Czy coś poszło nie tak ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy coś poszło nie tak ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: Czy coś poszło nie tak ?

Nawet nie wiem jak zacząć. Chciałabym się dowiedzieć co mogę jeszcze zrobić i czy któraś z Was już dała
radę  takiej sytuacji ? Po prostu nie wiem co dalej. Poznałam mojego mężczyznę latem przez moje
koleżanki. Byliśmy w większym gronie a On dusza towarzystwa. Wszystkie moje koleżanki z mężami lub
partnerami tylko ja i on, sami.Trochę się dziwiłam, że taki facet, który podoba się kobietom, może być sam.
Po tygodniu wszyscy byliśmy na imprezie i dowiedziałam się, że On kupił mi bilet mówiąc, że jak ja nie idę
to On też nie pójdzie. Od tego momentu zaczęliśmy się często spotykać.Okazał się wspaniałym mężczyzną i
nigdy mnie o nic nie wypytywał i niczego nie narzucał.Jak pytałam o jego związki to dowiedziałam się że jest
po dwóch, jeden szczeniacki a drugi po 3 latach się skrzaczył ale wyraźnie nie lubił o tym mówić. On nigdy w
niczym nie uchybił, raczej był bardzo powściągliwy, do tego stopnia, że jak myślałam, że w końcu mnie przytuli
i pocałuje to On spytał czy mógłby dotknąć moich włosów. Nigdy nie robił dwuznacznych propozycji. Nie
wiedziałam. że tacy mężczyźni w ogóle istnieją. Bardzo się zmieniłam pod jego wpływem, co zauważyły też
moje koleżanki i powiedziały, że nawet na zewnątrz to widać bo teraz bardzo odważnie i stylowo się ubieram.
Pokazał mi mnóstwo nowych rzeczy i bardzo dużo mu zawdzięczam. Uczucia do mnie woli pokazywać niż o
nich mówić i zawsze czuje, że jestem dla niego najważniejsza. Wtedy już wiedziałam, że bardzo mi na nim
zależy. Kocham Go. Poznał moich rodziców, zrobił na nich dobre wrażenie i zaprosili go na niedzielny obiad.
W łóżku z nim to jest po prostu pełny spektakl zmysłów, czuje go każdym kawałkiem mojego ciała.
Takie rzeczy można spotkać tylko w książkach. Po jakimś czasie On spytał czy już byłam w jakimś związku
i jak chciałam mu wszystko powiedzieć o moim związku, który zakończył się dwa lata temu to on mi przerwał,
i powiedział, że tego nie przeskoczy i pewnie nie rozwiniemy już naszego dalej. Na początku chyba nie
zrozumiałam co On do mnie mówi,ale jak do mnie dotarło to nie mogłam uwierzyć, przecież jesteśmy
otwartymi i wykształconymi  dorosłymi osobami. Poprosiłam Go o trochę czasu i powiedziałam, że zrobię
co tylko będzie chciał, to czego nie lubię i nawet to co nie mieści się w mojej wyobraźni. Przecież ja nie mogę
Go stracić. Na dodatek moi rodzice zaprosili Go na święta i mama kupiła mu już prezent a tu taki klops.
Czy da się to wszystko poukładać ? Siedzę teraz i rozmyślam co z tymi świętami i przecież dalej też
musimy jakoś funkcjonować. Mogę liczyć na jakąś podpowiedź ?

Przepraszam za chaos.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Ale co chcesz poukładać?
Serio chcesz być z facetem, który ocenia Cię przez pryzmat tego, że nie jest Twoim pierwszym?

3

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Trochę się facet spóźnił z takim pytaniem o Twoje związki Autorko co wygląda nie w porządku z jego strony .Wyjątkowo ważna sprawa dla niego czy był pierwszy ,coś nie tak z nim jeżeli najpierw wszedł z Tobą w związek a potem pytał o Twoją przeszłość .
Nie wiem zapomniał się spytać wcześniej,nieśmiały taki wstydliwy,bojaźliwy,chciał Ciebie sprawdzić,wypróbować najpierw dziwne ?
Jak on się uprze to nic nie zrobisz Maga, niektórzy faceci strasznie fiksują na punkcie bycia pierwszym lub niepierwszym partnerem.

