Randki z tindera, kontakt po - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 181 z 181 ]

131

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Bert44 napisał/a:
Muqin napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Pomyślałem ze czasem łatwiej zadać pytanie wprost i wątpliwości znikają. Ale społecznie nie jest to utarta droga. Tylko o to mi chodziło. O przypadek kiedy tak naprawdę inicjujaca strona bedzie babka bo to ona jest zainteresowana jakims facetem a nie odwrotnie. Nam facetom najłatwiej zrozumiec prostu przekaz- bez domysłów. Jesteśmy jak komputery 0-1 smile

Współczesny Kopciuszek rankiem po balu bierze pantofelek, udaje się do zamku i informuje księcia wprost, że jest zainteresowana... a książę, choć Kopciuszek wielce mu się wcześniej  spodobał, popełnia błąd atrybucji, uznaje ją za kolejną lecącą na kasę i pozycję albo za desperatkę i pozamiatane. smile

Albo i nie. Moze książę nie zauważył trzepocacych rzęs i gorących spojrzen. A moze pomyslal "ona sie bzykac chce a mnie to nie interesuje". Albo "o! wpadlo jej cos do oka", albo "usmiecha sie do mnie czy do tego goscia obok? Bo on sie do niej usmiechnal". Albo szkiel dzis nie zalozylem i widze na 2 metry a ona stoi 4 merty dalej. Nie widze. Mowimy o sytuacji przed bałem. Po balu to inna sprawa

Bert, nie da się nie popełniać błędów atrybucji.
Widząc kogoś dokonujemy pierwszych atrybucji. Poznając - zaczynamy korygować.

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-22 15:32:34)

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Muqin napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Muqin napisał/a:

Współczesny Kopciuszek rankiem po balu bierze pantofelek, udaje się do zamku i informuje księcia wprost, że jest zainteresowana... a książę, choć Kopciuszek wielce mu się wcześniej  spodobał, popełnia błąd atrybucji, uznaje ją za kolejną lecącą na kasę i pozycję albo za desperatkę i pozamiatane. smile

Albo i nie. Moze książę nie zauważył trzepocacych rzęs i gorących spojrzen. A moze pomyslal "ona sie bzykac chce a mnie to nie interesuje". Albo "o! wpadlo jej cos do oka", albo "usmiecha sie do mnie czy do tego goscia obok? Bo on sie do niej usmiechnal". Albo szkiel dzis nie zalozylem i widze na 2 metry a ona stoi 4 merty dalej. Nie widze. Mowimy o sytuacji przed bałem. Po balu to inna sprawa

Bert, nie da się nie popełniać błędów atrybucji.
Widząc kogoś dokonujemy pierwszych atrybucji. Poznając - zaczynamy korygować.

Ale można starac sie ich unikać. Do poznania i czasu korekcji  moze nie dojsc - taka strata. Choc to o czym pisze mnie nie dotyczy wiec mi specjalnie nie zalezy

133

Odp: Randki z tindera, kontakt po

Problem w tym, Bert, że akurat błędów atrybucji  uniknąć się nie da. Serio. Nawet nie ma co próbować.
Dokonujesz pierwszej atrybucji odruchowo, jak kogoś widzisz.  I albo trafisz albo nie. W momencie dokonywania atrybucji nie masz żadnej szansy stwierdzić, czy popełniłeś błąd czy nie.
Tu mamy mądrość ludową - jak cię widzą, tak cię piszą.
Korygowanie - nie szata zdobi człowieka. smile

134 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-22 16:09:54)

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Muqin napisał/a:

Problem w tym, Bert, że akurat błędów atrybucji  uniknąć się nie da. Serio. Nawet nie ma co próbować.
Dokonujesz pierwszej atrybucji odruchowo, jak kogoś widzisz.  I albo trafisz albo nie. W momencie dokonywania atrybucji nie masz żadnej szansy stwierdzić, czy popełniłeś błąd czy nie.
Tu mamy mądrość ludową - jak cię widzą, tak cię piszą.
Korygowanie - nie szata zdobi człowieka. smile

A kiedy jest mniejsze ryzyko błędu? Jak sie uśmiechnę do kogos czy jak zapytam czy da sie zaprosić na kawe?

135

Odp: Randki z tindera, kontakt po

Identyczne, Bert. To inaczej działa, ta piekielna atrybucja smile

136

Odp: Randki z tindera, kontakt po
KoralinaJones napisał/a:

A taniec godowy, o który tyle krzyku, to coś zupełnie naturalnego a nie powód do ujmy na honorze. Wykazanie inicjatywy na starcie nie jest „lataniem za księżniczką” ani upokorzeniem dla mężczyzny, lecz elementem gry towarzyskiej, która dopiero bada grunt.  Jeśli ktoś oburza się na samo istnienie tej gry, to najwyraźniej oczekuje, że zawieranie znajomości będzie przypominać suchą wymianę handlową pozbawioną wszelkich emocji.

Fajne rozmantyzowanie tańca godowego, który w praktyce jest najczęściej po prostu grą w testy, niejasne reguły i brak transparentności.
Paradoksalnie autor wątku, którego postawę jednak wcześniej skrytykowałaś robi dokładnie to samo. Czyli krytykujesz gierkę autora jednocześnie broniąc systemu, który naturalnie takie gierki generuje.

Zawieranie znajomości w którym nie ma gry też wcale nie musi przypominać suchej wymiany handlowej. To, że komunikacja jest bardziej otwarta wcale nie musi oznaczać, że będzie pozbawiona napięcia oraz chemii. Mówię z własnego doświadczenia.

KoralinaJones napisał/a:

Kobiety również starają się przekonać do siebie niezdecydowanych mężczyzn, robią to jednak w charakterystyczny dla siebie sposób. Zamiast werbalnych deklaracji, zazwyczaj wybierają działanie, starają się pokazać z jak najlepszej strony. Różnimy się w sposobie, w jaki okazujemy sobie zainteresowanie. Kobiety, zamiast naciskać, stawiają na wygląd i dbają o siebie. Pokazują najlepszą wersję siebie, żeby przyciągnąć faceta i dać mu znać, że są zainteresowane. Bardzo rzadko mówią wprost do faceta "podobasz mi się". Wolą przyciągać wyglądem, pewnością siebie lub innymi atutami. Proste jak drut i jasne jak słońce.

Ale samym dbaniem o siebie, stawianiem na wygląd i pokazywaniem najlepszej wersji siebie możesz co najwyżej zwiększyć swoją atrakcyjność ogółem w oczach mężczyzn, ale nie dasz w taki sposób do wiadomości konkretnemu mężczyźnie, że akurat on ci się podoba i powinien do ciebie uderzyć.

KoralinaJones napisał/a:

Rozrabiako, nikt przecież nie broni facetowi przyjąć taktyki "siedź w kącie, a znajdą cię". Jeśli mężczyźnie z jakiś przyczyn to odpowiada, to przecież nie ma przymusu "płaszczenia się" przed jej wysokością "księżniczką".  Tylko tyle, że w tym czasie przeważająca większość męskiej populacji jednak weźmie sprawy w swoje ręce, nie będzie miała pretensji do kobiet ogółem i oporów żeby działać, i to będą ci którzy w pierwszej kolejności zostaną zauważeni z którymi kobiety wejdą w interakcje.

