Czy ja go nie pociągam fizycznie ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszekwianuszek (2017-03-27 21:36:51)

Temat: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Witam, jakiś czas temu poznałam faceta na imprezie. Widać było, że był mną bardzo zainteresowany ..  niestety dobrze wiedziałam, że jest kobieciarzem dlatego podchodziłam do niego z dystansem. No ale jednak wyszło, że się całowalismy.. do niczego więcej nie doszło chociaż mi to proponował (;
Wziął numer ale nie napisał..trochę żałowałam ale mówi się trudno smile

Ale kilka tygodni po tym wydarzeniu znowu spotkaliśmy się. I prawie wgl nie zwracał na mnie uwagi. Inni faceci wręcz przeciwnie ..aż mnie to zaczynało wkurzać.
No ale na koniec jakoś tak wyszło, że doszło między nami do zbliżenia. Nie było seksu ale pocałunki i trochę pieszczot. I tu moje pytanie.. miałam wrażenie, że go nie pociągam.. być może był po prostu zestresowany ? Wiem, że nie dostane tu konkretnej odp ale może ktoś miał podobną sytuację ? Tak jakby z super podrywacza zrobiłby się nieśmiałym facetem ? Albo tak jak pisałam..nie pociągałam go fizycznie.. troszkę dziwnie się czuje i mam mętlik w głowie wink mogę jeszcze dodać że był nieco zmieszany i chyba mało podniecony (1 raz miałam taką sytuację..zazwyczaj faceci przy mnie nie mają takich problemow). Kurcze może ktoś miał podobna sytuacje ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Klio (2017-03-27 20:03:50)

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Jeżeli rzeczywiście jest kobieciarzem, a nie standardowym gawędziarzem-erotomanem to są dwie opcje:
1. nie pociągasz go
2. urabia Cię.
Pierwszego chyba nie muszę tłumaczyć.
Co do drugiego, to widzi, że mu się podobasz i jesteś w stanie zrobić wiele dla tej znajomości, to gra przed Tobą niezainteresowanego, przez co w tłumie ogólnie zainteresowanych wybija się jako ciekawa jednostka. Ciebie wyraźnie dotyka brak zainteresowania choćby jednego z wielu wink i próbujesz mu udowodnić i jednocześnie sobie, że zasługujesz na zainteresowanie i on tak naprawdę jest zainteresowany, a jeśli nie to będzie... wink Świadczy to o tym, że masz problemy z samooceną i łatwo Tobą manipulować, a co do niego, to widać, że wie jak manipulować i wychwytuje słabe jednostki w stadzie nawet jeśli nie wyglądają na słabe wink
Od niego trzymaj się z dala bo zrobi Ci kuku, a siebie ogarnij, bo to, że działa na Ciebie taki mechanizm nie świadczy dobrze to Tobie i Twojej samoświadomości.

Edycja:

Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

No ale jednak wyszło, że się całowalismy.. do niczego więcej nie doszło chociaż mi to proponował (;
Wziął numer ale nie napisał..trochę żałowałam ale mówi się trudno smile

O mały włos zapomniałabym o 3 opcji, tj. nie ta, to dziesięć innych tongue Dlatego nie wysila się szczególnie w staraniach o Ciebie, bo czeka na niego kolejka, o którą starać się w ogóle nie musi. Giniesz w tłumie big_smile

A jak się tworzy taką kolejkę zdolną do wszelakich poświęceń? Vide opcja 2...

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?
Klio napisał/a:

Jeżeli rzeczywiście jest kobieciarzem, a nie standardowym gawędziarzem-erotomanem to są dwie opcje:
1. nie pociągasz go
2. urabia Cię.
Pierwszego chyba nie muszę tłumaczyć.
Co do drugiego, to widzi, że mu się podobasz i jesteś w stanie zrobić wiele dla tej znajomości, to gra przed Tobą niezainteresowanego, przez co w tłumie ogólnie zainteresowanych wybija się jako ciekawa jednostka. Ciebie wyraźnie dotyka brak zainteresowania choćby jednego z wielu wink i próbujesz mu udowodnić i jednocześnie sobie, że zasługujesz na zainteresowanie i on tak naprawdę jest zainteresowany, a jeśli nie to będzie... wink Świadczy to o tym, że masz problemy z samooceną i łatwo Tobą manipulować, a co do niego, to widać, że wie jak manipulować i wychwytuje słabe jednostki w stadzie nawet jeśli nie wyglądają na słabe wink
Od niego trzymaj się z dala bo zrobi Ci kuku, a siebie ogarnij, bo to, że działa na Ciebie taki mechanizm nie świadczy dobrze to Tobie i Twojej samoświadomości.

