Duchowa adopcja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Duchowa adopcja

Czy ktoś z was słyszał o tej formie modlitwy? A może ktoś odmawia? smile

Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą to odmawianie przez 9 miesięcy jednej dziesiątej tajemnicy różańca (tj. popularnej ''dziesiątki różańca'') w intencji dziecka, które jest zagrożone aborcją.
Poprzedza ją następujące przyrzeczenie, które może być złożone publicznie w kościele (np. dziś z okazji Zwiastowania) albo prywatnie:

Najświętsza Panno, Bogurodzico Maryjo,
wszyscy Aniołowie i Święci.

Wiedziony pragnieniem niesienia pomocy
nienarodzonym, postanawiam mocno i przyrzekam,

że od dnia ....................................

biorę w duchową adopcję jedno dziecko,
którego imię jedynie Bogu jest wiadome,
aby przez 9 miesięcy, każdego dnia,
modlić się o uratowanie jego życia
oraz o sprawiedliwe i prawe życie po urodzeniu. Amen

Codzienną modlitwę dziesiątki różańca poprzedza się jeszcze krótką intencją:

Panie Jezu za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością oraz za wstawiennictwem świętego Józefa, "Człowieka Zawierzenia", który opiekował się Tobą po urodzeniu, proszę Cię w intencji tego nienarodzonego dziecka które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady i które duchowo adoptowałem. Proszę, daj rodzicom tego dziecka miłość i odwagę, aby zachowali je przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

Nie wymaga to więc wiele czasu, a wierzący są przekonani o sile modlitwy. smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Duchowa adopcja

Nigdy nie słyszałam o tej formie modlitwy. Ale uważam takie coś za dobry pomysł, bo sama jestem przeciw aborcji. Chociaż rozumiem niektóre przypadki aborcji, ogólnie jednak jestem przeciw.

3

Odp: Duchowa adopcja

Nie do konca rozumiem sens tej modlitwy. Wiem, ze trzeba mocno wierzyc w moc modlitwy, aby sie zdecydowac na duchowa adopcje. Ale po co? Po to by urodzilo sie niepelnosprawne dziecko, lub dziecko ktore wychowywac sie bedzie w patologi albo kolejne dziecko w sierocincu?

Dzisiaj kosciol obchodzi dzien swiatlosci zycia, w wielu organizacjach koscielnych wierni rozpoczynaja duchowa adopcje.
Co Wy o tym myslicie?

4

Odp: Duchowa adopcja

Kilka/kilkanaście minut modlitwy i jaka lekkość w sercu, jak rośnie mniemanie o sobie. Znacznie więcej wysiłku wymaga udzielenie realnej pomocy, a pomaganie codzienne... . Cóż.

5

Odp: Duchowa adopcja
Wielokropek napisał/a:

Kilka/kilkanaście minut modlitwy i jaka lekkość w sercu, jak rośnie mniemanie o sobie. Znacznie więcej wysiłku wymaga udzielenie realnej pomocy, a pomaganie codzienne... . Cóż.

Jakże żałuję, nie po raz pierwszy zresztą, że nie ma tu opcji "lubię to!".

6

Odp: Duchowa adopcja

Ci wszyscy krzykacze przeciwni aborcji rozumiem że dzieci ciężko chorych, bo zdrowych jest w Polsce oczywiście nielegalna, to gdzie byli jak matki protestowali w sejmie? Ilu się zjawiło z pomocą choćby z poparciem tych matek niepełnosprawnych dzieci? Ilu przyjdzie tych przeciwników aborcji cięzko chorych płodów choćby potem do szpitala i pomoże matce przy dziecko? Żeby nie było, że jestem za aborcją, tylko modlitwa sprawy nie załatwi, bo potrzebna jest realna pomoc, a potem jakoś nikt pomóc nie chcę.

7

Odp: Duchowa adopcja
aldona321x napisał/a:

Ci wszyscy krzykacze przeciwni aborcji rozumiem że dzieci ciężko chorych, bo zdrowych jest w Polsce oczywiście nielegalna

Jest oczywiście nielegalna, ale jest faktem. Kto nie chce w Polsce ryzykować może wyjechać do któregoś z ościennych krajów i bez problemu usunąć niechciana ciążę. Nielegalność aborcji de facto oznacza jedynie że nie można jej dokonać oficjalnie i w związku z tym ceny są wyższe niż gdyby to był legalny zabieg.

8

Odp: Duchowa adopcja
Wielokropek napisał/a:

Kilka/kilkanaście minut modlitwy i jaka lekkość w sercu, jak rośnie mniemanie o sobie. Znacznie więcej wysiłku wymaga udzielenie realnej pomocy, a pomaganie codzienne... . Cóż.

No wlasnie, to jest bardzo przykre, ze wiekszosc, ktora podejmuje duchowa adpocje odbebni te jednorazowa modlitwe, ma dzieki temu spokojne sumienie i uznaje sie za wielkich bohaterow, bo oni "zycie ludzkie uratowali". A realnie nie pomoga. Ja tez nie pomagam, ale nie nawoluje kogos do zrobienia czego, z czym ciezko sie bedzie zmierzyc. Bo wiem, ze nawet jak namowie, to pozniej nie pomoge...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024