Nikt nie każe Wam lubić siebie, ale proszę o nieobrażanie innych użytkowników! Proszę powrócić do tematu wątku.
Posty odbiegające od tematu usunęłam.
moderatorka apoteoza
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Masturbacja a spowiedz ?
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Nikt nie każe Wam lubić siebie, ale proszę o nieobrażanie innych użytkowników! Proszę powrócić do tematu wątku.
Posty odbiegające od tematu usunęłam.
moderatorka apoteoza
To ja tak tylko krotko, odpowiadajac na pytanie zadane w temacie :
Podczas spowiedzi mowie o masturbacji. Dopiero od niedawna, przez wiekszosc swojego zycia to zatajalam i msuze przyznac ze dopiero kiedy po raz pierwszy sie z tego wyspowiadalam i dostalam rozgrzeszenie, poczulam wielka ulge (niewykluczone, ze polaly sie lzy
).
Zgadzam sie z tym, ze bez sensu jest grzeszenie i bieganie co chwila do spowiedzi z "mocnym postanowieniem poprawy" ktore odczuwamy tylko przez kilka minut/dni, a pozniej grzeszymy dalej.
Od kilku miesiecy mam chlopaka i do tej calej masturbacji doszedl tez przedmalzenski seks. Nie czuje, zebym robila cos zlego, ale wiem, ze wg. kosciola katolickiego robie, wiec na najblizszych kilka miesiecy? lat? chyba pozegnam sie ze spowiedzia. A szkoda.
Ostatni raz u spowiedzi byłam przed bierzmowaniem, czyli dawno i nie spowiadałam się z masturbacji. Niech tam się nie napala księżulek za dużo
Inna sprawa, że nie czuję się chrześcijanką, więc nie jest mi potrzebna spowiedź. Bierzmowana byłam tylko dlatego, bo wiedziałam, że w innym wypadku mama mi żyć nie da ![]()
Czarna 21 !!!!!!!!!!!!!!!!!
Moim zdaniem jesteś niewolnicą twojej mamy , nie masz własnego zdania. Albo robię coś z przekonania i wiary, albo nie.
W sprawie orientacji się postawiłam, więc niewolnicą nie jestem. I mam własne zdanie, czasem jednak tak jest łatwiej, niż mieć przesrane w domu.
co do tematu: jeśli już mi się zdarzy się masturbować, to potem się z tego spowiadam. jednak potrafię utrzymać emocje na wodzy i często do tego nie dochodzi.
seks... to już całkiem inna bajka ![]()
Spowiadać się z masturbacji? Bez sensu. Co jest niby w tym złego?
dlaczego bez sensu? może i jest w tym trochę biologii, ale ja chodzę do kościoła i jakbym się miała nie wyspowiadać z masturbacji to sama bym się czuła nie fair w stosunku do siebie.
wydaje mi się, że to jest indywidualna sprawa, czy się spowiadać czy nie.
* więcej grzechów nie pamiętam * to pomoże ![]()
a ja myślę, że nie. bo to już jest kolejne kłamstwo...
skoro pamiętam, że się masturbowałam to jak mogę powiedzieć, że nie pamiętam?
idę do spowiedzi, żeby się oczyścić z grzechu, a nie w trakcie niej nabywać kolejne... jeśli się miało odwagę do masturbacji, to powinno ise mieć ją również do wyspowiadania się niej. może dlatego nie często mi się to zdarza ![]()
widzę że znalazło się wielu idealnych wierzących katolików
ciekawa jestem czy w praktyce też tak jest jak Mówicie ![]()
widzę że znalazło się wielu idealnych wierzących katolików
ciekawa jestem czy w praktyce też tak jest jak Mówicie
ja się nie wstydzę, że chodzę do kościoła co tydzień w niedzielę... rzadkością jest (i to ogromną) jak nie pójdę.
a jak mi się zdarzy TO zrobić, to się spowiadam z tego...
fakt, co miesiąc się nie spowiadam, tylko zwykle od świąt do świąt, ale jak się spowiadam, to już ze wszystkiego, bez względu na wstyd.
No dobrze, ale powiedzcie mi, co jest złego w masturbacji? Chodzi o to, że przyjemności cielesne ogólnie są złe? I dlaczego? Nie rozumiem tej kwestii.
