xddddddddddddddd
1 2017-06-17 12:20:21 Ostatnio edytowany przez justyna14712 (2017-06-17 19:39:00)
Nie trzeba się starać o coś co jest podane na tacy za darmo.
Ja myślę inaczej
Autorko a Ty się starasz, zaskakujesz, u Ciebie na słowach się nie kończy?
Często widzę ten problem u kobiet - chcą być traktowane jak księżniczki, zaskakiwane, traktowane z romantyzmem niestety piłeczki nie odbijają żeby o faceta też się postarać, żeby sprawić że poczuje się wyjątkowy.
Ciężko wymagać żeby ktoś o nas zabiegał cały związek bo i romantyzm się kiedyś gdzieś kończy albo słabnie na sile. Tym bardziej, jeśli osoba starająca się jest jedna w związku, wtedy nawet nie ma komu tego romantyzmu wskrzeszać.
Nie wiem, czy ten problem Ciebie dotyczy czy nie ale może warto się zastanowić ![]()
5 2017-06-17 12:40:22 Ostatnio edytowany przez justyna14712 (2017-06-17 19:39:43)
ohhh
Też nie rozumiem oczekiwań że w związku zawsze będą niespodzianki i miłości na każdym kroku.
Też jestem romantyczką i uwielbiam takie rzeczy ale jakoś godzę się z tym że po jakimś czasie w związku jest tego mniej i jest to naturalne. I wcale nie oznacza, że jest gorzej - jest inaczej po prostu. Przecież sama piszesz, że nie jest tak, że nie mówi Ci miłych rzeczy np. że kocha i że jest zimny jak lód tylko że nie robi tyle niespodzianek co wcześniej.
Wybacz, trochę wrażenie odnoszę z Twoich wpisów, że oczekujesz, że zawsze będzie jak w komedii romantycznej a niestety ale nie będzie i to też jest ok, to też może być fajne
zwykłe czucie się razem swobodnie, rozmawianie, robienie razem rzeczy, bez kwiatów i wyznań miłosnych. Więc jeśli na innych płaszczyznach w związku jest ok to czy te kwiaty i dowody miłości w dużych ilościach też są takie ważne?
Popraw mnie jeśli się co do Twoich oczekiwań mylę.
A z tym wyjeżdżaniem że jest beznadziejny to albo a) chłopak ma problemy z samooceną, nad którymi zawsze warto jakoś popracować
b) ma narzucone jakieś nierealne oczekiwania z jakiejś strony (może z Twojej, może nie - nie znam jego i jego życia więc nie wiem) przez co czuje się jak się czuje.
7 2017-06-17 13:00:13 Ostatnio edytowany przez justyna14712 (2017-06-17 19:40:16)
tsa
nie chodzi mi o to żeby codziennie coś robił ale chociaż żeby raz na jakiś czas mile mnie zaskoczył nawet jak miałby robić to raz w roku to będę szczęśliwa wydaje mi się że każda kobieta lubi być czasami mile zaskoczona
Pewnie ze lubi być zaskakiwana. Może zaskocz się sama ? Satysfakcja gwarantowana
Mówisz że starczałoby Ci bardzo bardzo rzadko nawet raz na rok.
Jesteście razem znowu od 1,5 miesiąca a już czujesz się zaniedbana i już poruszasz na ten temat rozmowy (czyli znaczy więcej niż 1 rozmowę).
Więc chyba jednak twierdzenie nr 1 nie do końca jest zgodne z prawdą, co?
Może daj mu czas żeby w ten związek na nowo się wczuł. 1,5 mies to krótko, nie wiem czemu się rozstaliście ale może na razie bada teren znowu,wpasowuje się w nową sytuację. Może daj temu czas? ![]()
10 2017-06-17 13:08:32 Ostatnio edytowany przez justyna14712 (2017-06-17 19:40:51)
nnnnnnnnnnnnn
Ale sama twierdzisz że na początku było dobrze, zepsuło się po przerwie, mam rację?
Czyli w dalszym ciągu - 1,5 mies to krótko od powrotu do siebie.
12 2017-06-17 13:13:10 Ostatnio edytowany przez justyna14712 (2017-06-17 19:41:06)
m,k
Pytanie w jakich okolicznościach się zeszliście - czy coś mu mogło takie myślenie zasugerować, czy nie.
Inna sprawa że skoro słyszysz odp o tym że jest beznadziejny to nie wydaje mi się, by o to chodziło
Justyna, a jak to się stało, ze wróciliście do siebie. Czy to aby nie było wymuszone przez którąś ze stron?
Może jest tak, że jemu nie zależy - nie musi się starać, bo Ty to robisz za was obojga.
15 2017-06-17 13:29:05 Ostatnio edytowany przez justyna14712 (2017-06-17 19:42:00)
jp
Wiadomo, że nic z tego nie będzie. Oboje się nie zmieniliście, no to co miałoby by sprawić, że związek ma jakiś sens, skoro poprzednio się rozpadł? Ty dalej chcesz być traktowana jak księżniczka z wieży, a on w końcu znowu wybierze kolegów, albo pozna kogoś z mniejszymi wymaganiami.
Może balin ma rację, może tu się coś wypaliło?...
Bo to co piszesz, że oboje tęskniliście i tak chcieliście powrotu jest sprzeczne z tym, że po 1,5 już mu nagle nie zależy.
Albo jakiegoś kawałka historii tu brakuje.
Każdy związek ma swoje etapy i następujące w nim zmiany są nieuchronnie.
Jest to wynikiem naturalnej dynamiki miłości, która wraz z upływem czasu zmienia swoje oblicze.
Świadomość istnienia tych etapów, może pomóc Ci w akceptacji faktu, że po kilku latach związku szanse na stu procentowe podobieństwo tej relacji sprzed czasu jej romantycznych początków jest raczej nikłe.
To czy chcecie wejść w kolejny etap, zależy od waszych oczekiwań i dojrzałości.
U was widać, że tęskniliście za tym, co było na początku i to was - a przynajmniej Ciebie -rozczarowało.
...ale nie zaskakuje nawet głupiego kwiatka mi nie kupi mi nie chodzi o prezenty broń boże tylko żeby zaczął mnie znowu zaskakiwać ...
Ja ci pomogę bo się znam
Jeżeli chodzi o zaskakiwanie kwiatkami, no to wiesz, jest czas i miejsce na pewnie czynności.
I jak chcesz kwiatki i inne zaskoki, to wtedy czas na nowego.
Pamiętam jeszcze jak kiedyś w podstawówce nauczycielka przyłapała mnie jak z kolegą paliliśmy jakiegoś papierosa schowani gdzieś pod murkiem.
I wtedy powiedziała: No ładne Kwiatki!!
Była to chyba pierwsza kobieta, która zaskoczyłem kwiatkami. Chociaż na spółę.
Więc może pomyśl o powołaniu pedagogicznym, tam kwiatami będziesz zasypywana, okazji mnóstwo.
Piszesz że często go zaskakujesz. No to super. A weź go zaskocz np. że w ciąży jesteś. Może potrzeba mu silnego bodźca który wywoła w nim radość. Jak zaskoczy to go zgaś że nie z nim.
Taka metoda przysiadu.
Połazi wściekły, rozrusza się, wtedy mu powiesz że żartowałaś. Odzyska radość życia, i znowu na moment będą kwiatki sratki i stokrotki.
Pozdro