Nieuzasadniona nienawiść ex - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nieuzasadniona nienawiść ex

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Raspberry1988 (2017-10-08 10:34:03)

Temat: Nieuzasadniona nienawiść ex

Witajcie,

Banał, ale potrzebuję wsparcia... miałam partnera ze swoich marzeń. Rozstaliśmy się w kłótni w czerwcu rok temu. Mimo to, wciąż mieliśmy kontakt. Tesknilismy za sobą. W listopadzie się zeszlismy, mieliśmy kilka spięć, przez to rozstanie, które ewidentnie kazdego z nas bolało. Pod koniec lutego, po wyjeździe na narty, podczas którego mój luby kreslil naszą przyszłość, nagle oświadczył, ze się więcej nie spotkamy. Zebym nie szukała winy w sobie i nie zadawała pytań. Unioslam sie dumą i zaakceptowałam jego decyzję. Mieszkamy niestety 100m od siebie, więc często go widzę. Na ulicy nawet nie patrzę w jego stronę. Czułam wielką, czarną, ziejącą zgliszcza pustkę w sercu...  wpadłam w depresję, lekarz mi przepisał odpowiednie leki, nie widziałam sensu życia..
Mój luby co 2-3 tyg odzywał się do mnie, popełniłam karygodny błąd, bo jak pisal, to zawsze miło mu odpisywalam. Chyba ludzilam się, ze on też tęskni.. tak pisal do mnie do lipca, aż nagle zauważyłam, ze mnie zablokował na wszystkich komunikatorach. Bez powodu, ot tak blokada. Nie wytrzymałam natłoku emocji i zapytałam O co mu chodzi. W odpowiedzi wylał na mnie wiadro pomyj. Nigdy nie doświadczyłam od nikogo takiej agresji słownej, pogrozek, wyzwisk .. dowiedziałam się, ze on mnie nienawidzi, zawsze bylam beznadziejna, jestem idiotka i miał mnir tylko dla seksu.. A jak jeszcze raz napiszę, to mi "przypier***i". Wróciły moje stany depresyjne z pełną siłą, jak nie większą.

Niestety widuję go dalej, tak 3x w miesiącu. W środę stałam z psem, a on jechał autem. Pierwszy raz od dawna spojrzelismy sobie głęboko w oczy. Poczułam fale gorąca, serce bilo jak oszalał.. Po powrocie do domu, tak tesknilam za nim, miałam ochotę się do niego przytulić, wróciły wspomnienia. Jednocześnie się stopuje i mam do siebie żal, ze nie zerwałam stanowczo z nim kontaktu. Niestety następnego ranka, jak wciąż bylam pobudzona tym spotkaniem, on zadzwonił i zaczął się na mnie wyzywac.. groził mi śmiercią, wyzywal od najgorszych, od wariatów, stalkerow, ze  używam jakiegos programu, za pomocą którego, dzwonię do ludzi z jego numeru (!!!), ogrom chamskich i bezlitosnych słów. Po raz kolejny uznał, ze przeciez mnie nie kochał nigdy, bo jestem taka beznadziejna. Nie wytrzymałam napięcia i się rozplakalam. Wykrzyczalam mu, że jestem wariatka bo się w nim zakochalam i zeby sie odczepil. Rozlaczylam się, nie chciałam by słuchał jak płacze..

Czemu on mi to robi? Oskarża mnie o jakieś chore rzeczy, wali tam, gdzie boli.. skąd taka agresja? Przecież pretensje o to, ze mnie widzi, mieszkając 100m ode mnie, to jak pretensje o to, ze słońce wschodzi. Jestem na skraju wytrzymałości.. Nie mogę spać, jeść, pracować.. moje poczucie własnej wartości jest równe zeru. Zaczynam mu wierzyć w to, co mówi. Bo przecież kto może znac nas lepiej, niż nasi partnerzy.. Jestem załamana, dlaczego on się tak względem mnie zachowuje, skoro to on mnie zostawił? sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex
Raspberry1988 napisał/a:

Witajcie,

Banał, ale potrzebuję wsparcia... miałam partnera ze swoich marzeń. Rozstaliśmy się w kłótni w czerwcu rok temu. Mimo to, wciąż mieliśmy kontakt. Tesknilismy za sobą. W listopadzie się zeszlismy, mieliśmy kilka spięć, przez to rozstanie, które ewidentnie kazdego z nas bolało. Pod koniec lutego, po wyjeździe na narty, podczas którego mój luby kreslil naszą przyszłość, nagle oświadczył, ze się więcej nie spotkamy. Zebym nie szukała winy w sobie i nie zadawała pytań. Unioslam sie dumą i zaakceptowałam jego decyzję. Mieszkamy niestety 100m od siebie, więc często go widzę. Na ulicy nawet nie patrzę w jego stronę. Czułam wielką, czarną, ziejącą zgliszcza pustkę w sercu...  wpadłam w depresję, lekarz mi przepisał odpowiednie leki, nie widziałam sensu życia..
Mój luby co 2-3 tyg odzywał się do mnie, popełniłam karygodny błąd, bo jak pisal, to zawsze miło mu odpisywalam. Chyba ludzilam się, ze on też tęskni.. tak pisal do mnie do lipca, aż nagle zauważyłam, ze mnie zablokował na wszystkich komunikatorach. Bez powodu, ot tak blokada. Nie wytrzymałam natłoku emocji i zapytałam O co mu chodzi. W odpowiedzi wylał na mnie wiadro pomyj. Nigdy nie doświadczyłam od nikogo takiej agresji słownej, pogrozek, wyzwisk .. dowiedziałam się, ze on mnie nienawidzi, zawsze bylam beznadziejna, jestem idiotka i miał mnir tylko dla seksu.. A jak jeszcze raz napiszę, to mi "przypier***i". Wróciły moje stany depresyjne z pełną siłą, jak nie większą.

Niestety widuję go dalej, tak 3x w miesiącu. W środę stałam z psem, a on jechał autem. Pierwszy raz od dawna spojrzelismy sobie głęboko w oczy. Poczułam fale gorąca, serce bilo jak oszalał.. Po powrocie do domu, tak tesknilam za nim, miałam ochotę się do niego przytulić, wróciły wspomnienia. Jednocześnie się stopuje i mam do siebie żal, ze nie zerwałam stanowczo z nim kontaktu. Niestety następnego ranka, jak wciąż bylam pobudzona tym spotkaniem, on zadzwonił i zaczął się na mnie wyzywac.. groził mi śmiercią, wyzywal od najgorszych, od wariatów, stalkerow, ze  używam jakiegos programu, za pomocą którego, dzwonię do ludzi z jego numeru (!!!), ogrom chamskich i bezlitosnych słów. Po raz kolejny uznał, ze przeciez mnie nie kochał nigdy, bo jestem taka beznadziejna. Nie wytrzymałam napięcia i się rozplakalam. Wykrzyczalam mu, że jestem wariatka bo się w nim zakochalam i zeby sie odczepil. Rozlaczylam się, nie chciałam by słuchał jak płacze..

Czemu on mi to robi? Oskarża mnie o jakieś chore rzeczy, wali tam, gdzie boli.. skąd taka agresja? Przecież pretensje o to, ze mnie widzi, mieszkając 100m ode mnie, to jak pretensje o to, ze słońce wschodzi. Jestem na skraju wytrzymałości.. Nie mogę spać, jeść, pracować.. moje poczucie własnej wartości jest równe zeru. Zaczynam mu wierzyć w to, co mówi. Bo przecież kto może znac nas lepiej, niż nasi partnerzy.. Jestem załamana, dlaczego on się tak względem mnie zachowuje, skoro to on mnie zostawił? sad

Jak czytam takie rzeczy, to mi tylko jedno do głowy przychodzi - choroba psychiczna - zwłaszcza fragment, który wytłuściłam. Czy on używa jakichś substancji - narkotyków?

