Jak to rozwiązać - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Jak to rozwiązać

Jestem z facetem od trzech lat. Ja 24, on cztery lata starszy. Mieszkamy razem od ponad roku. Wykańczamy właśnie nasze mieszkanie ze stanu deweloperskiego. On dużo umie zrobić sam więc wlecze się to już od roku ale twierdzi , że lubi spierać się z materią i ma dosyć ślęczenia przed monitorem. Wszystko już gotowe i zostały tylko dwa pomieszczenia. Między nami cały czas układało się dobrze i nie mieliśmy żadnych spięć oprócz kilku zwykłych utarczek dotyczących naprawdę jakiś bzdetów. Inne rzeczy też w porządku, więc musiałabym powymyślać by trochę ponarzekać. Tydzień temu zadzwonił mój były chłopak, którego nie widziałam ze cztery lata i poprosił o pomoc. Zgubił lub mu ukradli, sam nie wiedział, dokumenty z pieniędzmi. Wiedział, że się przeprowadziłam i chciał tylko pożyczyć na zatankowanie by mógł wrócić do domu. Jest z mojego miasta ponad trzysta km stąd. Podałam mu adres i powiedziałam, że może przyjechać. Jak przyjechał to zrobiłam herbatę i pogadaliśmy chwilę. Wtedy przyjechał mój facet i od razu go rozpoznał bo widział nasze zdjęcia z przed lat. Był tylko moment, nic nie powiedział. Strasznie się zdenerwowałam, dzwoniłam do niego ale nie odbierał. Przysłał mi tylko wiadomość, że nie kiepsko mnie powiozło. Wieczorem napisał do mnie, że wiem jak miał poprzednio z podobnym bagażem który był stałą zmienną niewiadomą i zawsze ktoś na horyzoncie. Dodał, że pewnie zdaje sobie sprawę ze wszystkiego i nie rozumie mojego postępowania oraz, że po co mają być teraz te, wyjaśnienia tłumaczenia i jakieś omawianie, On nigdy by tak nie zrobił ani nawet nie pomyślał . Od tamtej pory nie przychodzi do domu. Byłam u Jego rodziców, właściwie jestem codziennie ale  przysłał swojej mamie tylko, że wszystko jest OK a ona pokazuje mi wszystkie wiadomości od niego. Wyraźnie chcą mi pomóc. Dzwonię do Niego cały czas ale nie odbiera i nie odpisuje a próbowałam wszędzie. Jak byłam u Niego w pracy to kazał  na recepcji mówić, że Go nie ma. Dzisiaj dostałam sms’a, że wszystkie rachunki są opłacone. Nie wiem co mam robić. Wzięłam wolne w pracy bo się nie nadaję, siedzę w domu i popłakuje. Jak to wyjaśnić ? Jak  Go przekonać ?
Co Mu napisać żeby wrócił i ze mną chciał rozmawiać ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak to rozwiązać

Gdyby mój partner zniknął właściwie bez słowa i odmawiał jakiejkolwiek rozmowy z takiego powodu, to nie ja chciałabym się tłumaczyć, a oczekiwałabym wyjaśnień od niego. Niedojrzałość level expert.

3

Odp: Jak to rozwiązać
jawo napisał/a:

Jestem z facetem od trzech lat. Ja 24, on cztery lata starszy. Mieszkamy razem od ponad roku. Wykańczamy właśnie nasze mieszkanie ze stanu deweloperskiego. On dużo umie zrobić sam więc wlecze się to już od roku ale twierdzi , że lubi spierać się z materią i ma dosyć ślęczenia przed monitorem. Wszystko już gotowe i zostały tylko dwa pomieszczenia. Między nami cały czas układało się dobrze i nie mieliśmy żadnych spięć oprócz kilku zwykłych utarczek dotyczących naprawdę jakiś bzdetów. Inne rzeczy też w porządku, więc musiałabym powymyślać by trochę ponarzekać. Tydzień temu zadzwonił mój były chłopak, którego nie widziałam ze cztery lata i poprosił o pomoc. Zgubił lub mu ukradli, sam nie wiedział, dokumenty z pieniędzmi. Wiedział, że się przeprowadziłam i chciał tylko pożyczyć na zatankowanie by mógł wrócić do domu. Jest z mojego miasta ponad trzysta km stąd. Podałam mu adres i powiedziałam, że może przyjechać. Jak przyjechał to zrobiłam herbatę i pogadaliśmy chwilę. Wtedy przyjechał mój facet i od razu go rozpoznał bo widział nasze zdjęcia z przed lat. Był tylko moment, nic nie powiedział. Strasznie się zdenerwowałam, dzwoniłam do niego ale nie odbierał. Przysłał mi tylko wiadomość, że nie kiepsko mnie powiozło. Wieczorem napisał do mnie, że wiem jak miał poprzednio z podobnym bagażem który był stałą zmienną niewiadomą i zawsze ktoś na horyzoncie. Dodał, że pewnie zdaje sobie sprawę ze wszystkiego i nie rozumie mojego postępowania oraz, że po co mają być teraz te, wyjaśnienia tłumaczenia i jakieś omawianie, On nigdy by tak nie zrobił ani nawet nie pomyślał . Od tamtej pory nie przychodzi do domu. Byłam u Jego rodziców, właściwie jestem codziennie ale  przysłał swojej mamie tylko, że wszystko jest OK a ona pokazuje mi wszystkie wiadomości od niego. Wyraźnie chcą mi pomóc. Dzwonię do Niego cały czas ale nie odbiera i nie odpisuje a próbowałam wszędzie. Jak byłam u Niego w pracy to kazał  na recepcji mówić, że Go nie ma. Dzisiaj dostałam sms’a, że wszystkie rachunki są opłacone. Nie wiem co mam robić. Wzięłam wolne w pracy bo się nie nadaję, siedzę w domu i popłakuje. Jak to wyjaśnić ? Jak  Go przekonać ?
Co Mu napisać żeby wrócił i ze mną chciał rozmawiać ?


Masz za partnera nie faceta, ale niedojrzałego chłoptasia, który tlumaczy sobie wszystko jak chce i nie potrzebuje do tego żadnych wyjaśnień. Zastanowilabym się, czy interesuje mnie związk z kimś takim.

4

Odp: Jak to rozwiązać

Totalna abstrakcja.
Facet chyba nie z Tobą żyje czy też żył, ale w świecie własnych wyobrażeń. Nikt poważnie podchodzący do partnera i związku nie odwraca się na pięcie i nie znika, bo mu się coś w główce uroiło.
Chyba, że potrzebował pretekstu, żeby się ulotnić.

5

Odp: Jak to rozwiązać

Zrobiłbym to samo co on. I nie interesowałyby mnie żadne wyjaśnienia.

6

Odp: Jak to rozwiązać

Popełniłaś błąd nie przewidując tego że spotka go w domu.
Były też jakby miał wyczucie, to spotykając chłopaka mógł ustawić odpowiednio sytuację, a tak zrobił Ci niedźwiedzią przysługę w zamian za pomoc. Napisz krótko że go kochasz, nie zdradzasz i przepraszasz.

7 Ostatnio edytowany przez anderstud (2020-04-26 09:24:06)

Odp: Jak to rozwiązać

Odnoszę dziwne wrażenie, graniczące z pewnością, że nie piszesz tutaj wszystkiego, a historyjka jest zbyt grubymi nićmi szyta.
Co za przypadek i zbieg nieprawdopodobnych okoliczności, że twojemu byłemu ukradli pieniądze 300 kilometrów od domu,
akurat w twojej miejscowości (ciekawe co on tam robił?) gdzie wiedział że Ty akurat mieszkasz (ciekawe skąd?)
i po 4 latach miał twój aktualny numer zapisany w telefonie (ciekawe po co mu on i do czego potrzebny?) niesamowite...

P.S.
Myślę że było troszkę inaczej, a twój facet niechcący was nakrył, więc na szybko trzeba było wymyślić jakąś bajeczkę,
tylko ta twoja jest tak naciągana, że obraża jego inteligencję i słusznie uznał, że nie ma czego wyjaśniać ani tłumaczyć

8 Ostatnio edytowany przez balin (2020-04-26 10:10:01)

Odp: Jak to rozwiązać
jawo napisał/a:

Co Mu napisać żeby wrócił i ze mną chciał rozmawiać ?

