Witam kilka lat temu mialam wypadek ktos probowal zaciagnac mnie do lasu na szczescie nic mi sie nie stalo ucieklam tej osobie. Od tego czasu nie zasypiam bez zapalonego swiatla zawsze musi byc wlaczone
najgorsze sa sytuacje kiedy w domu wszyscy spia a ja w czasie tej ciszy slysze rozne odglosy i zaczymam zastanawiac sie czy zamknelam garaz czy sprawdzialm wszystkie dzrzwi w domu zaczynam sie tak nakrecac ze nie moge zasnac. Dodatkowo przerazaja mnie pajaki strasznie sie ich boje. Prosze pomocy czy mozna pozbyc sie tych lekow chcialabym normalnie zasypiac bez obawy ze nie zamknelam drzwi ze slysze ze ktos chodzi na dole w domu to jest straszne I jeszcze ten strach przed pajakami. Dziekuje za pomoc
Cześc ! Musisz iśc do lekarza , najlepiej psychiatry , albo psychologa , moim zdaniem masz nerwicę natręctw , ja też tak miałam i mam , ale walczę z tym , teraz sama . Pająków tez się okropnie boję , niestety to nasza fobia, czyli zaburzenia nerwicowe .Fobie są całkowicie uleczalne w procesie psychoterapeutycznym, którego długość zależna jest od poziomu i czasu trwania danej fobii. Leczenie może również odbywać się metodą farmakologiczną, jednak najlepsze rezultaty uzyskuje się łącząc obie formy leczenia. W zależności od pacjenta i przyczyn jego lęków, jedna forma leczenia może być skuteczniejsza od drugiej.
Koniczynko: Wyruszaj do psychologa albo psychiatry
Oni najlepiej w tym Ci pomogą
ja też mam swoje fobie między innymi te ktore wymieniłaś i radzę sobię z nimi ![]()
proponuje Ci zaspypiać przy włączonym tv. Wówczas noc i ta cisza nie będzie taka straszna, oczywiscie na początku cięzko będzie Ci się przyzwyczaić ale myślę że to jest dobry pomysł ![]()
Witam dziekuje za odpowiedzi zdaje sobie sprawe z tego ze powinnam zglosic sie do specjalisty tak naprawde chcialabym poradzic sobie z tym sama. Roxana napisalas ze radzisz sobie teraz sama jak to robisz? Jak myslicie bez pomocy psychologa czy psychiatry moge poradzic sobie z tym sama? I czy tego typu zaburzenia moga sie poglebiac bez leczenia. moje objawy trwaja od 9 lat I zaczynaja robic sie nieznosne.
6 2010-01-05 09:33:55 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-01-05 09:37:05)
Koniczynko , ja miałam więcej fobii , a nerwica natręct nie dawała mi przeżyć spokojnie jedego dnia , poszłam oczywiście do lekarza , bo czułam że nie dam rady . Cierpiałam na to wszystko juz jako dziecko , moje przeżycia się do tego przyczyniły , podobno jestem za bardzo wrażliwa . Nie leczyłam sie długo , bo trwało to tylko nie całe dwa lata , za namową męża odstawiłam lekarstwa , bo one tylko tłumiły we mnie wszystko to czego się bałam , ale dzięki nim nauczyłam się panować nad sobą . Strach przed ciemnością pokonałam szybko , zmuszałam się do wychodzenia z domu po zmroku np. do sąsiadki .Bałam się okropnie , ale w końcu pokonałam samą siebie . Strach miał tylko wielkie oczy . Gorzej z tymi pająkami , boję się ich do dzisiaj i krzyczę za karzydym razem , gdy widzę pająka , ale juz nie tak panicznie jak kiedyś . Brzydzę się pająków , choć pajęczaki mi nie przeszkadzają , potrafie go nawet wziąść do ręki , ale tylko na moment . Walczę z wszystkim sama , czasem mąż pomaga , wmawiam sobie że jestem odważna . To pomaga , ale bardzo męczy . Teraz nocami śpię jak dziecko i nie boję się zasypiać . Fobie to trudniejsza sprawa , bo prócz pająków boję się , głębi , wysokości . Klaustrofobię pokonałam , włążąc do rezosnasu manetycznego , gdzie z początku wydawało mi się że się uduszę , leżałam tam i walczyłam z moim strachem , aż przestałam się bać , może nie zupełnie , ale teraz mnie to już nie przeraża . Najważniejsza jest nasza podświadomość , trzeba nad nią zapanować choćby w umiarkowanym stopniu , a życie będzie prostsze. W każdym bądź razie radzę odwiedzić lekarza , to najprostsza droga .
O pajakach na reke olbrzyma trzeba wziaść a z tym chodzeniem do psychologa
Ja pokonałam swój lęk przed pająkami oswajając go przymusowo. Mieszkam w miejscu, gdzie pająki są dość sporych rozmiarów. Początki były bardzo ciężkie, ale kupiłam sobie atlas z pająkami i zaczęłam czytać o ich zwyczajach, gatunkach. Kiedy to wszystko poznałam, to stały się dla mnie bardziej swojskie, zaczęłam rozumieć, czym powodowane są ich niektóre zachowania i przestałam się bać. Najbardziej boimy się tego, co nieznane.