Witam, nie wiem jak mogę pomóc przyjaciółce w depresji i nerwicy, jestem jedyną osobą której ufa i która może jej pomóc. Leczy się od kilku lat, ale ciągle źle, środki ma coraz mocniejsze, chodzi na terapie, a dalej jest źle. Codziennie mam telefony,że coś się dzieję ciągle płacze wszystkim się przejmuje...Już przestałam jej mówić o moich problemach żeby się nimi nie przejmowała. Martwię się o nią. Przez to wszystko nie układa jej się z mężem i jest coraz bardziej tym przygnębiona, chociaż z tego co widzę mąż ostatnio jej nie wspiera, na ostatniej wizycie u jej lekarza wszedł do gabinetu i poskarżył lekarzowi że ona nie sprząta i nie gotuje w domu syf i takie tam...Jak mogę jej pomóc już nie wiem co robić, rozmowy przez telefon i spotkania nie pomagają, bardzo się o nią martwię...
Witaj, przypuszczam, że jedyne co w tej sytuacji możesz zrobić to skonsultować się z jej lekarzem, jego zapytać czy jest coś co mogłabyś robić aby jej pomóc i jak się w stosunku do niej zachowywać. Powiedz też, iż uważasz, że obecna terapia nie skutkuje i nie przynosi efektów.
Witaj. To może powinna zmienić terapeutę. Od kiedy się leczy na depresję? A jej mąż wie w ogóle co to znaczy depresja?
Powinien ją wspierać bo samej jej będzie ciężko przez to przejść(sama coś o tym wiem) . Przede wszystkim potrzebne jest jej wsparcie bliskich osób, dobry terapeuta. Poleciłabym Ci dla niej taką stronkę tylko nie chcę robić reklamy.
Pozdrawiam.
Witaj. To może powinna zmienić terapeutę. Od kiedy się leczy na depresję? A jej mąż wie w ogóle co to znaczy depresja?
Powinien ją wspierać bo samej jej będzie ciężko przez to przejść(sama coś o tym wiem) . Przede wszystkim potrzebne jest jej wsparcie bliskich osób, dobry terapeuta. Poleciłabym Ci dla niej taką stronkę tylko nie chcę robić reklamy.
Pozdrawiam.
Jeśli byś mogła to prosiła bym o tą strone internetową. Raczej wizyta z jej lekarzem jest nie możliwa, obawiam się że w życiu by się na takie coś nie zgodziła. Jest jeszcze jeden problem od dwóch dni nie mam z nią żadnego kontaktu, bo mąż wziął jej telefon nie pozwolił z nikim rozmawiać żeby jeszcze bardziej jej nie dołować, boję się bo miała tylko mnie a teraz nie mam jak z nią porozmawiać...Boję się że może być coraz gorzej:/
Ta strona to : Tacy jak ja.pl. jak mąż mógł wziąć jej telefon, w jakim celu??? nie rozumiem to chyba działa w przeciwną stronę. Mnie by na pewno takie zachowanie nie pomogło... Ale skoro nie możesz się z nią skontaktować to po prostu ją odwiedź to chyba lepsze niż rozmowa telefoniczna.
Pozdrawiam.