Edycja:

Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

No ale jednak wyszło, że się całowalismy.. do niczego więcej nie doszło chociaż mi to proponował (;
Wziął numer ale nie napisał..trochę żałowałam ale mówi się trudno smile

O mały włos zapomniałabym o 3 opcji, tj. nie ta, to dziesięć innych tongue Dlatego nie wysila się szczególnie w staraniach o Ciebie, bo czeka na niego kolejka, o którą starać się w ogóle nie musi. Giniesz w tłumie big_smile

A jak się tworzy taką kolejkę zdolną do wszelakich poświęceń? Vide opcja 2...

Ok dzięki za odpowiedź. Co do opcji pierwszej to ciężko w to uwierzyć bo za pierwszym razem jego reakcja była według mnie bardzo szczera. Był pijany i było czuć, że nie udaje tego, ze tak na niego działam.  Ogólnie nie byłam nim na początku zainteresowana co dawałam mu do zrozumienia (nie udawałam tylko naprawdę nie byłam- nie lubię się czuć urabiana i po prostu jak to wyczuje to mnie to odpycha i ta osoba mnie nie pociaga) tak właśnie było na tym 1 spotkaniu. Jednak na następny dzień jak o tym pomyślałam to w sumie stwierdziłam, że było całkiem przyjemnie.. fajnie się gadało i miło spędziłam czas..oczywiście pomijając to urabianie ale czułam, że w pewnym momencie przestał mnie urabiac tylko tez miło spędzał czas smile 
Czy mnie boli brak zainteresowania z jego strony?  Może trochę bo jak pisałam spodobał mi się..
To prawda, że wyrywa słabe jednostki ( o wiele młodsze i brzydko mówiąc "łatwe") przy czym ja jestem w podobnym wieku do niego i wcale nie jestem głupia ani łatwa co dałam mu do zrozumienia..  wiec prawdopodobnie dlatego nie był mną zainteresowany..wiedział, że i tak nie zaliczy big_smile
Nie zgadzam się co do tego, że łatwo mną manipulować-zainteresował mnie sobą i miałam ochotę go bliżej poznać. Chciałam z nim jeszcze raz pogadać, pobawić się ale miał mnie gdzieś to tez odpuściłam. No niestety jak troszkę więcej wypiłam to jednak dałam mu do zrozumienia, że jestem nim zainteresowana. Miałam ochotę spędzić z nim czas tak jak ostatnio.
Ale skoro mogło dojść do zbliżenia, mogl wykorzystać sytuacje to dlaczego tego nie zrobił ?  Bo skoro jest takim kobieciarzem to chyba zależało mu na tym a wyglądał na speszonego .. nie naciskał i chyba nieco się wstydzil?

4

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Ale skoro mogło dojść do zbliżenia, mogl wykorzystać sytuacje to dlaczego tego nie zrobił ?  Bo skoro jest takim kobieciarzem to chyba zależało mu na tym a wyglądał na speszonego .. nie naciskał i chyba nieco się wstydzil?

Stąd moja wątpliwość, którą Ty mogłabyś rozwiać jeżeli rzeczywiście dobrze go znasz. Bo może jest tylko gawędziarzem, który o podbojach mówił, ale jeszcze takich nie widział tongue
Albo rzeczywiście jest kobieciarzem i co się będzie wysilał, jeżeli bezproblemowo i bez wysiłku może liczyć na natychmiastowe rezultaty u kogoś innego.
Wreszcie ostatnie albo, które nie przypada Ci do gustu, ale jest realną opcją: nie spodobałaś mu się.

