Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

* ostatni pod warunkiem, ze nie zostanie zaspamowany

Oto ostatnie godziny mojej wolności sad

Dzisiaj musze iść wczesniej spać,wstac jutro wczesnie rano i wyjsc na to zimno lub deszcz na autobus. Ale mnie sie nie chce,ze masakra  sad

Ciekawe jak jutro bedzie na kursie. Stresuje sie tym,ale też duzo mnie to ciekawi

Jutro wam tu napisze jak bylo

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Koniecznie napisz i nie zapomnij wink

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)
Miklosza napisał/a:

Koniecznie napisz i nie zapomnij wink

Tak nie zapomne smile

4

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Koniecznie napisz i nie zapomnij wink

Tak nie zapomne smile

To super będziemy czekać   smile

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Powinnam.sie szykować do spania,a mnie się nie chce  big_smile

6

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Julio, czekamy z niecierpliwością na relację.

7

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

napisz,napisz

8

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)
Julia life in UK napisał/a:

* ostatni pod warunkiem, ze nie zostanie zaspamowany

Oto ostatnie godziny mojej wolności sad

Dzisiaj musze iść wczesniej spać,wstac jutro wczesnie rano i wyjsc na to zimno lub deszcz na autobus. Ale mnie sie nie chce,ze masakra  sad

Ciekawe jak jutro bedzie na kursie. Stresuje sie tym,ale też duzo mnie to ciekawi

Jutro wam tu napisze jak bylo

W takich wypadkach bardzo przydaje się własne auto.
Nie marzniesz, nie mokniesz, nie tłoczysz się...
Włączasz ogrzewanie, muzyczkę i jedziesz

9

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Julka ..nieaktywna? Xdd

10

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Julka?
Żyjesz?

O Mój Boże!
Co Oni Ci zrobili???

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Pierwszy dzień kursu.
Rano, tak mnie sie wstac nie chcialo, nawet mnie sie szykowac na ten glupi kurs nie chcialo,no ale sie uszykowalam,zeby wyglądać jak człowiek, a nie postrach na wroble

Rano na dworze jest zimno, wiec na przystanku czekalam na autobus w tym zimnie. Pozniej tam dojechac autobusem to jakby się na drugi koniec swiata wybrać. Wlecze sie to,ludzie,ktorzy nie chcą zapłacic za bilet,sprawiaja,ze kierowca autobusu staje i nie chce jechac dalej, a ja panikuje,ze sie przez to spoznie. 

Dojezdzam na miejsce. Wielki hotel, ludzie gromadza sie blisko niego wiec tam poszlam. Mowia mi"ze ida na kurs". Wiec trzymam sie grupy, by sie nie zgubic

W hotelu-pieknie,czysto, obsługa przychodzi,wita nas i prowadzi do duzej sali. Wszyscy tam siedzimy i czekamy.  Ja juz zapomnialam o bozym swiecie,bo z rozdziawiona jadaczka podziwialam wielka sale w hotelu

W koncu przyszedl szef i ten,ktory prowadzil kurs.Wszystkich przywitali. No i sie zaczelo. Kurs

Zaczęły się zajęcia wprowadzające do kursu, omówienie tego co będziemy się uczyć. Nudy,  prawie zasnęłam

Następnie każdy miał czas na poznanie siebie nawzajem

Oglądaliśmy prezentacje z obsługi klienta. Video trwało z dobra godzine czasu,a mnie w mózgu tylko jedno świtało "moja utracona wolność". Video było nudne i miałam wrazenie, że traktują nas jak przedszkolaków,którzy nie wiedzą jak sie witac z klientem i jak się prezentować. Udawałam, że ogladam, a przeglądałam sobie internet na telefonie, słuchając videa.  Na szczęście ten co prowadzil kurs tego nie zauważył. Tylko niektorzy uczestnicy kursu sie na mnie dziwnie patrzeli. Poczulam się jak w szkole,gdzie dzieciaki na siebie nawzajem skarżyli  big_smile

