denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez huanita (2011-01-17 16:52:13)

Temat: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

kobietki czy którąś z Was też denerwują pewne rzeczy robione przez Waszych znajomych,bliskich itd...ja ostatnio jestem w jakimś ciągłym napięciu nerwowym i w związku z tym wszystko mnie strasznie denerwuje to jak ktoś mlaszcze i siorbie przy jedzeniu,mówi z pełnymi ustami lub np.strasznie chrupie jedząc popcorn bo nie zamyka buzi,a ja w tym czasie oglądam tv i bardzo mnie to rozprasza ,czy coś ze mną nie tak jeśli tak bardzo mnie denerwują takie zachowania ???aż mam wyrzuty sumienia że mnie to tak drażni u bliskich mi ludzi których przecież kocham ale jak słyszę coś takiego to mi się "podnosi ciśnienie" aż mam ochotę czymś o ścianę rzucić a może jestem na coś chora?z tego stresu aż mam sztywny kark i pobolewa mnie głowa.:( tylko błagam nie myślcie ze jestem wariatką.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez davne25 (2011-01-17 17:53:35)

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Mnie denerwuje u siebie obgryzanie paznokci z którym nie umiem sobie poradzić. U innych mnie wkurza podobnie jak u Ciebie jedzenie z pełnymi ustami lub jak się komuś odbija przy jedzeniu.

3

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

huanita po prostu potrzebujesz oderwać się od monotonii- ona jest przyczyna rozdrażnienia. świetną sprawą jest kreatywne hobby (modelarstwo/ jakieś rękodzieło) ostatecznie wystarczy 1km ( na początek) wolnym tępem na bieżni dres + czapka/ przepaska na głowe jak wieje.

4

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi
Dr.Menel napisał/a:

huanita po prostu potrzebujesz oderwać się od monotonii- ona jest przyczyna rozdrażnienia. świetną sprawą jest kreatywne hobby (modelarstwo/ jakieś rękodzieło) ostatecznie wystarczy 1km ( na początek) wolnym tępem na bieżni dres + czapka/ przepaska na głowe jak wieje.

jeżdżę na rowerku stacjonarnym ,ale ostatnio miałam kilkudniowa przerwę z powodu choroby i faktycznie jak pod wpływem  ruchu uwalniają się endorfiny to trochę mi lepiej...ale masz racje ta monotonia w życiu mnie dobija... sad

5

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

mnie denerwuje mlaskanie przy jedzeniu.

6

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

koralikowa:
każdy człowiek jest inny niektóre rzeczy można zignorować jeżeli bezpośrednio w ciebie nie uderzają. uwierz są gorsze nawyki jak mlaskanie/bekanie/dłubanie w zebach w czasie/po posiłku. rozmowa to najprostrzy sposób rozwiązywania takich problemów.

huanita:
nie wiem jaka jest twoja sytuacja nie wnikam ale postaraj się zrobić coś dla siebie skocz do kolezanek razem wybierzcie sie na zakupy/malowanie paznokci/basen. rozerwij się w i od razu zrobi ci się lepiej.

7

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Nie lubię, kiedy moja koleżanka opowiadając o swoich "przeżyciach" z facetem, robi przy tym taką charakterystyczną minę. Przykład- mówi o tym, że się z nim pokłóciła i powiedziała mu coś, co go zraniło (celowo oczywiście) mimo, że nie wcale tak nie myślała. Ale mówi to z takim grymasem na twarzy, jakby była z tego dumna i się tym chwaliła, że jest do tego zdolna.
Nic konkretnego, ale strasznie mnie to denerwuje. A mlaskanie, mówienie z pełnymi ustami itd. to kwestia kultury osobistej, o której po prostu nie dyskutuję- bo albo się ją ma, albo nie.