4

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Opcje są dwie:

- albo facet potrafi zagrać iście Oscarowo, żeby zaciągnąć kobietę do łóżka, bo to co było wcześniej ,wyglądało na prwdziwie szczere okazywanie zainteresowania..ALe cóż, sa tacy dwulicowi oszuści..

- gość najprawdopodobniej nie toleruje dziewczyn, które już miały wcześniej partnerów, przynajmniej wynika to z tego, co napisałaś. Wyznawanie takich "wartośći" jest zwyczajnie niedorzeczne i żałosne. Tobie
  współczuje ,że takiego spotkałaś a jemu, że prezentuje tak idiotyczne podejście.

Nie wiem, czy coś tutaj jest do składania...

5

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Lady Loka
Tak, nie wyobrażam sobie inaczej. To facet z klasą. Nigdy mi niczego nie odmówił.
Myślę, że to chwilowa trudność i dlatego szukam jakiejś szybkiej podpowiedzi.

6

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Jeśli Ci nigdy niczego nie odmówił, to też nie wiem, czy świadczy o nim dobrze. NIe mam pojęcia na czym ma polegać to jego poświęcenie na każdym kroku..ALe bierzesz pod uwagę, żę możę Ci się z nim nie udać..?
Wygląda na to, że się wycofał, kiedy dowiedział się, że wcześniej byłaś w związku? Nie uważasz, że to dziecinne i żałosne?

7

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Chodziło mi oto, że zawsze wybieraliśmy wspólnie, nie upierał się przy swoim. To żadne poświęcenie.
Bardzo pasujemy do siebie .

8

Odp: Czy coś poszło nie tak ?
bagienni_k napisał/a:

Jeśli Ci nigdy niczego nie odmówił, to też nie wiem, czy świadczy o nim dobrze. NIe mam pojęcia na czym ma polegać to jego poświęcenie na każdym kroku..ALe bierzesz pod uwagę, żę możę Ci się z nim nie udać..?
Wygląda na to, że się wycofał, kiedy dowiedział się, że wcześniej byłaś w związku? Nie uważasz, że to dziecinne i żałosne?

Albo też było jak napisałeś wcześniej wykorzystał wyznanie Autorki żeby się wycofać pod "poważnym" pretekstem
wcześniej korzystając z zaangażowania Autorki dziwne takie zwody ale wszystko możliwe na tym łez padole ,mam wrażenie że to jeszcze nie koniec i będzie ciąg dalszy dziwnych akcji tego faceta.

9

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Maga, spróbuj trochę ochłonąć . Powód rozstania jaki on podał jest absurdalny, zwłaszcza po kilkumiesięcznej znajomości. Może facet się opamięta więc poczekaj na rozwój sytuacji. Absolutnie mu nie nadskakuj.

10

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Opowiadanie o swoich eks to zdecydowanie strzal w kolano, nie wiem czy akurat ty cokolwiek powiedzialas, ale widocznie dla niego sam fakt ze byli jacys eks, to bylo ponad to co moglby zniesc. Nie wiem, moze fakt ze chcialas o nim/nich opowiadac to dla niego signal ze sa dla ciebie wazni, skoro ciagle trzymasz wspomnienia o nich w swojej glowie, moze nie chce rywalizowac z nimi

11

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Albo właśnie zrozumiał, że dziewczyna opowiada o swoich byłych z pewnym sentymentem i żalem. Może zwyczajnie nie ogarnął prawdziwego powodu czy motywu, dla którego opowiadasz o swoich poprzednich związkach. Może być tak, że przyjął te zwierzenia, za niedkończony i wciąż otwarty rozdział w Twoim życiu?