No dobrze, ale powiedzcie mi, co jest złego w masturbacji? Chodzi o to, że przyjemności cielesne ogólnie są złe? I dlaczego? Nie rozumiem tej kwestii.
Znalazłam w sieci taki oto cytat: "Zarówno Urząd Nauczycielski Kościoła wraz z niezmienną tradycją, jak i zmysł moralny chrześcijan stanowczo stwierdzają, że masturbacja jest aktem wewnętrznie i poważnie nieuporządkowanym. Bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie narządów płciowych poza prawidłowym współżyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości. Poszukuje się w niej przyjemności płciowej poza relacją płciową, wymaganą przez porządek moralny, która urzeczywistnia w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddawania się sobie i przekazywania życia ludzkiego. "
Generalnie rzecz ujmując Urząd Nauczycielski Kościoła potępia masturbację z tego samego powodu, z którego potępia antykoncepcję i stosunki oralne. Dla mnie osobiście ten argument jest niewystarczający, zwłaszcza, że obecnie Kościół Katolicki przyznaje, że stosunek małżeński nie służy tylko i wyłącznie prokreacji i zezwala na świadome sterowanie płodnością w celu uniknięcia ciąży. Zatem Kościół przyznaje, że narządy płciowe można "używać" nie tylko w celu prokreacji ale również w celu sprawiania przyjemności, a nawet tylko w tym celu (wszak gdy małżonkowie uprawiają seks ze świadomością że kobieta jest w fazie cyklu niepłodnym to nie robią tego w celu spłodzenia potomstwa a tylko dla przyjemności).
Dla Katolika jednak Urząd Nauczycielski Kościoła jest czymś w rodzaju wyroczni w kwestii moralności, więc nie pozostaje mu nic innego jak się z tego spowiadać, nawet jeśli się z nim nie zgadza.
Nie zgodzę się z przedmówcą.
To co zostało zacytowane z poście wyżej to wymysły ludzi, nawet nie religii, po prostu ludzi... Czy się z tego spowiadać? Jasne że nie, bo i z czego? Takie teksty, reguły, są aktualizowane, zmieniane cały czas, Bóg to zmienia? Nie. To człowiek i jego wymysły.
A teraz czekam na chłostę od fanatyków religijnych...
Mysle, ze masturbacja to pikus w porownaniu z tym co wyczyniaja niektorzy ksieza, a potem "w czystosci"odprawiaja msze...
BLEEEEEEEEEE.........
ja popieram obie przedmówczynie. Wedle stwierdzenia, gdyby bóg nie chciał, żebyśmy się masturbowali dałby nam krótsze ręce. Jeśli ktoś dobrze się czuje z tym co robi to nie rozumiem dlaczego kościołowi miałoby być z tym źle? Moja sypialnia, sofa, kanapa, mniejsza co, nie robię tego w kościele więc naprawdę nie wiem w jaki sposób w niego godzę.
A co do tej czystości, świętości i cnoty to chyba lepiej, aby pewna część ludzi się masturbowała niż traciła dziewictwo w wieku 15 lat. Takie moje skromne zdanie.
spoko spoko dziewczyny .. księża na pewno też się masturbują
porażka! jak możesz pisać tak o osobie duchownej - okropność .
ten wątek to porażka.
Mysle, ze masturbacja to pikus w porownaniu z tym co wyczyniaja niektorzy ksieza, a potem "w czystosci"odprawiaja msze...
BLEEEEEEEEEE.........
skąd wiesz?
nie chodzę często do kościoła-ale po tych postach wogóle nie pujdę... bo będe miała idiotyczne myśli !
Polecam wszystkim zrobić rachunek sumienia
No bo Kochani jeżeli to nie jest niemoralne, to dlaczego nie masturbujemy się przy np rodzicach?
Seks małżeński jest normalny i dobry, kochasz się przy swoich dzieciach?
ten wątek to porażka.
nikt nie zmusza cię do zabierania tu głosu
jablonka, karmiinowa - nie piszcie postów jeden pod drugim! Opcja "Edytuj" działa i ma się dobrze
Leila01 napisał/a:Mysle, ze masturbacja to pikus w porownaniu z tym co wyczyniaja niektorzy ksieza, a potem "w czystosci"odprawiaja msze...
BLEEEEEEEEEE.........skąd wiesz?
Skad wiem?:) Kochana, gdy dowiedzialam sie o pewnej rzeczy /sprawie/ to po prostu odechcialo mi sie chodzic do kosciola...
