Problem z sąsiadem - bezradna. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Problem z sąsiadem - bezradna.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Problem z sąsiadem - bezradna.

Witam, mam 20 lat i pewien problem ktory od kilku miesięcy nie daje mi spokoju i wywołuje stres.
Otóż mieszkam w bloku i za sąsiadów mam dośc nietypowe małżeństwo. Ludzie są po 60-tce i nikt za nimi nie przepada. Zachowują się bardzo niekulturalnie, potrafią wyzywać ludzi, którzy im nie podpasowali zwrotami "zamknij pysk", "spierdalaj do domu" itp. Nie mówię tu tylko o kimś kto zaszedł im za skórę, ale ogólnie o ludziach, którzy im nie pasują. Każdy wie jacy są.
Ostatnio rozmawiałam z chłopakiem o tym jaki on jest i przed przypadek naszą rozmowę usłyszała jego córka-dokładnie taka sama jak jej ojciec.
Od tamtej pory ludzie nie dają mi spokoju. Przy rodzicach nic mi się powiedzą, właściwie to w ogole nie mowią nam dzień dobry, ale gdy jestem sama potrafią mnie wyzywać, a nawet popychać na klatce. Czy powinnam sobie na to pozwalać? Nie mowilam o tym w ogole moim rodzicom, bo wiem, że tato stanal by w mojej obronie i znowu rozpetalo by sie pieklo. Wiem, ze zrobilam zle, ale ten mezczyzna ma ponad 60 lat. Czy powinien tak sie zachowywac? Nie wiem co mam robic. Moj chlopak gdy sie o tym dowiedzial bardzo sie zdenerwowal i stwierdzil, ze nie powinnam czekac, tylko od razu porozmawiac o tym z rodzicami. Boje sie juz wychodzic na dwor, bo nie chce go spotkac. Śni mi się po nocach. Proszę, napiszcie co mam zrobić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z sąsiadem - bezradna.

Uważam, że są dwa wyjścia z tej sytuacji:
1. mówisz rodzicom i oni sami decydują co dalej,
2. idziesz do sąsiadów i przepraszasz za to co powiedziałaś.. i może wtedy dadzą Ci spokój.

3

Odp: Problem z sąsiadem - bezradna.

A ja sądzę że nie powinnaś ich przepraszać,a jak tak czujesz to w obecności rodziców.jeżeli są tacy chamscy wezmą twoje przeprosiny za strach przed nimi, i to nic nie da.
Powinnaś powiedzieć o wszystkim rodzicom,  przecież nie może tak być, że boisz się wychodzić  na dwór. takie zachowanie jest karalne,nie można tak nikogo szykanować. Rodzice mogą postraszyć ich policją. a w ostatecznym przypadku skierować sprawę do sądu o naruszenie tykalności .

4

Odp: Problem z sąsiadem - bezradna.

Przekonałyście mnie dziewczyny, że powinnam porozmawiać z rodzicami. A co do policji elizabeth9, to jego zięć nim jest :]

5

Odp: Problem z sąsiadem - bezradna.

Ale prawda jest taka, że ona również nie postąpiła fajnie obrabiając im t.. więc uważam, że powinna przeprosić.

6 Ostatnio edytowany przez ?Moka? (2011-08-06 17:04:00)

Odp: Problem z sąsiadem - bezradna.
Cassie napisał/a:

Ale prawda jest taka, że ona również nie postąpiła fajnie obrabiając im t.. więc uważam, że powinna przeprosić.

Miała więc pójść do tych sąsiadów i powiedzieć im o wszystkim co na ich temat sądzi ? Faktycznie, dałoby to zadowalające rezultaty ;) .......

Dziewczyna zwierzyła się z sąsiedzkiego problemu chłopakowi i w tym nie widzę nic złego. Problem jednak widzę w zachowaniu sąsiadów. Nie muszą oni darzyć j.r. sympatią, ale za to muszą tolerować. Nie wiem tylko czy wizyta z rodzicami przyniesie jakiekolwiek efekty. Można oczywiście spróbować, ale skoro są to ludzie chamscy, to dodatkowo mogą zacząć się docinki z kategorii : "Córeczka Tatusia i Mamusi, która sama nie potrafi przyjść i pogadać". Nie polecałabym również zniżać się autorce postu do ich poziomu, bo tacy ludzie zazwyczaj przekręcają kota ogonem. Po co mieć z ich powodu więcej, poważniejszych nieprzyjemności? Gdybym była na miejscu j.r. przy najbliższym starciu ostrzegłabym ich jeden jedyny raz, że jeżeli nie zmienią swego postępowania, złożę zawiadomienie na policję o szykanowaniu. Jeżeli nic by sobie z tego nie zrobili, plan wcieliłabym w życie : poszłabym na najbliższy posterunek policji i nie obchodziłoby mnie, że mają policjanta w rodzinie.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Problem z sąsiadem - bezradna.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024