8

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Rany, już myślałam że jestem jedyna z takim problemem i że coś jest ze mną mocno nie tak big_smile
Ostatnio ludzkie nawyki i brak wychowania doprowadzają mnie do szału - dosłownie, momentalnie robi mi się czerwono przed oczami z wściekłości, zaczynam się tak denerwować że robi mi się wręcz niedobrze i zaczyna boleć brzuch... Zaczęłam nawet rozważać pójście z tym do psychologa, bo utrudnia mi to życie, a jak jestem cały czas w takim nerwowym stanie (cały czas, bo najczęściej denerwują mnie w ten sposób koledzy i koleżanki z pracy), to zdarza mi się być opryskliwą i wybuchać na ludzi.

Dla przykładu: do obłędu doprowadza mnie kolega, który je z otwartą buzią - dosłownie przeżuwa jak krowa na pastwisku, głośno mlaszcząc. Naprawdę, jeszcze nigdy nie słyszałam żeby ktoś był aż tak niewychowany, zaryzykuję stwierdzenie, że świnie przy korycie zachowują się kulturalniej. A że to praktykant w miejscu, gdzie pracuję, i bywa tam codziennie, to jedynym moim sposobem na przetrwanie są słuchawki na uszach i głośna muzyka.
Drugi przykład - nerwowe "bębnienie" palcami po biurku lub stukanie nogą. Kolejna rzecz - ludzka głupota... Mam w pracy koleżankę, która jest naprawdę głupiutka (dosłownie, jest po prostu mało inteligentna i głupia życiowo, pomimo 30-tki na karku), a do tego baaardzo zakompleksiona i rekompensuje to sobie próbując przekonać całe otoczenie, że jest nie wiadomo jak elokwentna i wartościowa. Niestety, wiąże się to z tym, że nauczyła się kilku mądrych słów na pamięć, nie do końca chyba rozumiejąc co one znaczą, i wciąż je powtarza... więc wyobraźcie sobie moją irytację, kiedy po 50 razy dziennie słyszę "makiaweliczny", "jednakowoż" i "bosko"... Do tego słowa te zwykle używane są w kontekście, do którego w ogóle nie pasują... wink

9

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Nie wiem, czy to można nazwać nawykiem, ale denerwuje mnie gdy ludzie używają górnolotnych słów mówiąc o prozaicznych rzeczach. Irytuje mnie rozmowa z taką osobą...

10 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-01-17 20:56:20)

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Anemonne, przebilas wszystkich! big_smile Czy ta twoja kolezanka ma partnera, meza? Tez jest taki ''nieinteligentny'? tongue I jak odnosza sie do niej wspolpracownicy?

MagdaEM, mam tak samo, ogolnie odrzuca mnie pompatycznosc i pretensjonalnosc. To chyba cecha ludzi, ktorzy sa niezbyt kumaci albo nie czuja sie pewni swojej wartosci? inteligencji? W kazdym razie widac to na przykladzie kolezanki Anemonne i mojej, o ktorej zaraz opowiem.

Mialam podobna do Anemonne znajoma, w dodatku przyczepila sie do mnie na niemal 2 lata i nachodzila w domu. Dlugo jej nic nie mowilam, zeby jej glupio nie bylo - myslalam, ze ma tyle wrazliwosci i przyzwoitosci co ja ;P A ona po prostu tak sie nudzila sama ze soba, ze trzeba bylo ja potraktowac naprawde ostro, zeby sie wreszcie odczepila. Byla PRZEOGROMNĄ fanką Dody big_smile Strasznie sie cieszyła, kiedy mowilo się na nia ''Doda' (nie, nie byla podobna z wygladu). Ogromnie podniecala sie roznego rodzaju gwiazdami, czasem zachowywala sie jak lekko oblakana. Chyba imponowal jej sam fakt, ze sa slawne. Pamietam, jak w naszym miescie wystepowala jakas psoledniejsza gwiazdka (Leila). Napisala do niej list, ktory zamierzala jej dac. Pisala w nim, ze nigdy jej nie slyszala, ale na pewno da wspanialy koncert i jest wspaniala, a na koncu, ze ma swietny glos i zajebiste piosenki (mimo ze na poczatku stwierdzila, ze nigdy jej nie sluchala..:D). Mam ten list do dzisiaj, bo nie zdolala jej go dac ;P