KoralinaJones napisał/a:

Piszesz o staraniu się obu stron, ale przecież pierwszy krok z natury jest jednostronny.

Odnoszę wrażenie, że ty piszesz o czymś innym niż faktycznie jest temat tego wątku i co poruszył jego autor. Tutaj przecież nie chodzi o wykonanie pierwszego kroku tylko o to co dzieje się później kiedy znajomość została już zawarta i się rozwija.
Tu chodzi raczej o symetrię zainteresowania w rozwijającej się znajomości, a nie o wykonanie pierwszego kroku celem jej zawarcia.

KoralinaJones napisał/a:

bo taka dziewczyna być moze nie musi uciekać się do takich metod. Po co atrakcyjna i majaca powodzenie dziewczyna miałaby latać za facetami skoro to Ci lataja za nią.

No i co da tej kobiecie to, że jest na tyle atrakcyjna, że lata za nią wielu facetów jeśli na przykład zainteresuje ją jeden konkretny facet, który jednak za nią nie lata?

Zresztą faceci, którzy za wami latają i są na każde wasze zawołanie chyba nie są dla was szczególnie atrakcyjni. Tak więc może taki wianuszek simpów podbija wam ego, ale raczej nie wśród nich szukacie dla siebie partnera.

KoralinaJones napisał/a:

Piszesz, że nie rozumiesz. Otóż, z moich obserwacji wynika, że kiedy facet często rzuca hasłami o „księżniczkach” i „księżniczkowaniu"  zazwyczaj stoi za tym po prostu sporo randkowych niepowodzeń. Często mówią tak faceci, którym po prostu nie idzie i mają na koncie sporo rozczarowań. Kiedy nie wyjdzie kilka razy pod rząd albo ogólnie nie wychodzi zamiast przyjąć na klatę, że kobiety nie były zainteresowane albo że szukały czegoś innego, łatwiej jest je podsumować takim złośliwym hasłem. Jak dla mnie to czysty mechanizm obronny. Kiedy facet poczuje się raz, drugi raz, trzeci raz rozczarowany, to potem w ten sposób wylewa żale, bo trudno mu zaakceptować, że na tym polu ma po prostu serię niepowodzeń.  Łatwiej jest kogoś podsumować takim złośliwym określeniem, niż przyznać, że po prostu nie było chemii, nie zaiskrzyło, nie było nadawania na tej samej częstotliwości, nie ta energia, nie ten vibe.

To by też wyjaśniało to ciągłe powtarzanie, że „obie strony muszą się starać w równym stopniu”. Brzmi to tak jakby sprawiedliwie, ale w tym kontekście to często po prostu asekuracja. Boją się zainwestować jakąkolwiek energię pierwsi, żeby znowu nie poczuć rozczarowania, gdy kobieta nie zareaguje tak, jak by chcieli. Wiadomo, że w tym procesie poznawania się obie strony muszą się angażować, ale przecież to nigdy nie jest jakieś magiczne 50/50 wyliczone do milimetra. Raz jedna osoba daje z siebie więcej, raz druga i to naturalny proces, a nie jakaś transakcja jak w banku.

Czyli z jednej strony otwarcie przyznajesz, że system faktycznie jest asymetryczny ("to naturalne, że facet inicjuje", "gra", "kobiety są subtelne"), ale z drugiej strony jeśli facet krytykuje tę asymetrię to znaczy, że on ma problem. To jest wewnętrznie niespójne.
I na koniec jeszcze dowalasz ad persnam próbując zdyskredytować i zawstydzić wszystkich mężczyzn, którzy tak pomyślą.

Ciekawe jest też to, że z jednej strony zarzucasz mężczyznom, że boją się zainwestować, ale z drugiej strony bronisz modelu w którym kobieta zachowuje się dokładnie tak samo. Fajna projekcja w której przypisujesz i wytykasz drugiej stronie coś co sama robisz.

137 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-03-23 16:47:20)

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Kakarotto napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A taniec godowy, o który tyle krzyku, to coś zupełnie naturalnego a nie powód do ujmy na honorze. Wykazanie inicjatywy na starcie nie jest „lataniem za księżniczką” ani upokorzeniem dla mężczyzny, lecz elementem gry towarzyskiej, która dopiero bada grunt.  Jeśli ktoś oburza się na samo istnienie tej gry, to najwyraźniej oczekuje, że zawieranie znajomości będzie przypominać suchą wymianę handlową pozbawioną wszelkich emocji.

Fajne rozmantyzowanie tańca godowego, który w praktyce jest najczęściej po prostu grą w testy, niejasne reguły i brak transparentności.
Paradoksalnie autor wątku, którego postawę jednak wcześniej skrytykowałaś robi dokładnie to samo. Czyli krytykujesz gierkę autora jednocześnie broniąc systemu, który naturalnie takie gierki generuje.

Zawieranie znajomości w którym nie ma gry też wcale nie musi przypominać suchej wymiany handlowej. To, że komunikacja jest bardziej otwarta wcale nie musi oznaczać, że będzie pozbawiona napięcia oraz chemii. Mówię z własnego doświadczenia.

KoralinaJones napisał/a:

Kobiety również starają się przekonać do siebie niezdecydowanych mężczyzn, robią to jednak w charakterystyczny dla siebie sposób. Zamiast werbalnych deklaracji, zazwyczaj wybierają działanie, starają się pokazać z jak najlepszej strony. Różnimy się w sposobie, w jaki okazujemy sobie zainteresowanie. Kobiety, zamiast naciskać, stawiają na wygląd i dbają o siebie. Pokazują najlepszą wersję siebie, żeby przyciągnąć faceta i dać mu znać, że są zainteresowane. Bardzo rzadko mówią wprost do faceta "podobasz mi się". Wolą przyciągać wyglądem, pewnością siebie lub innymi atutami. Proste jak drut i jasne jak słońce.

Ale samym dbaniem o siebie, stawianiem na wygląd i pokazywaniem najlepszej wersji siebie możesz co najwyżej zwiększyć swoją atrakcyjność ogółem w oczach mężczyzn, ale nie dasz w taki sposób do wiadomości konkretnemu mężczyźnie, że akurat on ci się podoba i powinien do ciebie uderzyć.

KoralinaJones napisał/a:

Rozrabiako, nikt przecież nie broni facetowi przyjąć taktyki "siedź w kącie, a znajdą cię". Jeśli mężczyźnie z jakiś przyczyn to odpowiada, to przecież nie ma przymusu "płaszczenia się" przed jej wysokością "księżniczką".  Tylko tyle, że w tym czasie przeważająca większość męskiej populacji jednak weźmie sprawy w swoje ręce, nie będzie miała pretensji do kobiet ogółem i oporów żeby działać, i to będą ci którzy w pierwszej kolejności zostaną zauważeni z którymi kobiety wejdą w interakcje.

KoralinaJones napisał/a:

Piszesz o staraniu się obu stron, ale przecież pierwszy krok z natury jest jednostronny.

