Mam nową koleżanke w pracy w dziale w którym pracuje, siedzimy obok siebie i czasem wydawało mi się że na mnie zerka, śmieje się ze wszystkich moich żartów nawet tych słabych, mamy nawet swoje żarty które tylko my rozumiemy, często komplementuje mnie ale jakby za samą pracę, traktowałem ją jak koleżanke jednak ostatnio bez większego powodu dała mi prezent przy wszystkich bo niby jej pomogłem a to była rzecz totalnie w moich obowiązkach, czy coś to może znaczyć czy sobie dopowiedziałem?
Może coś znaczyć.
Moze coś znaczyć, a może też znaczyć że po prostu Cię lubi i jest koleżeńska. Szanse masz 50/50 i raczej na forum z takiego opisu w pigułce nikt Ci nie powie na pewno
4 2021-10-23 17:38:15 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-10-23 17:40:03)
Mam nową koleżanke w pracy w dziale w którym pracuje, siedzimy obok siebie i czasem wydawało mi się że na mnie zerka, śmieje się ze wszystkich moich żartów nawet tych słabych, mamy nawet swoje żarty które tylko my rozumiemy, często komplementuje mnie ale jakby za samą pracę, traktowałem ją jak koleżanke jednak ostatnio bez większego powodu dała mi prezent przy wszystkich bo niby jej pomogłem a to była rzecz totalnie w moich obowiązkach, czy coś to może znaczyć czy sobie dopowiedziałem?
A Tobie dziewczyna rozumiem że się podoba ?
Czy spodoba Ci się że Ty jej się podobasz jak będziesz mieć pewność?
Na moje oko to podobasz się dziewczynie i coś pokazuje Ci że być może nie tylko koleżeństwo w pracy ją interesuje w związku z Tobą - tłumoczku ![]()
Czego chcesz ? Nie uzależniaj tak działania od warunków i nie szukaj przeszkód wystarczy sprawdzić zweryfikować to w praktyce ,zapytać spotkać się poznawać ,dostaniesz kosza lub nie ,pyknie albo nie cyknie między wami .
Jak dla mnie dziewczyna Ciebie zaprasza do działania przynajmniej do sprawdzenia na tym etapie nic do stracenia .
Kombinacje ![]()
To tak też trochę się wiąże z wątkiem obok o inicjatywach męsko damskich i damsko męskich Kris Doca
i trochę woda na młyn Eli o czytaniu przez mężczyzn znaków ![]()
5 2021-10-23 17:44:04 Ostatnio edytowany przez Hened (2021-10-23 17:45:26)
Niby może to być jakiś wyższy poziom pracy zespołowej jednak zapomniałem wspomnieć że często w moim towarzystwie wspomina że jest sama. Często jak ktoś w żarcie coś powie negatywnego o mnie to automatycznie mnie broni nim zdażę cokolwiek powiedzieć. Ostatnio też wspomniałem o swoim hobby w rozmowie z kimś innym i od tego momentu przypadkowo wspomina że też się niby tym interesuje jednak wyczuwam że za bardzo się w temacie nie zna.
A co do postu wyżej bo dopiero przeczytałem, jestem nowy w zespole i jak da mi kosza to będzie ciężka sytuacja bo dalej musimy ze sobą pracować...
6 2021-10-23 17:49:41 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-10-23 17:50:28)
To tym bardziej nic do stracenia ,chyba że strasznie przeżywasz(projektujesz) odrzucenie (którego jeszcze nie było) na takim etapie znajomości .
7 2021-10-23 18:04:03 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-10-23 18:08:23)
Mam nową koleżanke w pracy w dziale w którym pracuje, siedzimy obok siebie i czasem wydawało mi się że
(OK) na mnie zerka,
(X) śmieje się ze wszystkich moich żartów
(OK) nawet tych słabych,
(X) mamy nawet swoje żarty które tylko my rozumiemy,
(X) często komplementuje mnie ale jakby za samą pracę, traktowałem ją jak koleżanke jednak ostatnio bez większego powodu
(X) dała mi prezent przy wszystkich bo niby jej pomogłem a to była rzecz totalnie w moich obowiązkach, czy coś to może znaczyć czy sobie dopowiedziałem?
