Cześć,
A dziękuję, to bardzo miłe co napisałeś. Wiesz, perspektywa ma znaczenie- jeśli czytam jakiś SWÓJ post, to po to, żeby edytować literówki
które często pojawiają, kiedy szybko odpowiadam pisząc z telefonu. No nie umiem i nie mogę być hipokrytką, skoro zawodowo się czymś zajmuję. I practise what I preach. 
ślad_po_bliźnie napisał/a:Jeśli wyczuję, że krytyka jest celna, nie mam nic przeciwko niej 
(...)
No i jak wiesz znalazłem już tu to, czego szukałem
Wielką miłość!
(...)
Co myślisz o takim sposobie spędzenia sobie snu z powiek?:)
A, to gratuluję! Człowiek zakochany zachowuje się trochę jak wariat - dlatego też pewnie tak Ciebie forumowa publiczność odbiera.
Nie pamiętam, w którym temacie pisałeś do Solaris z prośbą o pomoc w sprawie Julki, jest ich tak dużo. Ale chyba nie dostałeś odpowiedzi.
Wiesz co, mam pomysł. Jako że jesteś już w związku, a ja nie uznaję "zakładek", bo to mnie z kolei obrzydza (no i te widełki wiekowe stawiają wyraźną barierę), to spróbuję Ci pomóc w kwestii Julki bez głupich domysłów o spiski. Pytałeś zdaje się jak postępować z kobietą chcąc poznać perspektywę innej kobiety.
Zawodowo zajmuję się też (po części) udzielaniem porad. Stąd pewnie też moja obecność w miejscu takim jak to. Jak chcesz, odpowiem na Twoje postawione powyżej pytanie. Ma ono charakter bardzo osobisty. Biorąc po uwagę falę hejtu, jaka się na Ciebie wylała pod innym tematem, uważam że pewne informacje co do zasady powinny mieć charakter poufny. Przecież za nickiem kryje się realnie Człowiek, który przyszedł tu po poradę w jakiejś bardzo ważnej. To raz.
Dwa, ja za takie porady w realu kasuję całkiem niezłe kwoty. Dlaczego miałabym upublicznić za free moją wiedzę i doświadczenie? A nóż ktoś je zastosuje, i co gorsza, uda mu się stworzyć związek, o jakim marzył? Nie. No i z czego będę żyć, jak takie porady są darmowe w internecie? 
Trzy, nie chwaląc się wielu osobom pomogłam, więc są to porady skuteczne. Tyle autoreklamy.
Dla Ciebie zrobię wyjątkowo analizę związku za darmo. Widzę jak bardzo Ci zależy na Julce. I wzbudziłeś moją sympatię, kiedy zrozumiałam jak bardzo się starasz ją zdobyć. 
Proponuję, żebyś to Ty do mnie napisał krótką wiadomość. W tytule wpisz, proszę, postawione przez Ciebie pytanie, to będę kojarzyć o co chodzi i wiadomość nie zginie wśród pozostałych.
Na pewno nie odpowiem od razu. Mam swoje intensywne życie prywatne. Tu zaglądam hobbystycznie.
Co myślisz o takiej propozycji?