Czy to nerwica? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez misza73 (2011-11-14 11:44:31)

Temat: Czy to nerwica?

Witajcie

Od dłuższego już czasu czytam Wasze forum, najczęściej wtedy gdy jest mi źle. Dzisiaj postanowiłam się zarejestrować i napisać coś o sobie.
Mam 38 lat, wspaniałą rodzinę, a jednak od długiego już czasu coś ze mną jest nie tak. Wychowywałam się jako jedynaczka w rodzinie gdzie ojciec był alkoholikiem, matka stale znerwicowana też często sięgała po alkohol, a ja byłam zawsze sama. Na porządku dziennym były awantury, totalna demolka w domu, okropna bieda i brak pieniędzy,nie miałam koleżanek,ponieważ wszyscy wiedzieli co dzieje się u mnie w domu i nikt nie chciał się ze mną przyjaźnić. Najgorsze były święta kiedy rodzice pili, a ja sama siedziałam w oknie i zazdrościłam innym ludziom wspaniałych, rodzinnych świąt. Jednym słowem dzieciństwo miałam totalnie zrypane co siedzi we mnie do dziś i często śni mi się po nocach ( najczęściej kłótnie z pijanymi rodzicami). Gdy miałam 20 lat zmarła moja matka ( zapiła się na amen), rok później ojciec. Wstyd mi o tym pisać ale po ich śmierci odczułam pewną ulgę, że wreszcie będzie spokój i będę mogła żyć normalnie. Miałam spokój tylko miesiąc, a później się zaczęło. Okropne lęki, które pojawiały się nagle bez żadnej przyczyny, uczucie bezwładu całego ciała, nogi jak z waty, takie dziwne wewnętrzne drżenia i uczucie jak bym zaraz miała zemdleć. Najgorszy był ten przerażający lęk, że coś mi się stanie. Bywały dni, że bałam się sama wyjść z domu. Nie poszłam do lekarza, postanowiłam walczyć z tym sama. Miałam przecież dzieci i męża, miałam dla kogo żyć. Po paru latach uporałam się z lękami i już prawie zapomniałam oniepokojących objawach, ale wszystko wróciło 4,5 roku temu. Byłam wtedy w ciąży z bliźniętami, tak bardzo się cieszyłam, nie mogłam się doczekać kiedy je zobaczę i wezmę w ramiona. Ciąża przebiegała wspaniale, czułam się bardzo dobrze, a maluszki pięknie rosły, byłam chyba najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Szczęście skończyło się miesiąc przed porodem, kiedy to okazało się, że jeden maluszek nie żyje. To co przeżyłam to był koszmar, po prostu nie da się tego opisać, nie potrafiłam się nawet cieszyć synkiem który przeżył. Momentalnie powróciły te dziwne objawy i to ze zdwojoną siłą, które trwają do dziś. Nie mogę sobie ze sobą poradzić, ciągle jakieś dolegliwości ( bóle głowy, pleców, wzdęcia, zaparcia), okropne lęki, problemy ze spaniem ( budzę się praktycznie co godzinę, wstaję i jem), nie mogę się na niczym skupić, podjęcie jakiejkolwiek decyzji też jest dla mnie wielkim problemem, unikam ludzi, nie spotykam się nawet z koleżankami, wszystko mnie drażni, łatwo się denerwuję, a nastrój potrafi zmienić mi się cztery razy dziennie. Chciała bym być żyć normalnie, przecież mam dla kogo ale nie wiem czy to jest jeszcze możliwe

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to nerwica?

Witaj kochana smile
Cierpisz już tyle lat. Dlaczego na miły bóg nie zdecydowałaś się tego przerwać i zwrócić do lekarza? Przecież widzisz, że "samo" nie mija tylko wciąż wraca i wraca. Po co się tak zamęczać jeśli można sięgnąć po pomoc?
Zrób to - dla siebie i dla rodziny smile

3

Odp: Czy to nerwica?

Postanowiłam jeszcze w tym tygodniu pójść do lekarza. Dlaczego wcześniej nie poszłam? Może to głupie, ale powiem szczerze, że boję się trochę tych leków przeciwdepresyjnych, że będą ogłupiać, otumaniać, a przecież ja muszę być czynna, mam tyle pracy w domu, że nie mogę pozwolić sobie na siedzenie w jednym miejscu

4

Odp: Czy to nerwica?
misza73 napisał/a:

...boję się trochę tych leków przeciwdepresyjnych, że będą ogłupiać, otumaniać, a przecież ja muszę być czynna, mam tyle pracy w domu, że nie mogę pozwolić sobie na siedzenie w jednym miejscu

Ot i sama prawda. STRACH i LĘK.
Teraz są leki nowej generacji. Ponadto leczenie jest długim procesem (skutki leków psychotropowych "widać" dopiero po paru tygodniach - trzeba być cierpliwą smile No i zawsze jak się z 1 nie trafi można prosić o zmianę na inny. Rzadko nawet lekarz trafia od razu w punkt. Psychika to nie mechanizm, który można naprawić przy pomocy śrubokręta i młotka tongue
I pomyśl logicznie - nie Ty pierwsza będziesz się poddawać leczeniu - czy Ci wszyscy poprzednicy rezygnowali z czynnego życia? Chyba wręcz przeciwnie, sięgali po leki by POPRAWIĆ komfort funkcjonowania smile
A może to nie będą leki a psychoterapia?
Nie spróbujesz - nie będziesz wiedzieć.
Powodzenia

5

Odp: Czy to nerwica?