12 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-12-12 22:41:26)

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

A może chodzi o to, że sposób w jaki opowiadałas o byłym facecie po prostu mu się nie spodobał?
Może powinnaś zastanowić się nad, co dokładnie mu opowiadałas i w jaki sposób. Moze on dostrzegl coś w twoich oczach np jakiś błysk, gdy mówiłaś, a może pojechałas po byłym, jak po burej suce i nie spodobał mu się twój prymitywizm?
Jeśli wcześniej wszystko było ok, to znaczy, że on odbierał cię dobrze, a skoro tak, to starał się o ciebie i traktował poważnie oraz z szacunkiem.
Zmieniło się, gdy opowiedziałaś o byłym związku. Coś się wtedy stało. Może objawilas mu się jako osoba, której on wcześniej w tobie nie widział, a ponieważ jako ta nowa  bardzo mu się nie spodobałas, więc opuścił twoje towarzystwo.
Czy to odkrecisz? Ciężko powiedzieć, bo wiele będzie zależało od tego, jakim on jest człowiekiem.
Co możesz zrobić? Zapytaj go czy nie zachcialby porozmawiać z tobą, ponieważ ty potrzebujesz takiej rozmowy. Jeśli zgodzi się na rozmowę, to być może uda wam się wyjaśnić to nieporozumienie, a jeśli nie, to trudno. Być może jego rozczarowanie twoja osoba było tak duże, że nie będziesz mogła tego przeskoczyć.
Nie martw się jednak na zapas, bo nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło. Pomyśl czy fajnie zyloby ci się z facetem, który z taką łatwością potrafi skreślić druga osobę i to bez dania tej osobie choćby szansy na wyjaśnienie. Po tym wydarzeniu chyba nie mogłabyś być sobą i zastanawiałabys się nad każdym słowem, bo nigdy nie wiedziałabyś, co nie tak chlapnelas i o co właściwie on znowu się obraził.
Na razie spróbuj doprowadzić do rozmowy z nim, a potem zobaczysz, co on zrobi.

13

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Wiesz, my się nie rozstaliśmy , tylko padło coś takiego a On dalej jest fantastyczny.
Ja po prosty nie chcę stagnacji i myślę, że powinniśmy iść dalej. Teraz chodzimy na
kurs nurkowania i On wspaniale się mną opiekuje.

14

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Sam spytał Autorkę o związki to dostał odpowiedź.te jego  interpretacje to problem.
Kręci jakiś "dramat" i jego działanie na końcu kojarzy mi się z jakimś ostatecznym egzaminem "kwalifikacyjnym "czy coś w tym stylu te pytanie o partnerów i związki .

15 Ostatnio edytowany przez balin (2019-12-12 22:53:47)

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Masz założone różowe okulary i uważasz go za ideał. Ta scena to był drugi sygnał, że z facetem jest coś nie teges. Pierwszy to, że dusza towarzystwa jest sama i nie za bardzo chce mówić o swojej przeszłości.

16

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Tak dla mnie tak wygląda ale musisz wiedzieć, że mamy swoje lata i widzę czasami jego wady.
Już wiem , że jest pedantem, może nie chorbliwym ale jednak.

17

Odp: Czy coś poszło nie tak ?
maga93 napisał/a:

Lady Loka
Tak, nie wyobrażam sobie inaczej. To facet z klasą. Nigdy mi niczego nie odmówił.
Myślę, że to chwilowa trudność i dlatego szukam jakiejś szybkiej podpowiedzi.

To, się chyba jedno z drugim wyklucza skoro on Ci powiedział, że nie widzi Waszego związku dalej?
Może zamiast chodzić z nim na kurs nurkowania i robić sobie nadzieję po prostu go o to zapytaj ?

18

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Ale nie rozumiem. Powiedział że tego nie przeskoczy i nie rozwiniecie już tego, a mimo to dalej się spotykacie, chodzicie na jakieś kursy, on się Tobą opiekuje? Czyli dalej jesteście w związku. Bo co się niby zmieniło. Gdyby zakończył związek to przecież wyglądałoby to inaczej. Czego oczekujesz, żeby co się stało, jaki był? Nie rozumiem tego tematu.

19

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Zobaczył, że za bardzo Tobie zależy. Dużo jest mężczyzn, którzy lubią gonić króliczka, a niekoniecznie go złapać. Jak Ci tak bardzo zależy to wycofaj się trochę, ale z głową.