Troche czasu minelo od tego zajscia a ja mam taki wstret do ksiezy, ze szok!
Smiac mi sie chce jak "nawracaja" ludzi a sami odwalaja takie cyrki, ze to sie w gowie nie miesci.
Chodze do kosciola ale dla wlasnej potrzeby a nie wysluchiwac odklepywanych mszy.
Nie cierpie tych "panow" i nawet teraz czuje mdlosci.
Wiekszosc z nich to albo bi albo homo i niech kazdy mowi co chce ale mnie nie przekona do zmiany zdania.
Owszem, zdarzaja sie ksieza z powolania ale to rzadkosc.
Dla mnie to jest jedna wielka SEKTA!.
SZkoda, ze nie pamietam forum o ksiezach w zwiazku.
Normalnie, anonimowo wypowiadaja sie tam.
Przeciez to sa zdrowi ludzie, ktorzy maja swoje potrzeby.
A jakie maja fantazje....ble...
Nawet myslac o nich to mam odruch wymiotny.
P.S.
Po przeczytaniu mojego postu mozna wywnioskowac, ze to ja /fuuuuuuuu/ mialam te stycznosc z ksiedzem:)
Nieeeeeeeeee, w zyciu!
Nie powiem skad ale wiem.
Jablonka....a co Ty myslisz, ze oni sa swieci?
Poczytaj sobie ilez zacnych ksiezy odstepuje z kleru.
Niestety wiekszosc z/w na to, ze zyje z kobietami, mezczyznami etc.
Tylko kosciol to tuszuje.
Dla mnie to jest smieszne.
Jest celibat. Kazdy to wie. To po cholere pchaja sie tam?
Dla homo i bi to raj.
Gdyby nie bylo celibatu, z pewnoscio tak wiele POWOLAN by nie bylo:)
I mozecie niektorzy na mnie psioczyc ale dla mnie to wiekszosc zaklamanych patalachow!
Zirytowalam sie....
Post przeniesiony:
Mam pytanie. Czy onanizm jest grzechem?
czy spowiadac sie z masturbacji ?
Każdy człowiek wierzący gdy coś robi powinien zapytać siebie: a gdzie w tym wszystkim jest Bóg? Jaki jest duch (cel) mojego zachowania?
Katolika obowiązuje nie tylko Biblia, ale też KKK i inne dokumenty stworzone przez watykańską administrację także sprawa jest jednoznaczna. Spowiadać z masturbacji się trzeba chyba, że ktoś spowiedź chce tylko odhaczyć. W takiej sytuacji można powiedzieć co się chce.
Jeśli jesteś katolikiem- nie wolno ci się masturbować, ani uprawiać seksu przedmałżeńskiego. I koniec! Dlaczego wy katolicy nie zważacie na zakazy i nakazy swojej religii, robicie tak wiele zakazanych rzeczy a potem hop- do spowiedzi i sumienie czyste... Albo jesteś katolikiem albo nie. I to twój wybór ale jeśli wybierasz taką religię to stosuj się do jej zasad. To proste.
Niektórzy chcą zjeść ciastko i mieć ciastko. Kiedyś na pierwszym spotkaniu dziewczyna powiedziała mi, że jest katoliczką i nie lubi jak ktoś śmieje się z tej religii co akurat mi często się zdarza. Po chwili dodała, że ona jest nowoczesną katoliczką, a nie żadną cnotką niewydymką...
Jestem katolikiem, wiem, że według mojej wiary masturbacja to grzech ciezki, i przyjmuje to do wiadomości. Robię to raz lub dwa na miesiąc bo pragnę poczuć ta przyjemność a potem się w niedzielę spowiadam. Nie jestem uzależniony, marzy mi się tylko poczuć to raz na jakiś czas. Czy moje spowiedzi się ważne czy postępuje jak hippkryta?
P S
Jeśli ktoś napisze że katolik nie może to po co jest spowiedź?
Jestem katolikiem, wiem, że według mojej wiary masturbacja to grzech ciezki, i przyjmuje to do wiadomości. Robię to raz lub dwa na miesiąc bo pragnę poczuć ta przyjemność a potem się w niedzielę spowiadam. Nie jestem uzależniony, marzy mi się tylko poczuć to raz na jakiś czas. Czy moje spowiedzi się ważne czy postępuje jak hippkryta?