Odnoszę wrażenie, że ty piszesz o czymś innym niż faktycznie jest temat tego wątku i co poruszył jego autor. Tutaj przecież nie chodzi o wykonanie pierwszego kroku tylko o to co dzieje się później kiedy znajomość została już zawarta i się rozwija.
Tu chodzi raczej o symetrię zainteresowania w rozwijającej się znajomości, a nie o wykonanie pierwszego kroku celem jej zawarcia.

KoralinaJones napisał/a:

bo taka dziewczyna być moze nie musi uciekać się do takich metod. Po co atrakcyjna i majaca powodzenie dziewczyna miałaby latać za facetami skoro to Ci lataja za nią.

No i co da tej kobiecie to, że jest na tyle atrakcyjna, że lata za nią wielu facetów jeśli na przykład zainteresuje ją jeden konkretny facet, który jednak za nią nie lata?

Zresztą faceci, którzy za wami latają i są na każde wasze zawołanie chyba nie są dla was szczególnie atrakcyjni. Tak więc może taki wianuszek simpów podbija wam ego, ale raczej nie wśród nich szukacie dla siebie partnera.

KoralinaJones napisał/a:

Piszesz, że nie rozumiesz. Otóż, z moich obserwacji wynika, że kiedy facet często rzuca hasłami o „księżniczkach” i „księżniczkowaniu"  zazwyczaj stoi za tym po prostu sporo randkowych niepowodzeń. Często mówią tak faceci, którym po prostu nie idzie i mają na koncie sporo rozczarowań. Kiedy nie wyjdzie kilka razy pod rząd albo ogólnie nie wychodzi zamiast przyjąć na klatę, że kobiety nie były zainteresowane albo że szukały czegoś innego, łatwiej jest je podsumować takim złośliwym hasłem. Jak dla mnie to czysty mechanizm obronny. Kiedy facet poczuje się raz, drugi raz, trzeci raz rozczarowany, to potem w ten sposób wylewa żale, bo trudno mu zaakceptować, że na tym polu ma po prostu serię niepowodzeń.  Łatwiej jest kogoś podsumować takim złośliwym określeniem, niż przyznać, że po prostu nie było chemii, nie zaiskrzyło, nie było nadawania na tej samej częstotliwości, nie ta energia, nie ten vibe.

To by też wyjaśniało to ciągłe powtarzanie, że „obie strony muszą się starać w równym stopniu”. Brzmi to tak jakby sprawiedliwie, ale w tym kontekście to często po prostu asekuracja. Boją się zainwestować jakąkolwiek energię pierwsi, żeby znowu nie poczuć rozczarowania, gdy kobieta nie zareaguje tak, jak by chcieli. Wiadomo, że w tym procesie poznawania się obie strony muszą się angażować, ale przecież to nigdy nie jest jakieś magiczne 50/50 wyliczone do milimetra. Raz jedna osoba daje z siebie więcej, raz druga i to naturalny proces, a nie jakaś transakcja jak w banku.

Czyli z jednej strony otwarcie przyznajesz, że system faktycznie jest asymetryczny ("to naturalne, że facet inicjuje", "gra", "kobiety są subtelne"), ale z drugiej strony jeśli facet krytykuje tę asymetrię to znaczy, że on ma problem. To jest wewnętrznie niespójne.
I na koniec jeszcze dowalasz ad persnam próbując zdyskredytować i zawstydzić wszystkich mężczyzn, którzy tak pomyślą.

Ciekawe jest też to, że z jednej strony zarzucasz mężczyznom, że boją się zainwestować, ale z drugiej strony bronisz modelu w którym kobieta zachowuje się dokładnie tak samo. Fajna projekcja w której przypisujesz i wytykasz drugiej stronie coś co sama robisz.


I co w związku z tym wszystkim? Co mam zrobić z tą obszerną odpowiedzią?   Nie dyskredytuję ani nie próbują zawstydzić wszystkich mężczyzn, z tej prostej przyczyny że jest to niemożliwe. Mężczyźni są różni a Ci którzy oczekują na wyjście z inicjatywą ze strony kobiety mnie nie interesują bo są w moich oczach nieatrakcyjni, koniec tematu z mojej stron, bo nie chce mi się rozmawiać z kolejną męską męczybułą (o, i tu teraz była z mojej strony próba dyskredytacji).

Co do autora

TomekB napisał/a:

Jak uważacie, czy moje podejście jest prawidłowe? Pytam, ponieważ w perspektywie kolejne dwa spotkania i pewnie zakończę je tak samo jak dzisiejsze.


Otrzymał ode mnie kobiecą odpowiedź, która w jednym zdaniu brzmi tak:  Uważam że twoje podejście nie jest prawidłowe.


To tyle ode mnie, bo męczy mnie ten temat, a jak już się jasno wyraziłam, męskich męczybuł nie trawię. Pozdrawiam i życzę wszystkim panom samych sukcesów w randkowaniu. !

Odp: Randki z tindera, kontakt po
KoralinaJones napisał/a:

To tyle ode mnie, bo męczy mnie ten temat, a jak już się jasno wyraziłam, męskich męczybuł nie trawię.

Przecież w tym temacie to Ty męczyłaś niemiłosiernie bułę pisząc nie na temat i próbując wpływać rozmówcom na emocje big_smile

Męczybuła co nie trawi męczybuł
Fajna ta projekcja
XD

139

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

To tyle ode mnie, bo męczy mnie ten temat, a jak już się jasno wyraziłam, męskich męczybuł nie trawię.

Przecież w tym temacie to Ty męczyłaś niemiłosiernie bułę pisząc nie na temat i próbując wpływać rozmówcom na emocje big_smile

Męczybuła co nie trawi męczybuł
Fajna ta projekcja
XD

A Ty trollujesz  big_smile

140

Odp: Randki z tindera, kontakt po

Jak autor znika to się robi nie na temat i to tutejsza norma. Tez pisałam nie na temat w tym wątku i  wcale się nie wstydzę smile
A ty, Rozrabiaka, w pisaniu na forum nie na temat to jesteś w ewidentnej awangardzie.



Na temat:

TomekB napisał/a:

Bardziej chodzi mi o mojej podejście czy dobrze robię, dając dziewczynie pretekst by mogła się odezwać, a jeśli tego nie robi olewając temat.

Pretekst, by mogła się odezwać? Sorki, w tym momencie wedle wzorca kulturowego wchodzisz w "rolę żeńską".

141

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Muqin napisał/a:

Jak autor znika to się robi nie na temat i to tutejsza norma. Tez pisałam nie na temat w tym wątku i  wcale się nie wstydzę smile
A ty, Rozrabiaka, w pisaniu na forum nie na temat to jesteś w ewidentnej awangardzie.



Na temat:

TomekB napisał/a:

Bardziej chodzi mi o mojej podejście czy dobrze robię, dając dziewczynie pretekst by mogła się odezwać, a jeśli tego nie robi olewając temat.

Pretekst, by mogła się odezwać? Sorki, w tym momencie wedle wzorca kulturowego wchodzisz w "rolę żeńską".

Bo Rozrabiaka trolluje Koraline sam się przyznał big_smile

142 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-03-24 00:53:23)

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

To tyle ode mnie, bo męczy mnie ten temat, a jak już się jasno wyraziłam, męskich męczybuł nie trawię.

