jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

zecydowałam sie wrócić do domu rodzinnego po prawie 7 latach. moja rodzina nie wie że jestem ateistką, chodzi mi o rodziców, brata, dziadków... bo ci beda w pobliżu.... jak mam im o tym powiedziec, czy nie mówić i zachować w tajemnicy..... nie wiem co mam robić... z decyzja zmian niestety pojawiają sie kolejne problemy.... ech takie życie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Najgorzej jeśli zaczniesz sie bać, oszukiwać i ukrywać. Wiem, ze nie jest to łatwe, zwłaszcza jeśli rodzina jest bardzo wierząca, ale uczciwiej dla nich i dla siebie będzie pwoiedzieć prawdę.
Zbierz ich razem i powiedz, ze zdecydowałaś wybrać inną drogę i prosisz aby to uszanowali. Unikniesz dzięki temu np nacisków byś szła do koscioła itp.
Oczywiscie pewnie będą pytania dlaczego i próby pokazania Ci, ze się myslisz, ale mzoesz to krótko uciążć, że wiesz, rozważyłąś wszystkie za i pzreciw i wybrałaś, moze kiedyś cos sie w tym temacie zmienie obecnie prosisz o uszanowanie decyzji.

Ja to pzrerabiałam w domu, ale gozrej bylo jak ukrywałam, a jeszcze gozrej jak potem wdawałam sie w dyskusje na temat wiary i zaczynało sie udowadnianie kto jest blizej prawdy.
Dzis tego nie robie, a moja babcia, która czasem próbuje jeszcze zawrócić mnie na katolicką drogę słyszy tylko: Babciu, bo ja juz wybrałam i dla mnie jest to tak, jakby babci ktos kazał teraz zostać poganką.
Pomaga i to na tyle, ze udalo mi się nie puścić dziecka do komunii, z argumenetm, ze nie idzie on tą samą droga co ja, bo tak faktycznie jest

3

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Zależy od tego, jaka jest Twoja rodzina. Jeśli jest tolerancyjna, to przy najbliższej okazji im o tym powiedz. Powinni zrozumieć Twój wybór i dać sobie spokój z próbami 'nawracania' Ciebie. smile Gorzej jeśli mogą zareagować agresywnie... Wtedy lepiej wcale im nie mówić, jeśli jesteś wrażliwa. Wiem, że to kłamstwo, ale niektórzy potrafią zrobić prawdziwe piekło swoim bliskim z takiego powodu.
Ja powiedziałam rodzinie, że nie czuję się Katoliczką, etc., i jakoś nie mieli z tym problemu. Powodzenia. smile

4

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

nie wiem co mam wam odpowiedzieć.
od 7 lat na te tematy praktycznie nie rozmawiałam... a jestem ateistką od 9 lat...
moze potem jak wróce do nich okaze sie co w trawie piszczy... mam tyle lekow i obaw ale na razie nie mam innego wyjscia jak powrót do rodzinnego domu

5

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Zgodzę się z Liltu...jeżeli twoja rodzina jest tolerancyjna to na pewno Cię zrozumie. Przecież nie jesteś gorsza dlatego, że jesteś ateistką. Każdy ma swoje poglądy smile

6

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Jaka by rodzina nie była uważam, ze lepsza jest prawda od kłamstwa.

7

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Tak, powiedzieć, ale przygotuj się na awanture, chyba że wszyscy w domu są tolerancyjni.Ja przeszłam takie zdarzenie gdy córka stała się ateistką.Ja to przeżyłam , ale mąż z dobry rok jak nie więcej komentował lub się awanturował. Teraz jest już jako tako...

8

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Jestem w nieco podobnej sytuacji, nie mam jasno określonego wyznania, ale nie wyznaję katolicyzmu, bliżej mi do filozofii buddyzmu (buddyzm nie jest religią). Rodzice przyzwyczaili się do tego, jednak moi dziadkowie są bardzo wierzący, co prawda wynika to bardziej z tradycji, ale co roku kiedy ich odwiedzam są różne pytania dlaczego nie chodzę do kościoła. Głupio jest uczęszczać na msze i w myślach negować słowa księdza wiedząc, że dziadkowie nie zgodziliby się z tym. jako, że ich kocham nie mówię nic o swoich pokrętnych wierzeniach, filozofii życia itp. aby nie niszczyć naszych relacji omijam ten temat.:)

9

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Zgadzam się z Claire, starsi ludzie nigdy nie zrozumieją, że masz prawo wyboru innej religii/filozofii niz katolicyzm, wiec lepiej omijaj temat. Ja tłumaczylam usilnie moim rodzicom teorię ewolucji i inne rzeczy w czasach licealnych, teraz juz nic nie tłumaczę...bo
niestety nie ma w mojej rodzinie ludzi o otwartym umysle sad

10

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

NIe do końca się zgodzę. Wszystko zależy od człowieka. Moja 90 letnia babcia coraz bardziej pzrekonuje sie do mojej drogi, choć całe zycie była katoliczką. Dodam, ze to bardzo prosta osoba.

11

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Szept, jeśli Twoja babcia jest otwarta i chce rozmawiac to mozna. Niektorzy ludzie nie potrafia rozmawiac i sluchac argumentow i w takim przypadku nie ma to sensu. Ale jesli ktos chce sluchac to mozna.