P S
Jeśli ktoś napisze że katolik nie może to po co jest spowiedź?
Podczas spowiedzi powinieneś żałować za swoje grzechy i okazać skruchę, a następnie poprawić się.
Jestem katolikiem, wiem, że według mojej wiary masturbacja to grzech ciezki, i przyjmuje to do wiadomości. Robię to raz lub dwa na miesiąc bo pragnę poczuć ta przyjemność a potem się w niedzielę spowiadam. Nie jestem uzależniony, marzy mi się tylko poczuć to raz na jakiś czas. Czy moje spowiedzi się ważne czy postępuje jak hippkryta?
P S
Jeśli ktoś napisze że katolik nie może to po co jest spowiedź?
Moim zdaniem Twoja spowiedź jest nieważna, nie ma postanowienia poprawy, a nawet, jeśli jest, to chwilowe, wiesz, że grzech popełnisz znowu.
I popełniasz. Po co być wyznawcą czegoś, z czym się nie zgadzasz?
Spowiedź zakłada mocne postanowienie poprawy. U Ciebie go nie ma, więc jest nieważna.
Moim zdaniem Twoja spowiedź jest nieważna, nie ma postanowienia poprawy, a nawet, jeśli jest, to chwilowe, wiesz, że grzech popełnisz znowu.
I popełniasz. Po co być wyznawcą czegoś, z czym się nie zgadzasz?
Rasputin uważał inaczej, że trzeba grzeszyć, bo inaczej nie można byłoby właściwie odprawić spowiedzi, nie byłoby czego żałować, spowiedź byłaby niepełna,
... a że potem znowu to robił (dzikie orgie), no przecież, co jakiś czas trzeba się spowiadać.
Zarzut, że chwilowe postanowienie jest słaby na tzn. łożu śmierci też tylko na chwilę można sobie pożałować.
Słuchajcie, a skąd macie pewność, że idąc do spowiedzi, nie karmicie chorej fantazji niewyżytego seksualnie księdza?
Nie ma pewności, dlatego ja nie chodzę do spowiedzi.
W ogóle nie chodzę do kościoła.
Cyngli napisał/a:Moim zdaniem Twoja spowiedź jest nieważna, nie ma postanowienia poprawy, a nawet, jeśli jest, to chwilowe, wiesz, że grzech popełnisz znowu.
I popełniasz. Po co być wyznawcą czegoś, z czym się nie zgadzasz?Rasputin uważał inaczej, że trzeba grzeszyć, bo inaczej nie można byłoby właściwie odprawić spowiedzi, nie byłoby czego żałować, spowiedź byłaby niepełna,
... a że potem znowu to robił (dzikie orgie), no przecież, co jakiś czas trzeba się spowiadać.
Zarzut, że chwilowe postanowienie jest słaby na tzn. łożu śmierci też tylko na chwilę można sobie pożałować.Słuchajcie, a skąd macie pewność, że idąc do spowiedzi, nie karmicie chorej fantazji niewyżytego seksualnie księdza?
Popatrz, a wychodząc poza dom karminy pedofilii, gwałcicieli, zboczeńców itp, a mimo to i tak to robimy.
Averyl napisał/a:Cyngli napisał/a:Moim zdaniem Twoja spowiedź jest nieważna, nie ma postanowienia poprawy, a nawet, jeśli jest, to chwilowe, wiesz, że grzech popełnisz znowu.
I popełniasz. Po co być wyznawcą czegoś, z czym się nie zgadzasz?Rasputin uważał inaczej, że trzeba grzeszyć, bo inaczej nie można byłoby właściwie odprawić spowiedzi, nie byłoby czego żałować, spowiedź byłaby niepełna,
... a że potem znowu to robił (dzikie orgie), no przecież, co jakiś czas trzeba się spowiadać.
Zarzut, że chwilowe postanowienie jest słaby na tzn. łożu śmierci też tylko na chwilę można sobie pożałować.Słuchajcie, a skąd macie pewność, że idąc do spowiedzi, nie karmicie chorej fantazji niewyżytego seksualnie księdza?
Popatrz, a wychodząc poza dom karminy pedofilii, gwałcicieli, zboczeńców itp, a mimo to i tak to robimy.