Swietnie dogadywala sie z moja 5letnia sasiadka i zakochiwala sie w samych mlodszych chlopakach. Miala ok. 23-25 lat, a spodobal jej sie 12latek - wiadomo, chyba ten sam poziom mentalny, w dodatku byl ''cwaniacko'' pewny siebie, a ta sama cecha ja tez bardzo krecila w Dodzie. Lubila tez wlazic ludziom w d... bez wazeliny. Od kiedy ja poznalam tak mnie wychwalala, ze szybko cos mi zaczelo nie grac (juz nie wspomne o tym, ile tanich komplementow poszlo do ww. Leili tongue). Najzabawniejsze, ze ona zawsze opowiadajac cos mowila pokretnie, probujac wplatac madre slowa, mowila rozwlekle i czesto trudno bylo zrozumiec, o co jej wlasciwie chodzi. Uwielbiala zmyslac i ubarwiac (myslala ze tych klamstw nie widac - z czasem zaczelam wyprowadzac ja z bledu i sie peszyla wink). Ja zawsze wyrazalam sie normalnie, po ludzku i najprosciej jak sie dalo. Nie czuje potrzeby uzywania wyszukanych slow na sile. Mimo to czesto powtarzala, ze ja to jestem bardzo madra i nazywala mnie ''mozgiem'' (''Paulina, ty to jestes mozg''). No dla niej to chyba musialam byc jak Einstein..
Slowem, nie uwierzylabym, ze jest taki okaz, dopoki jej nie poznalam wink Do dzis mnie dziwi, ze przy pierwszym spotkaniu uznalam ja za inteligentna. Moze to dlatego, ze to glownie ja mowilam tongue

P&P napisał/a:

Nie lubię, kiedy moja koleżanka opowiadając o swoich "przeżyciach" z facetem, robi przy tym taką charakterystyczną minę. Przykład- mówi o tym, że się z nim pokłóciła i powiedziała mu coś, co go zraniło (celowo oczywiście) mimo, że nie wcale tak nie myślała. Ale mówi to z takim grymasem na twarzy, jakby była z tego dumna i się tym chwaliła, że jest do tego zdolna. .

A pytalas jej, czy rzeczywiscie ejst z tego dumna, bo ma taka mine? Tez by mnie to zniesmaczalo, takie w stylu: ''ojej, jestem zla, ale popatrz, jaka ja mam wladze nad nim, jak on mnie kocha, jaka musze byc wartosciowa''.

Co do tematu, mnie nie tyle niektore rzeczy denerwuja, co wrecz obrzydzaja, przewraca mi sie w zoladku od nich.
Pierwsza to dlubanie w zebach mojego ojca i zjadanie tego..bleee. Najczesciej w kuchni. Zawsze go w sposob 'gwaltowny' wyganiam do lazienki, juz sie nauczyl tego nie robic przy mnie ;>
Drugi to sposob jedzenia mojego dziadka (ktorego w dodatku niezbyt lubie). Jakos tak sapie, siorbie i steka, ze nie daje rady przy nim jesc.
Bardzo zle na mnie dziala widok obgryzionych/polamanych paznokci, a jeszcze gorzej jak ktos obgryza paznokcie przy mnie. Raz to robil kolega w lawce, potem dyskretnie wypluwal,fuu.. Staralam sie ''maksymalnie tego nie widziec'' i modlilam sie, zeby szybko przestal, bo nie recze za swoj zoladek tongue
A ostatnio zaczelo mnie obrzydzac..chrapanie. Tymczasowo mieszkam z wujem, ktory ma jakies takie glebokie chrapanie, ze idzie taki bas po calym mieszkaniu mimo zamknietych drzwi. Ja chyba sobie wyobrazam co tam sie musi dziac w jego wnetrzu i chyba dlatego mnie to tak obrzydza. Albo w ogole sam dzwiek.

Ogolnie mam wrazenie, ze w wiekszosci osob, z ktorymi nie jestem bardzo blisko, predzej czy pozniej by mnie cos obrzydzalo.

