Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Dziś miałam okazję przeczytać bardzo udany tekst. Utkwił mi nie tyle co w pamięci , co zwyczajnie skopiowałam go i wkleiłam na swój profil FB.
Oto ten tekst , a dalej moja prośba , więc cytuję "Czekam.
Cały czas uczę się cierpliwości. Podobno popłaca. A ja czuję się jak małe dziecko, które chce wszystko na juz i na teraz!
Ale wiesz co?
To nie jest dobre. Czasami pośpiech potrafi wszystko zepsuć. Chęć bycia blisko z kimś potrafi nieźle przyslonić nam oczy.
Człowiek chyba jest tak skonstruowany, że pragnie mieć obok siebie kogoś z kim mógłby dzielić swoje radości i smutki. Każdy chce mieć tą drugą połówke.
Ale czy więc naprawdę warto brać byle kogo?
Byc z kimś tylko z powodu samotności?
Warto nauczyć się być przede wszystkim ze sobą. Stać się niezależnym i dopiero wtedy wpuścić do swojego świata druga osobę.
I pewnie każdy samotny spyta- kiedy ją znajdę? Kiedy mi ktoś taki się trafi?

Myślę, że każdego z nas czeka to szczęście. Wszystko przeciez dzieje się po coś. Moze ten czas jest teraz dla nas, by lepiej poznac samego siebie. Trzeba czekać, mieć nadzieję. Pojawi się i zostanie w najmniej oczekiwanym momencie.
TRZEBA TYLKO BYĆ CIERPLIWYM "

Czekam na Ciebie. Nie wiem gdzie jesteś. Może mieszkasz na drugim końcu Świata. Może nigdy się nie spotkamy, ale uczucie beznadziejności towarzyszy mi do dziś. Mam męża, poukładałam swoje życie, wychowuję 9 letnią córkę. Jednak wciąż brakuje mi ten babskiej cząstki.
Moje przyjaźnie dawno temu się rozeszły. Dokonałam pewnych decyzji, musiałam się odciąć. Nie jestem paskudą. Ja tylko mam dystans do ludzi. Do całego grona ludzi. Nie lubię tłumów. Lubię cieszyć się towarzystwem osoby obok. Lubię mówić i słuchać. Kocham czytać bezsensowne romansidła , dzieła sztuki, ponure horrory i słabe komedie. Uwielbiam seriale, ale tylko te dobre.


Tak bardzo brakuje mi prawdziwej przyjaźni. Nie tej udawanej, sztucznej, beznadziejnej gdzie odchodzi się pod byle pretekstem. Wiem, że różnice w kulturze czy Wierze mogą być problemem, ale pomimo wszystko jeżeli jesteś równie samotna - napisz. Twój wiek nie ma znaczenia , ani to skąd jesteś.

Kto wie, może dla Ciebie wsiądę do samolotu ?

- a tak bardzo nie cierpię latać wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Przyjaźń to niezwykle ważne uczucie -nie ocenia ,nie wymaga -wystarczy być i akceptować.

3 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2017-01-15 10:32:29)

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...
ruda_gwiazdeczka napisał/a:

Dziś miałam okazję przeczytać bardzo udany tekst. Utkwił mi nie tyle co w pamięci , co zwyczajnie skopiowałam go i wkleiłam na swój profil FB.
Oto ten tekst , a dalej moja prośba , więc cytuję "Czekam.
Cały czas uczę się cierpliwości. Podobno popłaca. A ja czuję się jak małe dziecko, które chce wszystko na juz i na teraz!
Ale wiesz co?
To nie jest dobre. Czasami pośpiech potrafi wszystko zepsuć. Chęć bycia blisko z kimś potrafi nieźle przyslonić nam oczy.
Człowiek chyba jest tak skonstruowany, że pragnie mieć obok siebie kogoś z kim mógłby dzielić swoje radości i smutki. Każdy chce mieć tą drugą połówke.
Ale czy więc naprawdę warto brać byle kogo?
Byc z kimś tylko z powodu samotności?
Warto nauczyć się być przede wszystkim ze sobą. Stać się niezależnym i dopiero wtedy wpuścić do swojego świata druga osobę.
I pewnie każdy samotny spyta- kiedy ją znajdę? Kiedy mi ktoś taki się trafi?

Myślę, że każdego z nas czeka to szczęście. Wszystko przeciez dzieje się po coś. Moze ten czas jest teraz dla nas, by lepiej poznac samego siebie. Trzeba czekać, mieć nadzieję. Pojawi się i zostanie w najmniej oczekiwanym momencie.
TRZEBA TYLKO BYĆ CIERPLIWYM "

Czekam na Ciebie. Nie wiem gdzie jesteś. Może mieszkasz na drugim końcu Świata. Może nigdy się nie spotkamy, ale uczucie beznadziejności towarzyszy mi do dziś. Mam męża, poukładałam swoje życie, wychowuję 9 letnią córkę. Jednak wciąż brakuje mi ten babskiej cząstki.
Moje przyjaźnie dawno temu się rozeszły. Dokonałam pewnych decyzji, musiałam się odciąć. Nie jestem paskudą. Ja tylko mam dystans do ludzi. Do całego grona ludzi. Nie lubię tłumów. Lubię cieszyć się towarzystwem osoby obok. Lubię mówić i słuchać. Kocham czytać bezsensowne romansidła , dzieła sztuki, ponure horrory i słabe komedie. Uwielbiam seriale, ale tylko te dobre.