Napisz jak faktycznie było. Ja też nie wierzę w te zbiegi okoliczności. Bardziej przychyliłbym się do innego przebiegu wydarzeń. Facet zajęty jest wykańczaniem mieszkania. Tobie się nudzi, czujesz się zaniedbana. Postanowiłaś trochę się rozerwać.

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-04-26 12:59:00)

Odp: Jak to rozwiązać
jawo napisał/a:

Jestem z facetem od trzech lat. Ja 24, on cztery lata starszy. Mieszkamy razem od ponad roku. Wykańczamy właśnie nasze mieszkanie ze stanu deweloperskiego. On dużo umie zrobić sam więc wlecze się to już od roku ale twierdzi , że lubi spierać się z materią i ma dosyć ślęczenia przed monitorem. Wszystko już gotowe i zostały tylko dwa pomieszczenia. Między nami cały czas układało się dobrze i nie mieliśmy żadnych spięć oprócz kilku zwykłych utarczek dotyczących naprawdę jakiś bzdetów. Inne rzeczy też w porządku, więc musiałabym powymyślać by trochę ponarzekać. Tydzień temu zadzwonił mój były chłopak, którego nie widziałam ze cztery lata i poprosił o pomoc. Zgubił lub mu ukradli, sam nie wiedział, dokumenty z pieniędzmi. Wiedział, że się przeprowadziłam i chciał tylko pożyczyć na zatankowanie by mógł wrócić do domu. Jest z mojego miasta ponad trzysta km stąd. Podałam mu adres i powiedziałam, że może przyjechać. Jak przyjechał to zrobiłam herbatę i pogadaliśmy chwilę. Wtedy przyjechał mój facet i od razu go rozpoznał bo widział nasze zdjęcia z przed lat. Był tylko moment, nic nie powiedział. Strasznie się zdenerwowałam, dzwoniłam do niego ale nie odbierał. Przysłał mi tylko wiadomość, że nie kiepsko mnie powiozło. Wieczorem napisał do mnie, że wiem jak miał poprzednio z podobnym bagażem który był stałą zmienną niewiadomą i zawsze ktoś na horyzoncie. Dodał, że pewnie zdaje sobie sprawę ze wszystkiego i nie rozumie mojego postępowania oraz, że po co mają być teraz te, wyjaśnienia tłumaczenia i jakieś omawianie, On nigdy by tak nie zrobił ani nawet nie pomyślał . Od tamtej pory nie przychodzi do domu. Byłam u Jego rodziców, właściwie jestem codziennie ale  przysłał swojej mamie tylko, że wszystko jest OK a ona pokazuje mi wszystkie wiadomości od niego. Wyraźnie chcą mi pomóc. Dzwonię do Niego cały czas ale nie odbiera i nie odpisuje a próbowałam wszędzie. Jak byłam u Niego w pracy to kazał  na recepcji mówić, że Go nie ma. Dzisiaj dostałam sms’a, że wszystkie rachunki są opłacone. Nie wiem co mam robić. Wzięłam wolne w pracy bo się nie nadaję, siedzę w domu i popłakuje. Jak to wyjaśnić ? Jak  Go przekonać ?
Co Mu napisać żeby wrócił i ze mną chciał rozmawiać ?