Jedyna osoba, ktora wlasciwie w ogole mnie nie odrzuca, to moj chlopak. Ma, na przyklad, duzo pryszczy na plecach, czasem chrapie, czasem ma brudne paznokcie, czasem nieladnie pachnie (baardzo rzadko;P), ale nigdy nie czulam obrzydzenia. Mam wrazenie, ze nic mnie w nim nie ruszy tongue Moze dlatego, ze jestesmy tak blisko i troche traktuje go juz jak siebie, a w nas samych chyba nic nas nie zniecheca ;P

11

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

wiele rzeczy mnie denerwuje u innych ludzi, z tym,że ja czasami zachowuję się jak prawdziwa pedantka.
Złości mnie:
- wykąpanie się w wannie i nie opłukanie jej - a później cały syf zostaje na wannie
- nie spuszczanie wody po siusianiu ( jest taka osoba w rodzinie,która tego nie robi) nie muszę chyba pisać dlaczego nie lubię tego ;/
- obsikiwanie deski klozetowej (tyczy się głownie mężczyzn) i nie opuszczanie jej
- rzucanie ciuchów na fotel( jakby nie można od razu wsadzić do szafki i chociaż nie byłoby widać tego całego bałaganu)
- nadużywanie pewnych słów(znam babę,która non stop mówi 'notabene' a przy tym obkurcz usta w taki dziubek brrr)
- I tak jak wszyscy siorbanie,chlipanie,mlaskanie - obrzydliwe, aż się jeść odechciewa.

12 Ostatnio edytowany przez huanita (2011-01-18 14:53:20)

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

ja mam daleką znajomą która używa często a nawet bardzo często zwrotu "teges" co to wogole jest ???jak np nie może się wysłowić to używa tego swojego "tegesa" i mówi ,np "kupiłam tegesa na obiad" kurde a Ty się człowieku domyśl co to jest ten jej teges na obiad ;D...na początku to mnie tak śmieszyło że jak to usłyszałam musiałam schodzić z pola widzenia żeby się wyśmiać:D teraz niby się przyzwyczaiłam ale i tak uważam to za irytujące.na szczęście rzadko widuję ją i tegesa smile

13

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

U mnie w pracy jest taka "kobita", która chyba w ogóle nie myje się. Tak od niej śmierdzi, że nikt nie może wytrzymać. Kiedy wchodzi do jakiegoś biura to każdy się modli, żeby jak najszybciej wyszła i potem wszyscy wietrzą pokój. Masakra - normalnie odór!!!! Do tego jeszcze ubiera się w jakieś sztuczne ciuchy, które nie przepuszczają powietrza. Kiedyś nawet w jakiejś dyskusji z koleżankami powiedziała normalnie jakby nigdy nic, że kąpie się tylko w soboty (przecież to normalne, jak można codziennie) - koszmar!!!!!! Mało tego, czasami przyjdzie akurat po śniadaniu i albo ma ser między zębami, albo tak śmierdzi od niej cebulą, że szok. Kilka osób zastanawiało się nad tym czy nie zwrócić jej jakoś uwagi, ale nikt nie ma odwagi. No i jak na złość jest bardzo bardzo miła, więc jak to zrobić, aby jej nie urazić sad

14 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-01-18 13:54:13)

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi
paulina20 napisał/a:

Anemonne, przebilas wszystkich! big_smile Czy ta twoja kolezanka ma partnera, meza? Tez jest taki ''nieinteligentny'? tongue I jak odnosza sie do niej wspolpracownicy?

