Cześć
Jako, że jest to mój pierwszy post na tym forum, w pierwszej kolejności chciałbym się przywitać i przy okazji złożyć serdeczne życzenia świąteczne. Mam na imię Krzysiek, mam 31 lat, mieszkam w południowo-zachodniej części naszego pięknego kraju
.
Mam do Was drogie Panie gorącą prośbę, dotyczącą pewnej sytuacji, która mnie spotkała - mianowicie nawiązując do tematu dyskusji, czy to co się dzieję, może coś oznaczać, czy jest to raczej nic ważnego - zwykła znajomość
Już spieszę z wyjaśnieniami. Otóż cała sprawa dotyczy pewnej relacji, której jestem częścią i nie jestem pewny czy to co się dzieję można traktować jako zwykłą znajomość, czy jednak coś poważniejszego. Sytuacja wygląda następująco - jakiś czas temu poznałem kobietę. Na początku nie działo się nic godnego uwagi, ot standardowe "cześć i co tam u ciebie". Jednak od jakiegoś czasu - a będąc precyzyjnym - od około 5 miesięcy trochę się zmieniło. Nawiązaliśmy w miejscu pracy dobre stosunki, po pracy codziennie dużo rozmawiamy przez głównie przez sms, w wielu kwestiach się zgadzamy, mamy podobny gust. I tu pojawia się moje pytanie, czy to może oznaczać, że ta druga osoba myśli o czymś więcej, czy tylko ja nadinterpretuję pewne fakty. Czy kobieta przez kilka miesięcy utrzymuje kontakt z facetem przez tylko dla zabicia czasu? Oczywiście chciałbym żeby ta znajomość przerodziła się w coś głębszego, tylko obawiam się, że w przypadku negatywnej odpowiedzi, stracę kontakt z osobą, którą naprawdę zdążyłem polubić.
W tym miejscu moje pytanie do Was, czy warto zaryzykować? Czy może jednak odpuścić i pozostać na w relacji koleżanka - kolega? Od siebie mogę tylko dodać, że od jakiegoś czasu moje życie uczuciowe nie istnieje i być może nie potrafię dostrzec sygnałów, które ona może do mnie wysyłać.
Dzięki i pozdrawiam.
K.
Dlaczego Twoje życie uczuciowe niby nie istnieje?? Jeżeli kobieta jest tego warta, lubisz ją i Ci się podoba, to może właśnie czeka na Twój ruch
? My kobiety, nie lubimy za długo czekać, skoro spotyka się z Tobą i utrzymuje stały kontakt to raczej jest zainteresowana!!!!!! Także do boju! ![]()
Dziękuję za odpowiedź
A co do Twojego pytania, to mój ostatni związek źle się skończył ponieważ zaufałem nieodpowiedniej osobie i później na jakiś czas zamknąłem się w sobie. Staram się nad sobą pracować, żeby wrócić do normalności ![]()
Lepiej sprawdź to aby ta laska nie musiała sama zakładać wątku na forum - "Zainteresowany? Dlaczego nie reaguje?"
![]()
Cześć
jak myślę sobie o moich relacjach czysto koleżeńskich z facetami, to z pewnością nie jest to codzienny kontakt. Raczej raz w tygodniu to już często. A jeśli to kumple z pracy, to nie piszę z nimi smsów po powrocie do domu, chyba, że sprawa zawodowa wymaga omówienia. Codzienne widywanie w pracy, a potem jeszcze kontakt smsowy czy telefoniczny według mnie to lepsze poznawanie siebie, które moze być wstępem do relacji. Czy nazwałbyś Wasze smsy/ rozmowy flirtem? Zazwyczaj towarzyszą inne emocje takiej rozmowie, niż z " tylko " kumplem. Czujesz zainteresowanie z jej strony ? Odpisuje, pisze z własnej inicjatywy, podtrzymuje kontakt? Z postu wydajesz się być inteligentnym i świadomym siebie facetem. Jak spojrzysz z boku na tę znajomość to co myślisz? Jest zainteresowana Tobą?
Lepiej sprawdź to aby ta laska nie musiała sama zakładać wątku na forum - "Zainteresowany? Dlaczego nie reaguje?"
