Od pewnego czasu na rynku pojawia się bardzo wiele książek i poradników pisanych przez psychologów, terapeutów, lub też ludzi którzy się za takich uważają, które wskazują błędy, jakie najczęściej popełniamy w naszym życiu, wyjaśniają z czego prawdopodobnie one wynikają i podają recepty na rozwiązanie naszych problemów. Poradniki te podpowiadają, jak stworzyć szczęśliwy związek, wychować dziecko, prowadzić ciekawe rozmowy, pokochać siebie, zarabiać pieniądze i tak dalej. Popularne stają się również trening, które mają pomóc nam wyznaczyć sobie cel w życiu, podnieść samoocenę itp. Czy czytanie ich może być dobre dla naszego rozwoju duchowego, budowania osobowości i szukania swojej drogi? Na ile korzystanie z porad może faktycznie poprawić nasze życie? Czy książka, czy spotkanie z osobistym trenerem może dać jednoznaczną odpowiedź na nurtujące nas pytania, czy stanowi jedynie pewien drogowskaz? Czy istnieje niebezpieczeństwo, że szukając gotowych rozwiązań padniemy ofiarą czyjejś manipulacji? I wreszcie, czy takie porady prowadzą do kształtowania naszej indywidualności, czy wręcz przeciwnie, uczą nas co zrobić, by stać się jednym z wielu współczesnych, modnych ludzi?
Jak dla mnie to poradniki, które w ostatnim czasie nagminnie się pojawiają na rynku są pisane przez osoby, które tak na prawdę nie mają ku temu żadnych predyspozycji. Co raz częściej piszą poradniki gwiazdy. Jak dla mnie owszem czasami można skorzystać z jakiegoś poradnika, aby poznać jakąś opinię czy rade. Ale jest mnóstwo ludzi, którzy nie umieją żyć bez poradników każdą decyzję podejmują zgodnie z tym co ktoś napisał. A niestety poradniki to często zwykła manipulacja i nic innego. A co do indywidualności, to śle postępowanie według tego co ktoś napisał niestety zabija indywidualność.
Mam podobne odczucia. Wydaje mi się, że przyzwyczailiśmy się do szybkiego i łatwego pozyskiwania informacji na różne tematy i w podobny sposób chcielibyśmy postępować z życiowymi decyzjami. Szybka, prosta recepta na rozwiązanie trudnego problemu. Mam niedaleko siebie taką poradnię, która jeśli wierzyć wywieszonemu na płocie ogłoszeniu jest w stanie w jeden weekend, albo podczas tygodniowego wyjazdu na Mazury zaradzić wszelkim problemom, począwszy od tych zdrowotnych, przez psychiczne i emocjonalne, a na finansowych skończywszy. Oczywiście za odpowiednią opłatą. Jak dla mnie brzmi to bardzo podejrzenie. Żaden poważny lekarz nie zapewni pacjenta, że przez dwa dni wyleczy człowieka np. z depresji. Zresztą tu też się okazuje, że istnieje również szereg innych wykładów, ćwiczeń, terapii i wyjazdów, które sprawią, że będziesz jeszcze szczęśliwszy i osiągniesz jeszcze większy sukces i tak dalej. Do tego jeszcze cała gama książek i płyt. Jak ktoś się bardzo wkręci, to niezłe pieniądze można tam zostawić.
Co do tej poradni o której piszesz. Najlepszy przykład jak ludźmi można manipulować, bo w końcu, gdyby nie zarabiali to by nie działali. Czyli jest zapewne dość duża grupa ludzi która wierzy w te brednie. Wiadomo sporadycznie upewnienie się w pewnej kwestii w poradniku jest ok, ale życie według tego co jest napisane to już beznadzieja.