Oczywiście, że nie ma faceta ani męża, do niedawna prowadzała się z samymi młodszymi (jej ostatni "chłopak" miał bodajże 21 lat, czyli był od niej młodszy o 9 lat). Mam wrażenie, że to właśnie jej poziom umysłowy - jest niesamowicie infantylna. Ma zresztą za sobą historię narkotykową, do tej pory potrafi się chwalić, że przyszła do pracy "naspawana" amfetaminą... Bez przerwy powtarza słowo "niam" (nie pytajcie mnie co to oznacza i po co ona to mówi - widocznie to jest "fajne"), do tego często kończy wszystkie słowa na "-ci" - pójdę po colci (colę), zjem kanapci (kanapkę), idę na fajci (papierosa)... I jest wielką hipokrytką - kiedy zrobi coś źle i ktoś jej o tym powie, to się obraża, ale jak ktoś inny zrobi coś źle, to jest pierwsza do złośliwego ochrzaniania go za to... Dziś już mi kilka razy podniosła ciśnienie tongue

15

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Kurcze, dziewczyny, Was denerwuja obcy ludzie no dobra, to moge zrozumiec. A mnie wkurza moja przyjaciolka... Do tego stopnia, ze zastanawiam sie, dlaczego sie z ta osoba zadaje...czemu jest blisko ze mna... Moze dlatego, ze nie mam wielu bliskich kolezanek a ona jakos "wkrecila" sie w moje zycie.  Czasem mam strasznego nerwa na nia, postanawiam sobie, ze jej powiem to i owo a potem mi przechodzi albo jak juz z nia rozmawiam to mi zlosc przeszla i tylko jej mowie spokojnie a po niej splywa wszystko jak po kaczce.
Jest ona osoba wyksztalcona (po medycynie) wiec nie jest glupia a zachowuje sie tak jakby byla. Swoj zawod dentysty wykonuje dobrze, ale np robi bledy w ksiegowosci (prowadzenie rachunkow oplat pacjentow itd )i tlumaczy, ze po pieciu latach pracy "nie wiedziala"... Ludzie, jak sie ma wolny zawod to sie dba o kazdy szczegol!!! Ona tlumaczy to tym, ze umie wyrywac zeby a nie jest ksiegowa!!!! to czemu np nie zatrudnia kogos kto by je robil ksiegowosc? Albo nie wie jak dziala ubezpieczenie zdrowotne itd przeciez to jest podstawa jak sie leczy ludzi, ja musze ja instruowac a nie mam z medycyna nic wspolnego!! Dodam, ze wcale nie jest mloda w zawodzie, pracuje juz 10 lat!! dlatego nie moge sie powstrzymac od myslenia, ze jest po prostu niemadra bo tak myslalabym o kazdej osobie postepujacej w ten sposob, szkopul w tym, ze jest moja przyjaciolka, czyz nie powinnam jej przebaczac i rozumiec ja? Niestety ja jej postepowania NIE ROZUMIEM.
Poza tym niczym sie nie interesuje procz kosmetykow, robi gafy z facetami, jest leniwa (jak ja gdzies zapraszam i umawiam sie z nia tydzien przed to w ostatniej chwili pol godziny przed potrafi powiedziec jaka to ona jest zmeczona i odmowic, lub podkreslic, ze przyjedzie t y l k o na pol godzinki bo jest padnieta, a tu wszystko przygotowane na jej wizyte itd, nie mowiac o tym ze w ogole potrafi zapomniec). poza tym kilka razy zlapalam ja na drobnych niepotrzebnych klamstewkach albo gadaniu jednego a robieniu drugiego.
W zyciu ma pelno malych problemikow, ktorych nie potrafi rozwiazac, tak jakby nie umiala myslec logicznie i gada mi o nich godzinami prze telefon, pyta o rade, ktorej oczywiscie nie slucha i nie stosuje sie do niej.
Ogolnie jest strasznie meczaca, byloby mi to obojetne, gdyby nie byla to moja bliska kolezanka, a tak to zamecza mnie roznymi pierdolami, ktore w ogole mnie nie interesuja. Jest miedzy nami przepasc wielka, zastanawiam sie nad ta znajomoscia, mimo tego wiem ze nie jest to zly czlowiek, tylko jakos ma niepoukladane.
Czasem mam poczucie winy z tego powodu, ze tak o niej mysle, ze moze problem tkwi we mnie?

