Od 2 lat jestem mężatką. Mam cudownego rocznego synka.
Niestety ale mój mąż choruję na schizofrenię. Pół roku temu miał nawrót choroby . Jako cel obrał mnie . Wymyślał, że go zdradzam i oszukuje . Wymyślał historie tych "zdrad" . Teściowie niby są po mojej stronie . Ale cóż to ich syn ...
Kiedy mąż miał nawrót bił mnie .. bił tak że wyłam z bólu .. kiedy sąsiedzi w sylwestra wezwali policję zastraszył mnie i kazał powiedzieć , że to kłótnia małżeńska ..
I tak jest po dzień dzisiejszy .. codziennie słyszę od niego , że jestem dzi**ą, szm**ą itd . Popycha,bije ,poniża .
Najgorsze jest to że nasz synek ... Nasze maleństwo to widziało ..
Nie mam pracy,oszczędności ,własnego mieszkania .. rodzina ma mnie głęboko w duszy .. czy jest ktoś kto będzie w stanie mi pomóc uwolnić się od niego? Mam dopiero 22 lata .. i nie chce całe życie być bitą i poniżaną
Beatka możesz zadzwonić na telefon zaufania, możesz się też udać do nabliższego Centrum Interwencji Kryzysowej, w takich miejscach dostaniesz szczegółowe info gdzie możesz udać się po pomoc. Ja na Twoim miejscu zadzwoniłabym również na policję i powiedziała przy tym , że mąż to schizforenik. Jest szansa , że zabiorą go na leczenie. Czy Ty chcesz żeby w napadzie szału/choroby zabił Ciebie albo dziecko? Dziewczyno co Ty tam jeszcze robisz.. uciekaj, choćby do domu samotnej matki. Staniesz na nogi, masz szansę stworzyć dziecku szczęśliwe dzieciństwo, a nie psychopatyczny roller coaster. Rób coś dziewczyno!!
O ile mi wiadomo to od niedawna zmieniło się prawo.Teraz małżonek-agresor wynosi się z domu ,a nie ofiara.Już wizyta policji załatwia sprawę. Nie wiem na co czekasz?
Od 2 lat jestem mężatką. Mam cudownego rocznego synka.
Niestety ale mój mąż choruję na schizofrenię. Pół roku temu miał nawrót choroby . Jako cel obrał mnie . Wymyślał, że go zdradzam i oszukuje . Wymyślał historie tych "zdrad" . Teściowie niby są po mojej stronie . Ale cóż to ich syn ...
Kiedy mąż miał nawrót bił mnie .. bił tak że wyłam z bólu .. kiedy sąsiedzi w sylwestra wezwali policję zastraszył mnie i kazał powiedzieć , że to kłótnia małżeńska ..
I tak jest po dzień dzisiejszy .. codziennie słyszę od niego , że jestem dzi**ą, szm**ą itd . Popycha,bije ,poniża .
Najgorsze jest to że nasz synek ... Nasze maleństwo to widziało ..
Nie mam pracy,oszczędności ,własnego mieszkania .. rodzina ma mnie głęboko w duszy .. czy jest ktoś kto będzie w stanie mi pomóc uwolnić się od niego? Mam dopiero 22 lata .. i nie chce całe życie być bitą i poniżaną
przed ślubem wiedziałaś, że jest chory?
może warto by było sie zorientować u prawnika albo przez tel zaufania co i jak?
ja zostałam uderzona tylko raz, ale dlatego, że stanowczo zareagowałam. bez obdukcji policji nawet mu nie udowodnisz.
i tak jak ktoś wyżej napisal dom samotnej matki albo coś jak Dom Miłosierdzia w Koszalinie mógłby być rozwiązaniem. staniesz na nogi i znajdziesz prace, ale teraz dzieciak za mały, więc musisz w te strone kombinować
nie wiem ale chyba przy schizofrenii możesz go ubezwłasnowolnić gdy zagraża sobie lub innym- może leczenie w szpitalu by mu pomogło?