20

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Na samym początku nie byłam dobrze zrozumiana a może też źle przedstawiłam całą sytuację.
My nie rozstaliśmy się i wszystko wygląda prawie jak poprzednio ale jak zgodził się dać mi czas
to przecież muszę to jakoś załatwić, nie może czekać w nieskończoność. W stosunku do mnie ,
dalej jest taki sam no może tylko zniknęły żarty. Chcę też, żeby u moich rodziców był na święta
już jako mój życiowy partner a nie jakiś bliżej nie określony znajomek bo oni tak to widzą. Z tego
co piszecie to może być dla Niego poważny i drażliwy temat a ja dalej nie wiem jak to zrobić.
Do tej pory zawsze udawało się nam rozwiązać wszystkie problemy i nie było kłótni czy jakiś
tam fochów. Przecież nie dopuszczę żeby nasz związek przekształcił się w najlepszą przyjaźń
na świecie - jak mi to powiedział i nie wyobrażam sobie naszego rozstania .

21

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Ale na co właściwie on Ci miał dać czas? Przecież nie zmienisz swojej przeszłości ani on nie zmieni swojego nastawienia.

22 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-12-13 23:40:33)

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

To ja Go poprosiłam o trochę czasu. Myślę, że muszę spróbować.
Takich jak On nie ma. Nawet jak doszło do tego niechcianego
zdarzenia to też było bez nerwowości tylko określił to, że może
doszło niekorzystnej sytuacji i przecież nie pożegnaliśmy się
od razu i nie widzę żadnej niechęci z jego strony. Może udałoby
się ułożyć jakiś układ.On umie zawierać kompromisy. Chcę z nim
porozmawiać i pokazać Mu, że może na mnie polegać jak na nikim
dotąd.Jest rasowym empirykiem. Tu szukam podpowiedzi, żeby
to szybko zrobić.

23

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Jak takich jak on nie ma?! Tu obok jest post męża, który obudził się po pięciu latach, że żona jakieś związki przed nim miała. Widać takich jest teraz coraz więcej jednak...

24 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2019-12-13 22:42:50)

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Jak dla mnie to on się już określił, chce najlepszej przyjaźni (nie związku) a Ty? Za bardzo teraz za nim latasz

Czytaj: będziesz mu dawać dalej, będziecie się świetnie bawić, Ty będziesz z nadzieją na coś więcej, on nie, no już się określił ale chce żebyś miała nadzieję

Za przeproszeniem wink

25

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Piękna manipulacja po prostu mistrzostwo świata. Ten Pan musi być bardzo dobrze wyszkolony w takich gierkach. Zrobił najpierw wszystko żeby Cię omamić i rozkochać w sobie a kiedy już się pozbawił to wytoczył takie działo że nie będziesz w stanie tego przeskoczyć. I uwierz mi na 100 procent - to jest czysta i ohydna manipulacja. Jedynym zachowaniem które powinnaś rozważyć jest powiedziane mu - jak sobie życzysz, trzymaj się. I nigdy więcej się do niego nie odzywać. Wtedy on zjadłby sobie mózg bo nie spodziewałby się takiej reakcji. On wiedział że Ty zaczniesz się coraz bardziej wkręcać. On przewidział każdy Twój ruch jak w szachach. I ja Ci gwarantuję, że facet który kocha nigdy by się tak nie zachował. Super że wcześniej o tym nie wspomniał i nie zapytał skoro tak bardzo nie może z tym żyć. Mógł zapytać zanim Cię zaprosił do sypialni. Ale nie taki był plan. Także ciesz się z takiej sytuacji bo bardzo dużo ona Cię nauczy to raz, dwa nigdy więcej się nie dasz nabrać na takie gierki a trzy po prostu urwij z nim kontakt bez żadnego tłumaczenia się i zobaczysz co się stanie. Ale na pewno nie wracaj do tego Pana i nie rozważaj żadnych scenariuszy. A on zacznie Cię atakować. A Ty nie odpowiadaj i zapomnij o nim.

26

Odp: Czy coś poszło nie tak ?
madoja napisał/a:

Ale nie rozumiem. Powiedział że tego nie przeskoczy i nie rozwiniecie już tego, a mimo to dalej się spotykacie, chodzicie na jakieś kursy, on się Tobą opiekuje? Czyli dalej jesteście w związku. Bo co się niby zmieniło. Gdyby zakończył związek to przecież wyglądałoby to inaczej. Czego oczekujesz, żeby co się stało, jaki był? Nie rozumiem tego tematu.

