W młodości nasze pojęcie o związkach damsko-męskich kształtują głównie filmy i lektury. Wierzymy w miłość od pierwszego wejrzenia, w to że zakochani rozumieją się bez słów, mamy przekonanie, że z miłości jest się gotowym na wszystko. Jednak życie zwykle weryfikuje te poglądy i często przebiega w dość bolesny sposób. Może więc lansowanie romantycznego modelu miłości jest szkodliwe i od najmłodszych lat powinniśmy słyszeć, że miłość to praca nad sobą, sztuka dokonywania wyborów i znoszenia rzeczy, które z romantyzmem nie mają nic wspólnego? Czy miłość jako piękne, porywające uczucie to mit, przemijająca fascynacja i pożądanie, czy też istnieje ono naprawdę? Czy wiara w istnienie takiego uczucia może unieszczęśliwiać i utrudniać tworzenie prawdziwych, długotrwałych związków? Jak romantyczna miłość ma się do chrześcijańskiej miłości oblubieńczej?
no, na początku to jest tak samo... do momentu kiedy dochodzimy do końcowych napisów filmu lub ostatniej strony książki a bohaterowie żyją długo i szczęśliwie... tymczasem w życiu po tym jak się już spotkali, pobrali to z tym długo i szczęśliwie bywa różne bo mąż zmęczony i nie ma siły czytać poezji wieczorami, a żona już nie musi się odchudzać bo ma tego swojego kochanego któremu ma się podobać tak czy siak,i tak dalej i tak dalej...
Fakt faktem, że te filmy, książki o romantycznej miłości w których to bohaterowie żyją ze sobą długo i szczęśliwie, najprawdopodobniej do końca życia są troszke przesłodzone. Albo jak kto jest że dwoje ludzi zakochuje się w sobie w wieku nastoletnim (do 20 roku życia) i żyją ze sobą do końca życia. Ale chyba też przyznacie, że przyjemnie się takie coś czyta, albo ogląda
. Mimo wszystko. Chyba każdy wie, że nie ma ludzi idealnych i są też różne historie. Życie sprowadza nas na ziemie. Jednak pomarzyć też czasami trzeba. Ważne jest żeby ta druga połówka nas kochała, była wierna, znosiła nasze humorki - po prostu kochała mimo wszystko bo to jest właśnie prawdziwa miłość. Kocha się nie za coś, a pomimo czegoś
. Oto definicja romantycznej miłości. A kłótnie się zdarzają, ale to jest normalne i nawet w odpowiednim stopniu wskazane bo to oznacza, że ludziom naprawde na sobie zależy
.
Prawdą jest, że literatura i filmy kreują idealny model romantycznej miłości ..... jednak zycie bardzo często pokazuje nam, że niestety w rzeczywistości tak nie jest, owszem samo zakochanie za każdym razem jest jak
z filmu , jednak dalszy scenariusz nie zawsze jest już taki kolorowy.
Wczoraj zastanawiałam sie z moim chłopakiem, czym jest miłość, czy my się kochamy , czy nie
po tym wszystkim co w życiu oboje przeszliśmy.. kiedyś oboje deklarowalismy, że sie już nie zakochamy!
Dla mnie romantyczna miłość, porywające uczucie i motyle w brzuchu tracą swoją żywotność po pewnym czasie, dalej przychodzi rzeczywistość i wówczas czas na weryfikację, czy to co nam sie przytrafiło, to miłość ?
Dla mnie miłość to ... przyjaźń, zrozumienie, szacunek, przywiązanie, wzajemne wsparcie ... tak myślę