Na koniec kursu mieliśmy dobrać się w pary i odegrać scene jak prezentować się przy kliencie.  Ledwo się powstrzymałam od śmiechu,gdy musiałam udawać poważną." Stan wyprostowana,pewna siebie, usmiechnij się do klienta"- no pewnie myślę sobie-bede się teraz uśmiechać jak małpa w zoo. Przywitanie klienta, zapytanie w czym mogę pomóc itd.  No i następnie zamiana ról w tym ćwiczeniu... Jak w przestawieniu dla przedszkolaków. Sobie myślę  objechałam pół miasta,żeby uśmiechać się jak małpa w zoo i oglądać video jak należy się przywitać z klientem i dobrze prezentować, czyli np jak być ubranym... no WOW jakbym tego nie wiedziała.

A przerwa też była 20 minutowa. Rozmawiałam z kilkoma uczetnikami kursu. No i się zgubilam,  bo postanowilam pozwiedzać sobie hotel. A kiedy skończyła się przerwa to wlazłam nie do tego korytarza co trzeba i doszlam na zaplecze kuchni. Straciłam z dobre 10 minut kursu zanim znalazłam sale. Wlazłam tam spóźniona, a ten,który prowadził kurs patrzył się na mnie jakoś tak dziwnie i zapytał "czy potrzebuje mapy" . No i nagle ha ha hi hi każdy się zaczął śmiać.  Myślę sobie- gorzej jak w przedszkolu, dorosle kobiety i kilka dorosłych facetow smieja sie ze mnie jak dzieci -  jeszcze trochę i wylaze z tego więzienia... no i tak jakoś mi zleciał pierwszy dzień kursu

W domu najpierw czas spedzilam z córką, następnie zamowilam obiad, bo przeciez nie zamienie czasu wolnego na stanie przy garach. A mnie cos natchnelo ,zeby pojechać na godzine do kumpeli. Corka nie chciała jechac,wiec zostala sama w domu-ma telefon i zawsze moge miec z nia kontakt.

Tak wogole to czytałam że w Anglii dziecko moze zostac samo w domu,gdy ma 12 lat na kilka godzin w ciagu dnia,wiec postanowilam, ze od jutra bede codziennie gdzies wychodzic z domu na godzinke lub max 2 i bede korzystac z wolności,a corka to sie wogole na to.ucieszyla ze będzie miec chate wolna  big_smile

A na forum bede siedziec wieczorami jak juz wszystko ogarnę małych dzieci nie ma,więc dużo roboty przy sprzątaniu nie mam,tym bardziej,że jakiś czas temu robiłam generalne porzadki

12

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

No to dzień miałaś udany  big_smile

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)
Miklosza napisał/a:

No to dzień miałaś udany  big_smile

big_smile

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Drugi dzien kursu. Budzę się a nade mną wisi pająk-myślałam, że dostanę zawału, jeszcze się bezczelnie rozkraczyl,żeby wyglądać na wiekszego,niż jest. Siadłam na łóżku i nawet nie chcialo mnie sie z niego wstawac,tylko widziałam jak pajak zapierdziela szybko po podłodze big_smile

Rano też czułam, że zleciał mi cukier, musiałam wziasc glukoze i postarac się nie panikowac. Oczywiscie i tak panikowalam, bo jakże by inaczej. Wyszlam z domu,ale u mnie już jest piękna jesień, tak z rana liście na drzewach już złote, kolorowe-piekne widoki aż się nie chce jechac do tego miasta zatłoczonego,tylko iść z rana do pięknej natury. Taki dziś był piękny dzień

W autobusie spotkałam znajoma,wiec z nia pół drogi przegadalam oczywiście same plotki jak stare przekupy obgadaliśmy pół miasta big_smile

