Negatywne emocje - jak je opanować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Negatywne emocje - jak je opanować?

Strony Poprzednia 1 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 511 z 511 ]

456

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Wiedziałam,że to była ona ! Boże za idiotka z niej i pustak totalny ! skasowałam jej wszystkie wiadomości,ale zostawiłam ostatnią,bo Łukasz mi kazał i jest tak cięty na nią,że chyba ją zabije jak spotka ! Wyślę Ci jej ostatnią wiadomość do mnie jakaś paranoja,w dodatku byłam sama w domu i jak to czytałam szczególnie koniec to ryczałam ! Widzę,że u Ciebie też nie najlepiej eh -tuli- :*

Zobacz podobne tematy :

457

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

dziewuszki trzymajcie sie:):*
ja tez nie mam zbytnio czasu teraz zalatana jestem;p
od poniedzialku ostro w trans ruszam wiec zadko bede zagladala, ale obiecuje ze jak pojde na szkolke w polowie stycznia to oczywiscie lapka wezme i bede sie odzywala jesli mi czas na to pozwoli:)
Beatko olej ta dziewuche!
ja tez ostatnio przemyslalam kilka kwesti co do eks mojego m i stwierdzilam ze jedna to kurwisko a druga lafirynda, i niech dziekuje bogu ze trafil na mnie!
buziaki dziewczynki, życze wszelkiej pomyslności w Nowym 2012 roku, miłości, szczescia, powodzonka, no i doczekania sie oswiadczyn hmm? od ukochanych:) całuje was:);***
ja jutro niewiem jak spedze wieczor ale wazne ze z Miskiem:)

458

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

hey .Beatko przeczytałam to co wysłałaś mi ,ja w ogóle bym z nią nie rozmawiała ,ona jest jakaś chora,bez godności i mózgu smile nie zwracajcie na nią uwagi bo jej się to podoba pewnie że wywołuje w was takie emocje .także na luzie smile Ja dziewczyny jestem podłamana... wczoraj jak wracałam z Piotrkiem i mamą z miasta (odwoził nas i jechał do mnie) to mama spytała jego ile jeszcze tam będzie w te delegacji a on że może jeszcze pół roku...:( ja myślałam że do kwietnia góra ,maj,mówi że tak powinni ale nie wiadomo bo może być i do września:( nie dam rady ,a jeszcze pózniej dodał że niektórzy tam od niego z roboty 4 lata już tak w delegacji!!!!!!!!!! na to bym nie pozwoliła!! było by albo praca albo ja ...ten rok będzie ciężki...nie chcę nawet sobie wyobrażać ,a dzisiaj pewnie pojedziemy do tej warszawy ale mi się już odechciało wszystkiego...Życzę Wam kochane wszystkiego dobrego w nowym roku,świetnej zabawy i oby ten rok był dla nas lepszy i udany ,żebyśmy były szczęśliwe ...:* Żyleta a my gratulujemy jeszcze raz ,teraz to będziesz miała zajęcie i to jakie smile

459

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Kochane smile

Olałam ją,ale jak,by nie było ma faceta,a mi takie rzeczy wypisuje? Podszywając się pod konto innej dziewczyny! Łukasz wczoraj nie wytrzymał i jej napisał parę słów,że ma w końcu dać sobie spokój,nie chce jej znać koniec,że ze mną jest szczęśliwy i dosyć ma podchodzenia do niej delikatnie jak nic nie skutkuje. To ona,że to ja mam do niej nie pisać,mam się nic nie odzywać,a najlepiej to mam zniknąć. Ł napisał,że nie zniknę i ma spadać to oczywiście,żale,że to ostatnia wiadomość do niego,że szkoda jej czasu u brak jej słów to Ł napisał Twojego czasu już dawno szkoda,nie chce Cię znać,nie mamy nic wspólnego.Pozdro i cisza,ja nawet jej nie odpisałam,mam ją,gdzieś,bo gdyby Ł chciał z nia być to by po prostu z nią był i to samo jej napisał. Zresztą jak można mieć taki tupet? tyle krzywdy mu narobiła,koledzy jego przeciwko niej,a ona jak gdyby nigdy nic myśli,że napiszę i on poleci za nią? ha ha paranoja jakaś.

Emilko mój ojciec żyję w delegacji 16 lat i jakoś sobie rodzice radzili 12 lat,teraz nie żyją razem,ale tata czasami odwiedza dom,wczoraj np przyleciał i oczywiście nikt z domowników do dnia dzisiejszego mnie o tym nie poinformował,sama musiałam do tego dojść,ale cóż. Takie jest niestety życie,żeby coś mieć to trzeba zapracować i to ciężko. Ja będę musiała cały styczeń poradzić sobie jakoś sama. Trudno musze dać radę,także niuńka głowa do góry :* ! Trzymam za was kciuki. !

Żyletko teraz zabiegana kobietka będziesz big_smile,ale to dobrze :*

Uciekam dalej ogarniać mieszkanko na przyjście gości smile

Szczęśliwego 2012r. ! :* i udanego sylwestra z najważniejszymi przy boku smile

460 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2012-01-02 12:47:02)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