??? że niby wychodzisz z domu i każdemu napotkanemu przechodniowi opowiadasz o swojej masturbacji??? opowiadasz o swoich fantazjach, o intymności? a wśród tych przypadkowych przechodniów, praktycznie każdy niezaspokojony i zbokowaty, bo teoretycznie nie zaspokaja swoich naturalnych potrzeb. Dobrze rozumiem twoją zaczepkę?
Patryk555 napisał/a:Jestem katolikiem, wiem, że według mojej wiary masturbacja to grzech ciezki, i przyjmuje to do wiadomości. Robię to raz lub dwa na miesiąc bo pragnę poczuć ta przyjemność a potem się w niedzielę spowiadam. Nie jestem uzależniony, marzy mi się tylko poczuć to raz na jakiś czas. Czy moje spowiedzi się ważne czy postępuje jak hippkryta?
P S
Jeśli ktoś napisze że katolik nie może to po co jest spowiedź?
Moim zdaniem Twoja spowiedź jest nieważna, nie ma postanowienia poprawy, a nawet, jeśli jest, to chwilowe, wiesz, że grzech popełnisz znowu.
I popełniasz. Po co być wyznawcą czegoś, z czym się nie zgadzasz?
Wierzę w Boga, wiem, że Bóg ustanowił kościół i nakazał wierzącym przynależeć do wspólnoty. Wierzę w ważność spowiedzi tak samo jak w chrzest i wiem że poprzez chrzest zostałem włączony do tego kościoła a nie innego i zmiana lub odejście jest grzechem. Mogę ewentualnie mieć protensje do rodziców za wybór kościoła ale postapili jak postapili. Jakbym nie wierzył toby sprawy nie bylo, odszedłbym i zapomniał o jakiekolwiek religii, a skoro wierzę i zostałem włączony do kościoła katolickiego to wiem że jego nauki mnie obowiązują, chrztu nawet apostazja nie wymaze. Dla mnie jako osobie wierzącej i ochrzczonej w tym kościele masturbacja jest grzrchem, odejście z tego kościoła też. Wiem, że Bóg jest jeden ale według mego zdania Bóg oceni i osądzi według przynależności do danej religii. Od miejsca ochrzczenia, i czy będę praktykował czy nie czy dokonam apostazji czy nie, do śmierci pozostane katolikiem, najwyżejej grzesznym, bo chrzest w danym kościele jest niewymazalny. Ateista oleje sprawę, ja jako że wierzę do jest dla mnie sprawa ważna.
Wracając do sedna sprawy, mam dylemat z tym. Idąc do spowiedzi po tym czynię nie chce tego więcej, ale mija pewien czas i marzy mi się to i niestety robię pokusa jest na tyle silna. Po spowiedzi myślę żeby tego już nie robić ale gdzieś w tyle głowy siedzi myśl że i tak pewnie za jakiś czas....nie wiem jak postąpić. Jakby nie było spowiedzi to wiem że nie mogę i koniec, ale tyle mówią że można się wyspowiadać.
TypowyCharlie napisał/a:Averyl napisał/a:Rasputin uważał inaczej, że trzeba grzeszyć, bo inaczej nie można byłoby właściwie odprawić spowiedzi, nie byłoby czego żałować, spowiedź byłaby niepełna,
... a że potem znowu to robił (dzikie orgie), no przecież, co jakiś czas trzeba się spowiadać.
Zarzut, że chwilowe postanowienie jest słaby na tzn. łożu śmierci też tylko na chwilę można sobie pożałować.Słuchajcie, a skąd macie pewność, że idąc do spowiedzi, nie karmicie chorej fantazji niewyżytego seksualnie księdza?
Popatrz, a wychodząc poza dom karminy pedofilii, gwałcicieli, zboczeńców itp, a mimo to i tak to robimy.
??? że niby wychodzisz z domu i każdemu napotkanemu przechodniowi opowiadasz o swojej masturbacji??? opowiadasz o swoich fantazjach, o intymności? a wśród tych przypadkowych przechodniów, praktycznie każdy niezaspokojony i zbokowaty, bo teoretycznie nie zaspokaja swoich naturalnych potrzeb. Dobrze rozumiem twoją zaczepkę?
Nie ale możemy na taką osobę trafić, nie ma co bagatelizować. Wszędzie dana jednostka się trafić może więc takie uogólnianie jest bezsensu. Myślisz że każdy ksiądz tylko czeka aż ktoś mu się zacznie spowiadać z życia i swojej seksualności, że każda osoba ze szczegółami opowiada jak uprawia seks?
