Depresja, senność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Depresja, senność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-12-07 17:55:20)

Temat: Depresja, senność

Cześć smile

Postanowiłam do Was napisać gdyż ma problem.

Nie afiszuję się zbytnio, z tym, że mam depresję sad
Jednak, powoli z nią sobie nie radzę sad Trudność podlega na tym, iż po raz kolejny nie poszłam na zajęcia, gdyż zwyczajnie na nie zaspałam. Wstaję o właśnie teraz o 13, ale nie myślcie, że idę spać o 5 rano sad
Leżę już o 23 w łóżeczku, gdyż jestem śpiąca.

Obecnie biorę Profaxine 75 mg, jednak nie wiele mi to pomaga, przez 2 miesięce brałam Asentrę też nic nie pomagało teraz to ma być lekiem, na całe zło. Niestety nie jest. Co robić?

W ostatnim czasie, coraz więcej czasu spędzam na czytaniu i liposukcji ultradźwiękowej, bo mam poczucie, że jestem za gruba, o tak bardzo gruba, mam kosmicznie grube uda (to akurat prawda).

Najlepiej czuję się we własnym łóżku sad

Od tygodnia nie byłam na zajęciach, zupełnie nie wiem co robić, nic mnie nei cieszy, jedyne na co mam ochotę to zamknąć się w domu sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Depresja, senność

Wiem, jak się czujesz, bo mam to samo z tą różnicą, że przesypiam każdy wolny dzień i każdą wolną chwilę, a przy życiu trzyma mnie praca, gdyż robię to, co uwielbiam.
Idź szybciutko do psychiatry, może zwiększy Ci dawkę Prefaxine. Ja biorę 150mg i dodatkowo Depakine Chrono 300. To jest lek na poprawę nastroju. Pogadaj z lekarzem, może wspólnie coś wymyślicie.

Poza tym przy depresji musisz się ZMUSZAĆ do wychodzenia z domu, bycia między ludźmi. Wiem, jakie to trudne, ale MUSISZ. Mnie wręcz fizycznie boli wyjście do kiosku czy na zakupy. Obecna pogoda też nie polepsza naszych nastrojów. Na szczęście mam przyjaciółkę, która nie pozwala mi zamknąć się w czterech ścianach, no i syna, o którego też muszę zadbać. Gdybym nie miała psów, to żadna ludzka siła nie wyciągnęłaby mnie z domu na spacer.
Chociaż czasem mówię wszystkim, żeby się ode mnie odp........i i zagrzebuję się w łóżku....
Podobno z depresją można wygrać, dlatego dziewczyno walcz o siebie, jesteś młodziutka i całe życie przed Tobą. Nie zmarnuj go. Trzymam kciuki i wierzę, że dasz radę.
Jak chcesz to pisz na priv.

3

Odp: Depresja, senność

Dziękuję, za dobre słowo. smile

Ja w tej chwili jestem sama, rodzice uważają, że to lenistwo z mojej strony, że jestem wyrodną i niegodziwą córką.
Koleżanki mają swoje życie, i tak siedzę sama w czterech ścianach sad

4

Odp: Depresja, senność

Mam podobnie, już nie chodzi o to, że się dołuję, bo nawet nie. To chyba apatia, bez przerwy bym tylko spała. Jak sobie z tym radzicie?

5

Odp: Depresja, senność

a czy sa jakies leki na polepszenie nastroju bez recepty?

6

Odp: Depresja, senność

witajcie
senność ostatnio okropna. myślę, że to kwestia pory roku, te krótkie, ciemne dni wcale nie pomagają w walce z depresją... najważniejsze to się nie obwiniać za spanie, pamiętajmy że depresja to choroba, ma różne objawy, jednym z nich jest brak energii i zdarzać się może, iż na rzecz snu olejemy obowiązki. nie można jednak dodatkowo się "biczować" myślami w stylu "rety, jaka jestem beznadziejna, nawet nie dałam rady wstać", choć wiem, że to trudne... ja np. straciłam kiedyś pracę przez niemożność wstawania przez tydzień. robiłam sobie wyrzuty przez wiele miesięcy, jeszcze nawet teraz zdarza mi się w gorszy dzień, że do głowy mi przyjdzie oskarżanie się o to, chociaż już parę lat minęło, a praca była ani ambitna, ani fajna. trzeba się oczywiście pilnować w miarę możliwości, starać jednak wstać i zrobić cokolwiek, ale zawsze w razie niepowodzenia blokować samokrytyczne myśli jak to tylko możliwe! ja ogólnie od jakiegoś czasu staram się właśnie zapanować nad samokrytycyzmem. pomaga, chociaż nie twierdzę, że to jakaś antydepresyjna dieta-cud, odchudzająca z czarnych myśli i braku chęci. ale pomaga przynajmniej troszkę i to się liczy, każdy maleńki krok do przodu się liczy, ba nawet każdy dzień bez kroku do tyłu to też coś... a nawet jeśli dzień jest wyjątkowo zły, to na jego koniec mówię sobie: "trudno, jesteś chora, nie zawsze się udaje ale to dlatego że jesteś chora, a nie dlatego że jesteś beznadziejna". trzeba to sobie powtarzać, nawet jak się w to gdzieś w środku nie wierzy. trzeba też uświadamiać najbliższych.