oj tyle lat w delegacji to nie da rady ;/ przykro mi z powodu tego że rodzice nie są już razem...mój tata też  w delegacji od lat od zawsze chyba ,bywało tak że nie było jego po parę miesięcy .ale pozniej mama zaczela do niego jezdzic i teraz juz dobrze jest ,ale właśnie dzięki tym jego delegacjom mamy domek i w miarę dostatnie życie,ja jednak nie zgodziłabym się za taką cenę aby się dorobić majątku ...mam nadzieję że mój mąż będzie miał pracę na miejscu i ja również.A jak sylwester ??? my byliśmy w warszawie było nawet ok ,nie bawiłam się aż tak super bo nie wypiłam,(brzuch nie bolał i apetytu nie miałam) wypiłam parę kieliszków ,tak na pusty żołądek nie szło mi.taki chłopak grał pieknie na gitarze i śpiewał,taki klimat fajny tworzył,jak grał to patrzyłam na niego jak zahipnotyzowana ,zwłaszcza piosenkę hołdysa -stalker wykonał ją lepiej od niego,bardziej mi się podobało.a na drugi dzień tak się wszyscy uśmialiśmy z takich dwóch kolegów pili od rana ciągle i takie cudaki że aż płakaliśmy to co oni wyczyniali smile chyba nigdy tak się nie uśmiałam...ehh no ale nie obyło się przed jego wyjazdem bez zgrzytu...teraz trochę załuje że mówię jemu wszystko co mi leży...no ale trudno może jakos to przełknie...No i znowu dwa tyg oczekiwania...ale teraz zajmę się swoimi sprawami...pójdę na tą jazdę w końcu!! bo aż wstyd ,mówiłam Piotrkowi tak się chwaliłam że prawko robię a pózniej cisza przerwałam...gdybym tego nie zrobiła już bym pewnie miała prawko...;/ nie lubię siebie za to ale to się zmieni dokończę tym razem to co zaczęłam!! jak zdam będzie ze mnie dumny i jak np jakieś imprezy czy coś ja zazwyczaj nie pije to kierowca jak znalazł smile dzisiaj pojadę tam pogadam z tym wykładowcą ,ma dzisiaj zajęcia  i umówię się na jazdę.Czekam dziewczyny na wasze relację smile :*

Beatko to czeka nas długi miesiąc...mój co prawda będzie za dwa tyg ale tylko na 2 dni...co to jest ,nic a trzyma mnie przy życiu tongue i czeka mnie takich miesięcy jeszcze kilka...święta nie tak szybko następne wiec trudny czas będzie oj trudny...

461

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Witam, I już mamy nowy rok:) Ja spędziłam Sylwestra w domu, wypiłyśmy z rodzinką i znajomymi winko, pobawiliśmy się. Ja też źle się czułam bo jestem przed okresem... ogólnie to u mnie wszystko oki w związku;) wczoraj się spotkaliśmy i było super-(nie będę zdradzać szczegółów;))
A jak wam się układa, Beatko nie przejmuj się tam jakąś wariatką:o Ja miałam podobną sytuację z byłą mojego M... ale już cisza od ponad roku.
W ogóle jesteśmy starsze o rok... jak ten czas leci, wczoraj rozmawiałam z moim, zadał mi dziwne pytanie i z nim zwlekał a ja myślałam że nie wytrzymam jego czajenia się z pytaniem... Zapytał czy byłabym z nim jakby okazało się że jest bezpłodny... Odpowiedziałam że tak, i zapytałam czemu pyta a on że jego dużo starsze siostry ciągle powtarzają że najpierw dzieci potem ślub żeby sprawdzić czy partner jest sprawny:o no ale one tak na żarty a ten sobie do głowy zaraz bierze;/
A wy byłybyście ze swoimi jakby okazało się że nie mogą mieć dzieci? Ja bym się nie zastanawiała, tym bardziej bym go kochała, choć wiadomo że życie wyglądałoby na dużo smutniejsze...

462

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

dobre pytanie Mominka ,ja bardzo chce mieć dziecko z Piotrkiem ...ale KOCHAM jego ponad wszystko ze wszystkimi wadami,gdyby nie miał rąk i nóg tak samo bym jego kochała ,kurczę muszę się wam przyznać dziewczyny do czegoś...po tym czasie teraz spedzonych z Nim zakochałam sie jeszcze mocniej,kocham do bólu sad nie wiem czy się tym cieszyć czy nie ,z jednej strony to wspaniałe uczucie a z drugiej jak sobie pomyślę że kiedyś mogłabym Jego stracić to umarłabym...odebrałby mi duszę i serce .wegetowałabym .Uwielbiam jego znajomych ,rodzinę,czuję się z nimi wszystkimi tak dobrze swojsko .On ma ich dużo a ja...szkoda gadać chyba wcale ,sporadyczne kontakty,chwalą mnie oni wszyscy ale jak jest na prawdę nie wiem...na tym sylwestrze taka dziewczyna ,gospodyni domu powiedziała do Piotrka przy mnie że ma wspaniałą dziewczynę,żeby to docenił,dbał o  mnie,i że jak czuje że to to trzymał rękami i nogami...jak rozmawiały ze mną to mówiły żebym go nie zraniła bo wiadomo znaja się długo ,ehh ja Jego nigdy..za to czy on mnie ??tak samo jego koledzy do mnie mówili hehe że mam najlepszego faceta na świecie że szczęściaro jestem hehe.no tak.A jeszcze jaką zazdrosc okazał mi jak zadzwonił zanjomy  z życzeniami na nowy rok a ja tak rozmawiałam z nim i się smiałam on myślał że z mama rozmawiał ,a jak powiedziałam że kolega to pokazał jaki to zazdrośnik tongue heh a jak wrócilismy do niego jego mama od progu czy zjemy rosołek i kurczaka pieczonego ,a ja taka głodna byłam że no pewnie!! nic nie jadłam ostatnio prawie od kilku dni po okresie apetytu nie mam chyba schudłam znowu big_smile z tego akurat się cieszę .ale Mominka Tobie dobrze...masz swojego ciągle przy sobie ...i jeszcze mówi z Toba o takich sprawach jak dzieci ...myśli bardzo poważnie o Tobie:) masz rację ja też z tego względu nie zostawiłabym nigdy swojego !! w sumie ja tez nie wiem czy bede mogła mieć bo wiem ze mogę mieć z tym problemy,zresztą mowiłam o tym Piotrkowi kilka razy ,nie ukrywam tego.

