Dzień dobry ! Mam pewien problem, zawsze miałam skłonnośc do nadinterpretacji i w sumie nie wiem, czy tym razem tak nie jest. 1,5 miesiąca temu poznałam chłopaka, chodzimy razem do szkoły, właściwie trzymamy się w tym samym gronie znajomych. On świeżo przeniósł się do nas (4 klasa technikum). Lubimy się i dogadujemy, aczkolwiek sama nie wiem, czy on na mnie nie "leci". Wydaje mi się, że trochę za bardzo się spoufala jak na kolegę... Pewne sygnały, dają mi po prostu do myślenia, czy coś jednak nie jest na rzeczy. Np. często mnie obejmuje i chwilę przytrzymuje rękę w okolicach talii (spotkałam sie już z tym, ale chyba jest to nie czysto "koleżeńskie" ubjęcie), bardzo dużo się na mnie patrzy i bacznie obserwuje każde moje zachowanie (jest to dośc nachalne, "Dlaczego tak posmutniałaś" czy inne takie teksty), pisze do mnie bardzo często na fb, komplementuje (nawet nie tyle mój wygląd, aczkolwiek zdarza się, jak ciągle to podkreśla jaka ja "zdolna jestem, czy mądra"), staje bardzo blisko mnie w towarzystwie, tak, że zawsze mnie dotyka, mimo, że obok jest mnóstwo miejsca, kilka razy zdażyło mu się złapac mnie za rękę, tak po prostu, żeby ją potrzymac (nie rozumiem celowości?), bardzo często zbliza swoją twarz do mojej, szczególnie jak jesteśmy sami, to gdy stoimy i rozmawiamy nie daje mi większego dystansu, przysuwa się bardzo blisko, dotyka swoją twarzą mojej (typu nos-nos, policzek-nos), oprócz tego jest baaardzo życzliwy, zawsze jak czegoś nie rozumiem to mi tłumaczy (niby ja jestem ta mądra, haha
i ogólnie jak spędzamy czas w towarzystwie (z przyjaciółmi, grupa ok 10 osób) to cały czas jest przy mnie.
Czy jemu naprawdę o coś chodzi, czy tak po prostu? Bo szczerze mówiąc nie wiem jak to odebrac... Wszystko byłoby ok, gdyby na inne dziewczyny też tak (no taki wylewny typ człowieka), ale ja tego nie widzę w przypadku innych, chociaż może po prostu ma taki styl?
A tobie o co chodzi? Bo nie za bardzo rozumiem czy ci to przeszkadza, czy chcesz wiecej?
Nie wiem właściwie... Tylko zastanawia mnie, czy rzeczywiście są to jakieś sygnały. Nie chcę tego błędnie interpretowac... Poza tym nie przeszkadza mi to, ale zastanawiam się, czy to takie "koleżeńskie", czy raczej ma już jakiś podtekst.