Chciałabym się dowiedzieć czy osoba, która całe życie mieszkała z rodziną ma od wiele lat rente,tylko zawsze był taki układ że cała kasa z renty szła na opłaty,jedzenie,wiadomo mieszkali w jednym domu.A co w sytuacji gdzie ta osoba się wyprowadzi czy w takim wypadku ma prawo zabrać te pieniądze w końcu już nie będzie tam mieszkać czy niekoniecznie?
2 2025-08-20 00:54:03 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-08-20 01:00:57)
Chciałabym się dowiedzieć czy osoba, która całe życie mieszkała z rodziną ma od wiele lat rente,tylko zawsze był taki układ że cała kasa z renty szła na opłaty,jedzenie,wiadomo mieszkali w jednym domu.A co w sytuacji gdzie ta osoba się wyprowadzi czy w takim wypadku ma prawo zabrać te pieniądze w końcu już nie będzie tam mieszkać czy niekoniecznie?
Co znaczy "zabrać te pieniądze"? Wydawać zgodnie z własnym uznaniem środki, które na bieżąco wpływają na konto osoby, której przyznano rentę? Jeśli tak, to oczywiście, że to do niej należy decyzja, co z nimi zrobi.
Renta (tak samo jak emerytura) jest świadczeniem osobistym, należy wyłącznie do osoby, której została przyznana. To ona decyduje, na co i jak te pieniądze są wydawane.
To, że przez lata całość renty była przeznaczana na wspólne życie w domu rodzinnym, wynikało raczej z umowy i ustaleń rodzinnych, a nie z przepisów prawa. Jeśli ta osoba zdecyduje się wyprowadzić, to pieniądze z renty są jej własnością i ma pełne prawo nimi dysponować. Oczywiście, jeśli nadal chciałaby partycypować np. w kosztach opieki nad kimś z rodziny, może to robić dobrowolnie, ale nie ma takiego obowiązku.
No chyba, że ma zamiar zamieszkać w jakimś ośrodku opieki, to wtedy znaczącą część przyznanej kwoty zabiera się, aby pokryć koszty pobytu pensjonariusza/pacjenta. Zrozumiałam jednak, że nie chodzi o taką sytuację.
P.S.
Ty jesteś tą osobą czy może Twoja matka?
monia35 napisał/a:Chciałabym się dowiedzieć czy osoba, która całe życie mieszkała z rodziną ma od wiele lat rente,tylko zawsze był taki układ że cała kasa z renty szła na opłaty,jedzenie,wiadomo mieszkali w jednym domu.A co w sytuacji gdzie ta osoba się wyprowadzi czy w takim wypadku ma prawo zabrać te pieniądze w końcu już nie będzie tam mieszkać czy niekoniecznie?
Co znaczy "zabrać te pieniądze"? Wydawać zgodnie z własnym uznaniem środki, które na bieżąco wpływają na konto osoby, której przyznano rentę? Jeśli tak, to oczywiście, że to do niej należy decyzja, co z nimi zrobi.
Renta (tak samo jak emerytura) jest świadczeniem osobistym, należy wyłącznie do osoby, której została przyznana. To ona decyduje, na co i jak te pieniądze są wydawane.
To, że przez lata całość renty była przeznaczana na wspólne życie w domu rodzinnym, wynikało raczej z umowy i ustaleń rodzinnych, a nie z przepisów prawa. Jeśli ta osoba zdecyduje się wyprowadzić, to pieniądze z renty są jej własnością i ma pełne prawo nimi dysponować. Oczywiście, jeśli nadal chciałaby partycypować np. w kosztach opieki nad kimś z rodziny, może to robić dobrowolnie, ale nie ma takiego obowiązku.
No chyba, że ma zamiar zamieszkać w jakimś ośrodku opieki, to wtedy znaczącą część przyznanej kwoty zabiera się, aby pokryć koszty pobytu pensjonariusza/pacjenta. Zrozumiałam jednak, że nie chodzi o taką sytuację.
P.S.
Ty jesteś tą osobą czy może Twoja matka?
Ja.
Priscilla napisał/a:monia35 napisał/a:Chciałabym się dowiedzieć czy osoba, która całe życie mieszkała z rodziną ma od wiele lat rente,tylko zawsze był taki układ że cała kasa z renty szła na opłaty,jedzenie,wiadomo mieszkali w jednym domu.A co w sytuacji gdzie ta osoba się wyprowadzi czy w takim wypadku ma prawo zabrać te pieniądze w końcu już nie będzie tam mieszkać czy niekoniecznie?