463

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Wiem że mam dobrze, nikt jest pewny na 100% czy może mieć dzieci do puki się nie pojawią;) No ale człowiek który jest bezpłodny to nie jego wina w większości przypadków no i można być szczęśliwym i bez dzieci, można adoptować albo cieszyć się sobą i tym co się ma a nie smucić bo czegoś nie ma bo wiadomo że w życiu nie wszystko wychodzi tak jakby się chciało. Ja właśnie już wiem że na pewno będę miała problemy z zajściem w ciążę bo mam problem z torbielami i ginekolog już mnie poinformowała co to znaczy, ale powiedziała że jak się będę starać to na pewno się uda:) No ale my jeszcze nie planujemy, zbieramy na wesele ale coś pomału to idzie bo ciągle jakieś wydatki, a rozmawiamy o dzieciach o ślubie o tym gdzie będziemy mieszkać dość często;) nawet mnie to już nie krępuje bo jakby nie było jesteśmy ze sobą prawie 2.5 roku;) Oboje wiemy czego chcemy i to jest chyba najważniejsze, a kwestia kłótni z czasem chyba sama się rozwiąże...

464 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2012-01-02 19:11:23)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mój nie wybiega tak daleko w przyszłość,jak to mówi woli nic nie planować.U nas chyba za wcześnie na takie decyzje i rozmowy zresztą.Ale nie zmienia to faktu jakby coś wspomniał o naszej wspólnej przyszłości ,ale cisza....może zaskoczy mnie któregoś dnia,on lubi tak ,to jego stylu.Chyba on bierze przykład z jego znajomych i sióstr...wszyscy są w długoletnich związkach ale jeszcze bez ślubu a siostra wzieła ślub po 7 czy 8latach ...mam nadzieję że on nie będzie tak zwlekał.Przyznam że tez raz byłam blisko slubu,byliśmy zaręczeni w poprzednim związku dwu letnim.no ale okazało się że to nie miłość z mojej strony.zresztą ja stałam się innym człowiekiem,chorowałam,miałam pozniej przez to depresję i wiadomo zmiany w życiu z każdej strony...nie byłam tą samą osoba i on też,bardzo to przeżył...on mnie kochał prawdziwie .rozmawiał z moimi rodzicami o nas i ślubie podobno,no ale ja nie kochałam,był moim przyjacielem pozniej.A teraz ja tak kocham mocno i czekam...ja bym mogla już planować ślub z nim jestem jego pewna i chce żeby on był moim mężem ale on też musi być tego pewien i może wtedy podejmie krok.A  z tymi jajnikami i ja mam problem ,czyli PCO no ale to nie tragedia smile można i z tym zajść


ahhh i jeszcze jedno ,coś mi wpadło do głowy przed chwilą,zastanawiałam się nad tym że juz nie daje rady z tymi jego wyjazdami i jest to ciężkie dla nas oboje i pomysł  ...dlaczego on nie ściągnie mnie tam??? kiedyś o tym mówił że chciałby żebym tam była z nim ale na razie warunków nie mają itp bo on z dwoma chłopakami w pokoju to nie ma jak.no tak ale chyba nie planuja już zmiany lokum tylko tam zostają...dałabym radę gdyby potrwało to jeszcze dwa miesiące ale nie dłużej...jakbym była pewna że będzie tam na 100procent do kwietnia albo początku maja dałabym rade nic bym nie mówiła tylko czekała.ale jak on mówi ze nie wiadomo że może do września to już tego nie widzę ,chyba nie duży to problem z chłopakami wynajął by mieszkanie ,bo tam mówił że kiepskie warunki zresztą,ale nic z tym nie zrobili...szkoda tylko że on na to nie wpadł...nie zaczął kombinować nawet ,teraz sama nie wiem co o tym myśleć,ja mam mu to zaproponować czy co...

465 Ostatnio edytowany przez zyleta69 (2012-01-02 19:29:18)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mój sylwek tez bez zadnych rewelacji, no ale w gronie spoko ludzi, znajomych Miska, no ale za to najlepszy moment jak zasnęlismy przy sobie, dopiero drugi 3raz sie przy nim obudzilam, cudownie bylo...<tez bez szczegółów> ;p
dzieci, slub? hmmm...tez byl pare razy ten temat poruszany nawet w sylwka, hehe;p
Mis chce miec dzieci i zone ale ja to bez papierka moge zyc...chociaz czasami coraz czesciej o tym rozmyslam;) jakby sie tak glebiej nad tym zastanowic:) hehe...
no i nasze postanowienie noworoczne: zadnych kłótni i zeby nam sie powodzilo:)
ja chyba tez sie z dnia na dzien bardziej zakochuje:)

466

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No Emilko, chyba nie wypada żebyś Ty mu podsuwała takie pomysły... Może po prostu jego kumple maja tak jak on i on nie chce się wybijać i jest mu głupio, albo myśli że Ty nie chcesz. Powiedz mu że chciałabyś z nim itd, być może go olśni.
Mój mi powiedział że jego postanowienie noworoczne to żeby być dobrym dla mnie;) to tak słodko zabrzmiało;) a wczoraj znowu w smsie zapytał gdzie chciałabym mieszkać:D

467

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Ale on wcześniej mówił o tym,ja pierwsza bym z takim czymś się nie wychylała.Spytałam się jego wczoraj czy nie myślał o tym a on że szukali ale wszędzie chcą umowę na rok a oni tyle tam nie będą ,nie wynajmują mieszkań w delegacji,rozumiem to,koniec tematu.Mominka widzę u Ciebie sprawy nabierają tępa smile pewnie za chwile się oświadczy jestem tego pewna smile to moje największe marzenie...żeby tak Piotrek mi się oświadczył,ahh...

