Błagam, niech ta samotność się skończy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Błagam, niech ta samotność się skończy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Błagam, niech ta samotność się skończy

Mam dwadzieścia jeden lat i zaczęłam odczuwać brak kogoś bliskiego. To nie jest tak, że nigdy nie byłam w związku. Byłam. I to nie przyniosło mi niczego dobrego. Facetowi na mnie nie zależało, byłam tylko "kontaktem" do mojej koleżanki. Cóż, przynajmniej ona była uczciwa. Powiedziała mi, jak wygląda sytuacja, pokazała rozmowy z facebooka. On też niczego się nie wypierał. Zmarnowałam dla niego ponad trzy miesiące.
Nie da się ukryć, że bardzo odcisnęło się to na mojej samoocenie. Nigdy się sobie szczególnie nie podobałam, ale po tym... cóż, było bardzo ciężko. Szukałam winy w sobie i to za wszelką cenę. Wpadłam w zaburzenia odżywiania.
Minęło trochę czasu i poznałam kogoś innego. A raczej przyjaciółka mnie z nim poznała. Facet był miły jako kolega, ale nic więcej. Bardzo nie podobał mi się jego stosunek do imprez (zawsze się upijał), a mój ojciec to alkoholik. Sam przyznał, że na trzeźwo trudno mu się rozerwać. Nie chciałam ładować się w takie bagno, w jakie władowała się moja matka. Cóż, przyjaciółka powiedziała mi, że mam za duże wymagania. Myślałam nad tym, ale wydaje mi się, że moje wymagania są zupełnie w normie.

Nie umiem budować relacji z ludźmi, chodziłam na terapię. Często mam wrażenie, że ktoś chce mnie poniżyć, albo wykorzystać (mowa tu o relacjach z mężczyznami). Boję się o to, co już sobie wypracowałam, ale też zawsze z tyłu głowy mam myśl, że kogoś skrzywdzę.
Czuję się samotna jak cholera, ale nie umiem ufać ludziom.
Macie jakieś porady? Znowu terapia? Odrobina zaufania? Ryzyko?
Czuję, że jestem w rozsypce.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Błagam, niech ta samotność się skończy

Moja porada jest taka, żebyś odpuściła. Nakręcasz się i przez to sama sobie utrudniasz.

3

Odp: Błagam, niech ta samotność się skończy
Polly Ester napisał/a:

Mam dwadzieścia jeden lat i zaczęłam odczuwać brak kogoś bliskiego. To nie jest tak, że nigdy nie byłam w związku. Byłam. I to nie przyniosło mi niczego dobrego. Facetowi na mnie nie zależało, byłam tylko "kontaktem" do mojej koleżanki. Cóż, przynajmniej ona była uczciwa. Powiedziała mi, jak wygląda sytuacja, pokazała rozmowy z facebooka. On też niczego się nie wypierał. Zmarnowałam dla niego ponad trzy miesiące.
Nie da się ukryć, że bardzo odcisnęło się to na mojej samoocenie. Nigdy się sobie szczególnie nie podobałam, ale po tym... cóż, było bardzo ciężko. Szukałam winy w sobie i to za wszelką cenę. Wpadłam w zaburzenia odżywiania.
Minęło trochę czasu i poznałam kogoś innego. A raczej przyjaciółka mnie z nim poznała. Facet był miły jako kolega, ale nic więcej. Bardzo nie podobał mi się jego stosunek do imprez (zawsze się upijał), a mój ojciec to alkoholik. Sam przyznał, że na trzeźwo trudno mu się rozerwać. Nie chciałam ładować się w takie bagno, w jakie władowała się moja matka. Cóż, przyjaciółka powiedziała mi, że mam za duże wymagania. Myślałam nad tym, ale wydaje mi się, że moje wymagania są zupełnie w normie.

Nie masz za dużych wymagań. Ufaj sobie, temu, co czujesz. Jeśli czujesz, że coś Ci się nie podoba, to w to nie wchodź. To Tobie ma się podobać i być dobrze, a nie przyjaciółce - ona może mieć swoje wymagania, inne od Twoich. Facet sam przyznaje, że bez alkoholu nie umie sie bawić - niefajne to. Też bym takiego nie chciała.

Nie umiem budować relacji z ludźmi, chodziłam na terapię. Często mam wrażenie, że ktoś chce mnie poniżyć, albo wykorzystać (mowa tu o relacjach z mężczyznami). Boję się o to, co już sobie wypracowałam, ale też zawsze z tyłu głowy mam myśl, że kogoś skrzywdzę.
Czuję się samotna jak cholera, ale nie umiem ufać ludziom.
Macie jakieś porady? Znowu terapia? Odrobina zaufania? Ryzyko?
Czuję, że jestem w rozsypce.