Tak bardzo brakuje mi prawdziwej przyjaźni. Nie tej udawanej, sztucznej, beznadziejnej gdzie odchodzi się pod byle pretekstem. Wiem, że różnice w kulturze czy Wierze mogą być problemem, ale pomimo wszystko jeżeli jesteś równie samotna - napisz. Twój wiek nie ma znaczenia , ani to skąd jesteś.

Kto wie, może dla Ciebie wsiądę do samolotu ?

- a tak bardzo nie cierpię latać wink

Powodzenia w poszukiwaniach smile

4

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Bardzo poruszył mnie Twój post.
Jak to jest, że czasem czujemy się samotni, mimo że wokół nas jest mnóstwo ludzi. Niby mamy znajomych, kolegów, koleżanki, rodzinę ale ciągle czegoś nam brakuje. Kiedy wszystko się układa po naszej myśli, jest okey. Gorzej gdy nagle pojawia się jakoś problem i nagle zdajemy sobie sprawę, że nie mamy się komu wyżalić, z kim porozmawiać albo chociaż zwyczajnie usiąść i pomilczeć. Skąd to się bierze, czy to my budujemy taki mur wokół siebie i nie chcemy nikogo dopuścić do naszych sekretów?  Tyle razy się nad tym zastanawiałam, bo co raz częściej dopada mnie samotność,  samotność pośród tłumu....
Chciałabym, żeby pojawiła się osoba, którą będę mogła nazwać przyjacielem/przyjaciółką. Osoba, która zaakceptuje mnie taką jaka jestem, z wszystkimi moimi wadami i zaletami.
Życzę każdemu osoby, z którą będzie czuł, że jego życie ma sens.

"Bo to, co najważniejsze
To dla przyjaciela mieć
Zawsze dobre serce i zaufanie,
O które trzeba dbać każdego dnia
Staraj się - niech ta przyjaźń trwa
Poświęcony czas przecież nic nie kosztuje
Poświęcony czas dla przyjaciela, lepiej wtedy się poczujesz
Dbaj o swoją przyjaźń jak o największy skarb świata"

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...
roxrenata napisał/a:

Bardzo poruszył mnie Twój post.
Jak to jest, że czasem czujemy się samotni, mimo że wokół nas jest mnóstwo ludzi. Niby mamy znajomych, kolegów, koleżanki, rodzinę ale ciągle czegoś nam brakuje. Kiedy wszystko się układa po naszej myśli, jest okey. Gorzej gdy nagle pojawia się jakoś problem i nagle zdajemy sobie sprawę, że nie mamy się komu wyżalić, z kim porozmawiać albo chociaż zwyczajnie usiąść i pomilczeć. Skąd to się bierze, czy to my budujemy taki mur wokół siebie i nie chcemy nikogo dopuścić do naszych sekretów?  Tyle razy się nad tym zastanawiałam, bo co raz częściej dopada mnie samotność,  samotność pośród tłumu....
Chciałabym, żeby pojawiła się osoba, którą będę mogła nazwać przyjacielem/przyjaciółką. Osoba, która zaakceptuje mnie taką jaka jestem, z wszystkimi moimi wadami i zaletami.
Życzę każdemu osoby, z którą będzie czuł, że jego życie ma sens.

"Bo to, co najważniejsze
To dla przyjaciela mieć
Zawsze dobre serce i zaufanie,
O które trzeba dbać każdego dnia
Staraj się - niech ta przyjaźń trwa
Poświęcony czas przecież nic nie kosztuje
Poświęcony czas dla przyjaciela, lepiej wtedy się poczujesz
Dbaj o swoją przyjaźń jak o największy skarb świata"

Na empatię

Wśród ludzi bliskości
Odszedł w samotności.

6

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Pięknie napisane. Przyjaźń w dzisiejszych czasach to bardzo rzadkie zjawisko. Powodzenia w szukaniu wink

7

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Przykuło to moją uwagę, Wprawdzie mam przyjaciół od serca, ale po rozwodzie też pojawia się taka refleksja- aby pobyć samej. Czasem też patrzę w niebo i pytam - " Gdzie jesteś? Co teraz robisz? ". na pewno nie będę całe życie sama, więc ON gdzieś jest teraz...To mi daje poczucie uspokojenia. On jest, i w swoim czasie się spotkamy.
Przyjaźń to też cudowny dar. Mam to szczęście mieć chyba 5 osób, do których mogę zadzwonić zawsze, z każdą najgłębszą sprawą. Nie było tak zawsze Kiedyś mój świat był pusty i wiem, jak się wtedy czułam. Będę po Twoim poście bardziej to doceniać. Dziękuję za przypomnienie. Pozdrawiam ciepło. też mam 9 letnią córkę. :-)

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Hej. Czy zagląda tu ktoś jeszcze ?

9

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Jejku jak by to było fajnie. Mieć taką prawdziwą przyjaciółkę. Pogadać od serca. Tak po prostu. Tak na żywo. Jej.

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Trochę czasu minęło od napisania mojego postu. U mnie wciąż bez zmian big_smile Szukam nadal.

Pozdrawiam smile

11

Odp: Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Ruda, Minęły kolejne 2 lata. Zmieniło się coś?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » Nie wiem gdzie jesteś, ale wciąż czekam na Ciebie...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024