Do hotelu wlazlam od razu,ale nie poszlam od razu na sale, tylko no wlasnie chciałam znowu pozwiedzac hotel-on jest wielki i taki piekny w środku. A po za tym mialam jeszcze troche czasu do kursu. Sobie pogadalam z pracownica hotelu. Też zauwazylam hotel wystrojony na halloween same straszne dekoracje-ja tego święta nie obchodze ze względów religijnych,no,ale inni niech robią co chca.  Spojrzałam na sufit, a tam trzy wiedzmy na miotle-już nie będę głośno pisać kogo mi one przypominaly, widziałam też krwawe palce jako dekoracje big_smile

Dzisiaj uczylismy sie m in o komunikacji z goscmi  np o różnicach między komunikacją werbalną a niewerbalną itd. A po przerwie mieliśmy praktyke i musielismy odegrać scenke rozmów z gościem przy meldowaniu i wymeldowywaniu z pokoju hotelowego. Mnie to poszlo calkiem dobrze. Uczylismy sie tez o reklamacjach skladanych przez gosci np za źle posprzatany pokój, zepsute rzeczy itd. No przyznam, ze dzisiaj bylo  bardziej ciekawie. A i bylo o obowiazku cyfrowego  ID za 4 lata, no do tego czasu to ja już będę w Polsce na szczęście

Na przerwie wyszlam z hotelu ,tak po prostu ,skoro mam 20 minut to co bede sie kisic, tym bardziej,ze dzis byla ladna pogoda. Weszlam do sklepu z ubraniami i se kupilam nowe spodnie, takie fajne, jeszcze po drodze musialam wziac glukoze,bo znow mialam objawy niskiego cukru. A w sklepach  to juz zdurnieli pelno swiatecznych rzeczy juz wystawiają. Po powrocie do hotelu dostałam kazanie od prowadzącego kurs "ze nie wolno wychodzić po za teren hotelu " bla bla z jego kazaniami-juz wystarczająco stałam się niewolnikiem tego systemu, żeby jeszcze mieć zakaz swobodnego poruszania się po tej planecie. Oczywiście musiał podkreślić "ze wszyscy uczestnicy siedzą w hotelu,a tylko mnie zabrakło na przerwie" big_smile

Po kursie spedzilam czas z corka-a dzis pojechalam z nia razem do kina. Razem spedzone ponad 2 godziny czasu. Juz bylo ciemno po kinie,a corka do mnie "mama idz sobie do koleżanki, bo ja chce byc sama w domu"  big_smile. To tłumaczę jej,ze jutro bedzie sama w domu,bo juz jest ciemno,zeby sama w domu byla.
Chyba ma to po mnie-ja kochalam zostawac sama w domu. Później trzeba bylo czas kotu poświęcić na zabawę z nim,bo jeszcze jest młody i lubi się bawić

No,a teraz mam czas wolny i tu gnije na forum big_smile. I za oknem deszcz pada

A jak wam zleciał dzień?  smile

15 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-10-28 22:04:49)

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)
Julia life in UK napisał/a:

A jak wam zleciał dzień?  smile

Z utęsknieniem czekaliśmy na Twój powrót na forum oraz kolejną relację z z tej katorżniczej drogi, jaką obecnie zmuszona byłaś obrać.

Julka nie daj się im wszystkim! Walcz o siebie i swoje przekonania! Walcz z tym wyzyskującym, kapitalistycznym systemem!

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A jak wam zleciał dzień?  smile

Z utęsknieniem czekaliśmy na Twój powrót na forum oraz kolejną relację z z tej katorżniczej drogi, jaką obecnie zmuszona byłaś obrać.

Julka nie daj się im wszystkim! Walcz o siebie i swoje przekonania! Walcz z tym wyzyskującym, kapitalistycznym systemem!