Dzięki za wsparcie. Spróbuję na pewno bo tak dalej być nie może

6

Odp: Czy to nerwica?

Jestem moim zdaniem chora na nerwice nie wiem jak mam działac mam lek afobam uzyłam go dopiero raz zobaczymy efekt ,może mi pomoże bo robi się źle , nie radzę sobie czuje że moze być rozwód nawt nie wykluczam To wszystko trwa juz duzo za dużo ,nikt nie zna mojego problemu, mysli samobujcze tez są  Ja potrzebuje pomocy wiem . mąż mnie nie rozumie nie widzi ,że ja tracę chęc do życia wszystko jest  niezauwalżalne nie pomaga mi jastem sama w moim małym swiecie on ma swój  ,praca.

7

Odp: Czy to nerwica?

Wycieczka do lekarza to w takich sytuacjach podstawa. Tylko, że to nie załatwia całej sprawy. Z doświadczenia wiem, że o wszystko trzeba walczyć samemu w tym o rzetelną pomoc medyczną. Jeżeli choć przez chwilę poczujesz, że lekarz bagatelizuje sprawę, zaraz idź do innego bo nic z tego nie będzie.

8

Odp: Czy to nerwica?

ja tak samo mam nerwice straszna choroba ,juz nie daje rady dluga historia

9

Odp: Czy to nerwica?

Jak  powstrzymać stres o sprawdzianów. ?

10

Odp: Czy to nerwica?

Stres od sprawdzianów ? Odpowiedź , że  najlepiej się do nich dobrze przygotować , pewnie nie wchodzi w grę ...?
Jeśli sprawdziany idą Ci dobrze , masz dobre oceny , czujesz się przygotowana a mimo to zawsze masz potwornego
stresa , to ... powody mogą być różne od najmocniejszego stwierdzenia : nerwica , poprzez zaburzenia natury organicznej
typu problemy z tarczycą , gospodarką hormonalną itd. po lapidarne stwierdzenie "ten typ tak ma" ... Musisz się
dobrze zastanowić , przyjrzeć swojej sytuacji , swoim reakcjom i zastanowić , czy już potrzebujesz jakiejś specjalistycznej
konsultacji lekarskiej - warto przy tym zdecydować się na naprawdę dobrego zaufanego lekarza pierwszego kontaktu,
który Cię nie potraktuje sztampowo i zleci przynajmniej jakieś badania profilaktyczne.... Póki co za mało jest danych
"chupachups." żeby coś sensownego powiedzieć. A może jesteś bardzo wrażliwą osobą , która czuje ogromną presję na
dobre wyniki?
Mam nadzieję , że moja wypowiedź nie brzmi zbyt autorytatywnie, ale wypowiadam się , bo ja to wszystko już przeżyłam.
Mam za sobą setki badań , dziesiątki różnych "diagnoz", kilogramy leków w sobie ....a to zwyczajna nerwica lękowo-depresyjna!!!
Absolutnie nie sugeruję tego u Ciebie "chupachups" , bo jak mówię nic w sumie nie powiedziałaś o tych sprawdzianach....

11

Odp: Czy to nerwica?

Misza73 tak masz nerwice.. jest to całkiem wytłumaczalne patrząc na Twoj życiorys. Musisz wiedzieć jedno, da się z tego wyjść.. można żyć normalnie, chociaż wiem, że w pewnych momentach nie widzi się cienia szans na lepsze dni. Całe Twoje młodziencze życie było machiną nieszcześć i negatywnych emocji, które się napędzały.. jednak organizm się mobilizował.. przyzwyczaił się i trwał w tym. Nagle śmierć rodziców, piszesz ze poczułaś ulge (wiem, że to źle brzmi) ale wierzę w to, ponieważ nagle powody Twoich nieszczęść, które Cie otaczały od urodzenia znikają. I ten moment jest niestety idealny dla nerwicy. Nie wybucha ona w ciezkich chwilach, tylko w momencie gdy czynniki stresogenne znikają. Nerwica i depresja nie jest chorobą osób słabych, tylko tych które były zbyt długo silne! Jesteś silną kobietą! I to co teraz przezywasz da Ci jeszcze wiecej sił. Proponuje wybrac sie do lekarza, jednak szczególnie psychoterapia. Leki tylko zmniejszają dolegliwosci somatyczne, czyli fizyczne, ból psychiki musisz wyleczyc sama.. Zobrazuję Ci Twoją sytuacje: wyobraź sobie szafę (Twoje wnetrze, dusze) przez całe zycie wrzucasz tam wiele niewygodnych rzeczy, żeby oczyscic pokój (emocje - napewno wiele razy musiałas ukrywać co czujesz, nie moglas sie z nikim podzielic, tym bardziej ze nie mialas przyjacioł, czułas sie pewnie odizolowana) ale ta szafa ma pewną pojemność i nie wszystko tam upchasz.. w pewnym momencie drzwiczki pekają, szafa rozsypuje sie w drobny mak, a wszystkie te rzeczy nagle zaśmiecają cały porządek - tak się stało z Tobą. Czy czujesz lęk nieuzasadniony? Jesli tak to moge Ci powiedziec, że jest to ten sam lęk, który zamknęłas w sobie kupę lat temu, tylko teraz wychodzi na swiatło dzienne, tak jest tez z pozostałymi emocjami.