Co znaczy "zabrać te pieniądze"? Wydawać zgodnie z własnym uznaniem środki, które na bieżąco wpływają na konto osoby, której przyznano rentę? Jeśli tak, to oczywiście, że to do niej należy decyzja, co z nimi zrobi.
Renta (tak samo jak emerytura) jest świadczeniem osobistym, należy wyłącznie do osoby, której została przyznana. To ona decyduje, na co i jak te pieniądze są wydawane.
To, że przez lata całość renty była przeznaczana na wspólne życie w domu rodzinnym, wynikało raczej z umowy i ustaleń rodzinnych, a nie z przepisów prawa. Jeśli ta osoba zdecyduje się wyprowadzić, to pieniądze z renty są jej własnością i ma pełne prawo nimi dysponować. Oczywiście, jeśli nadal chciałaby partycypować np. w kosztach opieki nad kimś z rodziny, może to robić dobrowolnie, ale nie ma takiego obowiązku.
No chyba, że ma zamiar zamieszkać w jakimś ośrodku opieki, to wtedy znaczącą część przyznanej kwoty zabiera się, aby pokryć koszty pobytu pensjonariusza/pacjenta. Zrozumiałam jednak, że nie chodzi o taką sytuację.
P.S.
Ty jesteś tą osobą czy może Twoja matka?Ja.
A jeszcze jedno pytanie jeśli ta osoba już nie będzie mieszkała z rodzicami nie zabiorą jej renty?
A z jakiej okazji została przyznana renta i czy jest na stałe?
Renty ci nie zabiorą jak się wyprowadzisz, ale napisz coś więcej, jak sytuacja u was wygląda, czy renta wpływa na twoje konto czy na konto rodziców i dlaczego chcesz się wyprowadzić, i czy dasz radę wyżyć z renty.
Podaj więcej szczegółów, gdyż póki co można jedynie bazować na ogólnikach.
Renty ci nie zabiorą jak się wyprowadzisz, ale napisz coś więcej, jak sytuacja u was wygląda, czy renta wpływa na twoje konto czy na konto rodziców i dlaczego chcesz się wyprowadzić, i czy dasz radę wyżyć z renty.
Na moje konto tylko matka nim operuje.Jestem już dlugo z facetem i chccialabam się w końcu usamodzielnić,on też będzie się dokładał że swojej wypłaty.
Z innych Twoich tematów wynika, że w tym roku masz 40 lat.
A mama nadal zabraniała Ci kontaktów z facetami i zabierała telefon.
Cieszę się że w końcu się wyprowadzasz, ale pytanie czy dawać mamie pieniądze ze swojej renty pokazuje, jak nadal bardzo jesteś od niej uzależniona. Oczywiście że nie dawać. To Twoja kasa.
10 2025-08-20 13:56:41 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-08-20 13:57:15)
Na moje konto tylko matka nim operuje.Jestem już dlugo z facetem i chccialabam się w końcu usamodzielnić,on też będzie się dokładał że swojej wypłaty.
Jeśli konto jest Twoje, to po prostu idź do banku i wycofaj swoje pełnomocnictwo. Jesteś dorosła, masz pełne prawo o sobie decydować. Masz też prawo wyprowadzić się z domu, by żyć na własnych warunkach.
To co powinnyście były zrobić, to usiąść i porozmawiać, w jakim zakresie będziesz partycypować w kosztach utrzymania gospodarstwa domowego. To nie może być tak, a na pewno nie powinno, żeby matka według własnego uznania dysponowała Twoimi pieniędzmi. Bo rozumiem, że nie jesteś osobą ubezwłasnowolnioną?
monia35 napisał/a:Na moje konto tylko matka nim operuje.Jestem już dlugo z facetem i chccialabam się w końcu usamodzielnić,on też będzie się dokładał że swojej wypłaty.
Jeśli konto jest Twoje, to po prostu idź do banku i wycofaj swoje pełnomocnictwo. Jesteś dorosła, masz pełne prawo o sobie decydować. Masz też prawo wyprowadzić się z domu, by żyć na własnych warunkach.
To co powinnyście były zrobić, to usiąść i porozmawiać, w jakim zakresie będziesz partycypować w kosztach utrzymania gospodarstwa domowego. To nie może być tak, a na pewno nie powinno, żeby matka według własnego uznania dysponowała Twoimi pieniędzmi. Bo rozumiem, że nie jesteś osobą ubezwłasnowolnioną?