Sentymenty,nuda (?) i ciekawość  u Autorki co u eksa ,eks możliwe że miał podobnie ten jego dramat(niesamowity sytuacja w dzisiejszych czasach bez  wyjścia smile ) to wygląda na pretekst do odnowienia kontaktu, zbadanie sytuacji też z ciekawości co u Autorki,a potem przecież trzeba oddać pieniądze,podziękować wyrażając wdzięczność itd.  Przeżycia z przeszłości obecnego partnera Autorki raczej chyba przykre, nieprzyjemne, może uraza związana ze zdradą i powrotem eks do eks,  to bywają  dość  trudne sprawy .Jeżeli mówił Ci o tym wcześniej prosił o uszanowanie tego, to marnie zrobiłaś zapraszając eksa do domu  lekkomyślnie, bo kto jest dla Ciebie ważniejszy więź z obecnym partnerem jego uczucia czy sentyment do eksa ?
Nie wiadomo czy partner zawsze był bardzo zazdrosny, czy zrobił się nieufny i zazdrosny pod wpływem tego co go spotkało ze strony jego eks.
Można by rzec że to jego problem, jednak chyba mówił i rozmawiał z Autorką o tym zawiadomił ją że kiepsko radzi sobie z takimi sytuacjami, gdzie pojawia się na horyzoncie jakiś eks z przeszłości, wiadomo że to  oczywiste przeniesienie , ale co z tego, facet ma to jeszcze nie załatwione, widocznie dlatego zareagował tak a nie inaczej - że niedojrzały to  przesada ,jakby był niedojrzały to by wcześniej nic nie mówił, nie uprzedzał i nie odkrywał pewnej swojej słabości w zaufaniu przed Autorką.
"Pech" że przyszedł nie w porę a potencjalne tłumaczenia i wyjaśnienia traktuje jak wymówki,kłamstwa-  odruchowo i z nieufnością,podejrzliwie.
Jedyne co to Autorko włącz program na cierpliwość, niech chłopak ochłonie i przetrawi emocje, bo jakieś się w nim pojawiły kompletnie nie są istotne oceny  to się już stało reakcja wystąpiła, możliwe że mimowolnie nie zapanował, za trudne dla niego na tę chwilę i może wcale nie lubi być zazdrosny ,podejrzliwy, nieufny, uraza to jednak uraza ,zaleczenie trwa nie raz lata i nie ma sensu rozpatrywanie tego w kategorii dojrzałości, on tak ma i już jedni mają inaczej ,łagodniej, inni nie mają, a jeszcze inni są chorobliwie i patologicznie zaborczy.
Poczekaj,daj mu czas, a ze swojego doświadczenia to napiszę że czasem im więcej się przedwcześnie tłumaczysz tym więcej wywoływać możesz wątpliwości.
Przychylam się do rady ballina powiedz chłopakowi jak było naprawdę, że poczułaś emocje,nieodpartą ciekawość chęć spotkania, zobaczenia eksa.
Jeszcze nic nie jest przesądzone, bo jak dla partnera jesteś ważna to rozwiąże ten problem  po swojemu tak jak potrafi .

10

Odp: Jak to rozwiązać

raczej walnęła głupotę, zapraszając go do domu.
W odwrotnej sytuacji wypowiadający się tu ostro koledzy nie odmówiliby byłej na pewno. Tylko większość normalnych kobiet nie zrobiłaby zamieszania w ich życiu, a Twój były zrobił a skutki zostawił Tobie.

11 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-04-26 12:51:33)

Odp: Jak to rozwiązać

A ja przychylam się do tego, co napisał anderstud. Historia jest tak absurdalna, że aż niewiarygodna. Stąd zresztą podejrzenia, że autorka coś zataiła, albo przebieg zdarzeń wyglądał zgoła inaczej.
Tak ekstremalne i zdecydowanie wycofanie się z relacji bez przyjrzenia się sytuacji, poznania jakichkolwiek wyjaśnień, mogą tylko wskazywać na jakąś wcześniejsza traumę z byłymi obecnego partnera w tle (JajakoJa ?). Inaczej trudno w ogóle rozpatrywać zachowanie tego pana w kategoriach rozsądnych zachowań dorosłego człowieka. Jak dla mnie to regresja, emocjonalne cofnięcie się do dzieciństwa, gdy uciekało się do własnego pokoju i chowało pod pledem, bo świat okazywał się niezgodny z oczekiwaniami.
Ja bym chyba tylko dała znać, że jak chce pogadać, to czekam, ale nie wiem, jak długo czekać zdołam, bo przecież tego nie wiem. Albo będzie chciał choćby tylko zamknąć jakiś rozdział swojego życia w normalny sposób, albo niech siedzi zakopany pod liśćmi, jak długo mu się żywnie podoba.