Tam gdzie jest OK to jest jej objaw zainteresowania Tobą.
Tam gdzie (X), to nic nie znaczy jeszcze.
Brakuje pewnych rzeczy, na które może nie zwraczasz uwagi -- czy ona jest zainteresowana TWOJĄ OSOBĄ... konkretnie Tobą.
Coś co nie jest związane z pracą.
Typu spod jakiego jesteś znaku, albo jaki masz charakter, albo jaka jest twoja historia.
Coś, czym nie interesowałaby się gdybyś był jej tylko kolegą zpracy.
A co do postu wyżej bo dopiero przeczytałem, jestem nowy w zespole i jak da mi kosza to będzie ciężka sytuacja bo dalej musimy ze sobą pracować...
Przyjaciółka nauczyła mnie, że "Kobiety podrywa się rozmawiając z nimi".
Twoja wizja podrywu? W stylu kamikadze "Najpiękniejsza Paaaaaaaaaaaani! Czy pójdziesz ze mną na randkę?"
Wtedy faktycznie otrzymasz "kosza".
Bo takie pytania zadaje się kobiecie która chce.
Czy ona chce? Tego dowiadujemy się w rozmowie.
Przy takim nastawieniu jak jest twoja koleżanka podryw będzie łątwy.
Po prostu się nią zainreresuj.
Pewnie masz jakieś ciekawe pytania które możesz jej zadać, a może ona ma coś do powiedzenia.
Jeśli dziewczyna Cię podrywa, to swoją zachowawczością stawiasz ją w niezręcznej sytuacji -- sam nic nie robisz w tym kierunku, bo chcesz mocnych sygnałów. To jest właśnie złe traktowanie kobiet.
8 2021-10-23 18:14:41 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-10-23 18:15:02)
Uff już miałem Cię znowu wzywać Gary
drugi raz w tym tygodniu -
tym razem telepatia ![]()
9 2021-10-23 18:15:14 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-23 18:19:52)
No w pierwszym poście nie było wg mnie specjalnych oznak zainteresowania poza koleżeńskiego.
W drugim się pojawił sie jednak znak
Broni Cię w pracy.czyli troszczy się.
Jeżeli oprócz tego bliżej Ciebie staje w pracy niż innych to możesz być dobrej myśli.
Na Twoim miejscu dyskretnie zmniejszalabym dystans fizyczny i zobaczyła jak zareaguje.
Ja przeprowadzisz jakąś rozmowę A nie będzie na to gotowa to na 99 procent usłyszysz nie.
A Ty jak wykazujesz zainteresowanie?
No właśnie problem jest z rozmowami o sobie, niestety każdy słucha w pomieszczeniu i jeśli ktoś nawiąże już taki temat to potem inni zaczynają brać udział i wiadomo temat się rozejdzie.
Akurat podczas paru rozmów w holu staliśmy bardzo blisko siebie jednak to ja inicjowałem chyba podświadomie, tak to tylko czsaem sobie coś podajemy i ona zawsze jak coś łapie to mi przejedzie po całej ręcę jednak może jest niezdarna
Co do moich oznak zainteresowania to nie daje jakiś konkretnych, uważnie słucham co mówi, czasem nawiązuje do tego po czasie, część żartów nawiązuje sytuacyjnie do jej opowieści, głęboko patrzymy sobie w oczy podczas rozmowy nawet jak rozmawiamy pare minut, też bronie ją przed innymi. Traktowałem ją jak kolezanke więc tych sygnałów nie wysyłałem tylko po tym prezencie naszła mnie myśl.
Jeśli Ci się podoba, to zaproś ją po pracy, np. do kina, po jej reakcji będziesz wiedział na czym stoisz, bo po tym co piszesz, to zanosi się, że latami tak będziecie na siebie patrzeć.
Ona oczekuje Twojej inicjatywy, a czy wam wyjdzie, to inna sprawa, nie możesz na to tak patrzeć.