I tak właśnie robię, tyle,ile ja się przy tym nastresuje.... niewiem za jakie grzechy ja zamiast korzystać z pieknej wolności musze sie tak meczyc na tym kursie i przestrzegac niewolniczych zasad-no,zeby juz nawet z hotelu nie można bylo wyjsc na przerwie to jest skandal w wolnym kraju se chyba zyje co nie

17 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-10-29 20:11:19)

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Trzeci dzień kursu.Rano zmęczenie-zresztą jak zwykle. Nic mnie sie nie chcialo robić. Uszykowalam się  na kurs, jeszcze spotkałam swojego sąsiada jak wychodzilam z domu, który szedł na swoj ogród

Na autobus czekalam ok 15 minut czasu przy okazji podziwiając piękne widoki swojej wsi jesienia

W autobusie zgubilam brelok do kluczy, dopiero,gdy wysiadlam z autobusu to zauwazylam- cale szczęście, że nie klucze

Hotel w srodku wygladal jak zamek rodziny Addamsow caly wystrojony na halloween. Nawet straszno tam bylo i bałam sie wlazic do jakis zakamarkow albo ciemniejszych korytarzy

Dzisiaj na kursie uczylam sie o radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami w pracy recepcjonistki. No i chyba źle odpowiedzialam na pytanie prowadzącego kurs,który zapytał "co bym zrobiła,gdyby jakis klient zaczal mnie obrazac" to odpowiedzialam "ze bym go tez obrazila,skoro on zaczal to ja tez moge ". Niestety niezadowolona jego mina od razu mi powiedziala ,że to byla głupia odpowiedź.


Na przerwie siedzialam w hotelu razem z innymi i nie pojmowalam dlaczego nie moge z niego wyjsc. Przeciez nie jestem w więzieniu,tylko na kursie. Kto wymyslil te głupie zasady? Jeszcze nie zaczęłam pracy, a juz wpadlam w niewole sad

Po kursie spedzilam czas z corka i kotem. A,że był  deszcz na zewnatrz to wzielam sie za czytanie nowej książki sw Hildegardy, a niewiem czemu jakos tak mnie sie zachcialo czytać big_smile

No i teraz jestem na forum. Smutno mi,że moja beztroska wolność się skończyła. Nienawidzę tych wszystkich zasad,tego,ze zamiast korzystac z czasu wolnego to kisze sie w hotelowej sali i słucham wykladow. Ja sobie wtedy wyobrażam, że jestem w pieknym parku wsrod jesiennych drzew i wiewiorek, kiedy prowadzący kurs cos mówił ja wlasnie udawalam,ze go słucham wyobrażajac sobie te wszystkie rzeczy i pewnie tez dlatego źle odpowiedzialam na jego pytanie. Nie rozumiem jak miliony ludzi godzi sie na taka niewole-przeciez i tak duza czesc ich wyplaty idzie na rachunki to zupełnie jak u chlopow panczyznianych big_smile ,a wiele ludzi pracuje tylko,zeby przeżyć i miec co do gara wlozyc.... sobie myślę a co gdyby byc niezalezna od systemu i to w taki sposob,zeby nie potrzebowac ani pracy ,ani zasiłków?... ciekawe, z tym dylematem poloze sie dzis spać

A dziś moj losowy werset biblijny "ku wolności wyswobodzil nas Chrystus i nie poddawajcie sie na nowo jarzmu niewoli"... az mnie serce boli,ze wpadlam w niewole kursu,a niedlugo bede w niewoli pracy, nie moge sie nawet swobodnie poruszac sad... Nie praca nie jest dla mnie to mnie psychicznie wykancza to nudne siedzenie w lawce i słuchanie tych nudow, ja wogole jestem wyobraznia gdzie indziej,  na przerwie spogladalam na drzwi hotelu i przez minimum 100 razy przeleciala mi myśl "zeby walic ich zasady i sobie wyjsc na miasto". Jedynie wizja utraconych zasilkow mnie powyrzymala... ludzie ratunku je nie moge wpasc w niewole pracy

18 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-10-29 20:21:50)

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Ile czasu ma trwać ten kurs? Pewnie kończy się egzaminem?