Przecież w tym temacie to Ty męczyłaś niemiłosiernie bułę pisząc nie na temat i próbując wpływać rozmówcom na emocje big_smile

Męczybuła co nie trawi męczybuł
Fajna ta projekcja
XD


Zachowujesz się, jakbyś miał jakiekolwiek prawo wyznaczać komukolwiek, w jakich tematach wolno zabierać głos. Twoja pasywna agresja wobec osób biorących udział w interesującej ich dyskusji to zwyczajny przejaw napastliwości.

Twój post nie wnosi do tematu kompletnie nic merytorycznego, a służy wyłącznie żałosnej próbie ustawienia do pionu i pokazaniu innym, jaka to rzekomo jestem uciążliwa. To agresywne zaznaczanie dominacji w wątku jest tak samo toksyczne, jak i męczące. Interesuje mnie ten temat i gówno mnie obchodzi, że masz z tym problem.

Będę wypowiadać się w tym wątku tak długo, jak długo będę miała na to ochotę. Więc daruj sobie strofowanie mnie  pod swoje dyktando, po prostu stąd wyjdź i nie zatruwaj więcej wątku swoim napastliwo-pouczającym stylem.

Jesteś typem toksyka, który próbuje  strofować innych za każdym razem, gdy ich poglądy lub doświadczenia nie zgadzają się z twoją jedyną słuszną wizją i poglądami.

Nie mam najmniejszego zamiaru dbać o twoje dobre samopoczucie ani dostosowywać się do twoich prób tresowania rozmówców. To, że frustruje cię czyjaś aktywność lub poglądy, to wyłącznie twój problem.

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Muqin napisał/a:

Jak autor znika to się robi nie na temat i to tutejsza norma. Tez pisałam nie na temat w tym wątku i  wcale się nie wstydzę smile
A ty, Rozrabiaka, w pisaniu na forum nie na temat to jesteś w ewidentnej awangardzie.

Może wypadałoby się zorientować o co chodzi, zanim się zabierze głos;)


Julia life in UK napisał/a:

[
Bo Rozrabiaka trolluje Koraline sam się przyznał big_smile

Do pewnego momentu, ale w tak przerysowany sposób że głupi by się połapał że coś jest nie tak.

Kiedy ktoś próbuje postponować innych, powinien się liczyć z reakcją.



KoralinaJones napisał/a:

Twoja pasywna agresja wobec osób biorących udział w interesującej ich dyskusji to zwyczajny przejaw napastliwości

Proszę powtórzyć, do lustra. Ty zaczęłaś. Zabolało, gdy ktoś odwrócił wektor? Lol


KoralinaJones napisał/a:

Twój post nie wnosi do tematu kompletnie nic merytorycznego, a służy wyłącznie żałosnej próbie ustawienia do pionu i pokazaniu innym, jaka to rzekomo jestem uciążliwa.


Jeszcze raz. To Ty zaczęłaś:D

Nazwać rozmówców męczbułami spoko, ale jeśli ktoś robi to samo, puszczają zwieracze;)


KoralinaJones napisał/a:

To agresywne zaznaczanie dominacji w wątku jest tak samo toksyczne, jak i męczące. Interesuje mnie ten temat i gówno mnie obchodzi, że masz z tym problem.

Mam co najwyżej odrobinę zażenowania, patrząc na Twoje zachowanie.
Ale to na luzie, nie wymagam zbyt wiele;)
Tematu nawet nie zrozumiałaś, pisząc o czymś innym niż autor i rozmówcy, ale upierając się przy swoim;)


KoralinaJones napisał/a:

Będę wypowiadać się w tym wątku tak długo, jak długo będę miała na to ochotę. Więc daruj sobie strofowanie mnie  pod swoje dyktando, po prostu stąd wyjdź i nie zatruwaj więcej wątku swoim napastliwo-pouczającym stylem.

Napisała mistrzyni napastliwo- pouczającego stylu, która cały długi post wysmarowała w tym tonie big_smile

KoralinaJones napisał/a:

Jesteś typem toksyka, który próbuje  strofować innych za każdym razem, gdy ich poglądy lub doświadczenia nie zgadzają się z twoją jedyną słuszną wizją i poglądami.

No i znów do lustra gada big_smile


KoralinaJones napisał/a:

Nie mam najmniejszego zamiaru dbać o twoje dobre samopoczucie ani dostosowywać się do twoich prób tresowania rozmówców. To, że frustruje cię czyjaś aktywność lub poglądy, to wyłącznie twój problem.

Śmieszy, moja droga. Śmieszy.

Wszystko co napisałaś, pasuje wyłacznie do Ciebie, co udowadniasz dosadnie tym postem.
Ja póki co, nie pozwalam sobie na ten poziom, poza tym uważam że strzelanie do wróbla z armaty jest głupie. No ale nie krępuj się, widzę że to silniejsze od Ciebie.

Bardzo ciekawe studium przypadku, jeśli chodzi o to w jakim temacie się znajdujemy i to, jak reagujesz. Mowiące o wiele więcej, niż dziesiątki zapewnień nt siebie.
Współczuję i przytulam, widać że bardzo tego potrzebujesz.

144

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Muqin napisał/a:

Jak autor znika to się robi nie na temat i to tutejsza norma. Tez pisałam nie na temat w tym wątku i  wcale się nie wstydzę smile
A ty, Rozrabiaka, w pisaniu na forum nie na temat to jesteś w ewidentnej awangardzie.

Może wypadałoby się zorientować o co chodzi, zanim się zabierze głos;)


Julia life in UK napisał/a:

[
Bo Rozrabiaka trolluje Koraline sam się przyznał big_smile

Do pewnego momentu, ale w tak przerysowany sposób że głupi by się połapał że coś jest nie tak.

Kiedy ktoś próbuje postponować innych, powinien się liczyć z reakcją.



KoralinaJones napisał/a:

Twoja pasywna agresja wobec osób biorących udział w interesującej ich dyskusji to zwyczajny przejaw napastliwości

Proszę powtórzyć, do lustra. Ty zaczęłaś. Zabolało, gdy ktoś odwrócił wektor? Lol


KoralinaJones napisał/a:

Twój post nie wnosi do tematu kompletnie nic merytorycznego, a służy wyłącznie żałosnej próbie ustawienia do pionu i pokazaniu innym, jaka to rzekomo jestem uciążliwa.


Jeszcze raz. To Ty zaczęłaś:D

Nazwać rozmówców męczbułami spoko, ale jeśli ktoś robi to samo, puszczają zwieracze;)


KoralinaJones napisał/a:

To agresywne zaznaczanie dominacji w wątku jest tak samo toksyczne, jak i męczące. Interesuje mnie ten temat i gówno mnie obchodzi, że masz z tym problem.

Mam co najwyżej odrobinę zażenowania, patrząc na Twoje zachowanie.
Ale to na luzie, nie wymagam zbyt wiele;)
Tematu nawet nie zrozumiałaś, pisząc o czymś innym niż autor i rozmówcy, ale upierając się przy swoim;)


KoralinaJones napisał/a:

Będę wypowiadać się w tym wątku tak długo, jak długo będę miała na to ochotę. Więc daruj sobie strofowanie mnie  pod swoje dyktando, po prostu stąd wyjdź i nie zatruwaj więcej wątku swoim napastliwo-pouczającym stylem.