To jest bardzo proste. On zakończył ten związek bardzo wyraźnie to mówiąc. A z racji tego że ona jakby tego nie usłyszała to on dalej się bawi tylko już nie na swoją odpowiedzialność. Bo on już zakończył związek. A skoro ona dalej chce się spotykać i chodzić do łóżka to już jej decyzja prawda? On po prostu powie zgodnie z prawdą zresztą jak mu się zrobi nie wygodnie albo pozna dziewice Orleańską - no ale przecież ja Ci powiedziałem że nie dam rady z Tobą być.

27

Odp: Czy coś poszło nie tak ?
maga93 napisał/a:

To ja Go poprosiłam o trochę czasu. Myślę, że muszę spróbować.
Takich jak On nie ma. Nawet jak doszło do tego niechcianego
zdarzenia to też było bez nerwowości tylko określił to, że może
doszło niekorzystnej sytuacji i przecież nie pożegnaliśmy się
od razu i nie widzę żadnej niechęci z jego strony. Może udałoby
się ułożyć jakiś układ.On umie zawierać kompromisy. Chcę z nim
porozmawiać i pokazać Mu, że może na mnie polegać jak na nikim
dotąd.Jest rasowym empirykiem. Tu szukam podpowiedzi, żeby
to szybko zrobić.


Wiesz myślę że będzie najlepiej dla Ciebie jak zdejmiesz z głowy koronę z iluzji i zaraz się wszystko wyda proste i sensowne.

28

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Nadal nie rozumiem. Na co on dał Ci czas, aż co zrobisz? Wykasujesz przeszłość? Rąbniesz go w głowę żeby stracił pamięć?
Czy chodzi o to, że on łaskawie dał Ci czas, żebyś mu pokazała że mimo że wcześniej miałaś chłopaka, to jesteś normalna i można na Tobie polegać?
Czy Ty nie widzisz jakie to żenujące?
Masz przepraszać za to kim jesteś?
I jeszcze sobie wmawiasz że takich jak on nie ma. Gwarantuję Ci, że na świecie jest mnóstwo wspaniałych, szlachetnych, przystojnych mężczyzn, bez tej dziwnej fiksacji na punkcie przeszłości.

29

Odp: Czy coś poszło nie tak ?
Lacrymossa55 napisał/a:

Piękna manipulacja po prostu mistrzostwo świata. Ten Pan musi być bardzo dobrze wyszkolony w takich gierkach. Zrobił najpierw wszystko żeby Cię omamić i rozkochać w sobie a kiedy już się pozbawił to wytoczył takie działo że nie będziesz w stanie tego przeskoczyć. I uwierz mi na 100 procent - to jest czysta i ohydna manipulacja. Jedynym zachowaniem które powinnaś rozważyć jest powiedziane mu - jak sobie życzysz, trzymaj się. I nigdy więcej się do niego nie odzywać. Wtedy on zjadłby sobie mózg bo nie spodziewałby się takiej reakcji. On wiedział że Ty zaczniesz się coraz bardziej wkręcać. On przewidział każdy Twój ruch jak w szachach. I ja Ci gwarantuję, że facet który kocha nigdy by się tak nie zachował. Super że wcześniej o tym nie wspomniał i nie zapytał skoro tak bardzo nie może z tym żyć. Mógł zapytać zanim Cię zaprosił do sypialni. Ale nie taki był plan. Także ciesz się z takiej sytuacji bo bardzo dużo ona Cię nauczy to raz, dwa nigdy więcej się nie dasz nabrać na takie gierki a trzy po prostu urwij z nim kontakt bez żadnego tłumaczenia się i zobaczysz co się stanie. Ale na pewno nie wracaj do tego Pana i nie rozważaj żadnych scenariuszy. A on zacznie Cię atakować. A Ty nie odpowiadaj i zapomnij o nim.

Podpisuję się po tym obiema rękami. Wydaje Ci się że trafiłaś na księcia a tak naprawę masz do czynienia z wyrafinowanym manipulantem. Człowiek prawie bez wad? No niestety jedynie fasada i skrzętnie skrywane prawdziwe oblicze. To co zrobił Tobie jest obrzydliwe. Uwiódł a potem znalazł irracjonalną wymówkę, żeby przerzucić odpowiedzialność na Ciebie. Ty jeszcze zakładasz, że zrobisz dla niego wszystko, nawet do na co nie masz ochoty, aby tylko go przekonać do siebie. No cóż... to Cię będzie drogo kosztować...