468

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No to nie ma co o tym rozmyślać:) Trzeba tylko czekać aż to się skończy, mam nadzieję że jakoś to przetrwasz:)
Ja pokłóciłam się trochę z moim i teraz nie mam ochoty z nim pisać, w ogóle jestem przed okresem i czuję się okropnie, jakaś taka smutna, samotna, niezrozumiana... i w ogóle do d***y;( ale to jak co miesiąc, oby to szybko minęło

469

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

o kochana wiem co czujesz u mnie taki stan trwa dosyć długo ,ale chyba już powoli opada i dochodzę do siebie,okres skończył mi się parę dni temu ,a też znosiłam to tak zle psychicznie ,przed i w trakcie i trochę po.mam te same odczucia co Ty ,osamotnienia,złych myśli ,zazwyczaj wtedy widze wszystko na czarno a przede wszystkim mój związek ,nie mam motywacji do niczego,płaczę nerwowa jestem ,fochy achy smile najczęściej dostaje się mamie...;/ Piotrkowi oszczędzam tego i cierpię w milczeniu .ja to zapisuje się do pani doktor jutro na poniedziałek ,od tych spraw kobiecych ,podobno takie coś też się leczy te napięcie .biorą hormony dziewczyny .mnie chyba to też nie ominie .Ja z Piotrkiem na szczęście dobrze,ale  ja mam kryzys przez te jego wyjazdy ,wczęsniej jakoś sobie radziłam a teraz jak dowiedziałam się że do września może to trwać załamka,staram się nie myśleć i nastawiam się na to że wróci w kwietniu-maju jak przewidują terminy zakańczające.Dzisiaj byłam na zakupach i zadowolona ,oraz umówiłam się na jazdę L smile tylko dopiero 20 ;/ bo teraz ten instruktor mówił że dużo mają kursów bo egzaminy ,swoją drogą trochę dziwny on...jak z nim rozmawiałam przez tel to na "Ty " do mnie jak do koleżanki ,i takie żarty sypał,bo ja że myślałam że szybciej a on że szybko to dzieci się robi ,ha ha zabawne...no nic okaże się co to za typ będzie mnie uczył...

470

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Ja zaczynam prawko od 5 lutego;) chciałam od stycznia, ale nie wypali mi z pracą. A właśnie oglądałam wiadomości i mają wejść nowe przepisy na zdawanie w przyszłym roku;) może zdążę;D

471

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

czyli za rok??? ja słyszałam że podobno to nie jakieś straszne zmiany a wręcz na lepsze że tak tylko straszą a ma być łatwiej..już sama nie wiem,ale chcę zrobić jak najszybciej,to będziemy razem się szkoliły smile widzę dziewczyny zajęte coraz rzadziej zaglądają ,szkoda .ale może i lepiej macie chociaż jakieś zajęcie a ja...dużo nauki do której ciężko mi się zmobilizować ;/

472

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Hej hej kochane smile ja jeszcze troszkę as zaniedbam jakieś dwa dni,bo mój wyjeżdża w nocy w sobotę i chce się nim jeszcze nacieszyć,nie będę go widziała cały miesiąc sad !! płacze na samą myśl o tym sad

473

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

oj lalka co ja mam powiedzieć .powiem tyle że miesiąc to jest nic,dacie radę każdy dzień będzie was zbliżał i szybko zleci ,chociaż wiesz że wróci do Ciebie po miesiącu i zostanie.Nie płacz wesprzemy siebie nawzajem smile i cieszcie się sobą póki macie okazję!!

474

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No właśnie nie zostanie hmm nie wiem jak to będzie,ma starać się w końcu o prywatne mieszkanie,bo takie życie nie ma sensu nie chce,żeby przyjeżdżał na tydzień wyjeżdżał na miesiąc i tak w kółko,a jak zaczynam ten temat to pretensje,że jak mi tak źle to mam go zostawić,albo nie będzie w kółko wertował tego samego tematu. Nawet teraz jak wspomniałam o tym to dostałam odpowiedź "WEŹ!" i wyszedł z pokoju he...

475 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2012-01-06 13:17:03)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

nie za bardzo rozumiem o co chodzi ,bo wcześniej mieszkaliście razem a teraz on wyjeżdża a Ty tutaj zostajesz ...co on planuje ,jakie ma zamiary? szuka mieszkania tam dla was?Mnie wczoraj znajomy ze śląska namawiał żebym z nim jechała na 3 miesiące za granice też do pracy że sporo można zarobić.Gdybym była sama może i bym skorzystała ale teraz wiadomo,nie ma opcji .U mnie w mieście chyba nie znajdę pracy...po pierwsze nie mam wykształcenia wyższego po drugie tutaj większość po znajomości i pokończonych studiach ma szansę na jakąkolwiek pracę,dlatego wszyscy wyjechali ,albo do stolicy albo innych większych miast ;/ nie chcę siedzieć na dupie,na razie mam szkołę dużo nauki i te prawko to trochę zajęcia jest ale od wakacji  chciałabym iść pracować ,no nic okaże się co czas pokaże

476

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

W tym roku Emilko 5 lutego;) a zmiany tez słyszałam że na lepsze, niby więcej pytań ale bardziej jasne i lepiej ułożone,
Beatko no ja szczerze przyznam że też nie bardzo rozumiem

477

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

a ja właśnie wyczytałam że te zmiany mają być za rok 2013 jednak...no nic ,obojętne tak czy tak idę i zdaję do skutku .