12

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Dokłądnie o tym, mówię, dlatego zanegowałam Twoje uogólnienie, ze starsi ludzie nigdy nie zrozumieja smile

13

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

dziekuje wszystkim za pomoc. znikam jako esmeralda. to juz zamkniety rozdział i nie chce do nie wracać.

14

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie
esmeralda85 napisał/a:

nie wiem co mam robić...

To może... pomódl się o łaskę wiary? :-)

15

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Albo natchnienia na lepszą od chrześcijańskiej drogę big_smile

16

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Agni4696
to ja proponuję wierzącym modlitwę o łaskę rozumu. Jeśli się spełni, to będzie ostatnia modlitwa w Waszym życiu.

17

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie
Lupus napisał/a:

Agni4696
to ja proponuję wierzącym modlitwę o łaskę rozumu. Jeśli się spełni, to będzie ostatnia modlitwa w Waszym życiu.

A ty, Lupusie, przeciw mnie czy za mną?  Wiara i rozum nie wykluczają się przecież, a uzupełniają. Polecam np. monady Leibniza.

18 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-10 21:52:33)

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Oczywiście, że się wykluczają. I żadnym dowodem są tu poglądy filozofa sprzed ponad 300 lat.
Jak dla mnie, to ciekawsza, choć też w charakterze jeno rozrywkowym, jest hierarchia bytów Adama Wiśniewskiego-Snerga.

19

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie
Lupus napisał/a:

Oczywiście, że się wykluczają. I żadnym dowodem są tu poglądy filozofa sprzed ponad 300 lat.

Zatem poglądy takiego np. Sokratesa czy Platona już dawno powinny być na śmietniku bo są jeszcze starsze niż 300 lat???

20 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-12 21:46:26)

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Niektóre tak, te gdzie filozofowie wkraczali na pola właściwe dla innych nauk. Przecież świat nie stoi w miejscu, nasza wiedza się poszerza. Filozofia nie ma kompetencji do udowodnienia istnienia lub nie istnienia Boga. To mogą zrobić najwyżej nauki przyrodnicze, a te są zgodne: istnienia Boga (krasnoludków, elfów, wampirów itd.) udowodnić nie można.

21

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie
Lupus napisał/a:

Niektóre tak, te gdzie filozofowie wkraczali na pola właściwe dla innych nauk. Przecież świat nie stoi w miejscu, nasza wiedza się poszerza. Filozofia nie ma kompetencji do udowodnienia istnienia lub nie istnienia Boga. To mogą zrobić najwyżej nauki przyrodnicze, a te są zgodne: istnienia Boga (krasnoludków, elfów, wampirów itd.) udowodnić nie można.

Na razie nie można. Ale czemu to wykluczyc? Tym bardziej, że pewne energie subtelne są juz na dzień dzisiejszy badane i nagle to co okazuje sie bzdurą działa.

Fajny przykład jest w ksiażce "Dawna madrosć na Nowe czasy" von Lupke. Tyczy się co prawda praktyk szamaśńkich ale jednak. Opisane jest przywoływanie deszczu przez szamanów w sposob rytualno magiczny. Zwykle dzis sie z tego smiejemy i pukamy w czoło. Ale na przestrzeni setek lat to się ZAWSZE sprawdzało i deszcz spadał. Czyli co? za każdym razem przypadek? Czy łupanie reumatyczne w kosciach? Bo dla mnie jesli coś działa za każdym razem znaczy, ze staje sie jakimś potwierdzanym faktem. A ile z naukowych doświadczeń jest wynikiem powtarzalności jakiegoś zjawiska za każdym razem? i czy trzeba innego dowodu?

Z tego co gdzieś czytałam energia prożni, sama w sobie bedąca paradoksem istnienia ma jeszcze zdolności kretywne, potrafiace stworzyć coś z niczego w dosłownym tego słowa znaczeniu. I ponoć mozna to już powoli badać w laboratoriach fizyki kwantowej. Czemu więc odrzucic mozliowść, ze to sam Absolut tak sie objawia?

Poza tym jest cos jeszcze, człowiek z jakiegoś powodu od zarania dziejów, potrzebował łaczyć się w jakaś grupę religjną. Dla własnego zdrowia psychicznego tworzył i nadawał imiona bogm, bo po prostu nie umiał wyjaśnć pewnych zjawisk i mial potzrebę obcowania z siłami wyższymi. Jednak zawsze był nad tym wszystkim Wielki Duch (Absolut? Bóg?) a dopiero z czasem prawa społeczne kształtowały tez prawa boskie i doktryny. Nie mniej wciaż mamy potrzebę wiary w coś wyzszego i madrzejszego oraz w sens życia w postaci nagrody w niebie czy mozliwości rozwoju w cyklu reinkranacji.
Wiec mam prośbę do naukowców, nie odbierajcie tego ludziom wierzącym. Byc moze dla nich to jedyny sens życia i nadzieja na coś lepszego.

Tym bardziej ze tak jak naukowcy mówią, wierzący nie są w stanie udowodnić że Bóg istnieje, tak i oni nie są w stanie udowodnić, ze on nie istnieje.

Pozdrawiam.

22

Odp: jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Proszę o trzymanie się tematu wątku.
Moderatorka-apoteoza

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » jestem ateistką, jak oznajmić to rodzinie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024