Cześć!
Śledząc forum anonimowo, postanowiłam dać głos wink a nuż będzie mi dane.
Jestem niezaprzeczalnie molem książkowym. Chciałabym poznać kogoś kto również lubi czytać i się z tym nie kryje. Móc pogadać z kimś na poziomie, nie tylko ze sobą... czytam najróżniejsze gatunki. Ale, ale, do harlequinów nie podchodzę brakuje mi kogoś z kim można dzielić pasję. Luby wspiera i rozumie ale on z tych nieczytających smile aczkolwiek należy mu się szacun za wyrozumiałość do moich zamiłowań, które zajmują znaczną część mieszkania wink szukam kogoś kto ma czas czytać i o tym rozmawiać. Wyskoczyć na kawę z książką/czytnikiem pod pachą? Chętnie! Rzadko piję kawę ale taka latte czemu nie
Ps. Próbowałam poznać kogoś w bibliotece, nie wyszło zważywszy, że ciężko rozmawiać trzymając wieżę z książek ;
Nie ma dla mnie znaczenia wiek i pochodzenie. Płeć również nie stoi na przeszkodzie. Łączmy się mole książkowe!
Jeśli ktoś dotrwał do końca to niech już napisze maila
Cieszy mnie, że jest tu ktoś kto także lubi czytać. Czasem mam wrażenie, że posiadanie wielu półek wypełnionych książkami czyni mnie dziwnym. Napisałem Ci maila
Hej, ja również bardzo lubię czytać i często po zakończeniu jakiejś lektury mam potrzebę pogadać z kimś o niej. Jak się okazuje wokół mnie nie ma tylu czytających. Mój mąż nie czyta, a jak coś mu opowiadam o książce to tylko przytakuje, więc to nie rozmowa tylko mój monolog, a to mnie nie satysfakcjonuje. Aktualnie nie mam tak dużo czasu na czytanie albo po prostu nie umiem go sobie dobrze zaplanować. Mam 4-miesieczną córeczkę i jej poświęcam najwięcej uwagi w ciągu dnia. Być może nigdy nie byłam aż takim molem jak Ty
a teraz tym bardziej nie jestem, ale myślę, że gdy ma się towarzysza do rozmów o książkach to nawet jest większa motywacja do czytania. Bardzo serdecznie pozdrawiam ![]()
Jakie sa wasze ulubione ksiazki?
Hmm do takich które lubię najbardziej należą "Mistrz i Małgorzata", "Jeździec miedziany", "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle", "Muzeum dusz czyśćcowych". Bardzo mi się podoba seria Krystyny Mirek "Willa pod kasztanami, a także Alexandra McCalla Smitha "44 Scotland Street". Wszystkie wymienione są z zupełnie różnych gatunków, co świadczy o tym, że chyba w każdym gatunku może się odnaleźć książka, która mi podejdzie.
Melduję się jako kolejny mól książkowy.
Aktualnie czytam Cherezińskiej "Gra w kości". A dopiero co przeczytałam Bulicz-Kasprzak "Nalewka zapomnienia" (mega pozytywna ksiazka)
Zapraszasz przyjaciela na drugą stronę, a kiedy widzą twoją osobistą bibliotekę, łapiesz ten błysk w ich oczach, jak gwiazdy na niebie, gdy wskazują na twoje półki i mówisz: „Czytałem tę i tę, i tę … ”
Melduję panie poruczniku że mam zaczęte 4 książki.
Jedna to horror lub bardziej pasuje do gatunku opowieści niesamowite.
Druga Benerson Little - Złoty Wiek Piratów. Prawda i mity o piratach.
A trzecia i czwarta to książki ezoteryczne i tytułów podać nie mogę.