478 Ostatnio edytowany przez zyleta69 (2012-01-06 17:35:15)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

hej z tego co wiem, to za od nowego roku dopiero zmiany w prawku, wiec nie bedzie zle!
postanowienie noworoczne dziewczyny macie, zeby zdac!!!
Emi, ja tez mam bolesne miesiaczki dlatego zaczelam brac tabletki antykoncepcyjne, pomagaja, chociaz na poczatku mialam humorki,biore je tez ze wzgledu na sex.
no ja i Mis dzis obchodzimy swoj roczek:)
ale idziemy tylko do kina, bez rewelacji...jutro do szkoły smigam, w ndz tez, a w środe wyjeżdzam do szczytna już więc powoli sie z Wami żegnam.
buziaki;***

p.s. ktoregos dnia mnie zaskoczył, wspominał o naszym wspólnym mieszkaniu, he;)

479

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mieszkamy razem nadal w Polsce mamy swoje mieszkanie,a w Holandii też mieszkaliśmy razem,ale z jego kolegami,każdy miał swój pokój,bo to mieszkanie pracownicze. Teraz weszła ustawa,że nie mogę z nimi mieszkać,bo jedna kobieta na mieszkaniu z 4 facetami nie może żyć i Ł musi postarać się o prywatne mieszkanie tylko minus w tym taki,że sam porywać się na to nie chce,bo nie będzie go stać utrzymywać mieszkania w Polsce,w Holandii i żyć za coś. Teraz wyjeżdża na miesiąc i wraca na tydzień i nie wiem jak to dalej będzie. Oczywiście pretensje do mnie,że wiem z kim się wiązałam,że obiecywałam,że będę czekać bla bla,ale nie wiedziałam,że aż będzie mnie to boleć i tak bardzo będę przeżywać każde rozstanie z nim hmm jak się pytam czy tak ciągle będzie to odpowiada tak,takie życie w delegacji,jak Ci tak źle to wróć do domu i że wiedziałam z kim się wiąże wrr. Jak tylko przychodzi okazja to mu dogaduje o tej zasranej Holandii,ciekawe czy ruszy dupę i będzie robił tak,abym mogła znów być tam z powrotem. Jak się wkurzę to wsiądę w busa i go nawiedzę ! Nie wytrzymam tej rozłąki ;(

Żyleta gratulacje,oby tych wspólnych "roków" było i było i było jeszcze milion !

480

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

widzę z nowym rokiem zmiany nie za pozytywne ;/ ciężka sprawa ,może sam jak tam pobędzie zrozumie jak brakuje jemu Ciebie i wróci szybciej niż myślisz albo załatwi te mieszkanie ,na pewno też jemu będzie ciężko  i będzie robił wszystko żeby Cię tam ściągnąć .także nie martw się na zapas,na pewno coś wymyślicie u mnie jest o tyle beznadziejna sytuacja że nic nie da się zrobić tylko pogodzić z sytuacją ...

481

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Miało być tak pięknie sad on jest za twardy,żeby stwierdzić,że wraca hmm uparty dziad ! Prędzej powie,że jak mi tak źle to mam wracać do domu niż zostawi to wszystko i wróci,bo on ma plany chce zarobić na nowe auto,chce zarobić na życie itd a ja mu chce podcinać skrzydła,tak więc nie chce tego robić i niech sobie wyjeżdża. Już raz wytrzymał beze mnie 6 tygodni to i miesiąc wytrzyma. Gorzej ze mną,a potem faceci ostatnie psy wieszają na baby,że zdradzają jak ich nie ma,akurat wtedy kiedy ich potrzebujemy a wrr.

Emilko musimy się z tym JAKOŚ pogodzić -tuli- -całuje-

482

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

trudne jak cholera...nienawidzę delegacji czemu ten kraj nie daje szans na normalne życie !!! wszyscy muszą się ratować wyjeżdżać albo to do innych miast albo za granicę .Przez takie coś ludziom rujnuje się życie ,kosztem rodziny ,miłości ,przyjazni...mój też tam zapierdziela całymi dniami do nocy w deszczu śniegu z dala od domu,przychodzi trochę posiedzi ze mną pogada i zaraz kładzie się spać zmęczony sad rozmawiam z nim dziennie tylko po powrocie z pracy z godzinę i to wszystko i co,musi mi to wystarczyć .Ważne że mam z nim codziennie kontakt,dobre i to.A właśnie Beatko patrzyłam moje starsze wątki i dopiero teraz zauważyłam że już kiedyś pisałyśmy ze sobą big_smile o tej delegacji ,heh pocieszałaś mnie ,a ja byłam wtedy w takim stanie że myślałam że to koniec świata,ale jak widać człowiek dostosowuje się do wszystkiego z czasem...Mam nadzieję że w końcu wrócą do nas na stałe i tak pozostaną....Mój by nie zostawił pracy dla mnie,zresztą nie postawiłabym go teraz w takiej sytuacji...A  rozumiem że Twój chce zarobić ,tam ma pewnie dobrą posadę ,ale czy na miejscu nie znajdzie niczego???

483

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No widzisz,nawet nie sprawdzałam czy pisałyśmy czy nie big_smile Oczywiście,że mój też nie zostawi pracy dla mnie,bo ja mam takie widzi mi się i nawet o to nie zabiegam,zabiegam o to,abyśmy byli razem. Powiedział mi,że jak znajdę pracę na stałe w Gdańsku to i on znajdzie i wtedy będziemy mogli żyć godnie. Właśnie on ma taki zawód,gdzie ciężko znaleźć dobrze płatną pracę,jak w Polsce pracował było ok dopóki firma nie wywiozła ich w Polskę i zaczęła płacić mniej,a żyć za coś trzeba było. Ja wtedy jeszcze pracowałam,ale musiałam się zwolnić Ł mi kazał,bo nie wypłacali wypłaty przez miesiąc dopóki nie dorwałam szefa na ulicy i powiedziałam,że albo mi wypłaci teraz,albo narobię mu wstydu przy nowej "dziewczynie" tak to jest jak się pracuje u znajomych,wszystko pięknie ładnie dopóki małżeństwo moich pracodawców nie zaczęło się walić. Potem miałam problemy z jajnikami,operację i niestety musiałam siedzieć na dupce,że tak napiszę w domu. Wiem i liczyłam się z tym od początku,że Ł będzie wyjeżdżał,ale nie sądziłam,że tak bardzo go pokocham i będę przeżywać każdą godzinę bez niego. Czuję się jak bym miała karę za czasów podstawówki zero wyjść tylko książki. Dzisiaj zapaliło się dla mnie/nas zielone światełko w tunelu,bo za trzy tygodnie jadę do niego. Ł powiedział,że nie może patrzeć jak ja cierpię przed jego wyjazdem i też nie chce mnie na tyle opuszczać więc zjadę do niego za 3 tygodnie na 2 tygodnie "wakacji" wrócę do PL on tydzień po zjedzie do domu i na wiosnę mamy plan bycia już tam razem ! Także myślę,że źle nie będzie.