Co do trudności w manipulacji Tobą wink Nie oszukujmy się. Gdyby był to człowiek któremu zależałoby i który potrafi manipulować kobietami nie byłoby co zbierać po Tobie wink Już się przecież złapałaś na haczyk średnio-zainteresowanego wink Tu brakuje albo „zależenia” albo umiejętności tongue Sama próbujesz siebie postawić poza nawias znajomości i kobiet, z którymi zazwyczaj ma do czynienia, ale rzeczywistość jaką opisałaś raczej nie stawia Cię poza tym nawiasem...

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Stąd moja wątpliwość, którą Ty mogłabyś rozwiać jeżeli rzeczywiście dobrze go znasz. Bo może jest tylko gawędziarzem, który o podbojach mówił, ale jeszcze takich nie widział tongue
Albo rzeczywiście jest kobieciarzem i co się będzie wysilał, jeżeli bezproblemowo i bez wysiłku może liczyć na natychmiastowe rezultaty u kogoś innego.
Wreszcie ostatnie albo, które nie przypada Ci do gustu, ale jest realną opcją: nie spodobałaś mu się.

Co do trudności w manipulacji Tobą wink Nie oszukujmy się. Gdyby był to człowiek któremu zależałoby i który potrafi manipulować kobietami nie byłoby co zbierać po Tobie wink Już się przecież złapałaś na haczyk średnio-zainteresowanego wink Tu brakuje albo „zależenia” albo umiejętności tongue Sama próbujesz siebie postawić poza nawias znajomości i kobiet, z którymi zazwyczaj ma do czynienia, ale rzeczywistość jaką opisałaś raczej nie stawia Cię poza tym nawiasem...

No właśnie po tym zachowaniu tak poczułam, że jego podboje kończą się na całowaniu big_smile
A do niczego więcej raczej nie dochodzi .. stąd po prostu zdziwiło mnie jego zachowanie i zastanawiałam się co jest grane big_smile

Nie byłabym taka pewna czy byłby w stanie mną manipulować ale zostawmy to. Co do nawiasa.. oj 1 raz mi się coś takiego zdarzyło i nie było seksu bo jednak nie należę do takich osób smile nie potrafie jak sie przekonalam, a poza tym wcale to nie był mój cel wink  Akurat pod tym względem szanuje siebie, więc jakoś specjalnie mi nie przeszkadza Twoja opinia na ten temat big_smile

No nic.. dzięki za odpowiedzi big_smile może przestanie mnie to męczyć hehe

6

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Nie byłabym taka pewna czy byłby w stanie mną manipulować ale zostawmy to. Co do nawiasa.. oj 1 raz mi się coś takiego zdarzyło i nie było seksu bo jednak nie należę do takich osób smile

Latwa nie znaczy wskakujaca facetowi do lozka. Mnie na podstawie opisu wydalas sie calkiem "dostepna", podejrzewam ze jemu tez.

7

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Źle mnie zrozumiałaś, bo akurat według mnie nie moment rozpoczęcia współżycia w znajomości świadczy o jakości tej znajomości i o ludziach. Wszystko sprowadza się do tego jacy ludzie są i do oceny tego nie trzeba używać wytrychu/skrótu myślowego w postaci tego w jakim dokładnie momencie doszło do pocałunku/pettingu/seksu etc. Wytrychu tego używają zazwyczaj ludzie nie tyle „łatwi”, co prości wink i  którzy często traktują seks instrumentalnie, transakcyjnie i jako narzędzie manipulacji właśnie. Szacunek do siebie i  do innych to nieco bardziej złożona sprawa niż to co się dzieje w okolicach genitaliów.

Wcześniej sprawę postawiłam tak, a nie inaczej, bo Ty tak ją stawiasz. Piszesz, że zazwyczaj ma on do czynienia z „łatwymi” kobietami i według wszelkich znaków na ziemi i niebie podpadasz pod własne kategorie, bo gdyby nie to, że on nie chciał to seks byłby za wami na drugim spotkaniu... ale byłoby też zgrzytanie zębów, bo Ty przecież nie jesteś „łatwa” i dążysz do czegoś...
Więcej szczerości w odniesieniu do siebie i własnych dążeń....

