Witajcie. Założyłam tu konto aby się Was poradzić. Chodzi o chłopaka z którym poznałam się przez i Internet. Było to tak że pisaliśmy na portalu randkowym i przenieśliśmy się na fb. W sumie to że pisaliśmy to może za dużo powiedziane wymienialiśmy jedną rozmowę na kilka dni. Zaczęłam traktować ta znajomość jak coś typu jak się kiedys spotkamy to fajnie jak nie to nie. Myślałam że on podchodzi do tego tak samo. Ogólnie chłopak jest z miasta gdzie studiuję ale ze sa wakacje ja zjechałam do domu rodzinnego więc nawet nie mieliśmy się jak spotkać. W międzyczasie zbliżyłam sie z moim dalekim znajomym . Traf chciał że chłopak z neta nagle znowu do mnie napisał. Chciałam być szczera więc powidzialam mi jak wygląda sytuacja. Okazało się że on bardzo chciał się spotkać a nie pisał codziennie żeby się nie narzucać. Zrozumiał sytuację powiedzial że nie chce wcinać się na 3 i ze mam dać znać jak już tam naprawdę będę z tym moim znajomym albo stwierdzimy że jednak do siebie nie pasujemy. Nie wyszło nam jednak i odezwałam się do tego chłopaka. Nie krył tego że się cieszy i tak jakoś zaczęliśmy pisać codziennie. Po 2 tyg specjalnie pojechałam na weekend do miasta do się z nim spotkać. Było naprawdę fajnie ale skończyliśmy wcześniej niż planowaliśmy bo źle się czuł. Odprowadził mnie do domu jednak następnego dnia dostałam 2 wiadomości że się źle czuje odezwie się później i że spotkanie było spoko ale nie ma siły ani nastroju na rozmowę. Dzisiaj pogadaliśmy. Powiedział że serio się źle czuł ale chciał też przemyśleć wszystko bo było naprawdę fajnie ale nic nie poczuł. A zawsze coś czuł. Ale doszedł do wniosku że warto dać sobie szansę utrzymać kontakt spotkać się jeszcze i zobaczyć co będzie. Myślicie że to może wypalić? Bo ja nie wiem jak mam się teraz zachowywać... Co robić żeby było dobrze.... Fakt może ja też nic nie poczułam ale spodobał mi się o chciałabym żeby coś z tego wyszło. Może macie rady jak go rozkochać?
Spotkać się często aż będzie wiadomo co czujecie do siebie. Spotykać,... Często.
Nic z tego nie wyjdzie.
Nic z tego nie wyjdzie.
Mówisz że coś może wyjść tylko jeśli na pierwszym spotkaniu ktoś coś poczuje?
namazu napisał/a:Nic z tego nie wyjdzie.
Mówisz że coś może wyjść tylko jeśli na pierwszym spotkaniu ktoś coś poczuje?
Hehe...rozbawiłaś mnie. Ale co Ty chcesz czuć na tym pierwszym spotkaniu? No możesz zorientować się, że nie używa perfum albo się nie myje. Albo, że ostatni raz umawiasz się nad rzeką. Wyluzuj, masz całe życie...dziś zakochać się musisz? koniecznie w nim? Spędź z nim czas, później też będzie czas na obwąchiwanie.
iglainic napisał/a:namazu napisał/a:Nic z tego nie wyjdzie.
Mówisz że coś może wyjść tylko jeśli na pierwszym spotkaniu ktoś coś poczuje?
Hehe...rozbawiłaś mnie. Ale co Ty chcesz czuć na tym pierwszym spotkaniu? No możesz zorientować się, że nie używa perfum albo się nie myje. Albo, że ostatni raz umawiasz się nad rzeką. Wyluzuj, masz całe życie...dziś zakochać się musisz? koniecznie w nim? Spędź z nim czas, później też będzie czas na obwąchiwanie.
No właśnie to chce zrobić tylko pytam dlaczego stwierdziłeś tak pewnie że nic nie wyjdzie
Olej to.
Autorko, spotkałaś się z typem RAZ i pytasz jak go w sobie rozkochać?
Po pierwsze skąd wiesz, że chcesz go w sobie rozkochiwać, nawet go nie znasz, raczej dobrego wrażenia po sobie na tej pierwszej randce nie zostawił (ty przyjechałaś do niego, a on się zle poczuł i sobie poszedł) + dowalił tekstem, że nic do ciebie nie czuje.
Po drugie nawet jeśli mimo, że to idiotyczny plan jednak zechcesz go w sobie rozkochać to wiedź, że nie da się kogoś w sobie rozkochać jeśli ta osoba sama z siebie tego nie czuje, nie da się kogoś zmusić do miłości.