cherry89, spróbuj porozmawiać z rodzicami o depresji, o tym jak trudna to jest choroba, może podsuń im kilka artykułów na ten temat. nie twierdzę, że od razu pomoże, najbliżsi często pomimo najlepszych nawet chęci i szczerej troski nie są w stanie zrozumieć do końca depresji i zaakceptować, że to, co wygląda na lenistwo albo wydaje się kwestią najprostszego w świecie "ogarnięcia się" jest dla człowieka chorego ogromnym trudem.

7

Odp: Depresja, senność
mandarynka1234 napisał/a:

a czy sa jakies leki na polepszenie nastroju bez recepty?

Mandarynko ja zażywałam Deprim i jest bardzo skuteczne !


Natomiast cherry,gdy czułam u mnie początki takich zachowań jak Twoich zaczęłam zażywać ziołowe tabletki na sen,by to wszystko przespać,potem zaczęłam brać deprim i wmawiać sobie,że życie mnie przecież cieszy,że nie można się poddawać,przeleżeć cały dzień w łóżku tylko dlatego,że mam zniszczone włosy,oponkę na brzuchu itd. Zaczęłam z tym walczyć. Co rano,gdy wstałam ćwiczyłam,robiłam brzuszki,biegałam i inne,wieczorami powtórka z rana. Zmuszałam się do wychodzenia pomimo tego,że nie miałam na pomorzu znajomych,bo jestem ze śląska,a wyprowadziłam się do chłopaka. Mam dwie znajomego,które miały swoje życie pracę itd,a gdy tylko znalazły czas wolny od razu się z nimi umawiałam tylko po to,żeby nie siedzieć w domu i się dołować. I co najważniejsze mnie napędzało do walki z takimi nastrojami to mój partner,który był na delegacji 6 tygodni. Dodawał mi otuchy rozmowami. Powiedziałam sobie nie mogę sobie pozwolić na depresję dla mojego Ł smile To,że nie masz nikogo nie oznacza,że masz się poddać,bo nie masz dla kogo walczyć. Zrób to przede wszystkim dla siebie,potem dla rodziców,żeby nie narzekali i dla studi o,których z pewnością marzyłaś.

8

Odp: Depresja, senność

Ze mną jest źle, bardzo źle. Od 2 tyg. nie byłam na uczelni. Śpię po 20h, nic nie jestem, cóż skutek uboczny leków, u jednego na 10 coś takiego występuje, dlaczego ja musiałam być tym 10.
Jutro idę do lekarza, chyba go zabiję w tej klinice, bo zepsuł mi studia, co ja teraz powiem ;(

Prawie się już odwodniłam bo jak się nie je, nie pije to cóż się dziwić, mam go ochotę udusić.

Jutro ma mnie przyjąć inny lekarz, bo tego ... nie będzie.
Co ja mam robić??

9

Odp: Depresja, senność

cherry89, tylko bez paniki.
nie denerwuj się na doktora, na pewno chciał jak najlepiej, wszystkie leki mają skutki uboczne. to nie jest wina lekarza, że masz problemy, nie jest też jego winą, że akurat te leki nie są dla ciebie odpowiednie. powiedz spokojnie jutro lekarzowi, jakie masz skutki uboczne. poza tym leki to nie wszystko, potrzebna jest terapia! i z tym też jest różnie, ja musiałam odwiedzić 3 różnych psychologów, zanim trafiłam na kogoś, kto mi odpowiadał.
pamiętaj, to nie ludzie i świat "zepsuli" ci studia, to twoja choroba. i od ciebie tylko zależy, czy będziesz z chrobą walczyć, czy nie.
2 tygodnie nieobecności na uczelni to nie jest koniec świata, porozmawiaj z kimś na uczelni o swojej obecnej sytuacji, zawsze jest jakieś wyjście. jeśli zaś czujesz, że nie podołasz, to nie rób wyrzutów całemu światu ani sobie, ja wiem, że to trudne, ale bywają takie momenty w życiu, kiedy trzeba odpuścić, zająć się sobą, poprosić innych o pomoc...
i koniecznie pij cokolwiek! nawet jeśli czujesz, że nie możesz, wmuś w siebie sok owocowy albo warzywny, bez kalorii nie ma energii, bez energii nie ma szans na walkę z chorobą, nie wpędzaj się na własne życzenie w błędne koło. trzymam kciuki za ciebie.