16

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

A mnie deneruje u siebie samej to że jak się przebieram po powrocie do domu to zazwyczaj rzucam w kąt ubrania (sprzątam dopiero rano i zawsze się wkurzam że są całe w sierści)
Do szewskiej pasji doprowadzają mnie:
- biedne schorowane babcie które na widok autobusu dostają powera ( jeżdżę dużo komunikacją miejską),
-również takie babcie które stoją nade mną i głośno sapią, lub wręcz biją laską po nogach jeśli tylko siedzę na ICH miejscu - mimo że obok jest pełno wolnych miejsc.
- babcie jadące o 6.3 rano gromadnie do miasta ( mają jakieś wyznaczone spotkania modlitewne czy jak??), mimo że o tej porze to i przychodnie są pozamykane i targowiska i markety
- ludzie upychający sie na chama do auoubusu
- mlaskanie mojego kota gdy się układa koło mnie spać

i dużo by jeszcze wymieniać;/

17

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Mnie bardzo denerwuje zachowanie niektórych ludzi w miejscach publicznych, jak bardzo głośne rozmowy w restauracji. Ostatnio spotkałam się z taką sytuacją jedząc obiad w restauracji na Słowacji, że rodzina Polaków (ech) przy stoliku niedaleko komentowała na głos menu, a przy jedzeniu rozmawiała bardzo głośna o tematach dość intymnych (padło nawet słowo numerek, wiadomo w jakim znaczeniu). Moi znajomi byli bliscy podejścia do nich i ich ostrego upomnienia, ale na szczęścia obeszło się wink

18 Ostatnio edytowany przez AnnaMa (2011-01-20 18:13:14)

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

paulina20 ale się ubawiłam przy Twoim poście big_smile ta dziewczyna rzeczywiście była wyjątkowa big_smile

Mnie u innych denerwują różne rzeczy, szczególnie pociąganie nosem..nie mogę tego znieść!

Ale jeśli chodzi o miażdżące zachowania to rekordzistką jest moja "teściowa" np. myje mandarynki płynem do naczyń i płucze je pod gorącą wodą, to samo robi z jajkami, jedząc kanapkę najpierw obgryza skórkę dookoła, po wyrzuceniu śmieci czyści DOMESTOSEM wszystkie klamki, których dotknęła idąc z workiem do zsypu.. big_smile

Największą komedią jest oglądanie z nią seriali...jej ulubionym była Majka i oglądała dosłownie każdy odcinek, a niektóre nawet po 2, 3 razy, za każdym razem przejmując się w tym samym momencie i całkiem poważnie komentując zachowania bohaterów, np "Boże, jaki on bezczelny.." big_smile Ale trzeba by było zobaczyć to na żywo big_smile

I muszę tu jeszcze umieścić babkę od socjologii z mojej uczelni, która w czasie jednego wykładu potrafi kilkadziesiąt razy powiedzieć "często-gęsto zdarza się", cokolwiek to ma oznaczać big_smile

19

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Każdego coś denerwuje mnie też mlaskanie i do tego mówienie z pełną buzią, toi doprowadza mnie do szału:P
Jak moja mama komentuje filmy, bardzo ją kocham ale dla niej co 2 film jes beznadziejny;p

20

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

big_smile:D:D
uśmiałam się przy wpisie Anemonne
i przy obkurczu ust haha big_smile
a i z czyszczeniem klamek domestosem tez niezłe big_smile

mnie denerwuje jak ktos wiecznie sie rozglada , po prostu jakby mieli go zabic i od razu ja sie denerwuje , bo uwazam ze cos moze byc nie tak jakby ktos mial zaraz nas napasc..
to czasem tylko chlopy za babami sie ogladaja..ale ja przy takim czuje sie nieswojo , atak???!
heheh
po prostu nie znosze jak komus tak glowa lata hmm
powtarzanie przez rodzicow po kilka razy tego samego tekstu, wypowiedzi, historii, opis serialu przez mame, dajmy leci 2, 3 raz w tv a ona go komentuje z takim samym zaangazowaniem co za 1 razem haha
omg.. hmm
a i czasem 3 telefony z zapytaniem czy mi sie nie przypomnialo czy cos kupic big_smile od mamy ktora czasem u mnie bywa.

