To nie jest miłość. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » To nie jest miłość.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: To nie jest miłość.

Nie ma żadnej miłości, choć tyle się o niej mówi, w kościele również! Jest samotność, ból i cierpienie nazwane przewrotnie 'miłością'. Nie rozumiem tego...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: To nie jest miłość.

Dlaczego tak myślisz? Na prawdę nie wierzysz w miłość? Coś mi się wydaje, że ktoś bardzo Cię skrzywdził...

3

Odp: To nie jest miłość.

Zgadzam się miłości nie ma. "Wierze tylko miłość od Boga" bo jak na razie  przeżywam same rozczarowania. Życie mnie tyle uczy i doświadcza że myślę że ludzie nie mają serca i miłości w sobie.

4

Odp: To nie jest miłość.

Takiej książkowej czy też poetyckiej miłości nie ma.Nasze życie jest brutalne a więc brak ideałów.Ale miłość istnieje.Czasem trwa chwile czasem dwie.Potem przeradza się w przyzwyczajenie czasem w szacunek.To o miłości do partnera.Miłość matki do dziecka to już osobny temat.A ogólnie ja kocham ludzi i zwierzęta.Kocham kwiaty i las.To też miłość.

5

Odp: To nie jest miłość.
Dania220677 napisał/a:

Zgadzam się miłości nie ma. "Wierze tylko miłość od Boga"

Szkoda, że zazwyczaj jest to miłość jednostronna...

6

Odp: To nie jest miłość.

Jeśli ktoś nie złamał sobie ręki, to nie wie jak to jest. Ja miałem rękę w gipsie, ale co do miłości to moje doświadczenie nic na jej temat nie mówi. Wiara jest fajna, gdy wszystko jest dobrze. Gdy jednak widzę, że mój czas się kończy, a wciąż nie mam domu, rodziny, koledzy odeszli bo im piwa nie postawię, koleżanki zostały babciami i nie ma z kim pogadać...

7

Odp: To nie jest miłość.

temat niby dziwny ale daje do myślenia...
myślę i myślę i mam pewne wnioski.
co to jest miłośc??? jak dla mnie szacunek , poczucie bezpieczeństwa, wieczna euforia, podniecenie.... ale pomyslmy...
szacunek- powinno sie mieć dla każdego więc wychodzi na to że każdego jakos kochamy po części...
poczucie bezpieczeństwa- może dać każdy kto jest godny zaufania
euforia- może dać każdy, przyjaciele, znajomi, obce osoby
podniecenie- człowiek jest jak zwierze im bardziej spragnione tym bardziej nie potrzebuje do tego uczuć

więc jak to jest z tą połówką??? 1 dobre wrażenie, pózniej " wspólny język" , lekki dreszczyk emocji i wychodzą uczucia.
nie oszukujmy się nie ma czegoś takiego jak połówka! w każdym, można sie zakochać... wystarczy tylko miec pociąg seksualny do tej osoby i dobrze się z nia dogadywac. ile razy w życiu byłyście pewne że to jest " to" że to wasza połówka???? napewno wiele razy.a potem okazywało się klapą. bo w zauroczeniu chodzi o to żeby opanować sztukę : UTRZYMANIA...
czemu ludzie mówią; " znalazłam/em połówkę" ??? bo po prostu nauczyli się jak  dotrzeć do tej osoby żeby ją usidlić.
może nie wyraźnie piszę ale chciałąm przekazać że kochać można każdego praktycznie wystarczy tylko wpłynąc na psychikę aby druga osoba chciałą z ta osoba być.
i też uczucia nie są stałe... to jest jak z kotek- kochamy go ale jak zginie to rozpaczamy, pamiętamy jednak za jakis czas dostajemy małego kotka i o tamtym zapominamy...
niektórzy pamietaja mies, inni rok, kilka lat, kilkanaście...
wiec skoro niby miłośc jest jedna na całe życie to czemu jest metoda " klin"  która jest taka skuteczna....?
więc po co sa rozwody? czemu wdowy lub wdowce ponownie się wiąża z kimś innym ???
czemu niektórzy wolą poligamię ?
czemu są lesbijki i geje ???
czemu są zboczenia? gwałcenie swoich dzieci czy kogoś z rodziny???
noooo ja bym się jednak zastanowiła czy określenie " połówki" jako prawdziwej miłości na całe życie czy to jest za bardzo wyolbrzymione i tzw. tłumaczenie społeczeństwa na pewne sprawy
człowiek chcę byc zawsze lepszy od zwierzęcia od wieków jednak nie zapominajmy że każdy ma w sobie cos z niego i nie oszuka sie natury poza tym człowiek nie jest taki super inteligentny jak to głoszą... czasami z duzymi rzeczami dajemy sobie radę a nie potrafimy rozwiązac błahostek

8

Odp: To nie jest miłość.

Ludzie są ( nie wszyscy oczywiście smile ) zaślepieni, egoistyczni, ciągle pragnący więcej i więcej, kasa, sex, kasa, sex, ładny samochód, piękny dom, rzeczy materialne i wysokie ego , taki jest dzisiejszy świat, zepsuty, niszczący miłość . Ja np. w miłość wierzę , bo czym niby jest uczucie do mego dziecka ? Wierzę też w miłość dwojga ludzi , bo znam przypadki wzajemnego szacunku, zaufania i bycia razem na dobre  i złe. To w dzisiejszych czasach jest moda na rozwody, stąd też brak jakiegokolwiek szacunku do drugiej osoby, bo jak nie ty to będzie inny(a) .


MILAS - nie Ty jeden  musisz borykać się z samotnością, a już na pewno nie kończy się " Twój czas " smile
Ja  w wieku 38 lat muszę zacząć budować wszystko od początku, nie mam stabilności, bezpieczeństwa, być może za niedługo będę musiała się wyprowadzić, nie wiem, co mnie czeka w najbliższej przyszłości , nie wspomnę już o mojej psychice i poczuciu wartości ,więc sam widzisz , mam gorzej smile

9

Odp: To nie jest miłość.
_viola_ napisał/a:

Ja np. w miłość wierzę , bo czym niby jest uczucie do mego dziecka ?

miłośc do dziecka zaczyna sie odkąd jest już w łonie matki. moim zdaniem jest to coś innego niż miłośc do mężczyzny... bo mężczyznę poznaje się jako obcego faceta , poznaje sie go itp z czasem przywiązuje...a dziecko swoje znasz od malego ziarenka, ma część genów Twoich... to jest miłość macierzyńska-  czujesz że dziecko jest Twoje ... i kochasz je aż do śmierci Twojej a to uczucie do faceta jest takie inne ... możesz się zakochac i rownie dobrze odkochać , zapomnieć ...a o dziecku nigdy nie zapomniesz....ono jest Twoje a facet nigdy nie będzie Twoja własnością... dlatego po prostu wydaje mi się że nie ma miłości do męzczyzny tylko jest czyste przyzwyczajenie, euforia, poczucie bezpieczeństwa ale dobrze wiemy że nic nie trwa wiecznie- tak samo miłość. słyszałam kiedyś że przed małżenśtwem własnie jest niby ta miłośc a po ślubie zostaje czyste przyzwyczajenie... a ta namiętnośc itp odchodzi powoli w cień

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » To nie jest miłość.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024