Przykro mi, ale tego nie można ominąć. Albo w lewo, albo w prawo. Bierzesz wiarę i wyznanie z całym "bagażem" niedogodności, albo lepiej całkiem daj sobie spokój.
TypowyCharlie napisał/a:Averyl napisał/a:Rasputin uważał inaczej, że trzeba grzeszyć, bo inaczej nie można byłoby właściwie odprawić spowiedzi, nie byłoby czego żałować, spowiedź byłaby niepełna,
... a że potem znowu to robił (dzikie orgie), no przecież, co jakiś czas trzeba się spowiadać.
Zarzut, że chwilowe postanowienie jest słaby na tzn. łożu śmierci też tylko na chwilę można sobie pożałować.Słuchajcie, a skąd macie pewność, że idąc do spowiedzi, nie karmicie chorej fantazji niewyżytego seksualnie księdza?
Popatrz, a wychodząc poza dom karminy pedofilii, gwałcicieli, zboczeńców itp, a mimo to i tak to robimy.
??? że niby wychodzisz z domu i każdemu napotkanemu przechodniowi opowiadasz o swojej masturbacji??? opowiadasz o swoich fantazjach, o intymności? a wśród tych przypadkowych przechodniów, praktycznie każdy niezaspokojony i zbokowaty, bo teoretycznie nie zaspokaja swoich naturalnych potrzeb. Dobrze rozumiem twoją zaczepkę?
Przecież nikt nie opowiada księdzu ovseoich fantazjach czy szczegółach grzechu, nie wiem o czym ty w ogóle piszesz. Ogólnie się mówi zgrzeszylem/am, współżyciem/masturbacja/nieczysta myślą/czy oglądaniem pornografi, ewentualnie podać liczbę, czy raz czy kilka czy regularnie. Nikt normalny nie opowiada szczegółow o czym fantazjuje czy jak się madturbuje, przecież to chore, a jakby nawet ksiądz spytał można odmówić lub odejście od konfesjonału. Konfesjonału często są w ciemnych miejscach lub zamykane, a ksiądz siedzi a wprost a osoba spowoadajaca się z boku księdza. Rzadkość jak ksiądz spojrzy nawet na twarz gdzie i tak mało widać. Takie wyznania grzechu że ktoś się z kimś przespał czy zrobił sobie dobrze to dla nich taka codzienność że nie robi to chyba na żadnym wrażenia. Już sto razy jest według mnie wizyta dziewczyny u ginekologa gdzie też trzeba mówić o seksie okresach i do tego rozebrać się do naga miejsc intymnych, a zbokow nie brakuje.
Przykro mi, ale tego nie można ominąć. Albo w lewo, albo w prawo. Bierzesz wiarę i wyznanie z całym "bagażem" niedogodności, albo lepiej całkiem daj sobie spokój.
Rozumiem, czyli muszę całkowicie przestać i nigdy już nawet raz? A jeśli tak to po co byłaby spowiedź? Chcę to sobie poukładać jakoś.
Już sto razy jest według mnie wizyta dziewczyny u ginekologa gdzie też trzeba mówić o seksie okresach i do tego rozebrać się do naga miejsc intymnych, a zbokow nie brakuje.
Wizyta medyczna gorsza od spowiedzi?
Żartujesz?
Okres jest naturalny, seks tez. Lekarz jak jest nieprofesjonalny to się zglasza. Wątpię żeby ktos zostawal ginekologiem bo jest zbokiem.
Ze swymi rozterkami i chęcią targowania zwróć się do kapłana (niekoniecznie z Twej parafii), on rozwieje Twe wątpliwości.
Tłumaczenie młodemu. Jeżeli jesteś tak zwana "ciepła kluska", czyli zatłuszczony, słaby i nieśmiały koleś, który myśli o jakiś odżywkach, przypakowaniu, nabraniu masy mięśniowej i jednocześnie "jedziesz na ręcznym". Wiedz że to testosteron jest największym stymulantem tkanki mięśniowej. Co to oznacza w praktyce?
Powstrzymujesz się tydzień, a testosteron wzrasta o 45%.
Powstrzymasz się dziewięć miesięcy, a stracisz wszystkie "zapasy" tkanki tłuszczowej.