21

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

hej a mnie wkurza jak ktos patrzy na mnie jak jem big_smile a sa takie dwie osoby , ktore lampia sie jak jem albo co gorsza co wkładam na kanapke !!! ojj to juz chyba przesada co ??
mlaskanie juz mnie tak nie denerwuje jak to co napisałam wyzej big_smile

22

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

z jedzeniem to też nie lubię bo to krępuje jakoś tongue
irytacja mnie bierze jak ktoś jednego dnia powie jedno a kilka dni lub tygodni nie pamięta (to jeszcze zrozumiem ale..)  zapytany o tą samą rzecz ponownie mówi zupełnie coś innego.. i weź tu z takim rozmawiaj!! hmm hmm
robienie czegos na "odwyrtkę" też mnie drażni (szczególnie jak są konflikty to jak sie dołoży cos takiego to ręce opadają)

23

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

hej ale polałam hahahha lol
to się wydaje takie śmieszne jak się to wszystko czyta big_smile

Mnie wkurza jak mi się ktoś przygląda jak się maluje czy robię jakąś fryzurę a ktoś non stop zagląda mi do łazienki to czasami dostaję furii, a jak się maluje i ktoś wlepia gały to jak mi się np kreska źle namaluje nie mówiąc o posklejanych rzęsach to mnie chce rozerwać ze złości tongue

albo jak ktoś zacznie gadać coś co mnie wogóle nie interesuje i mu o tym powiem a on dalej nawija to mam dosyć:/

a tak jeszcze moja mama strasznie mnie u niej wnerwia jesteśmy np na zakupach w sklepie czy nawet w domu to wciąga nosem powietrze jakby tam miała wodospad jakiś, albo chrząka jakby cierpiała na jakąś wieczną chrypke

24

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Do zrealizowania materiału dziennikarskiego poszukujemy osób, których partner chrapie lub same mają z tym duży problem. Jeśli musicie uciekać do drugiego pokoju, żeby w spokoju zasnąć lub chrapanie zniszczyło wasz związek zadzwońcie pod numer 511 777 086.

25

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Są dwa rodzaje zachowań, które mnie denerwują:
1. Żucie gumy z bardzo szeroko otwartymi ustami. Denerwuje mnie takie mlaskanie, w czasie którego mogę policzyć niemal wszystkie zęby osoby żującej.
2. Jechanie widelcem lub nożem po talerzu/garnku. Uszy mnie bolą strasznie!

26

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

1. dźwięk łamanego styropianu
2. ludzie-betony ( charakter)
3. nieszczerość, która rzuca się w oczy ale nie-ktoś dalej ciągnie

27

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Oczywiście mlaskanie, siorpanie, gadanie przy jedzeniu. Ciągłe używaniu tych samych słów, np wykładowca na mojej uczelni, co chwilę mówi "kurde mol" ^^ pomijam już tutaj nie spłukiwanie po sobie, nie sprzatanie po sobie, bo to jest oczywiste, ze takie rzeczy denerwują. Jeszcze cos by się znalazło, ale teraz nie mogę sobie przypomnieć.

28

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

mnie denerwuje np jak ludzie gapia sie na mnie jak /sroki w gnat/ , nieuprzejmosc w autobusie
toaleta zostawienie otwartej deski , takze zachowanie przy jedzeniu , podgladanie , robienie na złosc bałaganu
i docinanie.