12 Ostatnio edytowany przez JaJakoJa (2020-04-26 14:12:44)

Odp: Jak to rozwiązać
Ela210 napisał/a:

raczej walnęła głupotę, zapraszając go do domu.
W odwrotnej sytuacji wypowiadający się tu ostro koledzy nie odmówiliby byłej na pewno.

Owszem, pewnie nie. Zaniósłby jej kasę do samochodu, albo dał w drzwiach. A nie pod nieobecność i bez wiedzy drugiej strony przyjmował "na salonach".
Inna rzecz, że nie do końca wierzę w ten zbieg okoliczności.

MagdaLena1111 napisał/a:

mogą tylko wskazywać na jakąś wcześniejsza traumę z byłymi obecnego partnera w tle (JajakoJa ?). Inaczej trudno w ogóle rozpatrywać zachowanie tego pana w kategoriach rozsądnych zachowań dorosłego człowieka.

Napisałem - nie wierzę w takie zbiegi okoliczności, a wyjaśnień bym nie słuchał, bo nie byłbym w stanie zweryfikować ich prawdziwości.

MagdaLena1111 napisał/a:

A ja przychylam się do tego, co napisał anderstud. Historia jest tak absurdalna, że aż niewiarygodna. Stąd zresztą podejrzenia, że autorka coś zataiła, albo przebieg zdarzeń wyglądał zgoła inaczej.

No właśnie. Więc z jakiego niby powodu słuchać wyjaśnień?

13

Odp: Jak to rozwiązać

Historia może być prawdopodobna- wystarczy, że autorka teraz mieszka np. w Krakowie, a pochodzi gdzieś z granic Podkarpacia, ze ściany wschodniej, od groma jest takich osób. Reakcja chłopaka autorki jest bardzo stanowcza, coś musiało być na rzeczy, tu przemilczane.

14

Odp: Jak to rozwiązać

Rzeczywiście, trochę tutaj zbyt dużo dziwnych zdarzeń i zbiegów okoliczności. Reakcja faceta Autorki wydaje się typowo dziecinna, ale być może wynika z przeżytych traum czy jakiś dziwnych doświadczeń z byłymi jego partnerek. Za to ta sytuacja Autorki z byłym, to już naprawdę wygląda podejrzanie. Ten ex chyba szukał uporczywie kontaktu a Autorka nie całkiem się  z niego wyleczyła.

15

Odp: Jak to rozwiązać
JaJakoJa napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

mogą tylko wskazywać na jakąś wcześniejsza traumę z byłymi obecnego partnera w tle (JajakoJa ?). Inaczej trudno w ogóle rozpatrywać zachowanie tego pana w kategoriach rozsądnych zachowań dorosłego człowieka.

Napisałem - nie wierzę w takie zbiegi okoliczności, a wyjaśnień bym nie słuchał, bo nie byłbym w stanie zweryfikować ich prawdziwości.

MagdaLena1111 napisał/a:

A ja przychylam się do tego, co napisał anderstud. Historia jest tak absurdalna, że aż niewiarygodna. Stąd zresztą podejrzenia, że autorka coś zataiła, albo przebieg zdarzeń wyglądał zgoła inaczej.

No właśnie. Więc z jakiego niby powodu słuchać wyjaśnień?

Abstrahując od całej abstrakcyjności i niewielkiego prawdopodobieństwa opisanej historii, to ciekawe.
Czyli co?
Wchodzisz do domu i widzisz, jak Twoja partnerka pije sobie herbatkę z facetem, prawdopodobnie ze swoim Exem, bo gdzieś kiedyś wcześniej widziałeś jego zdjęcie (minęły przynajmniej 4 lata, facet mógł się zmienić, albo ten był tylko podobny), więc wychodzisz bez słowa z Waszego mieszkania i zapadasz się pod ziemię?
Nawet nie wiesz czy to jej Ex.
Nie wiadomo też skąd się wziął w Waszym mieszkaniu.

Trochę to dla mnie za bardzo odjechane

16

Odp: Jak to rozwiązać
MagdaLena1111 napisał/a:

Trochę to dla mnie za bardzo odjechane

Gdyby było faktycznie tak jak autorka to opisuje, to możnaby uznać faceta autorki za narwańca i niestabilnego emocjonalnie dzieciaka. Ale... ja się też przychylam do zdania anderstuda. Coś za dużo tam zbiegów okoliczności.