Łatwo nie będzie, ale efekt gwarantowany. Tak poza religią. (ale prędzej jakiś stary troll się trafi)
Tłumaczenie młodemu. Jeżeli jesteś tak zwana "ciepła kluska", czyli zatłuszczony, słaby i nieśmiały koleś, który myśli o jakiś odżywkach, przypakowaniu, nabraniu masy mięśniowej i jednocześnie "jedziesz na ręcznym". Wiedz że to testosteron jest największym stymulantem tkanki mięśniowej. Co to oznacza w praktyce?
Powstrzymujesz się tydzień, a testosteron wzrasta o 45%.
Powstrzymasz się dziewięć miesięcy, a stracisz wszystkie "zapasy" tkanki tłuszczowej.
Łatwo nie będzie, ale efekt gwarantowany. Tak poza religią. (ale prędzej jakiś stary troll się trafi)
Nie wiem skąd pomysł że ciepła kluska jestem czyli otyły
Szczuply jestem.
adda-m napisał/a:Tłumaczenie młodemu. Jeżeli jesteś tak zwana "ciepła kluska", czyli zatłuszczony, słaby i nieśmiały koleś, który myśli o jakiś odżywkach, przypakowaniu, nabraniu masy mięśniowej i jednocześnie "jedziesz na ręcznym". Wiedz że to testosteron jest największym stymulantem tkanki mięśniowej. Co to oznacza w praktyce?
Powstrzymujesz się tydzień, a testosteron wzrasta o 45%.
Powstrzymasz się dziewięć miesięcy, a stracisz wszystkie "zapasy" tkanki tłuszczowej.
Łatwo nie będzie, ale efekt gwarantowany. Tak poza religią. (ale prędzej jakiś stary troll się trafi)Nie wiem skąd pomysł że ciepła kluska jestem czyli otyły
Powiedzmy że z TV.
Edycja:
Pewnych fizjologicznych "braków" nic Ci nie wyrówna. Wielkości, tej wewnętrznej nikt Ci nie odbierze, jeżeli na prawdzie jest oparta/stoi. Bądź szczery nawet gdy boli, wszyscy to zobaczą. Nawet gdy przed Tobą ukrywają że widzą.
Patryk555 napisał/a:adda-m napisał/a:Tłumaczenie młodemu. Jeżeli jesteś tak zwana "ciepła kluska", czyli zatłuszczony, słaby i nieśmiały koleś, który myśli o jakiś odżywkach, przypakowaniu, nabraniu masy mięśniowej i jednocześnie "jedziesz na ręcznym". Wiedz że to testosteron jest największym stymulantem tkanki mięśniowej. Co to oznacza w praktyce?
Powstrzymujesz się tydzień, a testosteron wzrasta o 45%.
Powstrzymasz się dziewięć miesięcy, a stracisz wszystkie "zapasy" tkanki tłuszczowej.
Łatwo nie będzie, ale efekt gwarantowany. Tak poza religią. (ale prędzej jakiś stary troll się trafi)Nie wiem skąd pomysł że ciepła kluska jestem czyli otyły
Powiedzmy że z TV.
Edycja:
Pewnych fizjologicznych "braków" nic Ci nie wyrówna. Wielkości, tej wewnętrznej nikt Ci nie odbierze, jeżeli na prawdzie jest oparta/stoi. Bądź szczery nawet gdy boli, wszyscy to zobaczą. Nawet gdy przed Tobą ukrywają że widzą.
Nie wiem o co ci chidzi, ale mniejsza z tym. Jeśli szukasz powodu dlaczego nie mam dziewczyny, to odpowiedź jest prosta che się zakochać, nawet byłem zakochany ale niekoniecznie z wzajemniscia. Może lepiej niech w dziale religia wypowiadają się osoby wierzące bo cóż w dziale kulinarnym mieliby do powiedzenia osoby które nawet jajka nie potrafią ugotować. To nie dział ''posmiewisko'' z czyichś wierzeń czy przekonań.
Czasem coś tam ugotuję. Poczytam, od teraz Ciebie. ")
Patryk555 pyta się: Rozumiem, czyli muszę całkowicie przestać i nigdy już nawet raz?