Te jego nagłe odmiany, zmiany zdania, urywanie kontaktu - jakby nie do końca kontrolował swoje zachowanie.

Rada dla Ciebie - nie kontaktuj się z nim w żaden sposób. Jak go mijasz na ulicy, to nie rzucaj mu przeciągłych spojrzeń prosto w oczy, tylko patrz w inną stronę. Jeśli on faktycznie jest psychiczny, to kontakt wzrokowy może go tylko prowokować. A już broń boze nie pisz do niego i nie pytaj, o co chodzi. Zablokuj jego numer, FB, skype - jakąkolwiek formę kontaktu.

W razie czego zapisz sobie te incydenty z groźbami i wyzwiskami - datę, czas, co mówił.

3

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex

A mi się wydaje autorko że nie napisałaś tu całej prawdy.

4

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex
Raspberry1988 napisał/a:

. dowiedziałam się, ze on mnie nienawidzi, zawsze bylam beznadziejna, jestem idiotka i miał mnir tylko dla seksu.. A jak jeszcze raz napiszę, to mi "przypier***i".


W środę stałam z psem, a on jechał autem. Pierwszy raz od dawna spojrzelismy sobie głęboko w oczy. Poczułam fale gorąca, serce bilo jak oszalał.. Po powrocie do domu, tak tesknilam za nim, miałam ochotę się do niego przytulić, wróciły wspomnienia.

Faktycznie, wyglada na to, że facet ma "coś" z głową, ale (wybacz), Ty także masz problem.
Nie rozumiem, jak to "wiadro pomyj", które na Ciebie wylał, nie sprowadziło Cię z obłoków na ziemię?
Jak po takim ataku mogłas poczuć jeszcze "falę gorąca", tęsknotę itd, do czego i za kim???
Podobnie, jak CatLady, radzę całkowite zrwanie kontaktu, nawet wzrokowego. W ostateczności zgłoś sprawę na policji.

5 Ostatnio edytowany przez Raspberry1988 (2017-10-08 17:49:29)

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex

Jak  go mijam, to patrzę twardo przed siebie. Teraz tak po prostu wyszło, ze nasz wzrok się skrzyżował.
Na codzień jestem raczej hardą, twardo stapajaca po ziemi kobietą. Te niekontrolowane wybuchy nienawiści, doprowadziły mnie na skraj, nie umiem się odnaleźć w tej sytuacji.

Na komunikatorach jestem zablokowana,  nie mam z nim kontaktu. Ale nie sposób się nie widywać, jak się mieszka od siebie 100m. Nie rozumiem jak można tak traktować kogoś, po 3 latach spędzonych razem..

A co do poczucia gorąca- napisałam, ze jednocześnie poczułam do siebie żal i bylam zła na siebie, za ten przypływ emocji, bo nie powinny mieć miejsca.. tkwi we mnie syndrom porzuconej bez słowa. A te traktowanie powoduje, ze pojawia się coraz więcej znaków zapytania. Zwłaszcza oskarżenia z kosmosu, jak ten program.

6

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex

Ale Ty nie rozmyślaj, co i jak i dlaczego, czy bez słowa, czy co, bo takie rozmyślania do niczego dobrego Cię nie doprowadzą. Właśnie przez nie gapisz się na niego i podświadomie szukasz kontaktu. Odszedł, porzucił Cię po chamsku, bez słowa? Przykre, ale niech idzie w diabły. Zerwij kontakt i zajmij się czymś innym. A jak będzie Cię męczył, to wszystko zapisuj - co, data i czas - żeby było dla policji w razie czego.