No właśnie myśle czy nie odbić piłeczki z tym prezentem po tym jak mi pomoże to w ramach wdzięczności zabrać ją na jakiś obiad po pracy. Okazja do wybadania tematu i niby gładko można przejsc ze to było po koleżeńsku
Ale Ty jesteś asekuracyjny. Może być obiad, ale powtarzam, jeśli Ci się podoba, to musisz jej dać do zrozumienia, że chciałbyś ją bliżej poznać.Jesli ona na tym ew.obiedzie, nie wyjdzie z inicjatywą następnego spotkania, to Ty ją spokojnie możesz zaprosić do kina, jeśli nie odmówi, to dopiero pokaże, że jest Tobą zainteresowana.
Bo ten obiad, to wyjdzie tylko jako rewanż.
Dziewczyna wysłała wyraźne sygnały, że może coś być między wami. Wygląda to tak, że zarzuciła temat i czeka teraz na Twój ruch.
Moim zdaniem powinieneś szybko coś zadziałać, żeby okazać jej, że również jesteś nią zainteresowany. Jeśli będziesz zbyt długo czekał dziewczyna może zmienić obiekt zainteresowania. W każdym razie wszystko jest na dobrej drodze. Na marginesie tylko dodam, że romansy pracowe nie zawsze kończą się happy endem.
15 2021-10-23 19:42:51 Ostatnio edytowany przez Hened (2021-10-23 19:43:03)
Wieka, dzięki zdałem sobie sprawe że jestem strasznie pasywny i zasiedziałem się w strefie komfortu.
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi, teraz mam już lepiej poukładane w głowie. Muszą pokazać więcej inicjatywy ze swojej strony i będą dążył do spotkania jednak zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Od jakiegoś czasu bardzo dużo pracowałem nad sobą aby się zmienić na lepsze i odniosłem w krótkim czasie wiele sukcesów właśnie przez odważne działanie i ryzyko tylko w tym przypadku znów ulegam starym nawykom.
Ogólnie rady uzyskałem różne i nie mam pewności czy się jej podobam jednak już teraz wiem że ona mi się podoba i muszę sam powalczyć a nie czekać na cud.
Dokładnie, tak trzymaj. Powodzenia.
Napisz jak dalej potoczy się ta znajomość.
Rożnie bywa, ale dużo małżeństw poznało się
w pracy.
Mam nową koleżanke w pracy w dziale w którym pracuje, siedzimy obok siebie i czasem wydawało mi się że na mnie zerka, śmieje się ze wszystkich moich żartów nawet tych słabych, mamy nawet swoje żarty które tylko my rozumiemy, często komplementuje mnie ale jakby za samą pracę, traktowałem ją jak koleżanke jednak ostatnio bez większego powodu dała mi prezent przy wszystkich bo niby jej pomogłem a to była rzecz totalnie w moich obowiązkach, czy coś to może znaczyć czy sobie dopowiedziałem?
Wcale tak nie uważam. Siedzicie obok siebie, więc dba o dobre relacje o ile prezent (zależy jaki) może coś znaczyć, nie musi.
chyba że strasznie przeżywasz(projektujesz) odrzucenie (którego jeszcze nie było) na takim etapie znajomości .
Chyba, że projektuje zainteresowanie, którego nie ma. ![]()
Może, nie musi. Możesz dorzucić do waszej znajomości odrobinę pikanterii, jakiś flirt delikatny, jakaś kawa. Wysondować, bo to praca, tu trzeba ostrożnie jak na polu minowym. Jak postawi granicę odpuść i tyle, nie drąż tematu.
20 2021-10-24 00:06:14 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-10-24 00:09:04)
Uff już miałem Cię znowu wzywać Gary
drugi raz w tym tygodniu -
tym razem telepatia
Ehkem... jak jestem wołany na środek, to się stresuję...
Ale chociaż dobrze, że się sam zgłosiłem na ochotnika..
No właśnie problem jest z rozmowami o sobie, niestety każdy słucha w pomieszczeniu i jeśli ktoś nawiąże już taki temat to potem inni zaczynają brać udział i wiadomo temat się rozejdzie.
Czyli wszystkie interakcje między Wami są ograniczone do jednego publicznego pomieszczenia?
Co do moich oznak zainteresowania to nie daje jakiś konkretnych,
No taaaaaak... wszystko na kobietę zwalasz...