Co do niego trudno teraz powiedzieć, bo informacje przechodzą też przez filtr tego co by się chciało... wink

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?
Cougarzyca napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Nie byłabym taka pewna czy byłby w stanie mną manipulować ale zostawmy to. Co do nawiasa.. oj 1 raz mi się coś takiego zdarzyło i nie było seksu bo jednak nie należę do takich osób smile

Latwa nie znaczy wskakujaca facetowi do lozka. Mnie na podstawie opisu wydalas sie calkiem "dostepna", podejrzewam ze jemu tez.

W sumie to to zaczyna odbiegać od mojego pytania. Byłam nim zainteresowana, wiec pod pewnym względem "dostępna". Eh troszkę mi się nie chce pisać o moim życiu żeby wyjaśniać moją "dostępność" w stosunku do niego. Pytanie było takie czy możliwe jest to, że się w łóżku nieco zestresował.. czy to był po prostu brak zainteresowania z jego strony smile

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?
Klio napisał/a:

Źle mnie zrozumiałaś, bo akurat według mnie nie moment rozpoczęcia współżycia w znajomości świadczy o jakości tej znajomości i o ludziach. Wszystko sprowadza się do tego jacy ludzie są i do oceny tego nie trzeba używać wytrychu/skrótu myślowego w postaci tego w jakim dokładnie momencie doszło do pocałunku/pettingu/seksu etc. Wytrychu tego używają zazwyczaj ludzie nie tyle „łatwi”, co prości wink i  którzy często traktują seks instrumentalnie, transakcyjnie i jako narzędzie manipulacji właśnie. Szacunek do siebie i  do innych to nieco bardziej złożona sprawa niż to co się dzieje w okolicach genitaliów.

Wcześniej sprawę postawiłam tak, a nie inaczej, bo Ty tak ją stawiasz. Piszesz, że zazwyczaj ma on do czynienia z „łatwymi” kobietami i według wszelkich znaków na ziemi i niebie podpadasz pod własne kategorie, bo gdyby nie to, że on nie chciał to seks byłby za wami na drugim spotkaniu... ale byłoby też zgrzytanie zębów, bo Ty przecież nie jesteś „łatwa” i dążysz do czegoś...
Więcej szczerości w odniesieniu do siebie i własnych dążeń....

Co do niego trudno teraz powiedzieć, bo informacje przechodzą też przez filtr tego co by się chciało... wink

Chyba zapomniałam dodać, że on chciał się ze mną kochać.. natomiast jak zobaczył, że ja jakoś specjalnie tego nie odwzajemniam to wtedy możliwe, że się speszył.. tak jakby czuł się źle z tym, że nie potrafi mnie rozpalić. I tak jak pisałam nie wykorzystywał dalej tej okazji tylko się zestresował? Na to chciałam uzyskać odp czy ktoś miał podobna sytuacje smile  ale jasne..  możliwe, że się mylę. Troszkę juz siły nie mam. Przykre, że nie znając człowieka z góry zakładasz jaki jest. Nie mam zamiaru się tłumaczyć więcej bo nie o to tutaj chodzi i odbiegamy od moich pytań smile

10 Ostatnio edytowany przez Cougarzyca (2017-03-28 00:16:41)

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

  Przykre, że nie znając człowieka z góry zakładasz jaki jest.

Alez Ty juz na poczatku napisalas dokladnie jaki on jest. smile Dalsze wnioski same sie nasuwaja.


Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Pytanie było takie czy możliwe jest to, że się w łóżku nieco zestresował.. czy to był po prostu brak zainteresowania z jego strony smile

Gdybys byla inna niz tamte "lasencje", to bys sie nawet nad tym nie glowila. Poczytaj jeszcze raz, co napisala Klio. Lepiej i bardziej wyczerpujaco chyba sie juz nie da.