Napisała mistrzyni napastliwo- pouczającego stylu, która cały długi post wysmarowała w tym tonie big_smile

KoralinaJones napisał/a:

Jesteś typem toksyka, który próbuje  strofować innych za każdym razem, gdy ich poglądy lub doświadczenia nie zgadzają się z twoją jedyną słuszną wizją i poglądami.

No i znów do lustra gada big_smile


KoralinaJones napisał/a:

Nie mam najmniejszego zamiaru dbać o twoje dobre samopoczucie ani dostosowywać się do twoich prób tresowania rozmówców. To, że frustruje cię czyjaś aktywność lub poglądy, to wyłącznie twój problem.

Śmieszy, moja droga. Śmieszy.

Wszystko co napisałaś, pasuje wyłacznie do Ciebie, co udowadniasz dosadnie tym postem.
Ja póki co, nie pozwalam sobie na ten poziom, poza tym uważam że strzelanie do wróbla z armaty jest głupie. No ale nie krępuj się, widzę że to silniejsze od Ciebie.

Bardzo ciekawe studium przypadku, jeśli chodzi o to w jakim temacie się znajdujemy i to, jak reagujesz. Mowiące o wiele więcej, niż dziesiątki zapewnień nt siebie.
Współczuję i przytulam, widać że bardzo tego potrzebujesz.

Przestan juz trollowac i się madrowac

145

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Muqin napisał/a:

Jak autor znika to się robi nie na temat i to tutejsza norma. Tez pisałam nie na temat w tym wątku i  wcale się nie wstydzę smile
A ty, Rozrabiaka, w pisaniu na forum nie na temat to jesteś w ewidentnej awangardzie.

Może wypadałoby się zorientować o co chodzi, zanim się zabierze głos;)


Julia life in UK napisał/a:

[
Bo Rozrabiaka trolluje Koraline sam się przyznał big_smile

Do pewnego momentu, ale w tak przerysowany sposób że głupi by się połapał że coś jest nie tak.

Kiedy ktoś próbuje postponować innych, powinien się liczyć z reakcją.



KoralinaJones napisał/a:

Twoja pasywna agresja wobec osób biorących udział w interesującej ich dyskusji to zwyczajny przejaw napastliwości

Proszę powtórzyć, do lustra. Ty zaczęłaś. Zabolało, gdy ktoś odwrócił wektor? Lol


KoralinaJones napisał/a:

Twój post nie wnosi do tematu kompletnie nic merytorycznego, a służy wyłącznie żałosnej próbie ustawienia do pionu i pokazaniu innym, jaka to rzekomo jestem uciążliwa.


Jeszcze raz. To Ty zaczęłaś:D

Nazwać rozmówców męczbułami spoko, ale jeśli ktoś robi to samo, puszczają zwieracze;)


KoralinaJones napisał/a:

To agresywne zaznaczanie dominacji w wątku jest tak samo toksyczne, jak i męczące. Interesuje mnie ten temat i gówno mnie obchodzi, że masz z tym problem.

Mam co najwyżej odrobinę zażenowania, patrząc na Twoje zachowanie.
Ale to na luzie, nie wymagam zbyt wiele;)
Tematu nawet nie zrozumiałaś, pisząc o czymś innym niż autor i rozmówcy, ale upierając się przy swoim;)


KoralinaJones napisał/a:

Będę wypowiadać się w tym wątku tak długo, jak długo będę miała na to ochotę. Więc daruj sobie strofowanie mnie  pod swoje dyktando, po prostu stąd wyjdź i nie zatruwaj więcej wątku swoim napastliwo-pouczającym stylem.

Napisała mistrzyni napastliwo- pouczającego stylu, która cały długi post wysmarowała w tym tonie big_smile

KoralinaJones napisał/a:

Jesteś typem toksyka, który próbuje  strofować innych za każdym razem, gdy ich poglądy lub doświadczenia nie zgadzają się z twoją jedyną słuszną wizją i poglądami.

No i znów do lustra gada big_smile


KoralinaJones napisał/a:

Nie mam najmniejszego zamiaru dbać o twoje dobre samopoczucie ani dostosowywać się do twoich prób tresowania rozmówców. To, że frustruje cię czyjaś aktywność lub poglądy, to wyłącznie twój problem.

Śmieszy, moja droga. Śmieszy.

Wszystko co napisałaś, pasuje wyłacznie do Ciebie, co udowadniasz dosadnie tym postem.
Ja póki co, nie pozwalam sobie na ten poziom, poza tym uważam że strzelanie do wróbla z armaty jest głupie. No ale nie krępuj się, widzę że to silniejsze od Ciebie.

Bardzo ciekawe studium przypadku, jeśli chodzi o to w jakim temacie się znajdujemy i to, jak reagujesz. Mowiące o wiele więcej, niż dziesiątki zapewnień nt siebie.
Współczuję i przytulam, widać że bardzo tego potrzebujesz.

Nie obchodzi mnie twój kompleks kontroli ani przymus zarządzania rozmówcami, wątkami i przebiegiem dyskusji, więc oszczędź mi informacji o swojej frustracji w tym temacie.  To, że nie potrafisz znieść, że ktoś pisze dużo, z pasją lub emocjonalnie lub ma inne zdanie, to wyłącznie twój problem. Twoje przekonanie, że  tylko twoje własne standardy wypowiedzi są jedynie słuszne, jest tylko i wyłącznie twoim własnym przekonaniem. Nie mam ani ochoty ani zamiaru więcej o tym czytać. W dupie to mam - teraz jest ok?

Więc nie pouczaj mnie, gdzie mogę, a gdzie nie mogę pisać, ani w jakiej ilości, i czy z pasją i zainteresowaniem. Jesteś jak brzęcząca mucha przy uchu, którą próbuję odgonić, ale która uporczywie powraca. Upierdliwie buczysz.

146

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Muqin napisał/a:

Jak autor znika to się robi nie na temat i to tutejsza norma. Tez pisałam nie na temat w tym wątku i  wcale się nie wstydzę smile
A ty, Rozrabiaka, w pisaniu na forum nie na temat to jesteś w ewidentnej awangardzie.

Może wypadałoby się zorientować o co chodzi, zanim się zabierze głos;)

Wypadałoby?!?

Może jeszcze z nabożnym szacunkiem ?

O co chodzi widać tak, że ślepy by zauważył.

Odp: Randki z tindera, kontakt po
KoralinaJones napisał/a:

informacji o swojej frustracji w tym temacie.

big_smile
Chyba za mało przytuliłem. Ponawiam!

KoralinaJones napisał/a:

  To, że nie potrafisz znieść, że ktoś pisze dużo, z pasją lub emocjonalnie lub ma inne zdanie, to wyłącznie twój problem.

Nieśmiało jedynie zauważam i z pokorą pokazuję, że nie umiesz i nie radzisz sobie kompletnie w sytuacji, gdy ktoś traktuje Ciebie jak Ty innych;)

KoralinaJones napisał/a:

Więc nie pouczaj mnie,

Od pouczania jesteś tutaj Ty big_smile
Tobie wszak wolno XD


KoralinaJones napisał/a:

Jesteś jak brzęcząca mucha przy uchu, którą próbuję odgonić, ale która uporczywie powraca. Upierdliwie buczysz.

big_smile big_smile big_smile

Ja tu się ograniczam do lakonicznych odpowiedzi, stawiajac przed Tobą lustro.
Stroną która próbuje atakować, choć rzeczywiście w żałosny acz zabawny sposób, jesteś Ty;)






Muqin napisał/a:

Wypadałoby?!?

