Przychodzę do was z takim problemem. Mój facet dużo pracuje 5-6 dni w tygodniu,trwa to już prawie 3 miesiąc.Wraca z pracy o 22-23. W ostatnim czasie nie ma w ogóle czasu dla siebie w tygodniu. Umówiliśmy się że będziemy się spotykać raz w tygodniu bo nie ma innej możliwości w tej chwili, chociaż różnie to bywa bo czasami nie widzimy się nawet dwa tygodnie. Ja czuję że się od siebie oddalamy, nie poświęca mi czasu tak jak kiedyś, ponieważ bardzo rzadko się widzimy . Ta sytuacja szybko się nie zmieni ponieważ aktualnie nie może zmienić pracy. Czy byliście kiedyś w związku w którym jedna ze stron bardzo dużo pracowała? Czy udało to się jakoś naprawić? Wiem już że muszę z nim przeprowadzić poważną rozmowę na temat naszego związku. Oboje mamy prawie 30 lat, nie mieszkamy razem.
Kurczę
Gdy czytam Twoją wiadomość, to zapala mi się czerwona lampka, ponieważ gdy ktoś chce się spotykać i dbać relację z Tobą, to znajduje na to czas.
Zasługujesz na relację, w której czujesz że drugiej stronie również zależy i w której nie musisz prosić się o poświęcanie Ci uwagi <3
Powodzenia i życzę duuuuużo miłości w Twoim życiu ![]()
No a ile ze sobą jesteście? Jeśli ledwo rok i już 3 miesiące się praktycznie nie oglądacie to nie czułabym się jak w związku xd
Pomyśl sobie, że teraz z nim wpadniesz i masz z nim dziecko. Macie 30 lat, nie mieszkacie ze sobą razem i oglądacie się raz na dwa tygodnie. Chcesz tak żyć?
Związku już nie ma, facet ma na ciebie wywalone przez dwa tygodnie i sama widzisz, że go nie interesujesz. Nie ma sensu sobie dupy nim zawracać.
Pytanie czy macie ze sobą w ogóle jakiś kontakt czy pisze sporadycznie, bo przecież praca i potem odzywa się na weekend by się spotkać i sobie ulżyć.
Jest też opcja, że cię okłamał i jesteś tą trzecią. Może znalazł sobie już czwartą lub kolejną. Praca jak praca, zawsze można ją zmienić.