Jesteś młoda - spróbuj na początek przyjaźni. Masz jakichś znajomych - poza wspomnianą przyjaciółką? Jakąś grupę ludzi? Od tego spróbuj - studiujesz? może są na studiach grupy, które Cię zainteresują? Albo jakieś hobby? Zeby po prostu pobyć z ludźmi, otworzyć do kogoś przysłowiową gębę smile Nie musisz mieć jeszcze parcia na stały związek.

Terapia też - jeżeli czujesz, że jej potrzebujesz, jeśli Twój problem jest poważny.

4

Odp: Błagam, niech ta samotność się skończy

Wymagania masz w normie. Tylko jak nie zaryzykujesz to nic nie będziesz miała. Wejście w nową relację powinno być z tak dużą otwartością i pustym umysłem, jak tylko jesteś w stanie. Bo nie ma co obwiniać innych za błędy poprzednich. A ryzyko zawsze jest. Albo je podejmiesz i spróbujesz, albo cały czas będzie tak jak teraz.

5

Odp: Błagam, niech ta samotność się skończy
Polly Ester napisał/a:

Często mam wrażenie, że ktoś chce mnie poniżyć, albo wykorzystać (mowa tu o relacjach z mężczyznami).

Bardzo krzywdzące jest przekładanie doświadczeń z przeszłości na innych ludzi. W ten sposób nie tylko dystansujesz się przyklejając innym łatki, co zwykle się wyczuwa, nawet jeśli nie masz tego świadomości, ale także samej sobie nie dajesz szansy. Przecież nie musisz szybko się angażować. Poznając kogoś, kto Cię zainteresuje na tyle, by potencjalnie chcieć stworzyć z nim związek, daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz, a każdy kolejny krok rób dopiero wówczas, kiedy poczujesz, że jesteś na to gotowa.

6

Odp: Błagam, niech ta samotność się skończy

Tak, wymagania w normie.

Drugiego poznałaś przez koleżankę. Pierwszego właściwie też. smile Może na własną rękę lepiej by było, co? Szczególnie, że brzmi jakbyś żyła w kiepskim środowisku. Ojciec alkoholik, facet też a koleżanka to też uważa, że to norma...

7

Odp: Błagam, niech ta samotność się skończy

Jeżeli masz ojca alkoholika to ja bym poleciła terapię DDA na wstępie. I to nie znaczy, że z tobą jest coś nie tak tylko, że miałaś pecha dorastać w domu z alkoholem. Może taka terapia ułatwiłąby ci nawiązywanie relacji z ludźmi, zaczynając od przyjaźni. Jakiejś grupy przyjaciół, która też by była wsparciem itp.
I chłopak z czasem, 21 lat to się jeszcze nie pali. I bardzo dobrze, że nie wybrałaś chłopaka, który nie umie się rozerwać bez alkoholu, twoje standardy są ok. Dziwne, że koleżanka ci doradzała spróbować z nim skoro z daleka widać problem.

8

Odp: Błagam, niech ta samotność się skończy

Bardzo dziękuję za odpowiedzi i pomoc.

Czy jestem z kiepskiego środowiska? Jakaś część mnie - na pewno. Moim życiowym celem zawsze było wyrwanie się. Po części, już mi się udało. Jestem na drugim roku studiów, pracuję dorywczo. Zyskałam sporo niezależności.

Stosunek do alkoholu mam raczej negatywny, tzn. rozumiem, że jeżeli bawimy się w towarzystwie, to jak najbardziej można się napić. Wszystko dla ludzi, byleby nie przesadzić i z częstotliwością imprez i ilością spożywanych trunków. Nigdy jednak nie zaakceptuję picia "do lustra", ani bezokazyjnego, częstego sięgania po alkohol.

A co do terapii - muszę to uczciwie przemyśleć. Uczciwie, w tym sensie, by nie działać pochopnie. Wiem, że moim podstawowym problemem jest budowanie relacji. Powiem więcej, domyślam się przyczyny. Ojciec alkoholik to jedno, ale zachowania mojej mamy też nigdy nie dadzą się zapomnieć. A co do moich znajomych - cóż, jestem z małego miasta, gdzie wszyscy się znali. Wybór był stosunkowo niewielki. Obecnie, jest lepiej. Chociaż nie nadużywałabym słowa "przyjaciel", mogę powiedzieć, że mam normalnych znajomych. Z prawie nikim z "tamtego" środowiska nie utrzymuję kontaktów.

Myślę, że zapisanie się na dodatkowe zajęcia, to dobry pomysł. Poszukam sobie czegoś, a że zakres zainteresowań mam szeroki (od szachów po literaturę) nie powinno być ciężko.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Błagam, niech ta samotność się skończy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024