Tak jak w temacie.
Czy może opalacie się "na sucho" bez niczego?
Ja zwykle opalam się na mleczko kokosowe z firmy Ziaja, dziś natomiast opalałam się na zwykłą oliwkę Bambino i muszę przyznać, że dosyć szybko słońce mnie wzięło i dużo opaliło. Pomijam fakt smugi ciągnącej się za mną w jeziorze. ![]()
Ja kosmetyki z Avonu z faktorem 25 i też zwykła oliwka. Ale nigdy oliwką w pełnym słońcu. Bardzo fajny jest złocisty balsam podkreślający opaleniznę po opalaniu z Avonu. Jak byłam młodsza to pamiętam, że zwykłym olejem do smażenia się smarowałam z koleżankami, ale potem trzeba było się dobrze umyć ![]()
najczęściej jest to zwykła oliwka dziecięca, czasem zwykły balsam lub nic ![]()
Tak, wiem, że to niezdrowe i powinnam się smarować czymś z faktorem.
Jak byłam młodsza to pamiętam, że zwykłym olejem do smażenia się smarowałam z koleżankami, ale potem trzeba było się dobrze umyć
Też mam to za sobą, ale niestety tylko raz próbowałąm, bo ciężko było później zmyć. ![]()
Tak, wiem, że to niezdrowe i powinnam się smarować czymś z faktorem.
Ja również nie smaruje się niczym z faktorem, mam w domu tylko 6 ale wątpie żeby tak niski faktor coś w ogóle dał. ![]()
Głównie to właśnie mleczko kokosowe z Ziaji, oliwka dla dzieci, balsamy do opalania z Ziaji i zwykły olej roslinny - przyciaga, jak chol**a
wybor jest naprawde duzy, ale z Ziaji jestem najbardziej zadowolona.
A ja się zraziłam do kremów z faktorem. W zeszłym roku gdy po raz pierwszy w życiu(!) kupiłam taki krem,to dostałam uczulenia! Szczypało jak cholerka, więc nigdy więcej!