7 Ostatnio edytowany przez Raspberry1988 (2017-10-08 19:28:46)

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex
CatLady napisał/a:

Ale Ty nie rozmyślaj, co i jak i dlaczego, czy bez słowa, czy co, bo takie rozmyślania do niczego dobrego Cię nie doprowadzą. Właśnie przez nie gapisz się na niego i podświadomie szukasz kontaktu. Odszedł, porzucił Cię po chamsku, bez słowa? Przykre, ale niech idzie w diabły. Zerwij kontakt i zajmij się czymś innym. A jak będzie Cię męczył, to wszystko zapisuj - co, data i czas - żeby było dla policji w razie czego.


Pewnie masz rację, moje mysli kieruje w złą stronę. Po prostu przez Fakt, że widzę go, ta rana nie może się zagoić, tylko się babrze. Minęło tyle czasu, że zamiast go ostro potraktować i rozlaczyc się, to ja się wybijam calkowicie  z rytmu. Wkurzam się, bo niektórych sąsiadów widzę codziennie. Nawet rano i wieczorem. Jego parę razy w miesiącu, a on odbiera to jako stalking.  Robi ze mnie skrajnego wariata. Nawet nie wiedziałam o istnieniu takich programów. W Google ani w app store nie ma śladu po nich. A co do zapisywania: mam zrzuty ekranu z jego wiadomościami. Są po prostu podłe sad

8

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex

Psychol i to poważny. On może być niebezpieczny. Uważaj na siebie.

9

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex

Podzieliłam się tym z Wami i mi lepiej.. ciężko mi było z tym samej

10

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex

To nie on robi z ciebie wariatkę - ty pozwalasz z siebie robić wariatkę. Dałaś mu władzę, dałaś mu wejść sobie do głowy. Nie oszukuj się - to ty masz władzę na swoimi myślami. To, co on robi, może być przykre, ale cała reszta - to, że to przeżywasz, że rozmyślasz - robisz to sama. Nikt cię nie  zmusza, nie masz obowiązku, żeby mu się tłumaczyć, przekonywać kogoś (czy jego, czy innych), że wcale nie jesteś stalkerem. Facet potraktował cię STRASZNIE, wyzywa cię, obraża, wymyśla jakieś historie, uprzykrza życie, a ty mu na to pozwalasz. Nie wkurza cię to? Dobrze by było, jakbyś się wkurzyła na takie dziecinne zachowanie z jego strony, jak on śmie w ogóle tak cię traktować, za kogo on się uważa? I z tej złości po prostu skorzystała, żeby to uciąć.  A ty jeszcze szukasz potwierdzenia jego słów, bo może jednak istnieją takie programy...??

11

Odp: Nieuzasadniona nienawiść ex
Monoceros napisał/a:

To nie on robi z ciebie wariatkę - ty pozwalasz z siebie robić wariatkę. Dałaś mu władzę, dałaś mu wejść sobie do głowy. Nie oszukuj się - to ty masz władzę na swoimi myślami. To, co on robi, może być przykre, ale cała reszta - to, że to przeżywasz, że rozmyślasz - robisz to sama. Nikt cię nie  zmusza, nie masz obowiązku, żeby mu się tłumaczyć, przekonywać kogoś (czy jego, czy innych), że wcale nie jesteś stalkerem. Facet potraktował cię STRASZNIE, wyzywa cię, obraża, wymyśla jakieś historie, uprzykrza życie, a ty mu na to pozwalasz. Nie wkurza cię to? Dobrze by było, jakbyś się wkurzyła na takie dziecinne zachowanie z jego strony, jak on śmie w ogóle tak cię traktować, za kogo on się uważa? I z tej złości po prostu skorzystała, żeby to uciąć.  A ty jeszcze szukasz potwierdzenia jego słów, bo może jednak istnieją takie programy...??

Niestety masz rację. W tym całym zamieszaniu, zaczęłam się zachowywać jak mała dziewczynka- mazgaj. "A bo ja bym chciała żeby on mnie przeprosił", "żeby mu bylo głupio". Zatracilam się w tym..  W którymś momencie, została przekroczona granica mojej wytrzymałości i przestałam racjonalnie myśleć.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nieuzasadniona nienawiść ex

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024