Po trzecie najlepsze co możesz zrobić to go olać. W najlepszym przypadku go to zaintryguje i się tobą zainteresuje, a bardziej prawdopodobne, że pozwoli tej znajomości zdechnąć. Tak czy inaczej, co by nie było, będzie to przynajmniej odpowiedź na zadane przez Ciebie w temacie pytanie.
Jeśli po pierwszym spotkaniu facet twierdzi, że nic nie poczuł, to znaczy, że nie pociągasz go fizycznie. A z tym nic nie zrobisz.
Jeśli po pierwszym spotkaniu facet twierdzi, że nic nie poczuł, to znaczy, że nie pociągasz go fizycznie. A z tym nic nie zrobisz.
Tym bardziej ze nagle się źle poczuł i poszedł do domu. Normalna ewakuacja
T-28 napisał/a:Jeśli po pierwszym spotkaniu facet twierdzi, że nic nie poczuł, to znaczy, że nie pociągasz go fizycznie. A z tym nic nie zrobisz.
Tym bardziej ze nagle się źle poczuł i poszedł do domu. Normalna ewakuacja
O, to, to! Dokładnie tak.
Tu nie chodzi o to, że nie poczuł wielkiej miłości. Tylko o to, że nie spodobałaś mu się fizycznie.
T-28 napisał/a:Jeśli po pierwszym spotkaniu facet twierdzi, że nic nie poczuł, to znaczy, że nie pociągasz go fizycznie. A z tym nic nie zrobisz.
Tym bardziej ze nagle się źle poczuł i poszedł do domu. Normalna ewakuacja
Poznali się przez portal randkowy, pisał co kilka dni, a teraz po spotkaniu chce mieć chwilę "oddechu" i spotkania kolejnego chce, ale kiedyś tam w przyszłości, bo pisze też i umawia się z innymi(jak do Ciebie nie pisze, to pisze lub spotyka się z innymi), żeby wybrać tę, do której coś poczuje. Także moim zdaniem bardzo małe masz szanse, a po co sobie robić nadzieję i się wkręcać, skoro też nic do niego nie poczułaś. Jeszcze jakbyście się poznali gdzieś przypadkowo, to może uwierzyłabym, że serio zależy mu na tym, żeby coś z tej znajomości jednak było. Ale wiadomo, że na portalu randkowym nie pisał tylko do Ciebie, a jak nic nie poczuł, to pewnie szuka miłości od 1 wejrzenia i będzie szukać dalej. Ale koło zapasowe w razie czego chce mieć, bo pewnie myśli, że Ci się spodobał
Spotkaj się z nim kilka razy i oceńcie jak wam jest w swoim towarzystwie. Nie oczekuj wielkiej miłości, a być może miło będziesz zaskoczona. Nie da się zaszufladkować osób i uczuć przy tak krótkiej znajomości. Ludzie wymagają czasu.
wiśnia_w_syropie napisał/a:T-28 napisał/a:Jeśli po pierwszym spotkaniu facet twierdzi, że nic nie poczuł, to znaczy, że nie pociągasz go fizycznie. A z tym nic nie zrobisz.
Tym bardziej ze nagle się źle poczuł i poszedł do domu. Normalna ewakuacja
Poznali się przez portal randkowy, pisał co kilka dni, a teraz po spotkaniu chce mieć chwilę "oddechu" i spotkania kolejnego chce, ale kiedyś tam w przyszłości, bo pisze też i umawia się z innymi(jak do Ciebie nie pisze, to pisze lub spotyka się z innymi), żeby wybrać tę, do której coś poczuje. Także moim zdaniem bardzo małe masz szanse, a po co sobie robić nadzieję i się wkręcać, skoro też nic do niego nie poczułaś. Jeszcze jakbyście się poznali gdzieś przypadkowo, to może uwierzyłabym, że serio zależy mu na tym, żeby coś z tej znajomości jednak było. Ale wiadomo, że na portalu randkowym nie pisał tylko do Ciebie, a jak nic nie poczuł, to pewnie szuka miłości od 1 wejrzenia i będzie szukać dalej. Ale koło zapasowe w razie czego chce mieć, bo pewnie myśli, że Ci się spodobał
Nie pisze co kilka dni. Pisze codziennie. Te 2 wiadomości tylko wysłał dzień po spotkaniu. Teraz piszę normalnie. Chcę się spotkać za tydzień jak będę w mieście bo muszę iść do dziekanatu .
