Limit zła - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Limit zła

Czy istnieje jakiś limit nieszczęśliwych miłości w życiu kobiety? Bo ja mam wrażenie, że mój się nigdy nie skończy. Żyję od jednej porażki do drugiej, każda kolejna dobija mnie coraz mocniej. Czy los daje kiedyś szansę - nie na przelotne szczęście, ale na prawdziwe uczucie? Bo ja już w swoje przestałam wierzyć.
Mój były mąż był moim drugim mężczyzną w życiu. Wielka miłość, fajerwerki, ślub, dobre życie razem. I pierwszy cios - chcieliśmy mieć owoc naszej miłości, ale nie mogłam mu jej dać. Nie poddawaliśmy się. Kilka poronień, nieskończona liczba wizyt, badań. W końcu udało się - kolejna ciąża. I cios prosto w serce: on już mnie nie chce, poznał kobietę życia, chce rozwodu. Nie miałam siły z tym walczyć, zgodzilam się na wszystko. Ale ten permanentny stres spowodował, że moja córeczka urodziła się martwa na długo przed datą porodu. Nie chcę pisać, co przeszłam. W tej tragedii pojawił się ktoś, kto zawsze był obok, kto wspierał w badaniach, kto najpierw był autorytetem w kwestiach medycznych a później szybko wślizgnął się na puste miejsce połówki, która odeszła. Nie wiem, dlaczego tak szybko uległam. Ból po rozstaniu, ból po stracie upragnionej istoty - tylko tym sobie to tłumaczę. A on to wykorzystywał. Interesował się, był zawsze, kiedykolwiek nie potrzebowałabym pomocy. Dzwonił, pisał, przyjeżdżał. Dostał, czego chciał. Po 2 miesiącach ochłodzenie, coraz mniej entuzjazmu, coraz więcej ubzduranych wojen o pietruszkę. Ja się zakochałam a byłam tylko pogotowiem seksualnym, panienką na telefon, kukiełką na której można wyładować frustracje. Aż w końcu zniknął. Bo przecież niczego nie obiecywał, bo było fajnie, ale przecież to nie było na serio, niepotrzebnie się angażowałam, serio byłam tak naiwna, że myślałam że on chce ze mną być? To jego słowa. Kubeł lodowatej wody na ogłupiałą głowę. Wszystko co robił, robił tylko po to, żeby sobie poużywać. Byłam tak osłabiona tym całym złem, że dałam się tak naiwnie wykorzystać. Dlaczego istnieją tacy ludzie? Dlaczego ktoś spokojnie kopie leżącego i wydaje mu się, że to jest w porządku?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Limit zła

Współczuję straty córeczki. Co do męża to najwyraźniej nie był osobą, za którą go uważałaś, przegapiłaś coś lub on udawał, bo nie odkochuje się z dnia na dzień. Drugi facet to w ogóle bez komentarza, jakaś łajza totalna. Ale na tym świecie jest naprawdę sporo porządnych ludzi, którzy tworzą fajne związki. Miałaś pecha, to wszystko. Spróbuj wyciągnąć z tych znajomości wnioski i unikać takich typów w przyszłości.

3

Odp: Limit zła

Ja tylko chciałem napisać, że ten tekst jest bardzo dobrze napisany, pod względem interpunkcji. Od razu widać, że pisze osoba dobrze wykształcona. Pozdrawiam. smile

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024