Kochane kobietki, liczę na wasze szczere odpowiedzi. Nie mam z kim porozmawiać na ten temat i podpytać czy to są normalne zachowania. Mąż jest moim pierwszym i jedynym partnerem. Ja jestem bardzo uczuciowa i dla mnie ważne jest poczucie więzi i bliskość, zaufanie i czułość. Mąż od kiedy pamiętam jest impulsywny i nerwowy. Pierwszy raz jego oglądanie pornografii zauważyłam jak byłam w ciąży i nie mogłam współżyć, bo po każdym stosunku z nim miałam infekcję pęcherza - zresztą tak jest do dzisiaj - już nawet leki nie działają.
Na komputerze miał historie oglądania stron porno - była wymiana zdań, że mi się to nie podoba i na tym się skończyło. Nie interesowałam się tym już więcej, ale od kilku lat wiedziałam, że regularnie ogląda porno, wchodzi na sexkam i na pornhub, anonse, ma drugi telefon i co jakiś czas kupował karty w plusie dodatkowe. O wszystkim wiedziałam, bolało mnie to jak cholera, ale odpuszczałam bo ja nie lubię uprawiać sexu często, więc myślałam, że to jest jego sposób odreagowania. Zaniepokoiło mnie to, że w historii jego przeczytałam - pieczenie pęcherza po sexie oralnym - dostałam jak obuchem w łeb, bo wiadomo z czym mi się to mogło skojarzyć. Po tym incydencie postawiłam miałam z nim rozmowę, zebrałam historię i zapytałam wprost czy mnie zdradził i czy ogląda sexkamery - ale wszystkiego się wyrzekł. A jak mówię, ze mam historie to się nic nie odzywa. Po tym czasie minęło kilka miesięcy i znowu natknęłam się na jego telefon w kuch i tam zobaczyłam w historii w danym dniu jak kilkakrotnie funkcjonując w domu wchodzi na sexkamery.
teraz pytanie do Was - napiszcie proszę czy to normalne u facetów, że mają takie pokusy i oglądają porno - zauważyłam, że nawet jak jest u nas często sex to też wchodził na te strony. nie mam z kim o tym pogadać - napiszcie proszę czy tak się u Was też zdarza, czy faceci muszą korzystać z takich stron. Mnie najbardziej bo li jego nieuczciwość, wszystkiego się wypiera i mówi, ze wszyscy tak robią.
Prosze napiszcie swoje przemyślenia.