A potem płacz, bo "bad boye" podrywają dziewczyny, a dziewczyny nie widzą jak wartościowi są "nice guy".
uważnie słucham co mówi, czasem nawiązuje do tego po czasie, część żartów nawiązuje sytuacyjnie do jej opowieści, głęboko patrzymy sobie w oczy podczas rozmowy nawet jak rozmawiamy pare minut, też bronie ją przed innymi. Traktowałem ją jak kolezanke więc tych sygnałów nie wysyłałem tylko po tym prezencie naszła mnie myśl.
...
No właśnie myśle czy nie odbić piłeczki z tym prezentem po tym jak mi pomoże to w ramach wdzięczności zabrać ją na jakiś obiad po pracy. Okazja do wybadania tematu i niby gładko można przejsc ze to było po koleżeńsku
Uoooojej... Wiedziałem, że kamikadze...
"Nie będę z nią rozmawiał... tylko postawię obiad... może za 50zł ona w końcu się odważy mnie lepiej podrywać... Może nawet zarezerwuję sobie na nią sto złotych aby nie pomyślała, że mi nie zależy... a przecież jak jeszcze weźmie deser i kawę, to już na pewno dziewczyna się określi czy koleżeństwo czy będziemy ze sobą naprawdę... Kobiety są dziwne... patrzymy sobie w oczy... albo ona mnie czasem dotknie... ale nic nie mówi i nic nie wiadomo... Czy obiad mi pomoże? Co sądzicie? Nie chcę z nią rozmawiać, ale chcę wiedzieć na czym stoję. ".
... zasiedziałem się w strefie komfortu.
Och... najlepsze jest, że jeśli jest rozmowa z dziewczyną to można działać małymi kroczkami nie wychodząc prawie ze strefy komfortu. Kamikadze polega na tym, że on robi nagle wielki skok. A trzeba iść powolutku do celu...
muszę sam powalczyć a nie czekać na cud.
Powodzenia.
![]()
Jedno jest pewne- na pewno Cię lubi. Tylko te znaki nie są jednoznaczne. Ja jak kogoś lubię to też się śmieję z żartów i kupuję jakąś czekoladę, jak mi ktoś pomoże, więc to nic nie znaczy
Są jeszcze jakieś sygnały?
Wieka, dzięki zdałem sobie sprawe że jestem strasznie pasywny i zasiedziałem się w strefie komfortu.
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi, teraz mam już lepiej poukładane w głowie. Muszą pokazać więcej inicjatywy ze swojej strony i będą dążył do spotkania jednak zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Od jakiegoś czasu bardzo dużo pracowałem nad sobą aby się zmienić na lepsze i odniosłem w krótkim czasie wiele sukcesów właśnie przez odważne działanie i ryzyko tylko w tym przypadku znów ulegam starym nawykom.
Jak pokazał mój wątek luksus strefy komfortu przypada według forum tylko żeńskiej części populacji. Pewne jest raczej że nie masz co liczyć na bardziej śmiałą inicjatywę z jej strony (oczywiści zakładając że naprawdę jest zainteresowana). Rób lub nie rób to co uważasz za słuszne.
Jedno jest pewne- na pewno Cię lubi. Tylko te znaki nie są jednoznaczne. Ja jak kogoś lubię to też się śmieję z żartów i kupuję jakąś czekoladę, jak mi ktoś pomoże, więc to nic nie znaczy
Są jeszcze jakieś sygnały?
Zrozumiałbym prezent jakbym jej naprawde pomógł jednak jak zaczeliśmy się dogadywać i "pomogłem" jej mimo że to był tak naprawdę mój obowiązek służbowy a nie jej. Prezent był bardzo na siłę.
Ogólnie to jakbym odebrał jasne sygnały to bym tutaj nie pisał. Nadzwyczaj dobrze się dogadujemy, mamy dużo wspólnego, czasem wyłapie jej spojrzenie i jak widzi że zaużyłem to się płoszy, dbamy o siebie i nie damy złego słowa powiedzieć i reagujemy mocno na złe słowo o drugiej osobie, nawet bardziej bronimi siebie wzajemnie niż siebie samych. Tylko ona reaguje emocjonalnie jak ktoś coś na mnie powie. Często ma humory i wtedy jest nieznośna dla wszystkich tylko nigdy nawet jak popelnie mase błędów nie potrafi być na mnie zła a to wszystko spada na nią. Ogólnie to lubie się droczyć i bardzo często półżartem krytykuje koleżanki a potem je komplementuje jednak ona wyjątkowo na to reaguje jakby naprawdę moje zdanie ją bardzo interesowało. Raz podczas jedynego naszego sporu prawie się popłakała a tylko się nie zgodziłem w czymś. Wyjątkowo emocjonalnie reaguje na wszystko związane ze mną.