No dobrze Patryk... Sądzę, że przy tak dobrej woli poprawy, pozwolimy Ci na raz w miesiącu. ![]()
to pójdziemy do piekła ale nie sądzę, żeby to był dobry pomysł by spowiadać się z tego przed księdzem, bo na pewno nie będzie zachwycony. a poza tym chyba nawet nie umiałabym tego ubrać w słowa w konfesjonale...
Matka Boża która się objawiła w Fatimie 1917 , z Woli Bożej, pokazała trójce dzieci pastuszkom piekło w wieku 8-11 lat Hiacynta, Franciszek, Łucja . Gdy się Matka Boża ostatni raz objawiła dokonała cudu wirującego słońca który widziało 70 tyś ludzi o którym pisała nawet masońska gazeta o seculo (która zwalcza Kościół katolicki ) . Objawił się również Michał Archanioł z ognistym mieczem wycelowanym w ziemie który trzykrotnie powiedział "POKUTA POKUTA POKUTA ". Być może Maryja przemawia do dzieci, bo dorośli już żyją w permanentnym złu i pogardzie dla Boga i Kościoła. A skoro Bóg i uznał że nawet dzieci nie są za małe aby znać takie prawdy wiary jak istnienie piekła, to tym bardziej dorośli powinni zdawać sobie z tego sprawę.
Matka Boża powiedziała że jeśli świat się nie nawróci , to wybuchną gorsze wojny niż I i II W.Ś. razem wzięte...
Wziać dziś pod uwagę skalę zła i grzechów ciężkich... Zabijanie niewinnych, grzechy ciężkie bałwochwalstwo i pogaństwo grzechy ciężkie seksualne: nieczystość, rozpusta, sodomia, pedofilia, cudzołóstwa, pornografia do której dostęp mają nawet dzieci ! Bóg dla nikogo nie chce zła. Ale zobaczcie i przeanalizujcie jak chocby jeden grzech jakie ma skutki zła i jak zniewala. Pornografia i grzechy seksualne niszczą rodziny, niewinność , małżeństwa się rozpadają bo wszystko opiera się nie na miłości czystości seksualnej, ale na pożądliwości i egoiźmie. A rodzina jest podstawową komórką budującą państa, że jeżeli rozpadną się rodziny to rozpadnie się świat cały i ludzkość. Pan Bóg nikogo nie straszy piekłem, ale jeśli człowiek grzeszy to Diabeł zaczyna mieść coraz większy wpływ na tego człowieka poprzez konkretny grzech i słabość tak że człowiek ma ograniczoną wolnosć. A Bóg chce abyśmy byli wolnymi.
Lepiej się upokorzyć w konfesjonale i wyspowiadać niż żyć w kłamstwie. Spowiadanie się księdzu nie jest spowiadaniem się tylko ksiedzu, kapłan jest jedynym pośrednikiem miedzy nami a Bogiem. Nawet Maryja gdy się objawiała to nakazywała posłuszeństwo wpierw kapłanowi.
Pan Jezus założył Kosciół Katolicki i dał władzę kluczy:
Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane J 20 23
Szaweł , późniejszy Paweł który prześladował chrześcijan usłyszał od Jezusa:
A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?» «Kto jesteś, Panie?» - powiedział. A On: «Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Dz 9 4-5
Dlaczego życie w grzechu jest zakłamaniem ? Dlaczego grzech nas powstrzymuje przed spowiedzią świętą ? Otóż można żyć w grzechach, ale jeśli nie chcemy iść się wyspowiadać, to znaczy że mamy o sobie zawyżone i fałszywe mniemanie o sobie i boimy się dowiedzieć o sobie prawdy a to się wiąże nie tylko ze wstydem i upokorzeniem, ale także z uwolnieniem od zła. Człowiek który żyje w zakłamaniu w grzechach i ma dobre mniemanie, i nie przejmuje się tym złem w sensie że się nie wyspoawiadał żyje w iluzji i duchowej pysze , a przyczyną tej pychy był właśnie Lucyfer, który powiedział Bogu non serviam. Sprawa ze spowiedzą się ma podobnie jak z człowiekiem który np nie mył się przez kilka miesięcy i choruje, wmawia sobie że jest dobrze, ale do lekarza nie pójdzie bo by się dowiedział że musi dbać o higiene, że jest chory , a skoro chce mieć dobre mniemanie o sobie i jednocześnie się nie przyznać do brudu to siłą rzeczy musi żyć w zakłamaniu i iluzji.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Masturbacja a spowiedz ?
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024