Może jeszcze z nabożnym szacunkiem ?

Jeszcze nie kolanach??!!

XDD

148

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

informacji o swojej frustracji w tym temacie.

big_smile
Chyba za mało przytuliłem. Ponawiam!

KoralinaJones napisał/a:

  To, że nie potrafisz znieść, że ktoś pisze dużo, z pasją lub emocjonalnie lub ma inne zdanie, to wyłącznie twój problem.

Nieśmiało jedynie zauważam i z pokorą pokazuję, że nie umiesz i nie radzisz sobie kompletnie w sytuacji, gdy ktoś traktuje Ciebie jak Ty innych;)

KoralinaJones napisał/a:

Więc nie pouczaj mnie,

Od pouczania jesteś tutaj Ty big_smile
Tobie wszak wolno XD


KoralinaJones napisał/a:

Jesteś jak brzęcząca mucha przy uchu, którą próbuję odgonić, ale która uporczywie powraca. Upierdliwie buczysz.

big_smile big_smile big_smile

Ja tu się ograniczam do lakonicznych odpowiedzi, stawiajac przed Tobą lustro.
Stroną która próbuje atakować, choć rzeczywiście w żałosny acz zabawny sposób, jesteś Ty;)






Muqin napisał/a:

Wypadałoby?!?

Może jeszcze z nabożnym szacunkiem ?

Jeszcze nie kolanach??!!

XDD

Od samego rana sie madralujesz

149 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-03-24 10:41:58)

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

informacji o swojej frustracji w tym temacie.

big_smile
Chyba za mało przytuliłem. Ponawiam!

KoralinaJones napisał/a:

  To, że nie potrafisz znieść, że ktoś pisze dużo, z pasją lub emocjonalnie lub ma inne zdanie, to wyłącznie twój problem.

Nieśmiało jedynie zauważam i z pokorą pokazuję, że nie umiesz i nie radzisz sobie kompletnie w sytuacji, gdy ktoś traktuje Ciebie jak Ty innych;)

KoralinaJones napisał/a:

Więc nie pouczaj mnie,

Od pouczania jesteś tutaj Ty big_smile
Tobie wszak wolno XD


KoralinaJones napisał/a:

Jesteś jak brzęcząca mucha przy uchu, którą próbuję odgonić, ale która uporczywie powraca. Upierdliwie buczysz.

big_smile big_smile big_smile

Ja tu się ograniczam do lakonicznych odpowiedzi, stawiajac przed Tobą lustro.
Stroną która próbuje atakować, choć rzeczywiście w żałosny acz zabawny sposób, jesteś Ty;)


Jest jeden skuteczny sposób, żeby nie mieć ze mną "problemów" - przestać za mną chodzić i wyznaczać mi standardy aktywności, gdzie oraz jak intensywnie mogę pisać. Jednym słowem - zajmij się własną aktywnością na forum i przestań koncertować się na mojej.

Także, dziękuję za Twoje opinie, ale nie planuję dalej ich omawiać. Fajnie, że tak się produkujesz, jednak Twoje analizy czasu jaki poświęcam na wypowiadanie się w wątkach mnie naprawdę nie interesują, więc znajdź sobie kogoś, kto faktycznie będzie to czytał.

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:

Od samego rana sie madralujesz

Bo słaby człowiek jestem i płochy!!



KoralinaJones napisał/a:

Jest jeden skuteczny sposób, żeby nie mieć ze mną "problemów" - przestać za mną chodzić i wyznaczać mi standardy aktywności, gdzie oraz jak intensywnie mogę pisać. Jednym słowem - zajmij się własną aktywnością na forum i przestań koncertować się na mojej.

Także, dziękuję za Twoje opinie, ale nie planuję dalej ich omawiać. Fajnie, że tak się produkujesz, jednak Twoje analizy czasu jaki poświęcam na wypowiadanie się w wątkach mnie naprawdę nie interesują, więc znajdź sobie kogoś, kto faktycznie będzie to czytał.


Dziękuję za kolejne rady o które nie prosiłem (a ponoć to ja jestem od pouczania;))

Zdaję sobie sprawę że nie jesteś zdolna by odpuścić i chwycisz się wszystkiego by przerzucić na mnie swoje zachowanie, więc niniejszym, wkładam Ci laur zwycięstwa na głowę i pokornie oddalam w cierpieniu:(
big_smile

Wystarczy tych głupot i zabaw w wyciąganie czyjegod kijka z tyłka xd

151

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Od samego rana sie madralujesz

Bo słaby człowiek jestem i płochy!!



KoralinaJones napisał/a:

Jest jeden skuteczny sposób, żeby nie mieć ze mną "problemów" - przestać za mną chodzić i wyznaczać mi standardy aktywności, gdzie oraz jak intensywnie mogę pisać. Jednym słowem - zajmij się własną aktywnością na forum i przestań koncertować się na mojej.

Także, dziękuję za Twoje opinie, ale nie planuję dalej ich omawiać. Fajnie, że tak się produkujesz, jednak Twoje analizy czasu jaki poświęcam na wypowiadanie się w wątkach mnie naprawdę nie interesują, więc znajdź sobie kogoś, kto faktycznie będzie to czytał.


Dziękuję za kolejne rady o które nie prosiłem (a ponoć to ja jestem od pouczania;))

Zdaję sobie sprawę że nie jesteś zdolna by odpuścić i chwycisz się wszystkiego by przerzucić na mnie swoje zachowanie, więc niniejszym, wkładam Ci laur zwycięstwa na głowę i pokornie oddalam w cierpieniu:(
big_smile

Wystarczy tych głupot i zabaw w wyciąganie czyjegod kijka z tyłka xd


Jeśli nie masz nic ciekawszego do roboty lub czujesz taki wewnętrzny przymus, to zdawaj sobie sprawę dalej z tego, co mogę, a czego nie mogę. Ja tymczasem będę pisać w tematach, które mnie interesują, z taką częstotliwością i zapałem, na jakie będę miała ochotę.

Odp: Randki z tindera, kontakt po

Oesu. Ta się nigdy nie odczepi.

Tu potrzebna jest magia!


https://youtube.com/shorts/jkVAyfRcvPg? … hQaLisIxyM

153

Odp: Randki z tindera, kontakt po
KoralinaJones napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Od samego rana sie madralujesz

Bo słaby człowiek jestem i płochy!!



KoralinaJones napisał/a:

Jest jeden skuteczny sposób, żeby nie mieć ze mną "problemów" - przestać za mną chodzić i wyznaczać mi standardy aktywności, gdzie oraz jak intensywnie mogę pisać. Jednym słowem - zajmij się własną aktywnością na forum i przestań koncertować się na mojej.

Także, dziękuję za Twoje opinie, ale nie planuję dalej ich omawiać. Fajnie, że tak się produkujesz, jednak Twoje analizy czasu jaki poświęcam na wypowiadanie się w wątkach mnie naprawdę nie interesują, więc znajdź sobie kogoś, kto faktycznie będzie to czytał.