W przyszłym tygodniu idę do psychologa prywatnie zapisałam się już i myślę,że trzy,cztery wizyty mi u niej pomogą,bo znowu coś nie tak zaczęło się dziać w mojej głowie. Zero życia we mnie,uśmiechu,radości ehm. Ciągłe głupie myśli w głowie nawet,gdy on jest przy mnie. Ł jest dumny,że idę na wizytę i,że dużo mi to pomoże. Skoro nie potrafię powiedzieć wszystkiego jemu co mnie dręczy to może psycholog mi pomoże. Nie wiem czy by chciał wszystko wiedzieć co mi roi w głowie. Sądzę,że by stwierdził,że naprawdę mam nie równo pod sufitem i lepiej,żeby tego nie wiedział. Czułby się skrępowany i zapewne nie wiedziałby często jak się zachować.

Emilko,a jak u Ciebie z nastrojem? Mam nadzieję,że coraz lepiej !

484

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

widzisz ,macie jakieś wyjście z sytuacji ,i on stara się i chcę tak samo być przy Tobie...czyli nie będzie zle ,nie masz czym się przejmować,A co do wizyty u psychologa to i mi by się przydało,ale ciągle myślę a tam co ja tu będę wydziwiała ,sama dam sobie radę,ale nie daję ,mam wszystkiego dość,ciągle jestem przybita ,a jak wyjeżdża to już w ogóle ,wystarczy że zacznę myśleć o nas że on mnie nie kocha i już dzień zepsuty totalnie  nie mogę się od tego uwolnić, mam częste myśli o rozstaniu ,doszukuje się w nim oznak "braku uczucia wyższego ,a nie daj Boże jest ze mną z rozsądku" nie mam czasem już na to sił...czuję się taka beznadziejna że szkoda mówić.ehh pożaliłam się...nie jestem szczęśliwa,chodzę nerwowa ,bez uśmiechu,przybita ,bez energii i motywacji .dlatego że jego tu i nie ma...gdy jest obok nie myślę tak o tym .nie umiem sobie pomóc nikomu o tym nie mówię poza wami ,tłumie to w sobie bo często nawet nie mam z kim pogadać ,nie chcę kogoś obarczać moimi problemami.Mieszkam w nie wielkiej miejscowości ,nie mam tutaj już znajomych ,do miasta muszę dojeżdżać 15-20 min drogi autobusem a samochodem jakieś 10 min w szybkim tempie .to też kosztuję a nie pracuję,tam zresztą już też nie mam znajomych ,sami faceci ,a z nimi nie będę się spotykała.Taka prawda że starsze koleżanki powyjeżdżały,albo założyły rodziny ,ja tkwie tutaj czekając na niego...mam szkołę,teraz ten kurs i nic poza tym...siedzę w domu ;/ pracy szukam ale bez rezultatów ,jestem do niczego i dziwie się że ten chłopak mnie jeszcze chcę...

485

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Kochana wygadać się możesz bez problemu,sama daje rady,a czuję się nie lepiej niż Ty. Ja wszystkich bliskich i 'przyjaciół' zostawiłam na śląsku i nie mam z nikim kontaktu tylko dlatego,że wyjechałam i mam faceta z końca Polski to jestem zła,bo przecież jak mogłam wyjechać ;| zostały rozsiane plotki,że uciekłam,bo narobiłam sobie problemów,owszem miałam problem z prawem,sprawę w sądzie,ale to każdy wie i nie mam co ukrywać. Z rodziną też się dogaduje jak się dogaduje,raz dobrze raz źle,teraz ojciec przyjechał do Polski po dwóch latach i oczekują wszyscy,że wsiądę w pociąg i na zawołanie przyjadę,a ja nawet nie mam ochoty jechać do domu rodzinnego,bo za dużo się nasłuchałam. Też aktualnie nie pracuje i szukam pracy nawet w chałupnictwie,tylko co z tego jak i tak mam wyjechać i łapać kilka srok za ogon jest nic nie warto. Myślisz,że ja sobie nie wmawiam,że mnie nie kocha? Nawet nie wiesz jakie ja rzeczy sobie wmawiam,ale to już wolałabym porozmawiać prywatnie z Tobą smile

486

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Trzymajcie się babeczki, jestem z wami dusza i sercem;)
A tak na prawdę to dziś ja umieram;( mam 1 dzien okresu;/ w nocy dostałam wymiotowałam i miałam rozwolnienie;/ nie przespałam nocy a nospa forte nic nie pomaga a wziełam już 3 na raz tabletki;/
Już nie wiem co mam robić, wybiorę się do ginekologa niech zapisze mi coś mocniejszego.
A u mnie w związku oki, wczoraj się pokłóciliśmy bo on miał mnie odwieźć do pracy ale spał sobie, jak się obudził to miał do mnie pretensję że do niego nie napisałam bo by się obudził;o A ja że jakby chciał to by znalazł sposób na obudzenie się i że ja nie jestem budzikiem. A on że chciał i nie mam mu wmawiać.
Ja ogólnie nie byłam na niego zła bo mi nie zależało na tym żeby kawałek ze mną jechał, ale on był zły na siebie i te nerwy przelał na mnie, ale po godzince przeprosił.
Głowa mi boli i chce mi się ryczeć, idę do łóżka i poprzytulam mojego pieska, bo nie mam do kogo, nie chce żeby M widział mnie w takim stanie:/
A tak w ogóle mam jeszcze jeden problem i to poważny, ale udaję przed samą sobą że jestem w porządku...
Pozdrawiam Was kochane, cieszę się że mogę z siebie to wyrzucać na bieżąco.

