Witam. Kilka dni temu zawiodłem moją dziewczynę i to nie pierwszy raz poprzez okłamywanie jej. Okłamałem ja już wiele razy i wcale się jej nie dziwie ,że teraz nie chce ze mną rozmawiać i nie chce żebym nawet do niej przychodził. Gdy do niej przyjdę to zachowuje się tak jak by mnie tam w ogóle nie było po prostu robi swoje codzienne zajęcia i wszystko jak zwykle ale po prostu nie zwraca na mnie uwagi . Przepraszałem ją i próbowałem rozmawiać lecz moje słowa przeprosin słyszała już wiele razy i raczej nie robią już na niej żadnego wrażenie czy cokolwiek .Gdy z nią rozmawiałem zaraz po tym gdy kłamstwo wyszło to była bardzo zdenerwowana i powiedziała,że nie mamy już o czym rozmawiać i,że jestem największą zakłamaną świnią jaką w swoim życiu poznała i kazała mi wyjść gdy ją przytuliłem i przepraszałem to mnie odepchnęła i ponownie kazała wyjść. Nie zdradziłem jej ani nic z tych rzeczy w sensie inna kobieta czy coś . Okłamywałem ja i po prostu straciłem jej zaufanie i nie wiem czy mam jakie kol wiek u niej szanse jeszcze. Dodam jeszcze że za dwa tygodnie mieliśmy jechać na wspólny weekend i powiedziała mi ,że nigdzie ze mną nie jedzie a wyjazd już opłaciliśmy i zarezerwowaliśmy około 2 miesięcy temu. Lecz na portalu Facebook mamy status w związku i mamy kilka wspólnych zdjęć i zdjęć nie usunęła i statusu tez nie zmieniła . Może jeszcze za mało czasu minęło bo zaledwie 3 dni. A ja jestem załamany bo mi bardzo na niej zależy i czuje się teraz podle , że ją tak okłamywałem i nie mogę sobie z tym poradzić przytłacza mnie to nie mogę sobie znaleźć miejsca po prostu nie wiem co mam ze sobą i z tym problemem zrobić bo bardzo mi na niej zależy i nie chcę jej stracić bo bardzo ją kocham . Pomóż Cie proszę jeżeli uważacie ,że coś da się zrobić . Czekam na rady o jaką kol wiek pomoc.
Drogie Panie proszę was bardo o pomoc i rady. To dla mnie bardzo ważne .
3 2016-11-09 19:41:00 Ostatnio edytowany przez winnie.c (2016-11-09 19:42:02)
Drogie Panie proszę was bardo o pomoc i rady. To dla mnie bardzo ważne .
Rozumiem, że to ważne dla Ciebie. Ale co można poradzić osobie, która wielokrotnie dostawała ostatnią szansę, a następnie widowiskowo ja marnowala. Limit ostatnich szans jest ograniczony. Tobie jest smutno i źle, a co czuje dziewczyna, która Ci zaufała, a Ty to zaufanie wielokrotnie zawiodłes...
Skoro laska w ogóle wpuszcza Cię do mieszkania to jest jakiś cień nadziei. Kluczowe jest chyba to o jakie kłamstwo chodzi (i czy za każdym razem o to samo), bo co innego handel narkotykami, a co innego pojechanie na ryby. Musisz czynami udowodnić, że warto Ci dać jeszcze jedna szansę, ale nie wiem czy ona zgodzi się na jakiś okres proby
Osobiście wcale jej się nie dziwie, ja bym Cie nawet nie wpuściła do domu. Kłamstwa dużego kalibru były? Poczekaj narazie, daj jej odetchnąć, niech ochłonie. A później jak koleżanka wyżej napisała, próbuj ale czynami. Słowa nic nie zmienią.
Głupio mi o tym pisać i wstyd. Kłamstwa były zawsze takie same wszystko wiązało się zawsze z jednym a mianowicie ,że zanim się z nią związałem dosyć często paliłem marihuanę ,lecz dzięki właśnie tej wspaniałej kobiecie w ogromnym stopniu to ograniczyłem można nawet powiedzieć ,że to on wy ciągła mnie z tego i to dzięki niej. Na początku było tak ,że paliłem tak żeby nie wiedziała i to ukrywałem głupi przed nią i tak kilka razy ją okłamałem i za każdym razem to wyszło . Po tym wszystkim nie paliłem kilka miesięcy ,było juz dobrze, widziałem ,że zaczynam odbudowywać jej zaufanie . Nie pamiętam już dokładnie sytuacji ale zapaliłem i jej o tym nie powiedziałem i to wyszło ,tym razem też wybaczyła ale tym razem znowu po długiej przerwie od trawy właśnie kilka dni temu spotkałem się z kolegą z którym się dawno nie widziałem byłem u niego ona o tym wiedziała zapaliłem z nim bo mi zaproponował a ja głupi zapaliłem a to i tak nic bo ciul z tym ,że zapaliłem ale nic jej o tym nie powiedziałem i znów ją okłamałem. Żeby nie było ,że jestem jakimś narkomanem nałogowym albo coś w tym stylu nie mam potrzeby palić jak ćpuny ,że mnie trzęsie czy coś , po prostu lubiłem zapalić ze znajomymi ale teraz już wiem ,że nigdy więcej tego nie zrobię bo przez to i przez swoją głupotę ją skrzywdziłem i nie wiem ,czy jej nie straciłem . A najgorsze w tym wszystkim jest to , że raz już jej obiecałem ,że nie zapalę już nigdy i teraz mi już w to nie uwierzy więc nawet nie mam szans na przeprosiny albo tłumaczenie po tych kilku razach bo tak jak mi powiedziała zna już to na pamięć. Czuję ,że ona nadal mnie bardzo kocha bo raczej tak łatwo odkochać się nie da ale wiem również to ,że na pewno już ma tego wszystkie dość i zapewne boi się mi ponownie zaufać bo ma obawy,że znów to zrobię, lecz ja sobie już powiedziałem ,że nigdy jej nie okłamie i nigdy nie zapalę .
Niech ochłonie czyli ,mam do niej nie chodzić i nie pisać do niej ? Po prostu dać jej spokój na jakiś czas ? Może i macie rację ,że musi ochłonąć ale ja nie będę do niej chodził ani pisał to boję się ,że pomyśli ,że sobie ją odpuściłem lub coś w tym stylu i nie bd wiedziała co ja wtedy robię i może pomyśleć ,że znowu palę... Nie wiem co ma począć i sie boję ,że ją stracę bo jesteśmy naprawdę szczęśliwą parą i świetnie nam jest ze sobą .