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)
Alessandro napisał/a:

Ile czasu ma trwać ten kurs? Pewnie kończy się egzaminem?

Do grudnia. Tak bedzie egzamin-mam nadzieje,ze NIE zdam i urzad uzna,ze jestem za głupia, zeby pracować i w koncu da mi swiety spokój z glupimi pomyslami

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Dlaczego zabrali mi wolność?!!!!

Dlaczego nie moge żyć tak jak chce,tylko musze zyc w niewoli okropnej

Dlaczego zamiast iść do pieknego parku albo do lasu na swojej wsi albo do kumpeli albo po prostu byc w domu i robic co chce,ubrana w co chce,siedzaca jak chce,stojaca jak chce itd jak chce to muszę sie zmuszac do tego by jechac do hotelu i byc na nudnym kursie?

Tak was podatki bolaly? A kto mi teraz zwroci moje cale trzy dni utraconej wolności? Utracona wolność boli sto razu bardziej niz podatki

Przeciez mnie szlag za niedlugo trafi z ich chorymi zasadami. Nie chce iść do pracy. Nie chce sie usmiechac do klientow jak małpa w cyrku, nie chce sie z nimi uzerac.  Nie chce sie ubierac elegancko- to nawet nie jest moj styl stac odpicowana w jakies nudnawej czarnej spodnicy i usmiechac sie jak małpa do wszystkich,nawet do tych wrednych klientow. Nie mam zamiaru sterczec przez kilka godzin w tym samym miejscu czyli za lada recepcji. Widziałam szefa hotelu- lazi taki dumny jak paw z siebie, wkurza ju mnie,bo tylko lazi i mowi innym pracownikom co maja robić,a wszyscy w hotelu jak ta sluzba zapierdzielaja jak na baterie male samochodziki- to jest jakis koszmar. Zły sen, horror.... niech ta niewola w końcu dobiegnie końca. Przeciez ja bedac w pracy nawet nie bede mogla za przeproszeniem iść do kibla kiedy bede potrzebowac, tylko bede musiala czekac na przerwe.... Nie chce pracować,  nie chce lazic na ten nudny kurs.... czuje sie jak w niewoli, jak wiezieniu.  Moje zycie finansowe bedzie zalezec od szefa, bede musiala wykonywac wszystkie jego rozkazy. Ktos na forum napisał "ze jak bede wykonywać zadania dobrze,to szef nie bedzie nade mna stał " . No rzeczywiscie ulga. Jakby to byla jakakolwiek roznica wykonywac niewolnicze rozkazy przy szefie czy bez niego. Jak mi szef wyda z rana z 10 polecen to co mnie to bedzie guzik obchodzilo czy ja bede se latać jak niewolnica pod jego obecnością czy pod jego nieobecnoscia,skoro tak czy siak bede musiala wykonywac jego rozkazy ?

Pomozcie mi ludzie. Ja nie moge pracować.  Ja sie psychicznie wykoncze.

21

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Naprawdę jest aż tak kiepsko? Może to jedynie panika, lęk przed czymś nowym, nieznanym dla Ciebie? Daj sobie trochę czasu.

Odp: Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)
Alessandro napisał/a:

Naprawdę jest aż tak kiepsko? Może to jedynie panika, lęk przed czymś nowym, nieznanym dla Ciebie? Daj sobie trochę czasu.

No panikuje,panikuje,ze straciłam wolność sad... przecież nie będę się głupio cieszyć z tego, że będę niedlugo jechac do pracy wykonywać cudze rozkazy- na łeb jeszcze nie upadłam,żeby się cieszyć, że dla kasy marnych ochłapów z czego połowa pójdzie  na rachunki,bo redukuja mi zasilki komuś usługiwać

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Nowe życie-kurs i praca (ostatni temat)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024