YellowStar napisał/a:Jedno jest pewne- na pewno Cię lubi. Tylko te znaki nie są jednoznaczne. Ja jak kogoś lubię to też się śmieję z żartów i kupuję jakąś czekoladę, jak mi ktoś pomoże, więc to nic nie znaczy
Są jeszcze jakieś sygnały?Zrozumiałbym prezent jakbym jej naprawde pomógł jednak jak zaczeliśmy się dogadywać i "pomogłem" jej mimo że to był tak naprawdę mój obowiązek służbowy a nie jej. Prezent był bardzo na siłę.
Ogólnie to jakbym odebrał jasne sygnały to bym tutaj nie pisał. Nadzwyczaj dobrze się dogadujemy, mamy dużo wspólnego, czasem wyłapie jej spojrzenie i jak widzi że zaużyłem to się płoszy, dbamy o siebie i nie damy złego słowa powiedzieć i reagujemy mocno na złe słowo o drugiej osobie, nawet bardziej bronimi siebie wzajemnie niż siebie samych. Tylko ona reaguje emocjonalnie jak ktoś coś na mnie powie. Często ma humory i wtedy jest nieznośna dla wszystkich tylko nigdy nawet jak popelnie mase błędów nie potrafi być na mnie zła a to wszystko spada na nią. Ogólnie to lubie się droczyć i bardzo często półżartem krytykuje koleżanki a potem je komplementuje jednak ona wyjątkowo na to reaguje jakby naprawdę moje zdanie ją bardzo interesowało. Raz podczas jedynego naszego sporu prawie się popłakała a tylko się nie zgodziłem w czymś. Wyjątkowo emocjonalnie reaguje na wszystko związane ze mną.
Hmmm no to może faktycznie jej się podobasz
Masz wyjście- zaproś na kawę
Kawa to niewinne zaproszenie, niezobowiązujące, a będziesz miał jakiś punkt podparcia
Zagadaj, zaproś na jakieś wspólne zajęcia. Niekoniecznie na randkę.
Jak jest nowa, to może być tzw "przyjezdna" i szuka miejscówki - albo chłopaka "tymczasowego". Widziałem sporo tego na studiach. Ale wcale może tak nie być. Musisz porozmawiać i poznać a nie wskakiwać do wyra, chyba że będziesz pożniej umiał tym zarządzić /wyjść.
Zagadaj, zaproś na jakieś wspólne zajęcia. Niekoniecznie na randkę.
Jak jest nowa, to może być tzw "przyjezdna" i szuka miejscówki - albo chłopaka "tymczasowego". Widziałem sporo tego na studiach. Ale wcale może tak nie być. Musisz porozmawiać i poznać a nie wskakiwać do wyra, chyba że będziesz pożniej umiał tym zarządzić /wyjść.
Też tak pomyślałam, najpierw musisz bardziej rozkminić czego ona w Tobie szuka, tzn, czy tylko seksu czy partnera i nie robić nic wbrew sobie.
"Raz podczas jedynego naszego sporu prawie się popłakała a tylko się nie zgodziłem w czymś. Wyjątkowo emocjonalnie reaguje na wszystko związane ze mną."
To jest za bardzo emocjonalna, za dobrze to nie wróży, też za bardzo na Ciebie leci wg mnie, więc nie wiadomo czy z tej mąki będzie chleb, ale musisz spróbować, choć może jeszcze poczekaj z tym zapraszaniem, nim bardziej jej nie poznasz.
Powinniście więcej w pracy rozmawiać o życiu prywatnym, a nie trzymać się głupich żartów, takie bronienie jedno drugiego też jest dziwaczne. To wy tam pracujecie w ogóle ![]()
27 2021-10-25 17:51:05 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-10-25 17:56:37)
apropo_defacto napisał/a:Zagadaj, zaproś na jakieś wspólne zajęcia. Niekoniecznie na randkę.