Dziękuję za kolejne rady o które nie prosiłem (a ponoć to ja jestem od pouczania;))

Zdaję sobie sprawę że nie jesteś zdolna by odpuścić i chwycisz się wszystkiego by przerzucić na mnie swoje zachowanie, więc niniejszym, wkładam Ci laur zwycięstwa na głowę i pokornie oddalam w cierpieniu:(
big_smile

Wystarczy tych głupot i zabaw w wyciąganie czyjegod kijka z tyłka xd


Jeśli nie masz nic ciekawszego do roboty lub czujesz taki wewnętrzny przymus, to zdawaj sobie sprawę dalej z tego, co mogę, a czego nie mogę. Ja tymczasem będę pisać w tematach, które mnie interesują, z taką częstotliwością i zapałem, na jakie będę miała ochotę.

Dokładnie rób co chcesz, a nie będziemy słuchać jego trollowania big_smile

154

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Oesu. Ta się nigdy nie odczepi.

Tu potrzebna jest magia!


https://youtube.com/shorts/jkVAyfRcvPg? … hQaLisIxyM

Magia?
Jak magiczne grzybki w białe kropki? big_smile

155

Odp: Randki z tindera, kontakt po

Najciekawsze jednak o co jest mini sprzeczka. W sumie nie wiem ale kojarzy mi się z rozmową:

- uważam ze zęby powinno sie myć 2 razy dziennie

- nie zgadzam sie z toba. Diesel w eksploatacji jest tańszy niż benzyna

- no tak....pewne grupy nie dbają o higienę

- nikt nie bedzie mi wmawiał głupot bo swój rozum mam.  Diesel i tyle no temat

156

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Bert44 napisał/a:

Najciekawsze jednak o co jest mini sprzeczka. W sumie nie wiem ale kojarzy mi się z rozmową:

- uważam ze zęby powinno sie myć 2 razy dziennie

- nie zgadzam sie z toba. Diesel w eksploatacji jest tańszy niż benzyna

- no tak....pewne grupy nie dbają o higienę

- nikt nie bedzie mi wmawiał głupot bo swój rozum mam.  Diesel i tyle no temat

Bez sensu jest ta rozmowa

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Bert44 napisał/a:

Najciekawsze jednak o co jest mini sprzeczka. W sumie nie wiem ale kojarzy mi się z rozmową:

- uważam ze zęby powinno sie myć 2 razy dziennie

- nie zgadzam sie z toba. Diesel w eksploatacji jest tańszy niż benzyna

- no tak....pewne grupy nie dbają o higienę

- nikt nie bedzie mi wmawiał głupot bo swój rozum mam.  Diesel i tyle no temat


Przestań obrażać Julkę!

Ona nie miała nic wspólnego z tymi kartoflami!

158

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Najciekawsze jednak o co jest mini sprzeczka. W sumie nie wiem ale kojarzy mi się z rozmową:

- uważam ze zęby powinno sie myć 2 razy dziennie

- nie zgadzam sie z toba. Diesel w eksploatacji jest tańszy niż benzyna

- no tak....pewne grupy nie dbają o higienę

- nikt nie bedzie mi wmawiał głupot bo swój rozum mam.  Diesel i tyle no temat


Przestań obrażać Julkę!

Ona nie miała nic wspólnego z tymi kartoflami!

big_smile co Ty wymyślasz? Jakie kartofle?

159 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-03-24 21:52:27)

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:

big_smile co Ty wymyślasz? Jakie kartofle?

Ziemniaki „Po-ta-toes! Pyrki - gotowane ,z gulaszem, tłuczone, smażone na złoto ”

160

Odp: Randki z tindera, kontakt po
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

big_smile co Ty wymyślasz? Jakie kartofle?

Ziemniaki „Po-ta-toes! Pyrki - gotowane ,z gulaszem, tłuczone, smażone na złoto ”

No to ja wiem co to som kartofle  big_smile

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

big_smile co Ty wymyślasz? Jakie kartofle?

Ziemniaki „Po-ta-toes! Pyrki - gotowane ,z gulaszem, tłuczone, smażone na złoto ”

No to ja wiem co to som kartofle  big_smile

No to nie madraluj się jak wiesz, tylko myj zęby dwa razy dziennie bo diesel jest tańszy.

162

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Ziemniaki „Po-ta-toes! Pyrki - gotowane ,z gulaszem, tłuczone, smażone na złoto ”

No to ja wiem co to som kartofle  big_smile

No to nie madraluj się jak wiesz, tylko myj zęby dwa razy dziennie bo diesel jest tańszy.

big_smile sam się nie madraluj

Odp: Randki z tindera, kontakt po

Bert

Looknij sobie, dobrze opisane zjawisko mi youtube podsunął.

https://m.youtube.com/watch?v=kgiGZNMfWYE

164

Odp: Randki z tindera, kontakt po

Czy ktoś "naprawdę dojrzał" to akurat z metryką niewiele ma wspólnego...
A ci panowie po 40-ce co to w sposób statystycznie zauważalny znajdują "kobietę życia" jakoś tak zwykle o wiele młodszą od ślubnej małżonki?
Ech... psychologia... big_smile

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Muqin napisał/a:

A ci panowie po 40-ce co to w sposób statystycznie zauważalny znajdują "kobietę życia" jakoś tak zwykle o wiele młodszą od ślubnej małżonki?

Te rewelacje to nie z filmiku powyżej, choć tak sugerowane. Z życia?
Współczuję

Szukałaś winy w sobie, czego mu nie dałaś? Dlaczego został zmuszony by szukać poza związkiem? Wszak każdy wie że mężczyźni w dobrych relacjach nie zdradzają, nie porzucają:(

Dziękuję że się podzieliłaś

Acha, a od kiedy Ty jesteś Bert?

166

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Muqin napisał/a:

A ci panowie po 40-ce co to w sposób statystycznie zauważalny znajdują "kobietę życia" jakoś tak zwykle o wiele młodszą od ślubnej małżonki?

Te rewelacje to nie z filmiku powyżej, choć tak sugerowane. Z życia?
Współczuję

Szukałaś winy w sobie, czego mu nie dałaś? Dlaczego został zmuszony by szukać poza związkiem? Wszak każdy wie że mężczyźni w dobrych relacjach nie zdradzają, nie porzucają:(

Dziękuję że się podzieliłaś

Acha, a od kiedy Ty jesteś Bert?

A to jest nieprawda, że w dobrych relacjach nie zdradzaja i mi kiedyś nawet mój znajomy opowiadał  "że jego żona była najlepsza ,a on i tak ja zdradzał na boku z inną i, że by to kontynuował, ale wyszło na jaw to wogole nie mógł się pozbierać po rozwodzie przez długi czas brał leki na depresje,bo on mówił mi,że kochał i kocha nadal swoją żonę i wogole każda nowa kobieta musi wyglądać podobnie jak jego żona o np mieć taki sam kolor włosów"- co już jest obsesja wg mnie. Także czarne na białym mam że facet zdradzi w związku nawet wtedy,gdy jest przez żonę/partnerkę najlepiej traktowany to i tak.polezie i zdradzi niewdzięcznik jeden

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:

kochał i kocha nadal swoją żonę

Ha! Miłość jednak istnieje!