10

Odp: Depresja, senność

To jest na prawdę trudne siłą zmusiłam się teraz żeby zjeść 2 ziemniaki, tylko gdzie jakieś wartości odżywcze? Jak ja mam żyć, jak ja od 2 tygodni nie zjadałam normalnego obiadu?!
Wiem, że to nie jego wina, ale mam poczucie, że zmarnowałam semestr. Od miesiąca prawie nie pojawiam się na uczelni, ale od 2 tygodni tam nie byłam w ogóle.
Zapisałam się na kurs językowy za który zapłaciłam 2 tys. zł. Chodziłam na początku od 3 tyg nie byłam, bo nie dałam rady, w w tej chwili to nie jest śmieszne. Czuję że marnuję sobie życie.
Ja niegdyś jedna z najambitniejszych studentek dzięki lekarzowi stałam się rośliną, i co on mi powie, że na oddziale mają kurs gotowania?!

11

Odp: Depresja, senność

no to jeszcze raz: spokojnie.
jeśli czujesz, że lekarz ci zupełnie nie odpowiada, koniecznie go zmień. ale nie przerywaj leczenia. i nie licz na to, że jakikolwiek lekarz wyleczy cię za ciebie, depresja to niestety choroba, gdzie większość zależy od osoby chorej.
może to niewiele pomoże, ale rozumiem cię i bardzo ci współczuję.
szybciutko zmieniaj podejście w najmniejszych sprawach- nie myśl "zjadłam ziemniaki ale to i tak na nic bo to tylko ziemniaki", proszę. pomyśl raczej: "jest lepiej, dałam radę zjeść aż dwa ziemniaki". to się może wydawać głupie, zwłaszcza gdy się wcześniej- przed chorobą- robiło mnóstwo rzeczy, było ambitnym, realizowało wiele planów. ja to bardzo dobrze rozumiem, sama miałam takie momenty, kiedy myślałam "jestem beznadziejna, kiedyś udawało mi się pogodzić studia, pracę i życie towarzyskie, a teraz nie mogę nawet zrobić sobie głupiej kanapki"... ale to ślepa uliczka! pisałam już wcześniej, ale muszę to podkreślić, nie obwiniaj innych ani siebie o wszystko, zaakceptuj, że jesteś teraz chora i jest przez to inaczej niż wcześniej. dasz radę!

12

Odp: Depresja, senność

tejo wiem, że to choroba, ale przecież nie mogę sobie zniszczyć życia. Tyle ludzi na mnie liczy, teraz nic nie chce, nie chce się wyleczyć chce mieć taki stan jak miałam zanim poszłam do lekarza nic więcej.

Teraz wiem, że wtedy nie było, aż tak źle, wstawałam robiłam dwa kierunki praktykowałam, a teraz co? Nie jem, śpię nie uczę sie.

Ja już mam zwyczajnie tego dość. Poszłam do lekarza bo czułam się gorsza że jestem sama, mam niedoczynność tarczycy której częstym objawem jest depresja, nie mogłam skupić myśli i udałam się do psychiatry teraz nie robię nic

13

Odp: Depresja, senność

nie, nie możesz sobie zniszczyć życia, widzisz, jesteś świadoma choroby, próbujesz walczyć, to już samo w sobie jest dużym sukcesem. nie mogę ci wiele doradzić, poza tym, żebyś nie zapędzała się w kozi róg wyrzutów sumienia. rozumiem, że wiele osób na ciebie liczy, ale może to jest moment, kiedy trzeba tym ludziom powiedzieć, jak się obecnie czujesz i że potrzebujesz ich wsparcia?
będziesz jutro u lekarza- powiedz mu koniecznie jak się czujesz. możliwe, że inne leki będą ci lepiej służyły.

14

Odp: Depresja, senność

Dla mnie to jest szok, jeszcze 3 miesiące temu normalnie żyłam, teraz wegetuję.
Zupełnie nie wiem co robić ;(
Myślę tylko o tym, że jestem beznadziejna sad

15

Odp: Depresja, senność

Ja też tak czasami mam , ale wystarczy jedna drobna rzecz , która mi się uda i udaje mi się ten podły nastrój odgonić. Czasami wystarczy obecność drugiej osoby , poczucie bezpieczeństwa , że cokolwiek się nie stanie będzie dobrze.