![]()
Lubię to
))
Jesteś tchórzem i przez tchórzostwo będziesz się prześlizgiwał po życiu towarzyskim nie osiągając nic, ani porażek, ani zwycięstw. Będzie prosta linia, jak na EKG, a wiesz co to oznacza...
Relacji nie buduje się na zasadzie jedna strona wysyła znaki dymne, względnie rozsypuje fusy, a druga strona czyta. Takich sytuacji oczekują najczęściej osoby bierne, które o ile nie napisze się na czole: „zrób coś k...a!” to nie zrobią nic... Takich to zazwyczaj subtelnych „znaków” oczekują...
O niej trudno powiedzieć, czy jest zainteresowana bliższa relacją. Tutaj nikt tego nie powie na pewno. Jest jednak coś co Ty mógłbyś zrobić gdybyś nie był tak bierny i tchórzliwy. Mógłbyś naprowadzać relację na inne tory, mógłbyś budować napięcie seksualne między wami, a nie tylko gadać jak z psiapsiółą, gdybyś był kompletnie nieobyty (a pewnie jesteś), to mógłbyś mógłbyś walnąć ni z gruchy ni z pietruchy czy chciałaby rozwinąć relację w kierunku związku. Możliwości jest wiele, ale do tego trzeba byłoby zrobić coś... a tu sam sugerujesz, że wolałbyś żeby forumowicze napisali Ci: daj se spokój ![]()
Jeżeli czegoś chcesz to dążysz do osiągnięcia tego, a nie kiwasz się i pytasz co sądzą inni i czy aby nie radzą, żeby zrezygnować. ![]()
Cześć
jak myślę sobie o moich relacjach czysto koleżeńskich z facetami, to z pewnością nie jest to codzienny kontakt. Raczej raz w tygodniu to już często. A jeśli to kumple z pracy, to nie piszę z nimi smsów po powrocie do domu, chyba, że sprawa zawodowa wymaga omówienia. Codzienne widywanie w pracy, a potem jeszcze kontakt smsowy czy telefoniczny według mnie to lepsze poznawanie siebie, które moze być wstępem do relacji. Czy nazwałbyś Wasze smsy/ rozmowy flirtem? Zazwyczaj towarzyszą inne emocje takiej rozmowie, niż z " tylko " kumplem. Czujesz zainteresowanie z jej strony ? Odpisuje, pisze z własnej inicjatywy, podtrzymuje kontakt? Z postu wydajesz się być inteligentnym i świadomym siebie facetem. Jak spojrzysz z boku na tę znajomość to co myślisz? Jest zainteresowana Tobą?
Cześć
Bardzo często to nawet ona pierwsza zaczyna rozmowę, nie jest to oczywiście regułą, bo też staram się coś robić
A odnośnie odpisywania, to zawsze szybko, albo nawet bardzo szybko, a te nasze rozmowy trwają zazwyczaj do późnego wieczora - 23 czasem nawet później. Mam też wrażenie, że w pracy rozmawia ze mną w inny sposób niż z innymi współpracownikami. Mój problem polega na tym, że nie potrafię tego obiektywnie ocenić, dlatego zawracam Wam głowę w świąteczny wieczór ![]()
Drogi Pytajniku, ale zauważ, że my jej nie znamy, nie widzimy i nie doświadczamy jej zachowania na co dzień wiec skąd mamy wiedzieć jak jest?!? Taki spraw nie powinno się obiektywnie oceniać! Wiem, że to zabrzmi banalnie, ale posłuchaj co Ci podpowiada intuicja i serce
Zrób krok na przód i obserwuj jej zachowanie, nie bój się bo sam widzisz, że ona chętnie chce rozwijać tę relację! Jak dla mnie masz zielone światło ![]()
Jesteś tchórzem i przez tchórzostwo będziesz się prześlizgiwał po życiu towarzyskim nie osiągając nic, ani porażek, ani zwycięstw. Będzie prosta linia, jak na EKG, a wiesz co to oznacza...
Relacji nie buduje się na zasadzie jedna strona wysyła znaki dymne, względnie rozsypuje fusy, a druga strona czyta. Takich sytuacji oczekują najczęściej osoby bierne, które o ile nie napisze się na czole: „zrób coś k...a!” to nie zrobią nic... Takich to zazwyczaj subtelnych „znaków” oczekują...