487

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ojjj to masz nie ciekawie ...ja co prawda jeszcze nie wymiotowalam w czasie okresu, powstrzymuje się jak mogę ,ale nieraz też jest już blisko,czuję się fatalnie ,idz kochana do ginekologa bo to nie żarty...ja też idę w tym tyg .współczuje Tobie strasznie tego samopoczucia:( a co to jest za sprawa o której mówisz w ostatnich zdaniach???? bo zamartwiłam się

488

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ja tez dostalam okres, ufff...
powiem Ci ze odkad biore tabletki, jest duzo lepiej...nie wymiotuje i brzuch nie boli, na poczatku troche przytylam, ale teraz zwaliłam te zbedne kg:)
pozdrawiam:)) trzymajcie sie kochane!

489

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Oj Mominko wiem co czujesz sad Ja jestem po poważnym wypadku samochodowym i miednice miałam  zmiażdżoną tyle dobrze że miałam 14 lat to organizm szybciej się regenerował,ale i tak jest krzywo zrośnięta w dodatku w kwietniu usunięto mi prawego jajnika,bo po poronienu źle mnie oczyścili i po roku czasu musiałam dostać krwotoku,żeby się okazało co mi jest,ale niestety organizm był zaatakowany tak,że jajnika nie dało się uratować. Miesiączki mam tak bolesne,że regularnie dostaje ketonal w zastrzykach na recepte. Ł się nauczył nawet robić mi zastrzyki big_smile i może to głupio zabrzmi,ale wolałabym rzygać i mieć biegunkę niż trzy noce nie przespane. Wyjąc z bólu! I co się dzieje mysza? Opowiadaj !

Żyleta ja na święta schudłam i dałam się oprzeć to i za Ciebie trzymam kciuki smile

Ł wyjechał,a ja drugą noc spałam ze trzy godziny. Nie umiem bez niego zasypiać sad Jak dziecko! Nic bez niego nie jest ok eh.

490

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Hej hej. Długo mnie tu nie było ale widzę że wy też jesteście ostatnio nieobecne, co tam u Was kochane? Jak się układa?
Ja z moim się pokłóciłam- z mojej winy oczywiście i się nie widzieliśmy już tydzień... Po za tym wszystko oki chyba

491

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Mominko kurczę teraz to każda swoją ścieżką podąża smile mam nadzieje,że już pogodzeni jesteście ?

Ja jutro wyjeżdżam do Holandii w końcu będę przy Ł !! smile tydzień,ale zawsze coś,potem do mamy,bo mam kilka spraw do załatwienia muszę się wymeldować i zameldować u Ł smile chyba mnie kocha skoro nawet na taki krok się decyduje big_smile

492

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Pogodziliśmy się i nie;)
Mój zrobił sobie tatuaż na klacie z moim imieniem:D

493

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

u mnie koniec definitywny....umieram...skonczylo sie cale moje zycie,odebral mi wszystko

494

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ehhh a co się stało Emilko?:( przykro mi

495

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

hej hej:*
co sie stało kochana?
mam nadzieje ze sie ułoży, co?
kurde rzadko tu teraz bywam bo nie mam za bardzo czasu:p
mój Michał strasznie zazdrosny jest;p

496 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2012-03-01 18:28:36)

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Hej ,ja również teraz nie często tutaj zaglądam ,jak tam u Was układa się?:) u mnie kryzys dawno zażegnany ale było gorąco w pewnym momencie ...na szczęście już wszystko w jak najlepszym porządku ,a nawet lepiej jak kiedykolwiek było smile Mam zajęcie teraz bo dostałam pracę w telemarketingu ,jestem zadowolona póki co i zawsze jakieś pieniądze wpadną

497

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

U mnie super, teraz nie kłócimy się od około 2tyg;) a prędzej były ciągle sprzeczki;)
Na walentynki dostałam ogromniastego misiaka z napisem "tylko mnie kochaj" w ogóle jest oki ostatnio.
Cieszę się Emilko że wam się też układa:)
Choć jak wszystkie wiemy raz jest ok a za chwile do d*** za przeproszeniem:)) Takie życie

498

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

dokładnie smile ale też dużo zależy od nas ,naszych humorów mój od dłuższego czasu tak się stara jak nigdy ,bezustannie ,nie kłócimy się ,jestem dobrej myśli ,oby tak zostało smile a ten tatuaż to na prawdę chłopak pokazał...ja bym się nie odważyła ,ale też i nie pozwoliła swojemu na takie coś tongue ale widzę Twój się zawziął i koniec .Trzymajcie dziewczyny za mnie kciuki,zdaje niedługo egzamin na prawo jazdy ...!!!!!!!