Jak jest nowa, to może być tzw "przyjezdna" i szuka miejscówki - albo chłopaka "tymczasowego". Widziałem sporo tego na studiach. Ale wcale może tak nie być. Musisz porozmawiać i poznać a nie wskakiwać do wyra, chyba że będziesz pożniej umiał tym zarządzić /wyjść.Też tak pomyślałam, najpierw musisz bardziej rozkminić czego ona w Tobie szuka, tzn, czy tylko seksu czy partnera i nie robić nic wbrew sobie.
"Raz podczas jedynego naszego sporu prawie się popłakała a tylko się nie zgodziłem w czymś. Wyjątkowo emocjonalnie reaguje na wszystko związane ze mną."
To jest za bardzo emocjonalna, za dobrze to nie wróży, też za bardzo na Ciebie leci wg mnie, więc nie wiadomo czy z tej mąki będzie chleb, ale musisz spróbować, choć może jeszcze poczekaj z tym zapraszaniem, nim bardziej jej nie poznasz.
Powinniście więcej w pracy rozmawiać o życiu prywatnym, a nie trzymać się głupich żartów, takie bronienie jedno drugiego też jest dziwaczne. To wy tam pracujecie w ogóle
Oj Wieko nie zapominaj że tak w miarę wydajnie to się pracuje w porywach 4 godziny
a reszta to łazikowanie ,flirtowanie pogaduszki,plotki ,"kafki" herbatki posiłki ![]()
To oczywiście tak w formie żartu ![]()
YellowStar napisał/a:Jedno jest pewne- na pewno Cię lubi. Tylko te znaki nie są jednoznaczne. Ja jak kogoś lubię to też się śmieję z żartów i kupuję jakąś czekoladę, jak mi ktoś pomoże, więc to nic nie znaczy
Są jeszcze jakieś sygnały?Zrozumiałbym prezent jakbym jej naprawde pomógł jednak jak zaczeliśmy się dogadywać i "pomogłem" jej mimo że to był tak naprawdę mój obowiązek służbowy a nie jej. Prezent był bardzo na siłę.
Ogólnie to jakbym odebrał jasne sygnały to bym tutaj nie pisał. Nadzwyczaj dobrze się dogadujemy, mamy dużo wspólnego, czasem wyłapie jej spojrzenie i jak widzi że zaużyłem to się płoszy, dbamy o siebie i nie damy złego słowa powiedzieć i reagujemy mocno na złe słowo o drugiej osobie, nawet bardziej bronimi siebie wzajemnie niż siebie samych. Tylko ona reaguje emocjonalnie jak ktoś coś na mnie powie. Często ma humory i wtedy jest nieznośna dla wszystkich tylko nigdy nawet jak popelnie mase błędów nie potrafi być na mnie zła a to wszystko spada na nią. Ogólnie to lubie się droczyć i bardzo często półżartem krytykuje koleżanki a potem je komplementuje jednak ona wyjątkowo na to reaguje jakby naprawdę moje zdanie ją bardzo interesowało. Raz podczas jedynego naszego sporu prawie się popłakała a tylko się nie zgodziłem w czymś. Wyjątkowo emocjonalnie reaguje na wszystko związane ze mną.
Moim zdaniem szuka sprzymierzeńca w pracy, mogę się mylić. Zgodzi się na służbową kawę na jej warunkach.
Hened - Ona dala ci juz wystarczajaco duzo znakow ze chce zagescic relacje. Chyba ze to ty czekaz az ona da ci kwiatki i zaprosi na randke bo tak to wyglada, skoro musisz tutaj zadawac takie pytania.
Kobieta jest nagrzana i ciezko bedzie ci to spartolic. No delikatna i powolna w dzialaniu to ona nie wyglada, ale tez na randke ze skokami spadochronowymi jako gwozdz programu to bym nie szedl
Jak ci sie podoba to ruszaj na lowy, z tym ze zwierzyna tak jakby juz podana na tacy:)
Rob co ci serce podpowiada i poprostu cos dzialaj a nie gdybaj.
Jak dostaniesz kosza to co to ma wspolnego ze wspolnym projektem? Mozna sie bawic poza praca w pary, trojkaty czy czworokaty a w pracy poprostu pracowac i zajac sie praca.