16

Odp: Depresja, senność

Tak, Chanelko to wystarczy ale jak nie jesteś chora wink

Z trudem wstałam, ale wstałam smile Za chwilę mam tramwaj. Jestem bardzo ciekawa tego co dziś się dowiem

17

Odp: Depresja, senność

Tak, Chanelko to wystarczy ale jak nie jesteś chora wink

Z trudem wstałam, ale wstałam smile Za chwilę mam tramwaj. Jestem bardzo ciekawa tego co dziś się dowiem

18

Odp: Depresja, senność
cherry89 napisał/a:

Dla mnie to jest szok, jeszcze 3 miesiące temu normalnie żyłam, teraz wegetuję.
Zupełnie nie wiem co robić ;(
Myślę tylko o tym, że jestem beznadziejna sad

Hej Słonko.

Malkontentka, którą nic nie jest w stanie uszczęśliwić?

Wiele razy pisałam, że jesteś bardzo fajną dziewczyną, więc dlaczego dalej się krzywdzisz?

Odstaw na chwilkę witaminki. Odwiedź jakieś dobre centrum terapii. Np. w Białymstoku jest świetny ośrodek wielospecjalistycznej pomocy terapeutycznej, w którym z czasem zapomnisz o wszelkich problemach, smutkach. Nie chcę niczego narzucać czy jakkolwiek Cię ograniczać, ale Martynko...  Wyobraź sobie siebie, za kilka m-cy, lat, jaką zawsze chciałaś być...
Jesteś mądrą dziewczynką i jeśli naprawdę chcesz, aby w Twoim życiu zaszły zmiany, zacznij myśleć pozytywnie. Nie zasłaniaj się chorobą. Troszkę więcej wiary w siebie, a życie stanie się piękne.

Zauważyłam, że w innym wątku jak zawsze przyczepiłaś się do biednych mężczyzn... A czy czasem nie jesteś myśliwym, którego raduje jedynie pogoń za zajączkiem, czyli droga do marzeń, a nie konsumpcja upolowanej zdobyczy?

Pozdrawiam. wink

19

Odp: Depresja, senność

Nie jestem myśliwym tongue

Żadnych ośrodków. Lekarz też człowiek pomylił się tongue Teraz do poniedziałku nie biorę żadnych leków. A od poniedziałku mam brać Seronil 10 mg. Nawet nie zdążyłam przeczytać co to za dziwny lek hmm Może po nim nie będzie tak źle .

Pozdrawiam.

PS. Wiki masz wiadomość lol

20

Odp: Depresja, senność

Mam straszne obawy.
Skutki odstawienia Profaxine są tragiczne, ból głowy uderzenia ciepła wszystko mnie boli. Boję się że jak zażyję ten Seronil jutro to będzie gorzej, co robić??

21

Odp: Depresja, senność

Co ja mam robić, ehh nikt mi nie chce pomóc straciłam studia, praktyki sad

Znajomi mówią pozwij lekarza, ale co mi da że konował straci prawo do wykonywania zawodu

22

Odp: Depresja, senność
cherry89 napisał/a:

Cześć smile

Postanowiłam do Was napisać gdyż ma problem.

Nie afiszuję się zbytnio, z tym, że mam depresję sad
Jednak, powoli z nią sobie nie radzę sad Trudność podlega na tym, iż po raz kolejny nie poszłam na zajęcia, gdyż zwyczajnie na nie zaspałam. Wstaję o właśnie teraz o 13, ale nie myślcie, że idę spać o 5 rano sad
Leżę już o 23 w łóżeczku, gdyż jestem śpiąca.

Obecnie biorę Profaxine 75 mg, jednak nie wiele mi to pomaga, przez 2 miesięce brałam Asentrę też nic nie pomagało teraz to ma być lekiem, na całe zło. Niestety nie jest. Co robić?

W ostatnim czasie, coraz więcej czasu spędzam na czytaniu i liposukcji ultradźwiękowej, bo mam poczucie, że jestem za gruba, o tak bardzo gruba, mam kosmicznie grube uda (to akurat prawda).

Najlepiej czuję się we własnym łóżku sad

Od tygodnia nie byłam na zajęciach, zupełnie nie wiem co robić, nic mnie nei cieszy, jedyne na co mam ochotę to zamknąć się w domu sad

Radziłabym Tobie zrobić sobie badania laboratoryjne.Może z nich dowiesz się dlaczego jesteś senna i niczego nie chce Ci się robić.Wiesz co,z depresją nie tylko Ty jedna masz problemy.Takie mamy czasy,że co trzecia osoba na to cierpi.Nie dobrze,że przestałaś chodzić na zajęcia.Nie możesz ich przerywać.Weź się dziewczyno w garść,nie poddawaj się,bo życie mimo trudności jest piękne.Trzymam za Ciebie kciuki.Wyjdziesz z dołka.Zapewniam Cię.Nara!.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Depresja, senność

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024