O niej trudno powiedzieć, czy jest zainteresowana bliższa relacją. Tutaj nikt tego nie powie na pewno. Jest jednak coś co Ty mógłbyś zrobić gdybyś nie był tak bierny i tchórzliwy. Mógłbyś naprowadzać relację na inne tory, mógłbyś budować napięcie seksualne między wami, a nie tylko gadać jak z psiapsiółą, gdybyś był kompletnie nieobyty (a pewnie jesteś), to mógłbyś mógłbyś walnąć ni z gruchy ni z pietruchy czy chciałaby rozwinąć relację w kierunku związku. Możliwości jest wiele, ale do tego trzeba byłoby zrobić coś... a tu sam sugerujesz, że wolałbyś żeby forumowicze napisali Ci: daj se spokój
Jeżeli czegoś chcesz to dążysz do osiągnięcia tego, a nie kiwasz się i pytasz co sądzą inni i czy aby nie radzą, żeby zrezygnować.
W wielu kwestiach masz rację, ale nie we wszystkich. Nie jest tak, że oczekuję jakiś sygnałów, podobnie nie oczekuję, że ktoś mi powie, żeby dać sobie spokój - zapytałem tylko o zdanie - taka jest idea forum. W tytułowym poście napisałem, że zależy mi na tym, żeby "ta znajomość przerodziła się w coś głębszego". Niestety nie każdy jest typowym samcem alfa, który wręcz epatuje seksualnością i pewnością siebie i nie mówię tego, żeby się użalać nad sobą ![]()
11 2017-04-16 22:09:46 Ostatnio edytowany przez Klio (2017-04-16 22:10:18)
Niestety nie każdy jest typowym samcem alfa, który wręcz epatuje seksualnością i pewnością siebie i nie mówię tego, żeby się użalać nad sobą
To niby w jakim celu napisałeś tego bzdeta? Szukasz wymówek dla swojej bierności. Tak to niczego nie osiągniesz, nie tylko w życiu uczuciowym.
Jest jednak coś co Ty mógłbyś zrobić gdybyś nie był tak bierny i tchórzliwy. Mógłbyś naprowadzać relację na inne tory, mógłbyś budować napięcie seksualne między wami, a nie tylko gadać jak z psiapsiółą, gdybyś był kompletnie nieobyty (a pewnie jesteś), to mógłbyś mógłbyś walnąć ni z gruchy ni z pietruchy czy chciałaby rozwinąć relację w kierunku związku. Możliwości jest wiele, ale do tego trzeba byłoby zrobić coś... a tu sam sugerujesz, że wolałbyś żeby forumowicze napisali Ci: daj se spokój
Ale po co odrazu tak z grubej rury? Po co się dawać tak "grillować"?
Pracują razem, dużo po pracy też rozmawiają ale się wtedy nie widzą. Myślę, że nie pytać czy chce związku tylko zaprosić/zapraszać gdzieś po pracy na spotkania - oczywiście to nie będzie randka ;p
Takie "towarzyskie" spotkanie na piwo itp . Jak dziewczyna wyrazi chęć to wtedy można będzie przejść do konkretów ![]()
No cóż... przecież napisałam, gdyby był nieobyty ![]()
Oczywiście, że można to robić stopniowo, ale już widzę, że jego stopnie będą stopniami ślimaka...
Klio spokojnie, on może być nieobyty, ponadto przecież przyznał się, że został zraniony przez kobietę...wiadomo, że po takim czymś człowiek inaczej patrzy i zastanawia się kilka razy zanim coś zrobi...jesteśmy tylko ludźmi, boimy się bólu i odrzucenia, ale z drugiej strony masz rację! Też parę razy natknęłam się w życiu na "nieśmiałych, niezdecydowanych" facetów i to jest frustrująca sytuacja dla kobiety! Dlatego faceci, pokażcie, że macie jaja!
ona.kobieta31 napisał/a:Cześć
jak myślę sobie o moich relacjach czysto koleżeńskich z facetami, to z pewnością nie jest to codzienny kontakt. Raczej raz w tygodniu to już często. A jeśli to kumple z pracy, to nie piszę z nimi smsów po powrocie do domu, chyba, że sprawa zawodowa wymaga omówienia. Codzienne widywanie w pracy, a potem jeszcze kontakt smsowy czy telefoniczny według mnie to lepsze poznawanie siebie, które moze być wstępem do relacji. Czy nazwałbyś Wasze smsy/ rozmowy flirtem? Zazwyczaj towarzyszą inne emocje takiej rozmowie, niż z " tylko " kumplem. Czujesz zainteresowanie z jej strony ? Odpisuje, pisze z własnej inicjatywy, podtrzymuje kontakt? Z postu wydajesz się być inteligentnym i świadomym siebie facetem. Jak spojrzysz z boku na tę znajomość to co myślisz? Jest zainteresowana Tobą?