30

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Autorko, ja przeczytałam trzy razy twoje posty i kurde ni w ząb nie rozumiem co masz zrobić i na co jest ten czas potrzebny?

To jemu potrzebna terapia chyba jak on sobie nie radzi z twoją przeszłością co ty Autorko możesz zrobić w tej materii??

31

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

powiem ci, co możesz zrobić;

1. namowić mamę, bo oddała prezent do sklepu
2. Palnąc sie w łeb za własną głupotę i poszukać normalnego mezczyznę, a nie cynicznego manipulanta, który w dodatku na tyle jest niepewny wlasnych umiejętności, że szuka dziewicy, aby ta nie miala porownania 

albo

1. Zrobic sobie operacje przywrocenia błony dziewiczej i dawac soba pomiatać jak burą suką

Masz wybór i powinnas miec odpowiednie umiejętności, by moc dokonac słusznego wyboru, zwlaszcza, że masz przy sobie rodzinę a w niej ludzi, którzy cie kochają

32

Odp: Czy coś poszło nie tak ?
maga93 napisał/a:

Poprosiłam Go o trochę czasu i powiedziałam, że zrobię
co tylko będzie chciał, to czego nie lubię i nawet to co nie mieści się w mojej wyobraźni.

Pomimo że wyjaśniałaś, ja nadal nie rozumiem - za co Ty go tak właściwie przepraszasz, bo nie wiem jak inaczej nazwać tę usilną chęć naprawienia czegoś, czego NIE zepsułaś? I dlaczego chcesz kajać się za swoją przeszłość, pomimo że przecież NIE zrobiłaś nic złego? Jeśli on twierdzi coś innego, usiłując wbić Cię w poczucie winy, a równocześnie spokojnie i przypuszczalnie z satysfakcją patrzy jak skuteczne jest to działanie, to musisz wiedzieć, że to nie jest żaden ideał, ale perfidny przemocowiec.   

Naprawdę nie widzisz jak absurdalna jest to sytuacja? <pytanie retoryczne>

33

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Gdybym miał tylko możliwość to wręczyłbym temu facetowi z miejsca Oscara za całokształt gry aktorskiej. Co nie zmienia oczywiśćie faktu, że zachował się jak ostatnia gnida. Tak wyrafinowanej gry dawno nie widziałem..

34 Ostatnio edytowany przez Ajko (2019-12-17 15:58:40)

Odp: Czy coś poszło nie tak ?
maga93 napisał/a:

Nawet nie wiem jak zacząć. Chciałabym się dowiedzieć co mogę jeszcze zrobić i czy któraś z Was już dała
radę  takiej sytuacji ? Po prostu nie wiem co dalej. Poznałam mojego mężczyznę latem przez moje
koleżanki. Byliśmy w większym gronie a On dusza towarzystwa. Wszystkie moje koleżanki z mężami lub
partnerami tylko ja i on, sami.Trochę się dziwiłam, że taki facet, który podoba się kobietom, może być sam.
Po tygodniu wszyscy byliśmy na imprezie i dowiedziałam się, że On kupił mi bilet mówiąc, że jak ja nie idę
to On też nie pójdzie. Od tego momentu zaczęliśmy się często spotykać.Okazał się wspaniałym mężczyzną i
nigdy mnie o nic nie wypytywał i niczego nie narzucał.Jak pytałam o jego związki to dowiedziałam się że jest
po dwóch, jeden szczeniacki a drugi po 3 latach się skrzaczył ale wyraźnie nie lubił o tym mówić. On nigdy w
niczym nie uchybił, raczej był bardzo powściągliwy, do tego stopnia, że jak myślałam, że w końcu mnie przytuli
i pocałuje to On spytał czy mógłby dotknąć moich włosów. Nigdy nie robił dwuznacznych propozycji. Nie
wiedziałam. że tacy mężczyźni w ogóle istnieją. Bardzo się zmieniłam pod jego wpływem, co zauważyły też
moje koleżanki i powiedziały, że nawet na zewnątrz to widać bo teraz bardzo odważnie i stylowo się ubieram.
Pokazał mi mnóstwo nowych rzeczy i bardzo dużo mu zawdzięczam. Uczucia do mnie woli pokazywać niż o
nich mówić i zawsze czuje, że jestem dla niego najważniejsza. Wtedy już wiedziałam, że bardzo mi na nim
zależy. Kocham Go. Poznał moich rodziców, zrobił na nich dobre wrażenie i zaprosili go na niedzielny obiad.
W łóżku z nim to jest po prostu pełny spektakl zmysłów, czuje go każdym kawałkiem mojego ciała.
Takie rzeczy można spotkać tylko w książkach. Po jakimś czasie On spytał czy już byłam w jakimś związku
i jak chciałam mu wszystko powiedzieć o moim związku, który zakończył się dwa lata temu to on mi przerwał,
i powiedział, że tego nie przeskoczy i pewnie nie rozwiniemy już naszego dalej. Na początku chyba nie
zrozumiałam co On do mnie mówi,ale jak do mnie dotarło to nie mogłam uwierzyć, przecież jesteśmy
otwartymi i wykształconymi  dorosłymi osobami. Poprosiłam Go o trochę czasu i powiedziałam, że zrobię
co tylko będzie chciał, to czego nie lubię i nawet to co nie mieści się w mojej wyobraźni. Przecież ja nie mogę
Go stracić. Na dodatek moi rodzice zaprosili Go na święta i mama kupiła mu już prezent a tu taki klops.
Czy da się to wszystko poukładać ? Siedzę teraz i rozmyślam co z tymi świętami i przecież dalej też
musimy jakoś funkcjonować. Mogę liczyć na jakąś podpowiedź ?

Przepraszam za chaos.


Ja nie rozumiem o co chodzi w twoim poście? Z twoich dalszych wpisów wynika, że jest sielanka, w sumie facet jest ideałem, ty zrobisz wszystko żeby mu nieba uchylić, zasłużyć na jego łaskę. Odpowiada ci jego manipulacja i pedantyzm, jesteście chyba dalej razem. Jak napisałaś pasujecie do siebie. Z czym masz problem, jakiej pomocy potrzebujesz autorko?

35

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

Zaburzony dziewicofil (to bym jeszcze zdumiał jakby gość był prawiczkiem bez związku na koncie. OK, może jakiś wierzący albo idealista) albo "chciał się ze związku wymiksować".
Tylko autorka jakaś taka.... nie 26 letnia.

On nigdy w niczym nie uchybił,

Ktoś tak jeszcze mówi w dzisiejszych czasach? wink

36

Odp: Czy coś poszło nie tak ?

A mnie zastanawia skoro tak lubi dziewice to dlaczego o to nie zapytał przed pójściem do łóżka i przed nawiązaniem głębszej relacji, Autorko, zastanawiałaś się może nad tym..? Hm?

37

Odp: Czy coś poszło nie tak ?
Ajko napisał/a:

Ja nie rozumiem o co chodzi w twoim poście? Z twoich dalszych wpisów wynika, że jest sielanka, w sumie facet jest ideałem, ty zrobisz wszystko żeby mu nieba uchylić, zasłużyć na jego łaskę. Odpowiada ci jego manipulacja i pedantyzm, jesteście chyba dalej razem. Jak napisałaś pasujecie do siebie. Z czym masz problem, jakiej pomocy potrzebujesz autorko?

No właśnie nie ma sielanki, bo autorka się dowiedziała że to jednak nie związek, którego ona bardzo by chciała. Amant przerzucił odpowiedzialność i jak mu się znudzi seks to się pożegna i przypomni iż wspominał wcześniej, że nic z tego nie będzie.

Istotka6 napisał/a:

A mnie zastanawia skoro tak lubi dziewice to dlaczego o to nie zapytał przed pójściem do łóżka i przed nawiązaniem głębszej relacji, Autorko, zastanawiałaś się może nad tym..? Hm?

Szuka dziewicy, ale w razie czego nie przeszkadzał mu fakt, że być może odbiera jej cnotę, którą chciałaby zachować dla innego dziewicofila big_smile

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy coś poszło nie tak ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024