17

Odp: Jak to rozwiązać

To pewnie taka reakcja odcinająca racjonalne myślenie, a mężczyżni wyobrażają sobie pod wpływem emocji zbyt dużo i wszystko się wali.

18

Odp: Jak to rozwiązać

Po co znowu jakieś zachowania odnosić do jednej bądź drugiej płci? Przecież to niezależne chyba od tego a raczej od stopnia w jakim dana osoba pogodziła się z rozstaniem i czy były partner nagle nie wzbudzi w takiej osobie jakiś wspomnień czy miłych uczuć. Mówiąc szczerze, to na miejscu Autorki, chcąc zachować czyste sumienie wobec partnerki, spotkałbym się z ex gdzieś na mieście, krótko i bardzo oficjalnie. Facet zachował sie dziecinnie, ale musiał się w przeszłości ostro przejechać, skoro takie akcje odstawia. To raczej typowe dla 10 letniego dziecka a nie dorosłej osoby..

19 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-04-26 23:23:12)

Odp: Jak to rozwiązać

Samo to że chłopak wyszedł bez słowa to akurat jeżeli tak czuł to nic złego ja w tym nie widzę.
Sytuacja niecodzienna zaskakująca niespodziewana mogła wywołać emocje.
Nie udawał grzeczności i tego że jest zadowolony z zaistniałej sytuacji,mógł się awanturować urządzić kłótnię lub,siedzieć tam i słuchać być może farmazonów,udawać że go to wszystko nie rusza,czyli stłumić coś co i tak się odezwie za jakiś czas,albo polecieć po piwo, urządzić melanż ,w porządku jeżeli zrobiłby  to w zgodzie ze sobą dobrowolnie, ale tu trudno o zgodę bo jakichś jedynie słusznych wzorców zachowań  to jak dla mnie niema nie widzę .Co by się nie stało i nie zostało powiedziane przez dwie osoby Autorkę i eksa daje niestety pole do różnych interpretacji ,słowa jak napisano wcześniej nie są do zweryfikowania w łatwy sposób trzeba wierzyć i ufać trudno jest ufać mając traumę nie wyleczoną .Konwenanse są nadużywane i bywają pułapką.
Wybrał jak wybrał.
Dla chłopaka to jakichś obcy facet eks słowo wytrych dla niektórych , możliwe że to co się stało to skutek przeceniania i niedoceniania, znaczenia/nieznaczenia,braku uporządkowania, przeszłości chodzi też o skryty brak równowagi - silnie może mu się skojarzyło z nawijaniem makaronu na uszy kiedyś tam i eksplodowało, emocje fakt wyłączyły rozsądek, ale co on miął udowadniać,przeprowadzać śledztwo, milczeć, męczyć się tam itp.Dla mnie to wygląda na odruch po prostu odpychanie.
To że teraz się nie odzywa, milczy wskazuje, że chce może ukarać Autorkę stosuje ciche dni, nie odpowiada, nie chce rozmawiać,jakby jakoś chciał  odegrać się na niej, to jest dużo bardziej niepokojące w tym wszystkim.Brnie i lgnie w niezbyt dobrym kierunku utrzymywania braku zaufania,wycofania.W ten sposób nie nabierze pewności tyle że nie on napisał ten temat.
Od drugiej strony wcale łatwiej nie jest  jak czytam historie na forum u dziewczynek i u chłopców.

20

Odp: Jak to rozwiązać

pasławku, nawet nie chcę myśleć, jak ktoś, kto robi takie cyrki, bo jego partnerka pije herbatę z ex, zachowa się, gdy w związku pojawią się prawdziwe problemy.

21

Odp: Jak to rozwiązać

No i co autorka na to? Padło tu sporo niedomówień, weekend minął i rozwinęła się sytuacja?

22

Odp: Jak to rozwiązać
MagdaLena1111 napisał/a:

nawet nie chcę myśleć, jak ktoś, kto robi takie cyrki, bo jego partnerka pije herbatę z ex, zachowa się, gdy w związku pojawią się prawdziwe problemy.