168

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

kochał i kocha nadal swoją żonę

Ha! Miłość jednak istnieje!

Pewnie,że istnieje

Jak ja nie lubię jak się z całego tekstu wycina jeden fragment,a to trzeba czytać całościowo, żeby zrozumieć moje mądrości

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:

Jak ja nie lubię
moje mądrości

Kto by ci tam fragmenty wycinał, nie fantazjuj.

170

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Jak ja nie lubię
moje mądrości

Kto by ci tam fragmenty wycinał, nie fantazjuj.

Ty mi wycinasz -nie madraluj się

Ja nie fantazjuje w porównaniu do Ciebie

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:

Ja
fantazjuje
do Ciebie

No wiesz.. zarumieniłem się

172

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja
fantazjuje
do Ciebie

No wiesz.. zrumieniłem się

gdzie się tak ZRUMIENILES ? Na ruszcie Cię smażyli czy co ?  big_smile

Bo na upały za wcześnie big_smile

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:

gdzie się tak ZRUMIENILES ?

Tam, moja droga. TAM

174

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

gdzie się tak ZRUMIENILES ?

Tam moja droga

No wiesz wolała bym "wasza wysokość " ale to na poczatku też może być  big_smile

A gdzie tam jest tam ?

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:

wolała bym "wasza wysokość "

No tak, zakonnica;)

Julia life in UK napisał/a:

A gdzie tam jest tam ?

Tam, to jest tam gdzie Ci zaglądać nie wolno!

176

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

wolała bym "wasza wysokość "

No tak, zakonnica;)

Julia life in UK napisał/a:

A gdzie tam jest tam ?

Tam, to jest tam gdzie Ci zaglądać nie wolno!

big_smile
A ja chyba pójdę do tego zakonu za kilka lat

177

Odp: Randki z tindera, kontakt po
Julia life in UK napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

wolała bym "wasza wysokość "

No tak, zakonnica;)

Julia life in UK napisał/a:

A gdzie tam jest tam ?

Tam, to jest tam gdzie Ci zaglądać nie wolno!

big_smile
A ja chyba pójdę do tego zakonu za kilka lat

<3 ; )))))))))

178

Odp: Randki z tindera, kontakt po
jea1 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

No tak, zakonnica;)



Tam, to jest tam gdzie Ci zaglądać nie wolno!

big_smile
A ja chyba pójdę do tego zakonu za kilka lat

<3 ; )))))))))

Naprawde to rozwazam  big_smile

179 Ostatnio edytowany przez Muqin (2026-04-01 14:05:04)

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Muqin napisał/a:

A ci panowie po 40-ce co to w sposób statystycznie zauważalny znajdują "kobietę życia" jakoś tak zwykle o wiele młodszą od ślubnej małżonki?

Te rewelacje to nie z filmiku powyżej, choć tak sugerowane. Z życia?
Współczuję

Szukałaś winy w sobie, czego mu nie dałaś? Dlaczego został zmuszony by szukać poza związkiem? Wszak każdy wie że mężczyźni w dobrych relacjach nie zdradzają, nie porzucają:(

Dziękuję że się podzieliłaś

Acha, a od kiedy Ty jesteś Bert?

A co, "Bert only"? Jest link to sobie kliknęłam.
Akurat to, co pół żartem napisałam o panach po 40-ce znajdujących "kobietę życia" itd to  zjawisko statystycznie zauważalne, co zaznaczyłam. Znane od dawna i ma swoje rzetelne psychologiczne uzasadnienie. Osobiście akurat takiego zawirowania życiowego nie zaznałam, no wszystkiego się nie da zaliczyć. smile
Sam filmik - nieco żenujący, ale dzielnie wytrwałam do końca.
W ramach pozytywów - może zostać wykorzystany po kosmetycznych korektach także jako filmik opisujący pewną grupę współczesnych kobiet singielek po 40-ce czyli ewidentnie da się sprzedać dwukrotnie. Sugerowałabym przy okazji zainwestować w napisy - poprawa polszczyzny (określenie "tragiczna" to byłby eufemizm)  podniosłaby jakość produktu niewielkim kosztem.
Psychologia współcześnie zdecydowanie stała się między innymi towarem rynkowym. Co nie jest odkrywcze, rzecz jasna. Podobnie jak absolutnie nic odkrywczego nie znalazłam w zalinkowanym filmiku. Sprzedaje się, sądząc z ilości subskrybentów, raczej słabo, no ale początki bywają trudne.

180

Odp: Randki z tindera, kontakt po
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Bert

Looknij sobie, dobrze opisane zjawisko mi youtube podsunął.

https://m.youtube.com/watch?v=kgiGZNMfWYE

Cześć Rozrabiaka. Obejrzałem.

Myślę ze często jest tak jak w filimie ale nie do końca czuje sie na siłach zeby mowic o dużym "trendzie" i za wszystkich facetow. Moge bardziej o sobie.

Jedna rzecz o której mi trudno mowic a ktora jest ważna w tym filmie to związkowa  "droga" faceta w tym wieku. Po prostu jestem z ta sama babka od lat. Trudno mi wiec mowic o wyborach, priorytetach związkowych bo ja (póki co smile) jestem z ta sama od wielu wielu lat wiec tych dylematow nie mam. Nowych wyborow. Na pewno w zwiazku z doświadczeniem wiem co jest dla mnie ważne w zwiazku. I rzeczywiście spokoj jest dużo ważniejszy niz kiedyś. Na pewno nie mam tyle siły na dramy, konflikty, walkę o cos tam. Łatwiej odpuszczam. Zarowno w zwiazku jak i w życiu codziennym, zawodowym, społecznym. Nie chce mi się szarpać o "manie racji"

Jeśli chodzi o opis z filmu to myślę ze duzo z tego  o czym mowa wynika nie tyle z faktu bycia facetem a raczej zdobycia pewnego doświadczenia, zrozumienia siebie, swoich potrzeb i tego co jest dla mnie ważne. Jednak nie wiem czy to można podpiąć pod plec. Po prostu ludzie z wiekiem chca spokoju, stabilizacji, znają swoja wartosc i nie wdaja sie w gowniane przepychanki z ludźmi którzy na ten poziom wysiłku nie zasługują. I nawet beda mieli gdzies pokazanie tego. Bo po co?

Gdybym jednak zostal singlem i miał sie wiązać na stale to na pewno szukałbym dziewczyny stabilnej, niekonfliktowej, przy której można  żyć i funkcjonować bez spiny ale tez takiej żeby się nie nudzić. To co sie zmienilo z wiekiem to jakos mniej zalezaloby mi na cyckach. Więcej na charakterze. Choc cycki sa tez ważne zeby ktos nie pomyślał ze mędrcem zostalem

181

Odp: Randki z tindera, kontakt po

Bert, w filmie mamy nic innego jak odkrycie stulecia, statystyczny człowiek 40-letni jest inny niż dwudziestolatek, jakby dojrzalszy i trochę mu się priorytety przestawiają. big_smile

Ja sobie oglądając ten filmik podstawiłam "kobieta" zamiast "mężczyzna" i pasuje znakomicie.

Posty [ 131 do 181 z 181 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024