Niedawno zerwałam z facetem. Po prostu nie byliśmy dla siebie. Bardzo do siebie nie pasowaliśmy, on za rozrywkowy a ja spokojna.
Mam ogromny problem ze samotnością. Chciałabym mieć towarzysza "do życia" . Mężczyznę i jednocześnie partnera. Nigdy nie interesowały mnie przelotne relacje. Zawsze szukałam kogoś stabilnego i jeszcze nie udało mi się trafić...
jestem osobą ogólnie spokojną. Abstynent, nie palę ogólnie nie lubię używek. I przyznam szczerze, że nie przepadam za osobami, które piją w moim towarzystwie czy palą. Były pod koniec związku potrafił kupić 6 piw i wypić w ciągu wieczora co przelało czarę goryczy. Mam ogromną "alergie" na alkohol...
Jak można wywnioskować nienawidzę imprez. Pełno pijanych ludzi, szukających przelotnej relacji.
Wolę obejrzeć jakiś film, przeczytać książkę (w szczególności typowo wojenne). Mimo tego zdarzają mi się objawy człowieka towarzyskiego. Przez studia na których jestem (pielęgniarstwo) nauczyłam się nawiązywać rozmowę z ludźmi i trochę ośmieliłam się wyjść do ludzi i uśmiachać się do nich. Jak ryba w wodzie czuje się na oddziale i lubię rozmawiać z pacjentami (no ludzie po 50 w większości ale z takimi najlepiej się rozmawia ). Jak już zaczne gadać to potrafię przepaplać całą noc i podobno mam dobre poczucie humoru.
W związku oddaje wszystko co mam. Mimo wielu krzywd ze strony byłego wiele bym oddała, żeby był szczęsliwy. Robiłam co chciał z moim wyglądam bo nie byłam dla niego kobieca, bo nie lubiłam smażyć się na plaży. No i oczywiście nei zabrakło twierdzenia, że jestem gruba i powinnam schudnąć. Mi tam się podoba jak jest ale kwestia gustu.
Moim problemem jest to, że jeśli się wiąże to oddaję wszystko takiej osobie i tracę głowe..czy w przyjaźni czy w związku. Ufam bezgranicznie bo zawsze wychodziłam z założeniem, że osoba kochająca krzywdy mi nie zrobi. I wiele razy się na tym "nadziałam"...
Ogólnie jestem zwykłą przeciętną dziewczyną. Nie patrze na kase, nie mam ogromnych wymagań. Choć nie przeczę jakieś wymagania mam. Wystarczy osoba DOBRA potrafiąca kochać i być oddanym, mądra i przypominająca z wyglądu człowieka. No zapomniałam napisać żeby higieny przestrzegała:P
Chyba zbyt wielkie me wymagania są bo jestem sama jak palec. Gdzie mam szukać osoby mi podobnej? I czy w ogóle szukać? Nie wiem co robić bo źle mi tak samej jak palec a wiadomo, że każdy chciałby mieć partnera do życia...