Nie znam Cie na tyle, żeby oceniać wiec moze sie mylę.. ale znam podobne przypadki, sama nieraz to przechodziłam..

Pozdrawiam! Trzeba walczyć o szczęscie bo mamy do tego prawo!

12

Odp: Czy to nerwica?

"Skomplikowana" świetnie to ujęła i zobrazowała przykładem o szafie . Ja tylko ( z własnego doświadczenia ) dodam , że przede wszystkim trzeba trafić
do dobrego psychiatry , takiego , który wzbudzi nasze zaufanie . I z autopsji wiem , że nawet długotrwała psychoterapia u najlepszych specjalistów
może nic nie dać - ja tak miałam . Farmakologia owszem w pierwszej kolejności spowoduje , że przestanie się chorować "na wszystko" , ale w dalszej kolejności
ustabilizuje życie . Psychoterapia to już bardzo indywidualna sprawa i z pewnością nie zaszkodzi . Odkąd przyjmuję leki nie byłam u lekarza internisty . W moim przypadku - a był podobny do tego który opisała Misza73 + jeszcze trochę !!!... po półtorarocznej psychoterapii i terapeuta i lekarz zgodnie stwierdzili , że
taka terapia nic nie da . Oczywiście nie stawiam diagnozy ...opisuję tylko jak to było w moim przypadku - może komuś pomoże.

13

Odp: Czy to nerwica?

Dziękuję Wam dziewczyny za słowa otuchy i wsparcie.

W grudniu zdecydowałam się na wizytę u psychiatry, który stwierdził u mnie nerwicę lękową. Nie wiem dlaczego ale następnego dnia po wizycie poczułam się dużo lepiej, zero złego samopoczucia, zero lęków, zaczęłam bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość, miałam mnóstwo energii. Taki stan trwał przez trzy tygodnie, niestety w Nowy rok wszystko powróciło i trwa do dzisiaj. Lekarz przepisał mi CITAL, niestety mam pewne opory i boję się go zażywać. Jak przeczytałam wszystkie objawy niepożądane na ulotce to już miałam dość, choć z drugiej strony większość tych objawów, które mogą się pojawić towarzyszy mi już od dawna jako objaw nerwicy. Już tyle razy miałam ten lek w ręce i jakoś nie mogę się przemóc. Czy może któraś z Was zażywała ten lek? Czy7 jest szansa, że mi pomoże?

14

Odp: Czy to nerwica?

Witaj "misza73" , brawo za odwagę i decyzję o skorzystaniu z pomocy specjalisty . Jak wynika z Twojej reakcji po tej wizycie , trafiłaś zapewne do dobrego lekarza. Inaczej zapewne po takiej wizycie czułabyś się bardziej zaplątana niż przed... Skoro poczułaś ulgę to znaczy , że już jest dobrze i trzymaj się tego . A skoro masz się tego trzymać , to również w zakresie proponowanej terapii . Tak jak mi się wydawało , w Twoim przypadku farmakologia będzie potrzebna , żeby Cię ustabilizować.Wskazanego w poście leku nie brałam , ale wierz mi ...trzy raz miałam zmieniane leki zanim trafiliśmy na te właściwe . Po przeczytaniu każdej ulotki leku "włos się na głowie jeżył" , ale nigdy nie miałam jakichś masywnych objawów ubocznych . Owszem niektóre leki trochę gorzej tolerowałam, inne mi nie pomagały , kolejne były za silne itd. Nie spróbujesz , nie dowiesz się . A swoją drogą z czasem zaczęły mnie bawić te zapisy , które mówią , że lek powoduje takie objawy uboczne , jakie są nasze objawy chorobowe . Więc spokojnie, myślę że lekarz wie co robi . Ja cierpię na nerwicę depresyjno-lękową i już od 5 lat się leczę , więc drobne doświadczenie mam . Pozdrawiam.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024