Cześć
![]()
Bardzo często to nawet ona pierwsza zaczyna rozmowę, nie jest to oczywiście regułą, bo też staram się coś robićA odnośnie odpisywania, to zawsze szybko, albo nawet bardzo szybko, a te nasze rozmowy trwają zazwyczaj do późnego wieczora - 23 czasem nawet później. Mam też wrażenie, że w pracy rozmawia ze mną w inny sposób niż z innymi współpracownikami. Mój problem polega na tym, że nie potrafię tego obiektywnie ocenić, dlatego zawracam Wam głowę w świąteczny wieczór
Nie potrafię obiektywnie ocenić? Przeczytaj swoją odpowiedz jeszcze raz z niej wynika wszystko nad czym się zastanawiasz. Flirtujecie? Podteksty seksualne w smsach?
![]()
No może i wolno Mu idzie ale dziewczyna nadal chętna - no to nie spaskudził
.
Autorze, po prostu trochę wyraźniej daj Jej do zrozumienia, że chcesz węcej i konkretniej ![]()
Nie naskakujcie tak na Niego, przecież dobrze chce i prawdziwie, rady też w dobrym miejscu szuka ![]()
Klio spokojnie, on może być nieobyty, ponadto przecież przyznał się, że został zraniony przez kobietę...wiadomo, że po takim czymś człowiek inaczej patrzy i zastanawia się kilka razy zanim coś zrobi...
W tej konkretnej sytuacji jest to kolejna wymówka. Każdy na jakimś etapie w różnych sytuacjach zaznaje porażek. Dla jednych stanowi to później źródło nauki, a dla innych źródło wymówek. Pytajnik będzie żył jak "linia prosta" z takim podejściem.
Niech sobie żyje jak chce, w końcu to jego życie ![]()
Niech sobie żyje jak chce, w końcu to jego życie
Yyyyyy... wiem.
Stwierdzam fakt, którego on nie jest świadomy...
20 2017-04-16 22:31:59 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-04-16 22:32:43)
ZnakZapytania7 widzisz nie tylko tobie trafił się nieśmiały/niezdecydowany
Nie masz co narzekać na los w tkaich sytuacjach bo tamta laska też może sobie zadawać podobne pytania które ty sobie zadawałaś swego czasu ![]()
ZnakZapytania7 widzisz nie tylko tobie trafił się nieśmiały/niezdecydowany
Nie masz co narzekać na los bo tamta laska też może sobie zadawać podobne pytania które ty sobie zadawałaś swego czasu
Jaki pamiętliwy
Nie narzekam na swój los
Własnie po to jest to forum, żeby zadawać takie pytania i wspólnie analizować, zdobywać cenne rady, a nie jechać po człowieku i wystawiać mu psychoanalizy, jak się go nie zna w sumie.... W pewnym sensie nieśmiali faceci są uroczy
ale też faktycznie frustrującą może się z tego wykluć sytuacja! Klio ma chyba dziś gorszy dzień...
Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi również za krytykę, która jest motywującą. Po tym co przeczytałem myślę, że warto zaryzykować.
On-WuWuA-83 napisał/a:ZnakZapytania7 widzisz nie tylko tobie trafił się nieśmiały/niezdecydowany
Nie masz co narzekać na los bo tamta laska też może sobie zadawać podobne pytania które ty sobie zadawałaś swego czasu
Klio ma chyba dziś gorszy dzień...
Ahahahahaha, Ona na ogół ma "gorsze dni" (na forum bo dalej to nie wiem
)
![]()
Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi również za krytykę, która jest motywującą. Po tym co przeczytałem myślę, że warto zaryzykować.
![]()
No pewnie, że tak, przecież już tyle zainwestowałeś wiec nie uciekaj...
Pytajniku, ZnakZapytania trzyma za Ciebie kciuki ![]()
Najlepiej się jej spytać wprost.