Spotkaj się z nim kilka razy i oceńcie jak wam jest w swoim towarzystwie. Nie oczekuj wielkiej miłości, a być może miło będziesz zaskoczona. Nie da się zaszufladkować osób i uczuć przy tak krótkiej znajomości. Ludzie wymagają czasu.
Ja też tak myślę ale trochę przestraszyłam się skoro on mi tak powiedział. Ale z drugiej strony chce dać sobie szansę to chyba jakoś mu zależy na tej znajomości....
T-28 napisał/a:Jeśli po pierwszym spotkaniu facet twierdzi, że nic nie poczuł, to znaczy, że nie pociągasz go fizycznie. A z tym nic nie zrobisz.
Tym bardziej ze nagle się źle poczuł i poszedł do domu. Normalna ewakuacja
Nie poczuł się nagle źle... Już rano mówił że źle się czuł później też mówił że piwo mi nie wchodzi jak nigdy
zatroskany internauta napisał/a:Spotkaj się z nim kilka razy i oceńcie jak wam jest w swoim towarzystwie. Nie oczekuj wielkiej miłości, a być może miło będziesz zaskoczona. Nie da się zaszufladkować osób i uczuć przy tak krótkiej znajomości. Ludzie wymagają czasu.
Ja też tak myślę ale trochę przestraszyłam się skoro on mi tak powiedział. Ale z drugiej strony chce dać sobie szansę to chyba jakoś mu zależy na tej znajomości....
Jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz i będziesz żyć z wiecznym pytaniem "co by było gdyby". Spróbuj, przekonaj się i daj nam znać co z tego wyszło ![]()
18 2017-09-05 12:21:43 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2017-09-05 12:22:23)
Autorko, spotkałaś się z typem RAZ i pytasz jak go w sobie rozkochać?
Po pierwsze skąd wiesz, że chcesz go w sobie rozkochiwać, nawet go nie znasz, raczej dobrego wrażenia po sobie na tej pierwszej randce nie zostawił (ty przyjechałaś do niego, a on się zle poczuł i sobie poszedł) + dowalił tekstem, że nic do ciebie nie czuje.
Po drugie nawet jeśli mimo, że to idiotyczny plan jednak zechcesz go w sobie rozkochać to wiedź, że nie da się kogoś w sobie rozkochać jeśli ta osoba sama z siebie tego nie czuje, nie da się kogoś zmusić do miłości.
Po trzecie najlepsze co możesz zrobić to go olać. W najlepszym przypadku go to zaintryguje i się tobą zainteresuje, a bardziej prawdopodobne, że pozwoli tej znajomości zdechnąć. Tak czy inaczej, co by nie było, będzie to przynajmniej odpowiedź na zadane przez Ciebie w temacie pytanie.
Dokładnie!
Poza tym nikt nie oczekuje, że od pierwszej sekundy walnie go piorun, ale po co walić od razu takim tekstem? Ano po to, żeby zostawić sobie furtkę, a w razie czego, jak nie wyjdzie, żeby dziewczyna nie miała pretensji.
Kinga24 napisał/a:wiśnia_w_syropie napisał/a:Tym bardziej ze nagle się źle poczuł i poszedł do domu. Normalna ewakuacja
Poznali się przez portal randkowy, pisał co kilka dni, a teraz po spotkaniu chce mieć chwilę "oddechu" i spotkania kolejnego chce, ale kiedyś tam w przyszłości, bo pisze też i umawia się z innymi(jak do Ciebie nie pisze, to pisze lub spotyka się z innymi), żeby wybrać tę, do której coś poczuje. Także moim zdaniem bardzo małe masz szanse, a po co sobie robić nadzieję i się wkręcać, skoro też nic do niego nie poczułaś. Jeszcze jakbyście się poznali gdzieś przypadkowo, to może uwierzyłabym, że serio zależy mu na tym, żeby coś z tej znajomości jednak było. Ale wiadomo, że na portalu randkowym nie pisał tylko do Ciebie, a jak nic nie poczuł, to pewnie szuka miłości od 1 wejrzenia i będzie szukać dalej. Ale koło zapasowe w razie czego chce mieć, bo pewnie myśli, że Ci się spodobał
Nie pisze co kilka dni. Pisze codziennie. Te 2 wiadomości tylko wysłał dzień po spotkaniu. Teraz piszę normalnie. Chcę się spotkać za tydzień jak będę w mieście bo muszę iść do dziekanatu .
To jak chce się spotkać i pisze, to ok, spotkaj się, co Ci szkodzi, ale jednocześnie próbuj póki co zachować dystans, żeby się potem nie rozczarować, jakby coś nie wyszło