29

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

nymphe big_smile moja mama też wciąga big_smile haha irytacja big_smile

30 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2011-05-14 13:05:01)

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

W dzieciństwie miałam pokój z bratem starszym ode mnie kilka lat. Paweł ma chore zatoki i lubił sobie wypić. I o matko! Jak on chrapał hmm Wkładałam mu skarpetki do buzi hahahaha, oczywiście on tego nie pamiętał na drugi dzień uff smile
Nienawidzę jak ktoś mlaska, mówi z pełną buzią. Doprowadza mnie to do szału, a że jestem szczerą osobą to zwracam czasem uwagę.
Oczywiście wkurzają mnie ludzie, którzy nie spuszczają deski. Najgorzej jak jestem u brata i w nocy idę do kibelka i po ciemku siadam na zimnym sedesie! hmm
Ciąganie nosem!!! Siedziałam na egzaminie obok przeziębionej koleżanki. Egzamin był trudny i trzeba było się skupić. Otwarte pytania i facet nie lubi lania wody. A ja myślałam, że zwariuję. Zamiast myśleć o pytaniach myślałam co zrobię tej koleżance jak wyjdziemy z sali. Ale w pewnym momencie nie wytrzymałam i wyciągnęłam chusteczkę i kazałam jej się wysmarkać i zamknąć big_smile Ale na długo nie starczyło hmm Dobrze, że udało mi się ten egzamin zaliczyć smile
Nie lubię gówniarzy, myślących że są fajni, bo puszczają muzykę z komórki w autobusie/tramwaju... Takich to się boję, ale moja koleżanka zawsze do nich z pyskiem, żeby to wyłączyli big_smile
Nienawidzę spóźniania! Moja przyjaciółka wiecznie się spóźnia, grrrr. I pytam się jej czy wychodzimy już, ona że tak. A później stoję na ulicy jak głupia 20 minut hmm
Nie lubię jak ktoś pije z gwinta ze wspólnej butelki smile Rozumiem jak nie ma warunków ku temu, żeby pić inaczej. Ale jak jest dostęp do szklanek...
I nie lubię jak wychodzę z koleżanką i ona przy mnie całuje się z chłopakiem grrrrrrrr.
I wkurza mnie dźwięk skrobania garnków <moje uszy!!!> AŁA big_smile

31

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Mi trudno wymienić ile rzeczy potrafi mnie zirytować, ale są dwie które mnie strasznie rozpraszają i denerwują.
po pierwsze mój drogi małżonek kiedy się położymy do wyrka zaczyna sobie skubać skórki -grrrr po 7 latach bycia razem już powinnam się przyzwyczaić ale nadal mu zwracam uwagę, na szczęście nauczyliśmy się to obracać w żart
Po drugie w pracy mam koleżankę która normalnie mówi bardzo cicho ale jest straszną gadułą więc w miarę jak się rozkręca to zaczyna wchodzić na jakieś wysokie tony i wręcz krzyczeć. Dodam że zdarza jej się to najczęściej gdy mówi o sprawach które niekoniecznie wszyscy chcą słuchać.

32

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

z takich nawyków nie lubię też pstrykania palcami i jak ktoś brzęczy kluczami albo monetami w kieszeniach brrrr tego naprawdę nie cierpię.

33

Odp: denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Oczywiście mnie również denerwuje brak higieny i obycia ale oprócz tego jeszcze:

Pieszczenie się. Zmiana tonacji głosu i te słówka zdrobniałe, że aż przemielone np. ?kociateczku maluci, kryszynienko?. Co to ma być?
Głośne oddychanie
A wstręt mam do ludzi, którzy wycierają swój nos i zaglądają do chusteczki..albo wycierają o rękaw?
Nie podoba mi się w mowie i piśmie używanie słów np.: Piffko, kofciam, lofciam..
Nadużywanie jednego słowa/słów
Jak stare babcie nie znają słowa ? umiar? w stosowaniu perfum
Napastowanie przez obsługę w  sklepie. Jeszcze nie zdążę się rozejrzeć, a już pada pytanie ?w czym pomóc?. Albo łażenie za mną jakbym była złodziejką.
A szlag mnie trafia, jak kupuję dla mojego ukochanego koszulkę i pani sprzedawczyni ?uświadamia? mnie, że to męski dział. Jakbym nie wiedziała..
I drażnią mnie osoby które wiecznie coś boli?

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » denerwujące "nawyki" i zachowanie ludzi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024