499

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

hej hej laseczki;*
u mnie do dupy, non stop se kłóce ze swoim;/
moze to ze wzgledu na kilometry jakie nas dziela, albo na to ze rzadko sie teraz widzimy...
jade do domku na weekend, M tez bedzie wiec mam nadzieje ze cos sie wyjasni bo mam dosyc juz tego wszystkiego...
u mnie ogolnie ciezko nie zagladam tu zbyt czesto bo wiadomo duuuuuzo nauki mam teraz
pozdrowka dla was;**

500

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ehhh jak u każdej z nas bywają te gorsze chwile;/ trzeba przez nie przejść ,niestety a odległość na pewno ma duży wpływ ,wiem coś o tym...mój na szczęście w maju już wraca prawdopodobnie także nie tak tragicznie,7 miesięcy za nami ...jeszcze tylko 2 ,także z górki teraz będzie starał się zjeżdżać co tydz ,raz na jakiś czas .ja jutro mam egzamin wewnetrzny na prawko,a za pewnie jakieś 2 tyg państwowy mam nadzieję że zdam za pierwszym razem:) zajęcia mam sporo także czas szybciej leci.Na pewno wam sie ułoży ,u mnie było wiele takich sytuacji i jakoś dalej razem smile

501

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Hej, i jak tam Egzamin Emilko?? Ja dopiero pierwsze godziny jazdy mam tak to się wlecze:o

502

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

złożyłam dzisiaj papiery i do miesiąca muszę czekać ;/ to się wydaję że te 30 h to dużo...i że niby masz kupe czasu,mi zleciało bardzo szybko i trochę żałuje teraz że wiele razy zamiast uczyć się na mieście wracałam do domu,tzn "odwoziłam się"  albo on po mnie przyjeżdżał i to wszystko wliczone w mój czas a po 2 h jezdziłam ,zawsze ta druga godz to była taka na odpierdziel ,wpadałam większość czasu w gadkę z instruktorem ,dlatego przestrzegam przed moimi błędami ,z 5 h mam straconych albo i więcej .zostały mi jeszcze z 4 godzinki jazdy ale to przed samym egzaminem wykorzystam.Dobrze że zabrałaś się za to ,ja już  w oczekiwaniu na ten wielki dzień egzaminu smile powodzenia na drodze

503

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Hehe dzięki;) właśnie jestem po jeździe, mam fajnego instruktora bo wszystko wyjaśni i podchodzi na luzie a nie sztywno dlatego jadąc z nim się nie stresuje:)
Moja koleżanka czeka na egzamin na toyote 2 tygodnie, a na punto czeka się miesiąc, ale to u nas, w Gdyni:)
Dziś miałam rękaw i nie jest to takie straszne jak myślałam;)

504

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ja też dwa tyg czekam smile 4 kwietnia mam egzamin. czyli już niedługo .Damy rade smile a jak z ukochanym ? układa się?

505

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No jest "w miare ok" Ja mam swoje humorki, oskarżam go ciągle że mnie nie rozumie itd a on to znosi biedaczek. Żal mi go strasznie...
Ale kiedy go pytam czy jest mu ze mną dobrze to mówi że gdyby nie kłótnie to było by super i że jak nie ma kłótni to on jest szczęśliwy.
W ogóle zauważyłam że on takie nasze kłótnie ciężko znosi, zawsze bierze go jakby grypa, źle się czuje i leży w łóżku w takie dni:o
Raz się kłóciliśmy ja do niego pojechałam (trochę na kontrolę bo miałam podejrzenia że pije piwo i dlatego nie chce przyjechać) a on leżał w łóżku i oglądał tv, myślałam że mi serce pęknie...
Gdyby nie ja to by było idealnie... bo on jest idealny:O

506

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

o widzisz...ja ostatnio to samo stwierdziłam "biedak " że znosi to wszystko ,jednak to dużo znaczy ,staram się więc znowu tego unikać,ale już chyba taka jestem,te hormony mnie dobiją ;/ to przez nie wszystko .Zauważyłam też że on nigdy się mnie nie czepia,nie stwarza kłótni,to ja mam wieczne pretensje ...może dlatego że trochę się różnimy ,dla mnie jest nie raz coś problemem a on tak nie uważa i o to chodzi.Ja zle znosze kłótnie ,on nie wiem...ale mi to zaraz żołądek siada ;/ oszczędzajmy ich i siebie...

507

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

No ale myślę że przez to napięcie przedmiesiączkowe humorki itd. to jest nam dużo cięzej w życiu. Fakt że robimy głupie afery ale jakoś trzeba z siebie te emocje wyrzucić. Bożżee kto wymyślił miesiączki;o

508

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

ja to chyba w organizmie mam wojnę hormonów tongue ostatnio mało co katastrofy nie spowodowałam ale jakoś sytuacje opanowałam a było o włos od tragedii .Ale i tak wiem że wina leży po obu stronach a nie tylko moich humorów .

509

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Przed chwilą znalazłam ten profil nie wiem od czego zacząć , mam problem sama z sobą ......
Nie mogę spać , wiecznie mam obniżony nastrój ,czuję się koszmarnie......
Mam 63 lata i nie mogę się pogodzić z upływem czasu.....
Choruję na opuchnięcie strun głosowych nie wolno mi palić....tysiąc razy próbowałam rzucić palenie ale jestem chyba stuknięta bo mi się to nie udaje.....
Wciąż jestem sama w domu , mąż pracuje całymi dniami , dzieci mają swoje rodziny i domy.
Przez wiele lat cierpię na depresję nawracającą (skutek współuzależnienia od alkoholików)....
-Moje myśli wciąż wracają jak bumerang : jestem stara, chora,nie mam własnego zdania ---obłęd.....
Nie wiem co pisać mętlik w głowie--serce mi się trzepocze .POZDRAWIAM WSZYSTKICH.
                                                                                                   grazynka03

510

Odp: Negatywne emocje - jak je opanować?

Pani Grażynko a na zdjęciu widzę uroczo  uśmiechniętą Panią smile brakuje pewnie Pani przyjaciółki ,koleżanek, rozrywki i męczy samotność sad trzeba to jakoś zmienić ,może tutaj Pani kogoś pozna,są netkafejki ,kobiety w Pani wieku z różnymi problemami ,proszę przejrzeć dokładnie fora a na pewno znajdzie Pani kogoś na wspólne pogaduchy a może i spotkanie ,pozdrawiam smile

Posty [ 456 do 511 z 511 ]

Strony Poprzednia 1 6 7 8

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Negatywne emocje - jak je opanować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024