Nie rozumiem, dlaczego miałaby cokolwiek uzgadniać z matką, czy partycypować w kosztach, jak się wyprowadza?
12 2025-08-20 20:07:32 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-08-20 20:15:23)
Znałam jeszcze z Polski przypadek kobiety z lekką niepełnosprawnością intelektualną, która fundowała sobie dość burzliwe życie erotyczne, aż rodzice musieli ją ubezwłasnowolnić i wysterylizować, aby nie rodziła dzieci których ojców nawet trudno było oznaczyć.
Nie twierdzę, że to podobny przypadek ale życie naprawdę pisze różne scenariusze.
Autorko, jeśli czujesz się na siłach odejść od rodziny, to zrób to. Porozmawiaj z rodziną, określ termin wyprowadzki, załóż własne konto w banku i żyj na własny rachunek. Tylko pamiętaj, że takie życie to nie tylko same plusy które teraz widzisz, to też odpowiedzialność za siebie, płacenie rachunków, zapewnienie sobie dachu nad glową, etc.
Może skontaktuj się z kimś bezstronnym, kimś spoza rodziny kto ci doradzi i cię poprowadzi przynajmniej przez te pierwsze "rafy" niezależności?
A może masz kontakt z takim kimś? Może wystarczy tylko poprosić o pomoc?
Priscilla napisał/a:(...)
To co powinnyście były zrobić, to usiąść i porozmawiać, w jakim zakresie będziesz partycypować w kosztach utrzymania gospodarstwa domowego. To nie może być tak, a na pewno nie powinno, żeby matka według własnego uznania dysponowała Twoimi pieniędzmi. Bo rozumiem, że nie jesteś osobą ubezwłasnowolnioną?Nie rozumiem, dlaczego miałaby cokolwiek uzgadniać z matką, czy partycypować w kosztach, jak się wyprowadza?
Nie chodzi mi o to co ma się zdarzyć, bo Monia to przecież dopiero rozważa, ale o to co dzieje się obecnie, a powinno wyglądać zupełnie inaczej. Matka zadecydowała, że będzie w całości dysponować jej pieniędzmi, a Monia się temu poddała, dokładnie tak, jakby nie miała nic do powiedzenia na temat środków, które wpływają na jej konto i są jej własnością. Ja nie wiem co się tam dokładnie dzieje, ale ona popełniła błąd już na tamtym etapie, godząc się na takie traktowanie. Równocześnie matka wyraźnie wykorzystuje jej podporządkowanie się i niemoc.
wieka napisał/a:Priscilla napisał/a:(...)
To co powinnyście były zrobić, to usiąść i porozmawiać, w jakim zakresie będziesz partycypować w kosztach utrzymania gospodarstwa domowego. To nie może być tak, a na pewno nie powinno, żeby matka według własnego uznania dysponowała Twoimi pieniędzmi. Bo rozumiem, że nie jesteś osobą ubezwłasnowolnioną?Nie rozumiem, dlaczego miałaby cokolwiek uzgadniać z matką, czy partycypować w kosztach, jak się wyprowadza?
Nie chodzi mi o to co ma się zdarzyć, bo Monia to przecież dopiero rozważa, ale o to co dzieje się obecnie, a powinno wyglądać zupełnie inaczej. Matka zadecydowała, że będzie w całości dysponować jej pieniędzmi, a Monia się temu poddała, dokładnie tak, jakby nie miała nic do powiedzenia na temat środków, które wpływają na jej konto i są jej własnością. Ja nie wiem co się tam dokładnie dzieje, ale ona popełniła błąd już na tamtym etapie, godząc się na takie traktowanie. Równocześnie matka wyraźnie wykorzystuje jej podporządkowanie się i niemoc.
Niewiele wiemy o Moni, o wysokości jej renty itp.
Może Monia mimo dojrzałego wieku nie potrafi gospodarować pieniędzmi i matka musi sama decydować na co te pieniądze przeznaczyć.
Na jedzenie, ubrania, środki higieniczne, leki, opłata telefonu i inne potrzebne rzeczy dla Moni.
I już może niewiele zostać albo nawet matka dokłada ze swoich pieniędzy.
Normalne jest, że gdy się mieszka z rodzicami to trzeba dokładać się do opłat za prąd, czynsz, śmieci itp.
Normalne jest, że gdy się mieszka z rodzicami to trzeba dokładać się do opłat za prąd, czynsz, śmieci itp.
Oczywiście, że to jest zupełnie normalne, ale powinno odbywać się na równie normalnych zasadach, czyli dwustronnych ustaleniach.