale generalnie temat wygląda jak na wyssany z palca.

23

Odp: Co zrobić?
wieka napisał/a:

Ale generalnie temat wygląda jak na wyssany z palca.

Dlaczego? To nie pierwszy wątek kogoś, komu uciekła młodość i teraz mając pozycję zawodową i społeczną, szuka kogoś do związku (bo np. koleżanka kogoś ma), nie mając kompletnie w tym względzie doświadczenia.

24

Odp: Co zrobić?
Legat napisał/a:
wieka napisał/a:

Ale generalnie temat wygląda jak na wyssany z palca.

Dlaczego? To nie pierwszy wątek kogoś, komu uciekła młodość i teraz mając pozycję zawodową i społeczną, szuka kogoś do związku (bo np. koleżanka kogoś ma), nie mając kompletnie w tym względzie doświadczenia.

Bo to co jest prawdopodobne nie zawsze musi być prawdą, jak to bywa na Forum.
Nie piszę więc, że jest, a tylko wygląda wg mnie…intuicja smile

25

Odp: Co zrobić?
wieka napisał/a:

Bo to co jest prawdopodobne nie zawsze musi być prawdą, jak to bywa na Forum.
Nie piszę więc, że jest, a tylko wygląda wg mnie…intuicja smile

No, tak, mało brakowało, żebym napisała: autorze zamiast autorko big_smile

Skojarzyło mi się ze standardami prezentowanymi na forum, kiedy to on ciężko pracuje całymi dniami i zarabia na utrzymanie, a ona z dzieckiem w domu "leniuchuje" i jeszcze robi awantury.

26

Odp: Co zrobić?

0nadja0
Nie, nie jesteś za stara ani to nie jest ostatnia szansa dla ciebie. On ma inne priorytety dlatego rozejście się to jedyna słuszna droga.

27

Odp: Co zrobić?
wieka napisał/a:

Tak bywa, że inteligencja nie idzie w parze z wykształceniem.

Oczywiście, że tak, ale jednak ukończenie studiów medycznych to nie jest to samo, co ukończenie byle uczelni - wymaga zdania matury na dobrym poziomie, dostania się na studia, co w tym przypadku wcale nie jest łatwe, ukończenia ich, zrobienia stażu, specjalizacji... Po tylu latach nauki człowiek siłą rzeczy nabiera jakiejś ogłady. Ja nie znam ani jednego lekarza, a trochę ich znam, który wypowiadałby się w tak prymitywny sposób.

28

Odp: Co zrobić?
Priscilla napisał/a:
wieka napisał/a:

Tak bywa, że inteligencja nie idzie w parze z wykształceniem.

Oczywiście, że tak, ale jednak ukończenie studiów medycznych to nie jest to samo, co ukończenie byle uczelni - wymaga zdania matury na dobrym poziomie, dostania się na studia, co w tym przypadku wcale nie jest łatwe, ukończenia ich, zrobienia stażu, specjalizacji... Po tylu latach nauki człowiek siłą rzeczy nabiera jakiejś ogłady. Ja nie znam ani jednego lekarza, a trochę ich znam, który wypowiadałby się w tak prymitywny sposób.

Dlatego m.in. od początku też widzę ściemę tongue

29

Odp: Co zrobić?

nie wydaje mi sie zeby lekarka miala taki "problem" big_smile

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024