Przy takim podejściu jest pewność, że się nie pojawią. smile

23

Odp: Jak to rozwiązać
balin napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

nawet nie chcę myśleć, jak ktoś, kto robi takie cyrki, bo jego partnerka pije herbatę z ex, zachowa się, gdy w związku pojawią się prawdziwe problemy.

Przy takim podejściu jest pewność, że się nie pojawią. smile

Co racja to racja :-)

24 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-04-27 14:19:47)

Odp: Jak to rozwiązać
MagdaLena1111 napisał/a:

pasławku, nawet nie chcę myśleć, jak ktoś, kto robi takie cyrki, bo jego partnerka pije herbatę z ex, zachowa się, gdy w związku pojawią się prawdziwe problemy.

"To zależy " smile
Bywa że problemem jest brak problemu ,chłopak Autorki mógłby się obudzić. Tylko jak to zrobić?
Nie każdy kryzys okazuje się szansą ,bywa okazją do rezygnacji i ucieczki niestety.

25

Odp: Jak to rozwiązać
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

pasławku, nawet nie chcę myśleć, jak ktoś, kto robi takie cyrki, bo jego partnerka pije herbatę z ex, zachowa się, gdy w związku pojawią się prawdziwe problemy.

"To zależy " smile
Bywa że problemem jest brak problemu ,chłopak Autorki mógłby się obudzić. Tylko jak to zrobić?
Nie każdy kryzys okazuje się szansą ,bywa okazją do rezygnacji i ucieczki niestety.

Ja bym raczej autorce radziła rezygnację i ewakuację, jeśli to, co ona tu wypisuje jest w ogóle prawdą.
Mnie się wydaje, że na podstawie pewnych zachowań można sobie coś wyekstrapolować na przyszłość. OK, ktoś może się unieść, poniosły go emocje, potrzebuje pobyć przez jakiś czas sam. Pewnie, ale tak zniknąć bez słowa, ukrywać się, karać ciszą drugą osobę, to już jest dla mnie niemal przemocowe.

26

Odp: Jak to rozwiązać

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za odpowiedzi, szczególnie dla Ela210 i Pasławek. Widać duże doświadczenie. Może nie wszystko dokładnie napisałam ale wybaczcie to emocje. Trochę było mi smutno jak padło, że mój facet to dzieciak ale dla mnie jest bardzo męski i nie tylko z wyglądu (188/100) przy moich 52. Mój Patryk jest już w domu. Może jest jeszcze chłodno między nami i nie padliśmy sobie w ramiona ale chyba rozumiemy, że nie byliśmy przygotowani na coś takiego i nie wiedziałam, że coś jeszcze w nim tkwi tak mocno z jego przeszłości. My jesteśmy już trochę zaprawieni w różnych sytuacjach bo ja jestem z GD i na początku nie było nam łatwo z powodu odległości ale zawsze mieliśmy do siebie zaufanie. Ja nigdy niczego złego bym nie zrobiła mojemu facetowi i nigdy nie pomyślała o nim źle. Tu  w WW  nie mam jeszcze nikogo oprócz jego rodziców i jego znajomych.  Nie wiem dlaczego się tak stało ale to czysty przypadek. Ten chłopak miał mój telefon  od swojej starszej siostry z którą składamy sobie jeszcze życzenia świąteczne i od niej zdobyłam zdjęcie oficjalnego pisma o utracie przez niego dokumentów i to chyba było przekonywujące dla mojego faceta i nie musieliśmy niczego sobie udowadniać. Napisałam oczywiście też co do niego czuję i nic się nie zmienia. Widzę, że mój facet jest tym zmęczony jak i ja.
Z nadzieją w przyszłość
Jeszcze raz dzięki

27

Odp: Jak to rozwiązać
jawo napisał/a:

Trochę było mi smutno jak padło, że mój facet to dzieciak ale dla mnie jest bardzo męski i nie tylko z wyglądu (188/100) przy moich 52. Mój Patryk jest już w domu.i

Co to ma być? Coraz więcej w wątkach autorów opisów tego typu, żenada.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024