11 Ostatnio edytowany przez Klio (2017-03-28 00:43:37)

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Chyba zapomniałam dodać, że on chciał się ze mną kochać.. natomiast jak zobaczył, że ja jakoś specjalnie tego nie odwzajemniam to wtedy możliwe, że się speszył.. tak jakby czuł się źle z tym, że nie potrafi mnie rozpalić. I tak jak pisałam nie wykorzystywał dalej tej okazji tylko się zestresował? Na to chciałam uzyskać odp czy ktoś miał podobna sytuacje smile  ale jasne..  możliwe, że się mylę. Troszkę juz siły nie mam. Przykre, że nie znając człowieka z góry zakładasz jaki jest. Nie mam zamiaru się tłumaczyć więcej bo nie o to tutaj chodzi i odbiegamy od moich pytań smile


Nie zakładam. Napisałaś tu wystarczająco dużo, żeby wyciągnąć wnioski co do tego jak traktujesz seks i jak postrzegasz innych używając wytrycha "łatwości". Nie jesteś w tym białym krukiem... Nie oceniłam całokształtu Twojej osoby, a jedynie podejście do tej sfery, przez które znalazłaś się w tej sytuacji. Podtrzymuje swoje zdanie, że o tym, co zadecydowało o jego atrakcyjności w Twoich oczach było jego niezainteresowanie, coz kolei pokazuje na jakim poziomie masz samoocenę. Jest to punkt wyjścia do manipulacji w rękach osoby, która wie co robi. Miałaś szczęście, że nie trafiłaś jednak na taka osobę. Nie traktuj postów jako ataku, a jako źródło do zastanowienia, a co z tą wiedzą zrobisz to już Twoja sprawa.

Edycja: późno już i nie zwróciłam dokładnie uwagi do kogo odnosiłaś się pisząc o ocenie. Co do niego, to teraz nie jestem w stanie powiedzieć wiele, bo jak każdy Twój kolejny post pokazuje i edycja pierwszego postu, oryginalny przekaz ulega złagodzeniu i on z kobieciarza z każdym kolejnym postem zmienia się w zagubionego robaczka, który nie wie nic o kobietach wink Zestresował się, a nie olał big_smile
Zmiana wynika bądź z zaangażowania, w relację z nim, bądź z tego,że nie spodobały Ci się odpowiedzi i chciałabyś radykalnie zmienić to, co będą pisać użytkownicy, zgodnie z tym co chcesz usłyszeć wink
Jeżeli to pierwsze to on naprawde nie musiał się wysilać żeby osiągać takie wyniki. Jestem pod wrażeniem albo jego uroku, albo Twojej niskiej samooceny, albo obu naraz wink
Jeżeli to drugie, to po co Ci to? Napisz tak jak to widzisz bez edycji i bez pudrowania rzeczywistości, bo w dłuższej perspektywie przyniesie to więcej korzyści, nawet jeśli chwilowo podniesie Ci się ciśnienie big_smile

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

wink))

13

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Jeśli jest doświadczony i jest kobieciarzem i miał wiele kobiet, to ...     (1) Spodobałaś mu się    (2) wziął numer, proponował seks   (3) odmówiłaś seksu, więc przestał tracić na Ciebie czas.   Innym razem ten sam scenariusz -- znowu zwraca uwagę, znowu próbuje, nie dałaś, trudno -- uwagę przekierowuje na następną dziewczynę.   W końcu pójdziesz do łóżka, albo wasze kontakty padną.    Podobasz mu się, ale pewnie chodzi tylko o seks. Jak jesteś "oporna" to idzie do następnej, ale wciąż u Ciebie próbuje.

14

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Bo to jest erotoman - gawędziarz. Może duzo gadać o seksie, podrywac kobiety, obłapiać je, całować, przytulać, piescić. Ale tak naprawdę ma duże problemy z erekcją. Ty go podniecasz. Tylko że on ma problem jakiś i mu nie staje. Nadrabia swoim zachowaniem na pokaz, jaki to z niego ogier.

15

Odp: Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Dla mnie  jasnym  przekazem  jest  tracenie  braku  zainteresowania. Nie  chcesz  mu dać  to  chłop  odpuszcza  albo  nie  chce  seksu  z łaski, w którym  kobieta  jest  bierna. Sama  pisałaś  że  nie  przejawiałaś  zainteresowania  w trakcie  pieszczot to mu  mogło  się  odechcieć takiego  seksu.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy ja go nie pociągam fizycznie ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024